Janusz.C.M.
Administrator
- Dołączył
- 01.2005
- Odpowiedzi
- 36 617
Taki żart może być "ostro" potraktowany.matika100 napisał:to żart,
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Taki żart może być "ostro" potraktowany.matika100 napisał:to żart,
doris bielsko napisał:witam moj chlopak jest osadzony chcemy sie pobrac.czy dostaniemy na to zgode
matika100 napisał:może czasem to kobieta bardzo chce wziąć ślub? Mało ją interesuje biała sukienka, weselicho na całą wieś, to gdzie akurat będzie spędzać noc poślubną itp.
- oczywiście, to jest absolutnie nie ważne, gdzie spedzi swoja noc...Sukienka nie ma tu nic do rzeczy, wesele także. Nie o to chodzi, o cos zupełnie innego -jednak widze, ze nie rozumiesz o co.
Chce wziąć ślub bo no. kogoś kocha, a facet koniec końców jakoś się przekona.
-no tak, jak się kogos kocha to nic więcej się nie liczy, a już na pewno LICZY się TYLKO to żeby facet się przekonal, mając na palcu złoty krązek, ma pewnośc/ to Ci miłośc dopiero/
Wiadomo, że w więzieniu nie siedzi się za nic, chociaż jest wiele przypadków, że ludzie szczególnie w osławionych na całą Europę polskich aresztach śledczych siedzieli za niewinność (mam nadzieję, ze jesteś na tyle rozsądna, że temu nie zaprzeczysz);
-bardzo silny argument i rozumiem,ze twój skazany siedzi za niewinnośc?
ale czy to znaczy że jak siedzisz to jesteś stygmatyzowany, nie możesz się zmienić?
-absolutnie nie, może się zminić, jednak sprawdziłabym to po wyjściu z ZK w realiach poza więziennych, we wspólnymzyciu. Sprawdzałabym to bardzo wnikliwie ,zanim zdecydowałabym się na slub z tym osobnikiem...
A co jak ktoś ma wyrok 10-12 lat, zmienił się, poznał kobietę swojego życia i chce zacząć od nowa, jest manipulantem bo chce wziąć ślub?
- tym bardziej jak ktoś ma wyrok 12 lat, to mu w tej chwili żaden slub nie potrzebny, no chyba ,ze jest manipulantem, cwanym i wyrachowanym. Zona ma wtedy obowiązek przysyłać paczuszki i niańczyć ukochanego, biednego męża za kratami. Absolutnie nie ma tu nic z "nie mądrości kobiety" /czyt. głupoty/
Są przepustki, można mieć przerwę za wzg. na stan zdrowia, dostać przedterminowe zwolnienie, próbować zbudować rodzinę.
lemon&ada napisał:Zdaje sobie sprawę, ze takich kobiet jak Ty nie przekonają żadne argumenty. Chce jedynie pokazać, tym rozsądniejszym ,ze "jak on kocha to ON poczeka" Nie odwrotnie... A o ślubie w normalnych warunkach marzy każda normalna , ułożona, dojrzała społecznie i emocjonalnie , rozsądna kobieta, zatem pisanie ,ze tej czy tej na tym nie zależy, jest tylko przejawem tej desperacji powyżej...
lemon&ada napisał:-w biznesie ,to raczej należałoby mieć tzw ograniczone zaufanie ,chyba ,ze jesteś dobrym samarytaninem
lemon&ada napisał:ja mam zaufanie 100 procent , tylko do siebie. A czy możesz teraz odnieść się do tego co napisałeś wcześniej i o czym rozmawiamy- slub w wiezieniu,? Twoje zdanie mnie interesuje.
Wybacz, ale twoja wypowiedz o slubie w zk , zabrzmiała jak słowa/argumenty, typowej kobiety, naiwnej, zapatrzonej w narzeczonego kryminalistę .