ślub

  • Autor wątku Autor wątku Lulii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
to juz wasz wybor tylko pamietaj ze to on bardziej bedzie to przezywal jak go przeniosa!moze trafic dobrze a i tez moze byc gozej.
 
A może trafić lepiej- nie można z góry zakładać najgorszego, a poza tym im bliżej miejsca zamieszkania tym więcej potencjalnych znajomych może spotkać. Poza tym siedząc w jednym zakładzie karnym ludzie w celach szybko się zmieniają i przenoszą też ludzi z celi do celi więc co to za dziwne rozumowanie...
 
tez nie zakladam ze moze trafic gorzej wiem jak bylo z bratem.Prawda wiezniowie sie zmieniaja ale on siedzac w jednym zk jest juz obeznany.nie mozna patrzec ze blizej miejsca zamieszkania to spotka kumpli to nie tak.Nie zapomni ze kumpli sie nie mam w wiezieniu to sa tylko współlokatozy współwiezniowie.tam nie ma kumpli,kumpli ma sie na wolnosci.
 
Wielu z tych współlokatorów jest o wiele bardziej pomocnych od kumpli ponieważ są albo byli w tej samej sytuacji...
 
no wlasnie współwięzień jest bardziej wyrozumiały niż jakikolwiek kolega z wolnosci!
 
Moj był juz w wielu celach jak był tylko w AŚ na rakowieckiej...Jemu jest zle gdziekolwiek by nie był, poza tym i tak i tak musi byc przeniesiony do ZK. Na razie jest w Warszawie, pozniej jedzie do Łodzi a jeszcze pozniej gdzies na drugi koniec Polski... dlatego chcemy zeby byl jak najblizej, zebym nie musiala jezdzic 300-400 km
 
doskonale cie rozumiem ja widze jak ludzie jezdza 300 - 400 km.z warszawy do potulic kub z krakowa ale zawsze jest tak ze osadzony powinien przebywac jak najblizej miejsca zamieszkania ale to tylko w przepisach tak jest nigdy w praktyce.
 
Własnie :( mozliwe ze bedzie przeniesiony do Potulic, albo gdzies k.Rzeszowa, Szczecina :( Jak bedzie w Łodzi (przejsciowo- ma czekac na skierowanie do wlasciwego zk, a dokladniej na miejsce) to bedziemy oboje pisac, zeby byl przeniesiony jak najblizej Warszawy. Argumentacja głownie bedzie taka, ze jestem studentka i nie stac mnie na bilety :) Dlatego wydawalo mi sie, ze slub (nawiazujac do tematu) moglby cos ułatwic w tego typu sprawach, ale wszyscy tutaj skutecznie wyprowadzili mnie z błędu :)
 
co do slubu to nie jestem w temacie przeczytaj w kodeksie tam powinno pisac o tym lub skontaktuj sie z taka grupa bezplatnych adwokatow oni ci wszystko powiedza.
 
Dziewczyny tu mówią, ze to bez znaczenia. Chyba musialabym zajsc w ciąze zeby miec dodatkowe widzenie :) ale to rozwiązanie raczej odpada.
 
tu raczej w gre wchodzi dziecko bo sam brzuszek to nic nie znaczy.kiedys byla kobieta w ciazy u meza swojego to odmowili dodatkowej godziny a jak wyszla z ZK to tak ryczala ze szok.
 
Nie dziwie sie jej...pewnie stała 1,5 h zanim raczyli jej powiedziec ze nie ma widzenia...jak tak sie czeka i czeka to pozniej trudno powstrzymac sie od łez, jak Cie nie wpuszczą
 
dokladnie a laska byla z wawy taki kawal przejechala
 
Mój mąż/konkubent też chce żebym miała jak najbliżej, żebym nie męczyła siebie i dzieci, teraz jest około 120 km od domu, nie ma widoków, na przeniesienie dopiero zaczął odsiadywać wyrok.
Moniak jeśli chcecie wziąć ślub myślę, że jakieś profity z tego będą.
Ja nie myślę o ślubie, zbyt mocno się na nim zawiodłam. Na razie go odwiedzam z dziećmi i nie wiem co zrobię. :)
 
Sorki doniu818-ale mnie nie obchodzi to ,że mój już zapoznał się z wspólwiężniami, ze sie skumplował itd. itd.To ja jezdżę do niego, to ja kupuje mu fajki i inne rzeczy , to ja załatwiam na wolności jego wszystkie niedokończone sprawy.A on tam za niewinność nie trafił, tylko za swoją głupotę , więc dlaczego ja mam cierpieć, jeżdzić , starać się tak daleko.Jeżeli jest możliwość przeniesienia go bliżej, a jest i już ma to nastąpić na początku lutego, to on ma robic wszystko, żeby się tam dostać.(Zreszta to będzie nasze województwo ,a nie gdzieś na drugim końcu Polski).BO JA TAK CHCĘ! koniec , kropka , pl. :P
 
no coz ja nic nie mowie to wasza sprawa.kazdy robia jak uwaza.ja taz jezdze do brata 150km od miejsca zamieszkania i nie nazekam.chociaz moglby byc bardzo blisko domu bo w poznaniu sa 2 ZK i 1AŚ.
 
Moj chlopak chce zeby byl jak najblizej, sam sie o to stara i nie czujer potrzeby zakumplowania sie z towarzyszami niedoli. Poza tym zdaje sobie sprawe ze dla mnie to jest duze obciazenie finansowe itd itp, wiec wydaje mi sie ze kazdy normalny facet chce byc jak najblizej miejsca zamieszkania. Ale moge sie mylic :) 13a, tak odnosnie fajek to ile mniej wiecej kosztuje paczka ???
 
papierosy sa w tej cenie co w kiosku nie sa drorzsze.
 
Powrót
Góra