spotkanie psów na łące

  • Autor wątku Autor wątku andy2024
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Policjant ten na psach się nie zna i zwierzęcia nigdy nie miał żadnego - tak koledze przekazał.
 
A więc idę do sądu. Mało tego, pan policjant odmówił przyjęcia zgłoszenia o popełnieniu wykroczenia przez pana A. mówiąc że mogę dopisać to do protokołu z zeznania a wniosku nie przyjmie bo pan A miał psa na smyczy ignorując moje stwierdzenie, że skoro stanowił zagrożenie dla właściciela to mógł stanowić zagrożenie również dla mnie. Mało tego, zdziwiłem się że nie mogę dostać kopii moich zeznań, tylko muszę składać wniosek do komendanta o udostępnienie. Zeznałem, że miejsce zdarzenia było inne niż podane przez skarżącego, że zdarzenie wywołał pies ujadający i gryzący, że spowodowało to reakcję pozostałych psów, co może podlegać pod art. 78 oraz że nie zrozumiałem zarzutu :)
 
andy2024 napisał:
A więc idę do sądu. Mało tego, pan policjant odmówił przyjęcia zgłoszenia o popełnieniu wykroczenia przez pana A. mówiąc że mogę dopisać to do protokołu z zeznania a wniosku nie przyjmie bo pan A miał psa na smyczy ignorując moje stwierdzenie, że skoro stanowił zagrożenie dla właściciela to mógł stanowić zagrożenie również dla mnie. Mało tego, zdziwiłem się że nie mogę dostać kopii moich zeznań, tylko muszę składać wniosek do komendanta o udostępnienie. Zeznałem, że miejsce zdarzenia było inne niż podane przez skarżącego, że zdarzenie wywołał pies ujadający i gryzący, że spowodowało to reakcję pozostałych psów, co może podlegać pod art. 78 oraz że nie zrozumiałem zarzutu :)

moment. Zeznawałeś, czy wyjaśniałeś ?.

ZEZNAJE świadek, WYJAŚNIA podejrzany o wykroczenie.
 
Wyjaśniałem, wcześniej była gadka że kolega się przyznał, że on nie ma wyboru, że albo przyjmuję mandat z 77 par 2, albo kieruje sprawę do sądu więc stwierdziłem żeby kierował.
 
andy2024 napisał:
pan policjant odmówił przyjęcia zgłoszenia o popełnieniu wykroczenia przez pana A.
w Polsce przyjęło się, że jak jest ta smycz, kaganiec, to jest gitara. A czy gdzieś art. 77 wskazuje, że to jest wystarczające, a tym bardziej po linii ZWYKŁEGO środka który jest zależny od sytuacji ??. A co, jak poprzednio chyba podałem sytuacje tj. piesek pierdolnie kagańcem (siniak, przerwanie naskórka, a może nawet pękniecie kości) lub podrapie pazurkami ?. Zostały dochowane wszystkie środki, a przynajmniej te ZWYKŁE mając na uwadze treść paragrafu 2 w 77 kw ?. Dla zabawy to takim zwykłem mogą być np. buciki dla piesków gdy właściciel wie że piesek sie podpala wobec piesków i ludzi, haha. Podrapie wtedy czy nie ?. Czy 77 wyklucza buciki jako ZWYKŁY środek ??.

Odmowa przyjęcia zawiadomienia to przestępstwo z art. 231 KK. - niedopełnienie obowiązku. Dziwię się, bo jest katalog określony w art. 5 kpw. Zobacz sobie o co tam biega.

Wszystko na spokojnie, bez jakichkolwiek nerwów, kłótni, pośpiechu
Przygotuj się i nawet ze znajomym. Idź jeszcze raz informując, że chcesz złożyć zawiadomienie o wykroczeniu !!. Będziesz zmuszony niestety do nagrania rozmowy (chociaż tego nie wolno, gdyż kpw wskazuje kto, co i jak i kiedy, ale innej opcji nie ma, gdy będzie odmowa aby było potwierdzenie na dalszy etap gdy uznasz że tak tego nie zostawisz!!. Ty składasz zawiadomienie gdyż uznajesz że wg ciebie doszło do naruszenia prawa, a policja, jako jeden z organów jest obowiązana przyjąć i ustalić stan faktyczny. Jest też straż miejska. Wtedy zapytaj się policjanta jak udokumentuje wizytę i odmowę przyjęcia zawiadomienia :) . Na policji, prokuraturze itd. jak się składa tj mówi, a oni dokumentują, to jest tzw. USTNE ZAWIADOMIENIE na protokół. Jest jeszcze forma PISEMNA tj sam sklecasz kilka zdań, tytułujesz np. pismo coś w stylu i z takimi danymi :

lewy górny róg swoje dane i adres zam. i korespondencji
prawy góry róg, nazwa miejscowości i data sporządzenia pisma

