Ślub w więzieniu

  • Autor wątku Autor wątku Niuans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
matika- moja odp była ironią...
Mnie także nie wzruszają sluby w ZK/ AŚ
 
witam mój narzeczony również poszedł siedzieć został skazany na rok i 3 miesiące ale prawdopodobnie odwieszą mu jeszcze 3,5 roku i jak z nim rozmawiałam to chcieli byśmy wziąć ślub w areszcie. moje pytanie brzmi co jest potrzebne aby uzyskać zgodę na taki ślub
 
Ostatnia edycja:
witam moj chlopak jest osadzony chcemy sie pobrac.czy dostaniemy na to zgode i prosze mi napisac jak to wyglada-czy po ceremoni jest widzenie juz z mezem czy bedziemy mogli pobyc sami prosze o porade pozdrawiam doriss:winko:
 
doris bielsko napisał:
witam moj chlopak jest osadzony chcemy sie pobrac.czy dostaniemy na to zgode

Pomyliłaś forum. Tu nikt nie wróży. Skąd ktokolwiek ma wiedzieć czy on dostanie zgodę?
 
anna2828 czy już załatwiłaś formalności ze ślubem;)
 
ja brałam i nie żałuję, mój mąż tak się cieszył, że masakra. aczkolwiek sporo do załatwienia było :P
 
Porządny, rozsądny, przyzwoity i myślący oraz kochający mężczyzna , nie zdecydowałaby się na slub w ZK. Nie chciałby, zeby jego kobieta pamiętała taki dzień w takim miejscu. Nie chciałby, żeby jego ukochana miała swój "pierwszy małżeński raz" za kratami ,na łóżku ,na którym inni kopulowali. Nie chciałby ,żeby jego kobieta ,którą kocha naprawdę poświęcała swoje marzenia o pięknym dniu, romantycznych uniesieniach...itp. dla jego interesów. Ślub w ZK zawierają wyrachowani osadzeni, zdesperowani, cwani i egoistyczni. A kobiety-niemądre ,naiwne, zmanipulowane.
 
może czasem to kobieta bardzo chce wziąć ślub? Mało ją interesuje biała sukienka, weselicho na całą wieś, to gdzie akurat będzie spędzać noc poślubną itp. Chce wziąć ślub bo no. kogoś kocha, a facet koniec końców jakoś się przekona. Wiadomo, że w więzieniu nie siedzi się za nic, chociaż jest wiele przypadków, że ludzie szczególnie w osławionych na całą Europę polskich aresztach śledczych siedzieli za niewinność (mam nadzieję, ze jesteś na tyle rozsądna, że temu nie zaprzeczysz); ale czy to znaczy że jak siedzisz to jesteś stygmatyzowany, nie możesz się zmienić? A co jak ktoś ma wyrok 10-12 lat, zmienił się, poznał kobietę swojego życia i chce zacząć od nowa, jest manipulantem bo chce wziąć ślub? Są przepustki, można mieć przerwę za wzg. na stan zdrowia :), dostać przedterminowe zwolnienie, próbować zbudować rodzinę.
 
matika100 napisał:
może czasem to kobieta bardzo chce wziąć ślub? Mało ją interesuje biała sukienka, weselicho na całą wieś, to gdzie akurat będzie spędzać noc poślubną itp.

- oczywiście, to jest absolutnie nie ważne, gdzie spedzi swoja noc...Sukienka nie ma tu nic do rzeczy, wesele także. Nie o to chodzi, o cos zupełnie innego -jednak widze, ze nie rozumiesz o co.
Chce wziąć ślub bo no. kogoś kocha, a facet koniec końców jakoś się przekona.

-no tak, jak się kogos kocha to nic więcej się nie liczy, a już na pewno LICZY się TYLKO to żeby facet się przekonal, mając na palcu złoty krązek, ma pewnośc/ to Ci miłośc dopiero/

Wiadomo, że w więzieniu nie siedzi się za nic, chociaż jest wiele przypadków, że ludzie szczególnie w osławionych na całą Europę polskich aresztach śledczych siedzieli za niewinność (mam nadzieję, ze jesteś na tyle rozsądna, że temu nie zaprzeczysz);

-bardzo silny argument i rozumiem,ze twój skazany siedzi za niewinnośc?


ale czy to znaczy że jak siedzisz to jesteś stygmatyzowany, nie możesz się zmienić?

