M
mmonika_2198
Witam serdecznie.
Mam do Państwa wielką prośbę. Nie wiem już gdzie mam się udać. Mam poprostu problem. I jeżeli ktoś nie chce pomóc tylko krytykowac to niech lepiej sie zamknie. Nie jestem tu po to zeby ktos mnie opierdzielal.
Sprawa polega na tym ze moj eks (nie mielismy slubu) ma zasądzone alimenty. Sprawa odbyla sie 09.07.2012 roku. Do tamtego czasu regularnie płacił, wyplate ma 10 a termin -placenia alimentow do 15.Od dwoch miesiecy UMYSLNIE i ZLOSLIWIE spoznia sie w platnosciach. W zeszlym miesiacu spoznienie wynosilo 7 dni, o odsetkach nie wspominam. Mniejsza o to. Wiem ze robi to umyslnie. Chodzi o to czy istnieje jakis sposob na to zeby NIE MOGL SIE SPOZNIAC?????? Dodam ze zawarlismy ugode. Czego teraz zaluje, bo wyrok bylby korzystniejszy. Bylam u komornika, ale ten mnie pogonil i wysmial, bo dopiero z miesiecznym spoznieniem moge sie zglosci. Czy jest jakas mozliwosc lub sposob zeby zamienic ugode na wyrok? Zebym mogla zawiezc do pracodawcy jego i spac spokojnie? Corcia ma 15 miesiecy, jest chora, rehabilitacja kosztuje 800zl miesiecznie, nie moge sobie pzowolic na spoznienia:-(((((( czy gdybym ugode zaniosla do niego do zakladu czy to by cos dalo? Czy komornik nie moglby go jakos chociaz postraszyc albo wyegsekfowac terminowosc?? Blagam o pomoc!!!!!!!!!!
Mam do Państwa wielką prośbę. Nie wiem już gdzie mam się udać. Mam poprostu problem. I jeżeli ktoś nie chce pomóc tylko krytykowac to niech lepiej sie zamknie. Nie jestem tu po to zeby ktos mnie opierdzielal.
Sprawa polega na tym ze moj eks (nie mielismy slubu) ma zasądzone alimenty. Sprawa odbyla sie 09.07.2012 roku. Do tamtego czasu regularnie płacił, wyplate ma 10 a termin -placenia alimentow do 15.Od dwoch miesiecy UMYSLNIE i ZLOSLIWIE spoznia sie w platnosciach. W zeszlym miesiacu spoznienie wynosilo 7 dni, o odsetkach nie wspominam. Mniejsza o to. Wiem ze robi to umyslnie. Chodzi o to czy istnieje jakis sposob na to zeby NIE MOGL SIE SPOZNIAC?????? Dodam ze zawarlismy ugode. Czego teraz zaluje, bo wyrok bylby korzystniejszy. Bylam u komornika, ale ten mnie pogonil i wysmial, bo dopiero z miesiecznym spoznieniem moge sie zglosci. Czy jest jakas mozliwosc lub sposob zeby zamienic ugode na wyrok? Zebym mogla zawiezc do pracodawcy jego i spac spokojnie? Corcia ma 15 miesiecy, jest chora, rehabilitacja kosztuje 800zl miesiecznie, nie moge sobie pzowolic na spoznienia:-(((((( czy gdybym ugode zaniosla do niego do zakladu czy to by cos dalo? Czy komornik nie moglby go jakos chociaz postraszyc albo wyegsekfowac terminowosc?? Blagam o pomoc!!!!!!!!!!