Skuteczny sprzeciw, a pismo od kancelarii Prawnej reprezentującej Ultimo

  • Autor wątku Autor wątku annasti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

annasti

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
14
Witam,
Mam ogromną prośbę o uświadomienie mnie co dalej mam robić. W maju br dostałam nakaz do zapłaty w postępowaniu upominawczym z Sądu Rejonowego. Dotyczył on długu karty kredytowej z roku 2008. Napisałam sprzeciw do Sądu, który okazał się skuteczny (Sąd w uzasadnieniu napisał 30.07.14 "pozwana wniosła skutecznie sprzeciw od nakazu zapłaty, tym samym nakaz zapłaty utracił moc".)
W dniu dzisiejszym otrzymałam od Kancelarii Prawnej reprezentującej Ultimo pismo z dnia 08.08.14 "ostateczną przedegzekucyjną propozycję spłaty zadłużenia", którą miałam uiścić do 18.08 br.
Proszę o pomoc. Wg mnie sprawa jest zakończona, jak mam się odnieść do pisma otrzymanego dzisiaj?
 
annasti napisał:
Proszę o pomoc. Wg mnie sprawa jest zakończona, jak mam się odnieść do pisma otrzymanego dzisiaj?



Nie rób NIC.
Czekaj na pozew z sądu. Czy z tym listem z 30.07.14 dostałeś informację, że musisz odpowiedzieć na pozew?

Jak dostaniesz pozew napisz na forum to pomożemy dalej .

Na pisma z kancelarii nie odpowiadaj.
CHYBA ŻE należność istnieje (powód jest ją w stanie udowodnić) oraz jest nie przedawniona - wtedy negocjuj, ale to są sporadyczne przypadki.
 
Robilee napisał:


Annasti nie napisała nic o pozwie, przywołanych dowodach.
Więc z lektury forum wątków od Ultimo domyślam się, że w tym przypadku na 99% należność nie istnieje na gruncie prawa cywilnego.
Ultimo pewnie przywołało w pozwie umowę cesji długu, a nie przedstawiło samej umowy, faktur poświadczających w ogolę istnienie wierzytelności.

Stąd taki wniosek. Tym bardziej, że sprawa i tak jest już na etapie sprawy sądowej.


Co innego, jeśli wierzytelność jest udokumentowana i nie przedawniona - wtedy warto rozmawiać, negocjować ugodę na korzystnych warunkach.
 
Ostatnia edycja:
rafmik napisał:
Nadal nie rozumiem rady, "nie odpisywać". Przecież można odpisać, np. że nie zamierza się zapłacić.
rafmik napisał:
Więc z lektury forum wątków
Nie twórz sobie na takiej podstawie statystyk. Na forum opisywane są tylko sprawy "sporne". O tych oczywistych zwykle nikt nic nie pisze, bo po co?
 
Robilee napisał:
Nadal nie rozumiem rady, "nie odpisywać". Przecież można odpisać, np. że nie zamierza się zapłacić.

Czy w przypadku, gdy sprawa jest już w sądzie nie będzie to startą pieniędzy na znaczek pocztowy?
W szczególności, że Ultimo często przed złożeniem pozwu wysyła wcześniej listy/dzwoni.


Robilee napisał:
Nie twórz sobie na takiej podstawie statystyk. Na forum opisywane są tylko sprawy "sporne". O tych oczywistych zwykle nikt nic nie pisze, bo po co?

Pewnie masz większe rozeznanie w tego sprawach ode mnie - w ilu % (mniej więcej) spraw Ultimo dołącza dowody potwierdzające istnienie wierzytelności?

Wg mnie zdecydowana większość tego typu pozwów od nich jest generowane przez skrypt podstawiający tylko numerki, kwoty, daty z pliku arkusza kalkulacyjnego z cesji.
 
rafmik napisał:
Pewnie masz większe rozeznanie w tego sprawach ode mnie - w ilu %
Nie, nie znam i ja prawdziwych statystyk, doradzam tylko nie wyciąganie wniosków statystycznych na podstawie wpisów na forum, gdyż nie muszą dotyczyć spraw reprezentatywnych dla ogółu.
 