-absolutnie nie, może się zminić, jednak sprawdziłabym to po wyjściu z ZK w realiach poza więziennych, we wspólnymzyciu. Sprawdzałabym to bardzo wnikliwie ,zanim zdecydowałabym się na slub z tym osobnikiem...


A co jak ktoś ma wyrok 10-12 lat, zmienił się, poznał kobietę swojego życia i chce zacząć od nowa, jest manipulantem bo chce wziąć ślub?

- tym bardziej jak ktoś ma wyrok 12 lat, to mu w tej chwili żaden slub nie potrzebny, no chyba ,ze jest manipulantem, cwanym i wyrachowanym. Zona ma wtedy obowiązek przysyłać paczuszki i niańczyć ukochanego, biednego męża za kratami. Absolutnie nie ma tu nic z "nie mądrości kobiety" /czyt. głupoty/

Są przepustki, można mieć przerwę za wzg. na stan zdrowia :), dostać przedterminowe zwolnienie, próbować zbudować rodzinę.

- tak....budowac rodzinę zza krat, z doskoku na przepustkach, licząc ,ze dostanie wpz. nie każdy się tego doczeka...Ale co tam, głupiutka zona poczeka.

Zdaje sobie sprawę, ze takich kobiet jak Ty nie przekonają żadne argumenty. Chce jedynie pokazać, tym rozsądniejszym ,ze "jak on kocha to ON poczeka" Nie odwrotnie... A o ślubie w normalnych warunkach marzy każda normalna , ułożona, dojrzała społecznie i emocjonalnie , rozsądna kobieta, zatem pisanie ,ze tej czy tej na tym nie zależy, jest tylko przejawem tej desperacji powyżej...
 
lemon&ada napisał:
Zdaje sobie sprawę, ze takich kobiet jak Ty nie przekonają żadne argumenty. Chce jedynie pokazać, tym rozsądniejszym ,ze "jak on kocha to ON poczeka" Nie odwrotnie... A o ślubie w normalnych warunkach marzy każda normalna , ułożona, dojrzała społecznie i emocjonalnie , rozsądna kobieta, zatem pisanie ,ze tej czy tej na tym nie zależy, jest tylko przejawem tej desperacji powyżej...

miło, że podjęłaś temat, ale warto zapoznać się z kim się dyskutuje zanim się "pojedzie po bandzie" stereotypowym myśleniem . 1. nie jestem kobietą; 2. nie mam partnera/partnerki w więzieniu/ 3. nigdy w życiu nie byłem w więzieniu; 4. czym się zajmuje możesz pośrednio wyczytać z mojego profilu; 5. wierzę w ludzi i nie doszukuję się wszędzie czarnych scenariuszy; 6. ufam ludziom, bo to podstawa w biznesie; 7. Ty chyba siedzisz w więziennictwie, więc powinnaś być osobą, która akurat wierzy w resocjalizację, bo to chyba główny cel kary;)
 
dobrze, nie jesteś kobietą, a mężczyzną , niczego to nie zmienia.. moja odpowiedz ,pozostaje nadal taka sama. Odpowiedz była skierowana do ogólu,jesli ciebie nie dotyczy. Twoja opinia na fp wskazuje jednak ,ze masz określone zdanie nt slubu w zk i je wyraziłeś, stad mój komentarz . To w czym tkwi twój problem?

-jaki związek ma zaufanie do ludzi , w kwestii ślubu w zk?
- czarne scenariusze pisze życie i z doświadczenia mi wiadomo, jak potrafią być czarne , dot. związków zawartych w zk .
-w biznesie ,to raczej należałoby mieć tzw ograniczone zaufanie ,chyba ,ze jesteś dobrym samarytaninem ;)
-oczywiście ,ze wierze w resocjalizację :) całym sercem...
 
