Śmierdzący problem - kury

  • Autor wątku Autor wątku bialaseek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
rubbermaid napisał:
Nie zamyyyyykaaaaaaaać!!! Zamykanie to bezprawieeeeee... to atak na demokrację na forum.
A czy padło słowo - zamykam? Jeszcze nie padło. Przypominam, że decyzję o zamknięciu tematów podejmują moderatorzy zgodnie ze swoim sumieniem i doświadczeniem :). Tak mówi nasz regulamin.
 
Ja rozumiem wszystko, ale robić z igły widły i opisywać na FORUM PRAWNYM takie rzeczy O_o solidny śmierdzący problem nie ma co, inni maja większe problemy, które też im śmierdzą i żyją, a Pan narzeka na 100kurek ( i ich nieznośny smród odchodów przy płocie), pana kał też śmierdzi i jak przyjeżdżają ludzie wywozić z szamba nieczystości myśli Pan, że im fiołkami i konwaliami zalatuje? Uroki mieszkania na wsi, plusy i minusy (czasami większe, czasami mniejsze) nie wszystko piękne jak się wydaje..
 
Endo no nie wiem czy Ty chcialabys wyjsc z podworka, a tam piekny widok i zaaapach :D Kupki kurek :P wywoz szamba smierdzi tylko wtedy kiedy sie go wybiera :) szczerze wspolczuje ^^
 
Dzięki kolego za fraszkę myślę, że to będzie dobre rozwiązanie. Czy ma ktoś na zbyciu pitbulla lub inne psisko?
A panią endorfinalną wraz z moderatorem Januszem zapraszam na kawę na "świeżym powietrzu":)
 
proszę spojrzeć w prawo o ochronie środowiska, też mieszkam na wsi ( w zasadzie na obrzeżach miasta) sa krowy, kury i takie tam, ale nawet gnój sąsiad musi zaorać - bo sąsiedzi natychmiast wzywają straż miejską ze śmierdzi. Generalnie obornika nie mozna wywalać byle gdzie, tak jak szamba pompowac na łąkę, prosze zawiadomić ochronę środowiska, nie jestem pewna ale u nas rolnicy mają takie przykrywane zbiorniki.. bo jakieś unijne przepisy są, można zadzwonić też do sanepidu... moze oni pomogą..
dodatkowo owszem eko-ogrodnictwo.. ale pojęcia jeden z Panów nie ma jak to śmierdzi... zwłaszcza kury w dużej ilosci
 
bialaseek Chętnie bym przyjechała, ale leniwiec się we mnie obudził i 'nie chce mi się'
Jak powiedziałam jest to urok wsi, tak samo jak urok miasta smród spalin itd..
Ja wcale nie mówię, że to pachnie, albo jest przyjemne.. Niech coś z tym Pan robi jak może.
 
tak odnośnie przepisów, nawet przydomowa hodowla kur jest regulowana:
1. Budowa kurnika lub zaadaptowanie pomieszczenia z przeznaczeniem na kurnik

Przystępując do budowy kurnika należy uwzględnić wielkość planowanej hodowli, a przy tym maksymalne obsady wewnątrz budynku inwentarskiego dla: piskląt, kurek w odchowie oraz kur niosek.

wiek drobiu obsada
Do 1 tygodnia 35 szt./m2
Do 3 tygodni 25 szt./m2
Do 4 tygodni 20 szt./m2
Do 16 tygodni 10 szt./m2
W okresie nieśności 6 szt./m2

2. Przygotowanie wychowalni dla pisklaków

Pomieszczenie, w którym będą przebywały pisklaki powinno być odpowiednio przygotowane, po to, aby uniknąć w przyszłości chorób. Wychowalnia powinna być wybiałkowana, wyposażona w kwoki elektryczne, karmidełka, poidełka, żwirek, termometr, piecyk elektryczny, podłoga musi być wyścielona.