Powtórzę 18.05 dostałam z Sądu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, chodzi o dług z roku 2008r. 24.05 wysłałam sprzeciw od nakazu zapłaty, w którym podniosłam zarzut przedawnienia. Na początku sierpnia otrzymałam postanowienie z Sądu, w którym jest napisane:
Sąd Rejonowy....po rozpoznaniu w dniu 30.07.2014 na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Ultimo NSFIZ z siedziba w W-wie przeciwko...... w przedmiocie wniosku powoda o uzupełnienie nakazu zapłaty postanawia: odrzucić wniosek.
Uzasadnienie
Zgodnie z art. 351 par 1 k.p.c. strona może w ciągu 2 tygodni od ogłoszenia wyroku, a gdy doręczenie wyroku następuje z urzędu-do jego doręczenia, zgłosić wniosek o uzupełnienie wyroku, jeżeli sąd nie orzekł o całości żądania, o natychmiastowej wykonalności albo nie zamieścił w wyroku dodatkowego orzeczenia, które wg przepisów ustawy powinien był zamieścić z urzedu. W myśl art. 353 (2) k.p.c. do nakazów zapłaty stosuje się odpowiednio przepisy o wyrokach, jeżeli kodeks nie stanowi inaczej. Wniosek o uzupełnienie wyroku złożony przez stronę po upływie 2 tygodniowego terminu podlega odrzuceniu (postanowienie SN z dnia 28 listopada 1989r. I CZ 270/89, Lex nr 8999).
Nakaz zapłaty został doręczony pełnomocnikowi powoda w dniu 20.05.2014r. Wniosek o uzupełnienie nakazu zapłaty wpłynął do sekretariatu I Wydziału Cywilnego Sądu Rejonowego......w dniu 23.06.2014r., a zatem po upływie 2 tygodniowego terminu. W aktach sprawy nie ma koperty świadczącej o tym, że pismo zostało nadesłane pocztą. Jednocześnie w niniejszej sprawie pozwana wniosła skutecznie sprzeciw od nakazu zapłaty. Tym samym nakaz zapłaty utracił moc.
Z powyższych powodów, orzeczono jak w sentencji postanowienia.

Z tego pisma ja rozumie, że Ultimo miał uzupełnić nakaz i że nie zrobił tego w terminie 2 tygodni. Więc Sąd odrzucił wniosek, a mój sprzeciw został wniesiony skutecznie.
Czy ultimo może mnie jeszcze nękać jakimiś pismami typu "ostateczna przedegzekucyjna propozycja spłaty zadłużenia"?
Bo nic już nie rozumie....Proszę o pomoc.
 
A pismo od prawnika brzmi tak:

Występując w imieniu Ultimo......zawiadamiamy, iż w dniu 25.03.2014 został wydany nakaz zapłaty zobowiązujący Panią do uregulowania kwoty.... powiekszonej o odsetki ustawowe naliczane od dnia 25.03.2014 do dnia zapłaty (kwota odsetek wynosi....)oraz kwotę....tytułem zwrotu koszków procesu w terminie od dnia doreczenia nakazu.
aby uniknąć skierowania wniosku o wszczęcie postępowania egzekuzyjnego oraz zapłaty dalszych kosztów związanych z postępowaniem egzekucyjnym należy dokonać spłaty zadłużenia w wyskokości.....w terminie do 18.08.2014.
W przypadku braku spłaty zadłużenia w wyznaczonym terminie po uprawomocnieniu sie nakazu zapłaty i zaopatrzeniu go przez sąd w klauzulę wykonalności skierujemy do Komornika Sądowego wniosek o wszczęcie postępowania egzekuzyjnego.