Ostatnia edycja:
lemon&ada napisał:
-w biznesie ,to raczej należałoby mieć tzw ograniczone zaufanie ,chyba ,ze jesteś dobrym samarytaninem

półprawda, jak będziesz mieć 100 dokumentów do podpisu będąc na zamknięciu transakcji jako prezes spółki, zapewne wszystko przeczytasz od deski do deski czy będziesz mieć zaufanie do swoich doradców prawnych, z którymi pracujesz już 10 lat i robisz 100 deal w życiu? Zaskoczę Cię, ale w biznesie zaufanie to podstawa, na tym się buduje współpracę, która często trwa latami. ;)
 
ja mam zaufanie 100 procent , tylko do siebie. A czy możesz teraz odnieść się do tego co napisałeś wcześniej i o czym rozmawiamy- slub w wiezieniu,? Twoje zdanie mnie interesuje.
Wybacz, ale twoja wypowiedz o slubie w zk , zabrzmiała jak słowa/argumenty, typowej kobiety, naiwnej, zapatrzonej w narzeczonego kryminalistę .
 
Ostatnia edycja:
A co do czekania do wyjscia-a moze ktos nie chce,moze mam dosc bycia panna,wdowa,rozwodka i mam sobie ochote juz byc mezatka.Ot tak-zyje w kraju papierkow wiec dla mnie papierek jest wazny.I mam do tego prawo
-- No i super ja mysle podobnie;) i mam zamiar poslubic ukochanego w zk w szczegolnosci jak zaraz urodzi sie nasza córeczka i chce zebysmy wszyscy mieli te same nazwisko;):)
 
lemon&ada napisał:
ja mam zaufanie 100 procent , tylko do siebie. A czy możesz teraz odnieść się do tego co napisałeś wcześniej i o czym rozmawiamy- slub w wiezieniu,? Twoje zdanie mnie interesuje.
Wybacz, ale twoja wypowiedz o slubie w zk , zabrzmiała jak słowa/argumenty, typowej kobiety, naiwnej, zapatrzonej w narzeczonego kryminalistę .

mnie się nie podobało, że ty z góry oceniasz te kobiety, które proszą tu o pomoc pracowników więziennictwa np. (zakładam, że ty takową funkcjonariuszką jesteś, przynajmniej tak mi się wydaje) a dostają ocenę i traktowanie z góry. Ty nawet nie znasz jej faceta, ale już wiesz że jest kryminalistą bo siedzi w więzieniu. Wydaje mi się, że to tak nie działa. Mam dobrego kolegę księdza, który ewangelizuje w więzieniach, wiadomo że na 100 załóżmy 99 niereformowalnych, ale jak mówi Ewangelia trzeba zostawić 99 i szukać jednej;). Tak samo w tych trudnych, a często i bolesnych związkach, na 100 99 się nie uda, facet skrzywdzi, wykorzysta, ale może ten jeden przypadek będzie ok. Pozwól ludziom być szczęśliwymi.
 
matika, pozwalam ludziom być szczęśliwymi:) Jest mi całkowicie obojętne ,ze te kobiety zawierają te swoje szare sluby w szarych zk... Jeśli chociaż jedna ,z tych zamierzających to zrobić, przemysli, co napisałam , to już sukces. :) Chocby 1 na 100 , te twoje ulubione 100. I powiem ci, ze ciężko i przykro patrzeć na te właśnie kobiety, które tak wierzą w magie slubu w ZK.
 
Jeden z nielicznych mądrych wpisów:) A czy już załatwiałaś formalności?

Twoje zdanie jest zupełnie niepotrzebne oceniając ludzi z ZK jako kryminaliści mało wiesz o życiu nie wiesz czy kiedyś ty się tam nie znajdziesz.... czego nie życzę ale życie płata figle....
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
ingab(lemoniada) jest po to na tym forum aby byc wyrocznia madrosci :) tak bylo i tak bedzie. jest super madra wiec sluchajcie jej bo prawde powiada wam heh wie wszystko i zna sie na wszystkim. wiec przestancie sie oburzac- ona chce wam pomoc.
 
Powrót
Góra