3. Dezynfekcja pomieszczenia

Minimum 2 razy do roku należy wykonywać dezynfekcję wraz z bieleniem ścian wapnem. Okna należy myć raz na dwa miesiące. Inne środki dopuszczone do dezynfekcji budynków inwentarskich zalecane do stosowania w rolnictwie ekologicznym to:

Środek dezynfekcyjny Przeznaczenie i warunki stosowania
Mleczko wapienne Do malowania ścian (dezynfekować puste pomieszczenia, bez kur)
Wapno palone Do dezynfekcji posadzki lub ściółki
Soda kaustyczna Do mycia posadzki (dezynfekować puste pomieszczenia, bez kur)
Potas kaustyczny Do mycia posadzki (dezynfekować puste pomieszczenia, bez kur)
Formalina Do gazowania pomieszczeń(dezynfekować puste pomieszczenia, bez kur)
Mączka bazaltowa Do dezynfekcji ściółki
Mączka fosforowa Do dezynfekcji ściółki

Przed wstawieniem ptaków do kurnika sprzęt do karmienia i pojenia myje się gorącą wodą z dodatkiem szarego mydła.

oczywiście w momencie gdy sąsiad hoduje na własne potrzeby, to raczej myć mydłem nic nie będzie, natomiast jeśli sprzedaje choć 1 jajko :) to powinno być jak wyżej, ze względu na min. zagrożenie salmonellozą, które jest znacznie większe jeśli kupujemy jajka niewiadomego pochodzenia.
Gwoli ścisłości - salmonella po zakażeniu organizmu moze mieć dwa przebiegi:
1. zwykły - wystarczą antybiotyki, kroplówka i takie tam
2. piorunujący - śmierć następuje w 24 do 48 godzin, występuje bardzo, bardzo rzadko, dochodzi do posocznicy i niewydolności ogólnonarządowej
W przydomowej hodowli możemy sobie chodować krowy, barany itp., ale zawsze muszą być objęte opieką weterynaryjną i zadbane ze względu na nasze własne bezpieczeństwo.. szczerze, uważam że Pan moderator ZA DUŻO czyta o ekologii, tylko NIE DOCZYTAŁ że nawet ekologia musi mieć ręce i nogi, to może jeszcze poczyta jak była śmiertelność dzieci w czasie gdy chłopi pańszczyżniani mieszkali ze zwierzetami pod jednym dachem
a SZCZEGÓLNIE wśród dzieci. Ile osób umierało na dur brzuszny? Nie uważam że wszystkie przepisy dot. hodowli są słuszne np. niemożność lęgu jaskółek w oborach, które przecież tyle lat mieszkały... ale że niektóre przenoszą prątki gruźlicy odkryto niedawno..
 
:) Czyli dla 100 kurek potrzeba 17 m2
Pan moderator ZA DUŻO czyta o ekologii
Potraktuję to jako żart.
Muszę więc zdradzić, że jestem mgr inż. zootechnikiem - to mój pierwszy zawód w którym pracowałem wiele lat. Dlatego też w tym temacie mogę wypowiadać się jako ekspert, (byłem biegłym sądowym). Prawo administracyjne to mój drugi wyuczony i praktykowany aż do emerytury zawód. :)
 
przepraszam, nie chciałam Pana urazić, tylko wykonywanie zawodu a mieszkanie w określonych warunkach .. nie chcę krytykować - ale poranna kawa z drożdżówką przy kupie gnoju, to jednak średnia przyjemność, jeśli jest jakikolwiek przepis na to żeby gośc posprzątał to należy go wykorzystać..
wszyscy powinniśmy stosować się do zasady nie rób drugiemu co tobie niemiłe.. my zlikwidowaliśmy gospodarstwo, więc kury (w dużej ilości) też były, ale nikomu nie przeszkadzały bo było czysto, a o to chodzi.
miałam też sytuację z psami, gdzie sąsiad dzwonił po nocy że mu szczekają, powiedziałam mu że z nimi porozmawiam i wytłumaczę że szczekać nie wolno, ale okazało się ze gość jest po prostu chory na bezsenność.. jakoś unormowałam sytuację i tylko mały pies biega (ciszej szczeka ), to nie jest problem w stylu że trawnik jest przycięty na 4,7 a powinien na 4,3...

ps. a wybieg dla kurek? czyli do dezynfekcji się zgadzamy??
a z mikrobiologii miałam 5 :)
 
Najważniejsze, żeby sąsiedzi postępowali tak jak sąsiedzi, a nie tak jak Paweł i Gaweł, czy też Kargul i Pawlak. Tu nie widzę chęci.
 