Pismo zostało przysłane litem zwykłym.

Jeszcze raz bardzo proszę o pomoc....nic nie rozumie
 
1. wniosłaś sprzeciw, sąd sprzeciw przyjął, nakaz utracił moc. nie ma nic. sprawa się dopiero zaczyna, a jaki przyjmie obrót - tego nie wie nikt. może ultimo pójdzie na całosć i do końca będzie grać twardego pokerzystę, a może cofną pozew? nie wiem. ostatnio jednak tak mniej więcej od 1-1,5 roku) obrali taktykę kamikadze
pozostaje ci czekać na pismo z sądu, wtedy pytaj nas tu znów :)
a odrzucenie wniosku to o ultimo chodzi, na sprawę to nie ma wpływu
2. co do listu z ultimo to olej to. próbują cię wkręcic i tyle. sam dziś miałem okazję zobaczyć bardzo podobne, identyczne jak chodzi o merytorykę, pisemko z kruka. człowiek wniósł sprzeciw od nakazu a ci mu przysyłają że jest nakaz i po opatrzeniu klauzulą idą do komornika, chyba że do najbliższego poniedziałku zapłaci kwotę roszczenia, odsetki i koszty. nie ma sensu nic odpisywać, a dzwonić i opieprzać to też nie robi na nich żadnego wrażenia, tam są tresowane małpy gadające formułki z kartki i nic poza tym.
 
To, że piszą takie dyrdymały do ludzi wynika z jakiś błędów ich systemu, który automatycznie wysyła wezwania.

Ostatnio w prowadzonych przeze mnie sprawach w esądzie pojawiły się w aktach wnioski o klauzulę ze wskazaniem na przewlekłość, tyle tylko, że w tych sprawach postępowanie toczy się już przed sądami właściwości ogólnej.

Tak, jak piszecie, działają na zasadzie kamikadze, bo nie kontrolują tego co im system wysyła.
 
...hm, czyli co Ultimo może jeszcze raz wnieść sprawę do sądu? nic z tego nie rozumie, gdzie w tym logika....dodatkowe koszty itp.
 
annasti napisał:
...hm, czyli co Ultimo może jeszcze raz wnieść sprawę do sądu? nic z tego nie rozumie, gdzie w tym logika....dodatkowe koszty itp.
Przecież Ci tłumaczymy, że sprawa się nie zakończyła. Właściwie teraz dopiero (po sprzeciwie) zaczyna się proces, który zakończy się wyrokiem.
 
to po co jest to postanowienie sądu? ja myślałam że to jest jednoznaczne z zakończeniem sprawy. Czyli jeszcze muszę dostać wyrok. Tak?
przepraszam za tyle pytań, ale
 
no ok teraz rozumie.
i jeszcze jedno pytanie, czy ja na takiej rozprawie muszę być gdyż nie ma mnie w kraju...
 
Robilee napisał:
Nadal nie rozumiem rady, "nie odpisywać". Przecież można odpisać, np. że nie zamierza się zapłacić.
Ubawiłeś mnie.
Jeżeli ktoś nie posiada długu podlegającego skutecznej egzekucji z mocy prawa (dług faktyczne można wykazać na podstawie dokumentów i nie jest przedawniony), to jakiekolwiek formy kontaktu z firmami windykacyjnymi tracą sens. Szkoda czasu, nerwów, a nawet pieniędzy na znaczek aby wysłać najprostsze pismo że się długu nie uznaje
Z nimi należy się kontaktować tylko na sali sądowej, i najlepiej przy pomocy najdroższego prawnika w okolicy (oczywiście na koszt strony przegranej, czyli firemki windykacyjnej). Tylko to ich uczy kultury,
 
Ostatnia edycja:
...a czy taka sprawa może się odbyć bez mojej obecności?
 
dziekuję i czekam na dalszy ciąg zdarzeń
 
Powrót
Góra