Poniżej kilka wersów i mniej więcej po środku nazwa jednostki policji do której adresujesz pismo.
i tytuł pisma i np. taki:
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia z art. ... kw

I Krótko opisujesz sytuację uwypuklając istotne elementy.

podpisujesz
Ot zwykłe pismo jakie idzie do urzędu. Możesz w lewym dolnym rogu napisać że zrobiono w 2 egz. i wymienić dla kogo czyli dla siebie i policji w ... To pisemne zawiadomienie składasz u dyżurnego a nie u tego z kim byś rozmawiał ty lub twój znajomy, na drugim egz. prosisz o potwierdzenie przyjęcia !. I niech temat jedzie, będziesz wtedy wezwany jako świadek na przesłuchanie. Na necie od ciula jest różnego rodzajów wzorów.

Jeszcze raz co do ŚRODKÓW z 77. Jak już wiesz, to są dwa rodzaje. ZWYKŁE i NAKAZANE. Te drugie to wynikające z tej lub innej treści danego przepisu gdzie uprawniony organ NAKAZUJE tak np. w ruchu drogowym, mamy obowiązek używać pasa bezpieczeństwa, czy np. znak "Nakaz jazdy w lewo ...". ZWYKŁE to wynikające z faktycznej okoliczności. Nie znam jakiegokolwiek przepisu który by zawierał jakikolwiek katalog tych ZWYKŁYCH, a tym samym, że gdy piesek na smyczy etc. to jest git.Jest niemożliwe aby powstał taki katalog. Najprościej - ZWYKŁE to wszystko inne niż te wskazane jako NAKAZANE. To SYTUACJA i OKOLICZNOŚCI FAKTYCZNE TEJ SYTUACJI DEPRYMUJĄ o konieczności zastosowania DODATKOWYCH ŚRODKÓW zwykłych, a może i nawet dodatkowego NAKAZANEGO gdy zastosowany okazał się niewystarczający !!. I teraz tak: Czy wyjaśnił tobie czy piesek na smyczy to ZWYKŁY czy może NAKAZANY środek (hmmm) i jak to wskazane zostało w zarzucie tj który środek i dlaczego tylko Wy a tamten nie bo miał smycz?. Jak NAKAZANY środek, to czy wskazał przepis ?. Powinien to zrobić w treści zarzutu gdzie wymienia się naruszone przepisy a nie tylko to art. 77kw :) . itd.A na bank przywołał tylko 77 i nic więcej. Powyżej napisałem więcej.

Podziękuj i wyjdź.

Podejdź do dyżurnego (od razu lub na któryś dzień aby było bez emocji) i poproś o rozmowę z komendantem i czy jest teraz możliwa (oni mają jakieś wyznaczone dni na rozmowy, niech ci wskaże. weź tel. do sekretariatu i tam się ewentualnie umówisz na konkret), którego poinformujesz, że rozważasz zawiadomienie z 231 kk na tego a takiego gdyż "..." !!. Nie daj sie urobić w teksty, że "porozmawiam z nim i się z panem skontaktuję" itd.. Jest jeszcze takie coś jak skarga - szkoda czasu, ale patusy to promują w necie !!. W domu na spokojnie układasz treść pod 231 kk itd. Nawet można rozważyć aby takie pisemko o odmowie przyjęcia zawiadomienia pchnąć do tzw policji w policji tj. BSW. Ale to ostateczność i warto coś mieć utrwalonego poza słowem mówionym. Na necie ustal gdzie jest najbliższa taka komórka. Nic nie wolno robić "na hurraaaaa", bo się zapętlisz.
Jak będziesz już w sądzie, to złóż nawet wniosek o przesłuchanie tego policjanta :) .Krótkie uzasadnienie dlaczego i wtedy go dociążycie obaj konkretnymi pytaniami o m.in. te rodzaje środków itd., to samo pana od pieska. Twój znajomy powinien być w twojej sprawie świadkiem. Spytaj się go czy był przesłuchany już jako świadek. Jak NIE, to wniosek o przesłuchanie i o inne osoby jak były. Przygotuj sobie katalog środków NAKAZANYCH, poszperaj w necie. Pozostałe czyli nie wskazane jako NAKAZANE, to będą te ZWYKŁE czyli "otwarty katalog". Nie wyjaśniono tobie szczegółowo zarzutu, jakie środki itd., to jak mogłeś się przyznać do jego popełnienia, przecież ten piesek pomimo tej smyczy wytworzył:
Art. 77.
§ 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, ...
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka ...
czyli zachodzą realne przesłanki, że ta smycz jako środek ... była nie wystarczająca. Doszło przecież do stworzenia zagrożenia, ale na szczęście bezskutkowe a swojego pana jednak dziabnął, jak wcześniej napisałeś. Gdyby nie ten piesek, to wasze dalej by biegały i się bawiły. Ooooo ..... Czy dostaliście zarzut z paragrafu 1, bo przecież biegały luzem, a sama i tylko smycz - wg. tego policjanta - w tej konkretnej sytuacji załatwia temat choćby nie wiadomo jak psiak by zareagował na inne lub wobec obcego człowieka ? hahah. A wiadomo, że prawo dopuszcza.