A ten sąsiad to wyrzuca to tak ot pod płot? Czy ma tam jakiś kompost czy coś? Bo odchody zwierzęce chyba jakoś powinno się neutralizować (nie jestem pewna jednak co do gatunku tych zwierząt i czy kury się aby zaliczają)
 
Ja tam Cie rozumiem. Sprawa nie jest prosta i bardzo wkurzająca. Wiem co czujesz. Powiedz sąsiadowi, że masz tego fetoru dosyć i niech wyrzuca to za stodołę czy jak tam macie ustawienie na wsi. Jak po prośbie nie pójdzie, xxxxxmoderacjaxxxxx + ostrzeżenie
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Śmierdzący problem

Witam. Ja tez mam podobny problem tez smierdzący i straszliwie trujący. Mianowicie... Moj sąsiad ma zakład lakiernictwo samochodowe ...zakład ten całkowicie nie jest przystosowany do takich prac... nie ma wentylacji zamiast pieca ma piecyk węglowy tzw. KOZĘ, wszystkie ścieki bezposrednio rurą odprowadzane są do ziemi . Jak lakieruje jakis samochód to śmierdzi tak strasznie ze aż dusi.....Moj teśc 65lat nabawił sie raka krtani i podejzewamy ze własnie od tych szkodliwych smrodów. Co mamy robić aby sasiad zamknął zakład lub w koncu przystosował go do obowiązujących norm bo boje sie o zdrowie swoje i dzieci które nagminnie to wdychają.....Prosze o porade gdzie mam sie zgłosić...Dodam ze ten sąsiad ma PLECY*** w postaci Generała Państwowej strazy pożarnej....
 
Janusz M. napisał:
Nie żartujcie - 100 kur to nie ferma. Odróżniajcie też obornik od kurzych odchodów. Jak sami nie wiecie, spytajcie się zootechników.

hej, znawco kurzych odchodow!!! Wszystkie odchody zwierzece sa gnojem, obornikiem i cuchna a miejsca gdzie sie je skladuje nazywaja sie gnojownikami.
 
Janusz M. napisał:
Najważniejsze, żeby sąsiedzi postępowali tak jak sąsiedzi, a nie tak jak Paweł i Gaweł, czy też Kargul i Pawlak. Tu nie widzę chęci.

Do tanga potrzeba dwoch i Pan moderator powinien to wiedzie i rozumiec. Sa sytuacje, ze nie mozna porozumiec sie z sasiadem bo albo jest zwyklym,prymitywnym chamem albo ma plecy w urzedach czy tez zwiazki ze sluzbami mundurowymi i w takim przypadku nawet wystapienie do sadu nie zawsze przyniesie zamkniecie sprawy. Jezeli jest chamem to sad moze wydac wyrok rozstrzygajacy, natomiast jezeli jest to typ w ukladach to trudna sprawa.
 
Panie 'praworządny' - na naszym forum nie pisze się postu pod postem. To nie jest telenowela :) Proszę korzystać z
 
Mam podobny problem - sasiad, skladowanie oborniczka na kupe, absolutnie zadnego pojemnika, ktory bylby szczelny, zapobiegal emisji w powietrze ... po prostu, na ziemi jest gora gnoju ktora smierdzi i zatruwa zycie sasiadow.

czy jest tu ktos kto ma na to przepisy?

mowi sie tyle o dostosowaniu do przepisow unii, w oborocha specjalne pomieszczenia do udoju krow, sterylne miejsca itd, ale juz gnoj moze byc obok na haldzie... i co, jest ok? w zmasowany sposob przenikaja zwiazki do gleby, byc moze wod gruntowych no i oczywiscie - w powietrze... i nic nie mozna zrobic? nie ma przepisow?

bialaseeek - doszedles do czegos?

ps. i nie rozumiem dlaczego ten topic jest w HYDEPARK... sprawa nie jest smieszna... czy mozna prosic moderatora o przeniesienie tego topicu w miejsce gdzie bedzie traktowany w powazny sposob? bo ani dla mnie, a zapewne i autora nie jest to zabawne... dziekuje
 
Ostatnia edycja:
@up
Jedyna zmiana jaka nastąpiła, to taka, że sąsiad zaczął wyrzucać odchody na ogród. Tak, jego ogród sąsiaduje z moim, i wszystko leży bliżej mojego płotu.
 
ScrapbookPhotos

https://picasaweb.google.com/115348825144986480286/ScrapbookPhotos#6083737101442090034

Witam.

Mój problem wygląda dokładnie tak jak na zdjęciu. Mam w planie remont domu i nie odpowiada mi stworzona przez sąsiada zagroda z kurami w odległości 0,5m od okien. Czy można coś z tym zrobić? Rozmowa z sąsiadem. Nie przyniosła skutku.

Z góry dziękuję za odpowiedzi dotyczące omawianego problemu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra