Służebność a licytacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku embraier
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
i po trzecie nieruchomość zabudowana jest już pod licytację, zaś tą drugą trzeba by było zająć i przeprowadzić wszystkie etapy egzekucji, co przedłuża egzekucję o minimum pół roku.
po czwarte też nikt nie da sobie obciąć ręki, iż nieruchomość niezabudowana się sprzeda i kiedy. jeżeli nieruchomość jest o powierzchni min. 30 arów to nabywca musi być rolnikiem lub zgoda Agencji, co też znaczenie utrudnia sprzedaż.
 
Wyliczenie wartości prawa na 300 000 zł w moim przykładzie wynika z tego ile musiałby użytkownik wydać aby móc korzystać z takiej samej nieruchomości na wolnym rynku. Jeśli statystycznie pożyje jeszcze od 20-70 lat czyli 50 lat to jego prawo jest warte właśnie 300 000 zł. Tyle musiałby wydać na wynajęcie takiego samego mieszkania przez 50 lat.
Ponieważ nie da się wskoczyć w przyszłość to jest określić ile właściciel prawa będzie żył przyjmuje się statystyczne dalsze życie np. dla 20 latka a jest to powiedzmy według GUS 58 lat.

Wspominałem już wyżej, że są pewne wątpliwości we właściwej interpretacji art.1000 par.3 KPC. Zwróć uwagę, że jednym z praw które nie wygasają jest "użytkowanie". Prawo dożywotniego użytkowania lokalu pozwala wynająć lokal i czerpać z niego korzyści aż do końca życia. Oczywiście ... statystycznego.
 
Ostatnia edycja:
Megaminx napisał:
i po trzecie nieruchomość zabudowana jest już pod licytację, zaś tą drugą trzeba by było zająć i przeprowadzić wszystkie etapy egzekucji, co przedłuża egzekucję o minimum pół roku.
po czwarte też nikt nie da sobie obciąć ręki, iż nieruchomość niezabudowana się sprzeda i kiedy. jeżeli nieruchomość jest o powierzchni min. 30 arów to nabywca musi być rolnikiem lub zgoda Agencji, co też znaczenie utrudnia sprzedaż.

nie trzeba by było prowadzić egzekucji od nowa i zajmować itp bo właściciel nie jest dłużnikiem , lecz zgłasza chęć spłaty długu dłużnika. Jesli ziemia nie jest przeznaczona pod rolnictwo , a pod zabudowę czyli budowlana to ograniczenie obrotu ziemią nie dotyczy. Chodzi o to , że właściciel nie będący dłużnikiem teraz to zaproponował , i może nie udać mu sie samemu sprzedać przed licytacją.
Kolejna kwestia jest taka , że jest dwóch wierzycieli (zgodne rodzeństwo) ich wierzytelność wraz z kosztami komorniczymi to 150 tyś zł. Komornik Wystawił nieruchomość obciążoną służebnościami za 90 tyś.Prosta matematyka o ile znajdzie się nabywca to i tak ich wierzytelność nie zostanie zaspokojona.Alternatywą jest właśnie ta działka którą chce darować obecny właściciel nie będący dłużnikiem na spłatę długu dłużnika ze skargi pauliańskiej. Działka ta w całości zaspokoi wierzytelność. Dlatego odnieść można wrażenie że wierzytciele celowo chcą licytować dom mimo iż z niego się nie zaspokoją nawet w połowie , a dłużnik nie ma już innych składników majątkowych jedynie skromną emeryturę. Czy sąd może mieć wpływ na wierzycieli? bo w mojej ocenie chcą oni pod celowo licytować nieruchomość by zrobić na złość dłuznikowi i nie chodzi tu o zaspokojenie wierzytelności
 
Zapronował to teraz czyli tuż przed licytacją? A dlaczego obudził się teraz, a nie w momencie przegrania sprawy że skargi pauliańskiej albo w momencie dokonania zajęcia? Od zajęcia do licytacji jest jeszcze całkiem sporo czasu. Gdyby zaczął szukać kupca wcześniej to jeśli działka jest tak swietna jak twierdzi pewnie znalazłby kupca, a skoro obudził się w ostatniej chwili to dom pójdzie pod młotek i tyle. Sąd w tej kwestii nie wpłynie na wierzycieli i nawet nie będzie próbował bo wierzyciel ma obowiązek przyjąć zapłatę w pieniądzu, nie w innych składnikach majątku. Wtedy to jest tylko jego dobra wola. Poza tym sam fakt, że przedmiotowa nieruchomość pójdzie na licytacji za 90.000,00 zł i wierzyciele odzyskają tylko część kasy im w niczym nie szkodzi bo resztę i tam mogą egzekwować z dłużnika osobistego do końca świata i jeden dzień dłużej. Skierowanie egzekucji do przedmiotu objętego skargą pauliańską nie oznacza, że dłużnik osobisty jest już "wolny i swawolny" nadal mu oddać tyle ile zostanie po sprzedaży tych przedmiotów majątkowych.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
oprócz próby sprzedaży osobiście można równolegle starać się o kredyt pod tą nieruchomość. Możliwości jest kilka tylko czy chęci są szczere?
Jeżeli chcecie zachować nieruchomość zabudowaną a sprzedać chcecie niezabudowaną wartą 150.000 zl. gdy wam potrzeba 90.000 zł. to chyba żadnych problemów nie powinno być. Przy odpowiedniej cenie nieruchomości chętnych nie powinno brakować.
I tak jak to powiedział kolega, mieliście na to około roku czasu więc wina nie leży po stronie komornika czy wierzyciela.

Krispl napisał:
są pewne wątpliwości we właściwej interpretacji art.1000
Krispl, jeden z nas błędnie interpretuje powyższy przepis, ponieważ nasze interpretacje są totalnie rozbieżne bez żadnych punktów zbieżnych, poczynając od sposobu ustalenia wartości służebności.
 
Ostatnia edycja:
DarthPaulus napisał:
Poza tym sam fakt, że przedmiotowa nieruchomość pójdzie na licytacji za 90.000,00 zł i wierzyciele odzyskają tylko część kasy im w niczym nie szkodzi bo resztę i tam mogą egzekwować z dłużnika osobistego do końca świata i jeden dzień dłużej. Skierowanie egzekucji do przedmiotu objętego skargą pauliańską nie oznacza, że dłużnik osobisty jest już "wolny i swawolny" nadal mu oddać tyle ile zostanie po sprzedaży tych przedmiotów majątkowych.

no właśnie o tym pisałem że dłużnik nie ma już nic z czego mogli by się zadowolić wierzyciele.Nawet skromna emerytura wolna od zajęcia , a dłużnik ma już 86 wiosenek.


Megaminx napisał:
I tak jak to powiedział kolega, mieliście na to około roku czasu więc wina nie leży po stronie komornika czy wierzyciela.
no nie do końca mieliśmy gdyż , ziemia wcześniej była rolna i obejęta ustawą o obrocie ziemią. Aktualnie uprawomacnia sie plan odrolnienia ziemi .Kredyt pod ziemię rolną ? chyba nie bardzo który bank by dał , chyba że pod 100 ha.
Dlatego dziwi zachowanie wierzycieli.Ponadto podczas sprawy sądowej obecny własciciel deklarował chęć spłaty długu dłuznika ze skargi paulianskiej poprzez przekazanie ziemi lub w ratach.Wierzyciele odmówili. Zastanawiam się co jeszcze można zrobić?
 
Powrót
Góra