Kolejny link do poczytania poza ustawa kpw i pozostałymi. https://policja.pl/pol/kgp/biuro-pr...-w-sprawie-wykonywania-przez-Policje-nie.html
Skup się między innymi na § 2 (poinformowałeś że chcesz złożyć zawiadomienie, powstał po stronie policjanta obowiązek), § 10 i w szczególności ust. 1 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i z ciekawości np. ust. 11 tego paragrafu ;) . § 23 ust. 1 , § 27 i dalsze - czyli ta konfrontacja... i to co ciebie obecnie interesuje czyli treści od § 30 wzwyż !.

Poczytaj te Wytyczne, bo to ciekawa lektura. Jest to taki ala poradnik rozpisujący szczegółowo co mają robić policjanci, bo nie wszystko jest w KW/KPW i KPK - to ogólny zbiór dla wielu organów.

Przejdziesz to i inne tematy zyskując z pewnością nową wiedzę.

ALE ... WSZYSTKO NA SPOKOJNIE, BEZ EMOCJI, PRZEMYŚLANE MINIMUM DWA RAZY ... zanim cokolwiek NAPISZESZ, POWIESZ. Rozważ sobie na obecnym etapie tzw. ZA i PRZECIW co do tego co chciałbyś zrobić !. W tej całej sprawie, nawet w sądzie, NIC A NIC NIE TRACISZ, A ZYSKUJESZ WIEDZĘ. Nawet może i u siebie w sądzie przetrzesz pewne szlaki i ukrócisz szablonowe myślenie co do środków, ich ilości w danej sytacji itd.
 
andy2024 napisał:
Mało tego, zdziwiłem się że nie mogę dostać kopii moich zeznań, tylko muszę składać wniosek do komendanta o udostępnienie.
to złóż i tutaj także w dwóch egzemplarzach. Żaden problem. Forma pisemna nawet lepsza. Nawet możesz podać art., ale jako "Kowalski" nie masz obowiązku. Podaj tylko nr sprawy. Powinieneś go mieć na druku Pouczenia. Będzie to albo "l.dz. ....", albo "Rsow....". Ty WYJAŚNIASZ !!!. Nie myl tych pojęć !!!.
Zobacz druk Mp-102 we wcześniej wrzuconym linku.
 
andy2024 napisał:
Wyjaśniałem, wcześniej była gadka że kolega się przyznał, że on nie ma wyboru, że albo przyjmuję mandat z 77 par 2, albo kieruje sprawę do sądu więc stwierdziłem żeby kierował.
to się przygotuj ze znajomym na sąd, a na bieżąco jak uznasz, to wnioski dowodowe i inne. Dwa egzemplarze. Składasz u tego prowadzącego lub w okienku u dyżurnego. Kwestia jak to mają u ciebie ustalone. Poszperaj neta np. co do podobnych spraw i wyroków wpisując dane frazy.
i powtórzę ... BEZ NERWA i POŚPIECHU bo zostawiasz ślad w postaci takiego lub innego pisemka lub treści w protokole
 
andy2024 napisał:
Wyjaśniałem, ... on nie ma wyboru, .... kieruje sprawę do sądu .....
tylko musi mieć ten prowadzący świadomość ciążącego na nim obowiązku.
Art. 8. kpw
W postępowaniu uregulowanym w niniejszym kodeksie stosuje się odpowiednio przepisy (...) art. 4 (...) Kodeksu postępowania karnego.

I to jako odpowiednie stosowanie:
Art. 4. kpk
Organy prowadzące postępowanie karne są obowiązane badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego.

Art. 5. kpk
§ 2. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
i jak po zapoznaniu się z "dorobkiem w sprawie" nie doczytasz nic co i jak co do tych art., to możesz rozważyć w sądzie Wniosek o to jego przesłuchanie :) . W końcu chciałbyś sie przecież dowiedzieć jakie ustalił ZA i PRZECIW, jak to rozstrzygnął tj. na czym sie opierał, to może wtedy by sie temat zakończył na policji, a tak to sądu musi ... ;) . Opcji jest troszkę, ale jak nie masz za bardzo o tym pojęcia, to możesz się pogubić.
 
