Ślub w więzieniu

  • Autor wątku Autor wątku Niuans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kepasa napisał:
:lol:

moim marzeniem zawsze było wziąć ślub w zk :)) nie zapomniane do końca życia... no i te dwie godziny... i ten wpis w akcie małżeńskim... to chyba najważniejsze powody... a tak poważnie, skoro się znacie 5 lat to odpuść sobie i zawrzyj związek jak normalny człowiek a nie w zielonym mundurku-patrz: garniturku i kajdanach... sam fakt zawarcia związku w zk nic wam nie da jeśli myślicie o korzyściach typu "wokanda" itd...

A może to ich podnieca najdroższa kepaso?
 
jeśli już to najdroższy... :o

a co do ślubu, jest w tym dreszczyk emocji...:cool:
 
Jesteście żałosne i nie dojrzale...bez komentarza
 
Zielona27 bardziej niedojrzałe i żałosne jest zawieranie związku małżeńskiego za kratami :)
 
A dlaczego?
Każdy podejmuje decyzje świadomie,to nie dzieci...
Co innego ślub koscielny....
a ta formalność dla mnie może odbyć się nawet w domu,znam przypadki,gdzie chory brał ślub w domu na łóżku,żona stała obok...Czy to też żałosne?A co mi z tego urzędu(jako budowli)
Ślub w urzędzie to dla mnie kontrakt,który zawsze można "zerwać"
 
Ostatnia edycja:
and2105 Dlatego, że ja tak uważam i to moja opinia do której mam prawo, Ty czy ktoś inny absolutnie nie musi jej podzielać.
Dlaczego ? Dlatego właśnie, że dla mnie ślub, to nie kontrakt. To coś o wiele bardziej ważniejszego !
Zawarcie związku małżeńskiego w przypadku, który opisałaś to całkiem co innego.
Każdy podejmuje decyzje świadomie ?! Nie kpij...
 
Nie kpię.
Czy ktoś zmusi drugą osobę do zawarcia związku,żartujesz sobie?
Przecież świadomi są tego na co "idą",co się w związku z tym wiąże
 
and2105 napisał:
znam przypadki,gdzie chory brał ślub w domu na łóżku,żona stała obok...

Porównujesz chorego (by może ciężko) do więźnia?? który prędzej lub później opuści więzienie?
Mizerne porównanie.
 
and2105 Oczywiście, że (może) zmusić. Ludzi, życia "nie znasz" ? Tak, świadomi, zawsze i wszędzie, oczywiście... To jak 2+2x2=8 yhym... :confused:
 
Być może nie znam ludzi.Nie wiedziałam że ktoś może mnie zmusic do zwiazku małżeńskiego :-o
 
and2105 A czy ktoś tu pisze o Tobie ? :D :what:
 
Liczy się fakt, a nie miejsce...dokładnie jestem tego samego zdania;)
i czemu akurat w zielonym ubraniu i kajdankach, bez przesady...tak jest chyba w filmach!!!
 
mama.stasia Nie tylko w filmach... Ty, może i owszem, ja... na pewno nie chcę mieć takich wspomnień z ślubu. I jakoś nie wyobrażam sobie, że ktoś będzie decydował, czy po ślubie mam 1godz. 2godz. czy 15min. na nacieszenie się mężem. Bo o tym zdecydujemy MY sami, na wolności rzecz jasna :)
 
Nie wiem jak akurat w tym ZK, ale znajoma, która brała ślub opowiadała mi, że mieli 10 gości, tort, poczęstunek, całość trwała ok. 2-3 h, mogła przywiezć garnitur dla osadzonego i wychowawca robił zdjęcia. Po ceremonii mieli dla siebie 2 h widzenia bezdozorowego. Podejrzewam, że wszystko będzie zależało od Dyrektora ZK.
 
Raczej wszystko zależy od dyrekcji ZK,moi znajomi mogli tylko świadków mieć na ślubie. Pani młoda wniosła garnitur, nie mogli robić zdjęć, ślub trwał 10 min, a potem mieli 50 minut niedozorowego. Później okazało się że policzyli im 2 godz. za ślub, bo czekali trochę , bo pani z urzędu się spóźniła. I w miesiącu nie mieli wogóle widzenia. Smutne.
 
U nas wyglądało tak jak napisała szka.Jesteśmy już przeszło rok po ślubie.Pozdrwaiam
 
Powrót
Góra