Dziś tylko złożyłem wniosek o fotokopię akt na dyżurce i zostawiam emocje, bo glina mnie nieco wkurzył. Od weekendu biorę się za to wg wytycznych. I tak pewnie sprawa nim ruszy to zejdzie z miesiąc czasu przynajmniej.
 
andy2024 napisał:
Dziś tylko złożyłem wniosek o fotokopię akt na dyżurce i zostawiam emocje, bo glina mnie nieco wkurzył. Od weekendu biorę się za to wg wytycznych. I tak pewnie sprawa nim ruszy to zejdzie z miesiąc czasu przynajmniej.
jeszcze na tym etapie masz prawo składać różnego rodzaju wnioski dowodowe. W linkowanej stronie policyjnej gdzie masz druki jest tam to Pouczenie dla sprawcy wykroczenia. Tam jest dłuższa głupia nazwa która jest treścią art. 56 i chyba ust. 6 kpw, ale "prawnicy mundurowi" uznali że to nazwa i określenie osoby czyli tego sprawcy wykroczenia. Wnioski typu; przesłuchanie twojego znajomego jako świadka. Jak były inne osoby, to także.
Te wnioski najlepiej składać po zapoznaniu się z całością materiałów. Funfla to z automatu, ale aby wiedział co zeznawać i aby poznał art. które dają mu uprawnienie do zamieszczania dla niego ważnych spraw i aby był spokojny, bo jak pójdzie nerw to zapomni wiele!!. Ważne też aby nie wypstrykać sie z całości na obecnym etapie ze wszystkich tematów które chciałbyś poruszyć w tym tzw "asy" zostawić sobie na etap sądowy i tam do pieca ze spokojem i merytorycznie.
Troszkę będziesz miał czasu zanim to pchną do sądu i z pewnością połapiesz część słówek które są w tych przepisach. Ważne abyś nie mylił czym jest dana cyferka w treści przepisu tj.: art. paragraf, ustęp, litera ... itd.
Wyprzedzając teraz. Jak za jakiś tam czas otrzymasz od sądu nie wezwanie na sprawę, a pismo zatytułowane np. WYROK NAKAZOWY, to to będzie oznaczać, że sąd wydał zaoczny wyrok i wtedy od daty odbioru masz 7 dni na złożenie sprzeciwu i wtedy sprawa idzie normalnym trybem !. Sprzeciw to krotkie pisemko, praktycznie jedno zdanie że wyrażasz sprzeciw do sprawy o sygn. akt ... (już w takim piśmie nie przywołujesz nr sprawy jaki był nadany na policji, a nr sprawy sądowej). Wielu ludzi o tym zapomina, a dokładniej to nie czyta takich pism a tam pouczeń i marudzi na necie i nie tylko. A w twojej sprawie warto !!.
Jak poprzednio napisałem. Musisz troszkę poczytać i najważniejsze akty to ustawa KPW, KPK, KW - niekoniecznie, ale warto zapoznać się z pierwszą częścią tej ustawy tj. z treściami które poruszają czym jest wykroczenie, jakie są elementy składowe wina umyślna/nieumyślna itd. Część szczególna tj. art. gdzie ustawa określa rodzaj naruszenia i kary, to tak nie istotne, bo ty masz już określony art. Jestem przekonany na 100% że w twoim zarzucie i prowadzący nie określił twojej winy tj. czy było to umyślne czy nie... to co tobie zarzucił. Wykroczenie "z natury rzeczy" jest i takie i takie, a tylko umyślne czy tak stanowi przepis szczególny i np. zobacz do art. 124 kw. Dlatego najczęściej jak sąsiad sąsiadkowi coś połamie to rodzaj winy ma znacznie . Jak nieumyślnie to sprawa cywilna i te art. ci wcześniej wskazałem wchodzą w grę. W dobie netu można połapać znaczenia poszczególnych słówek.
U siebie odszukaj to lokalne prawo, o którym pisaliśmy na początku a wspomniałeś także. Jest to uchwała rady miast/gminy o utrzymaniu czystości i porządku. Najlepiej napisz meila do swojego urzędu aby ci podesłali wraz ze zmianami jak sam nie odszukasz na necie. Tam będziesz miał wskazaną ustawę o podobnych słowach i wskazany art. o tym regulaminie , chyba 4, 5 lub 9. Ten regulamin troszkę traktuje o czym innym, ale też w ustawie i w tym regulaminie muszą być zawarte pewne treści o trzymaniu ogólnie pisząc "zwierząt domowych". Ta ustawa właśnie zawiera swoje Przepisy karne, które w zależności od rodzaju sprawy można łączyć z art np. z KW poprzez ten zwrot " ... w zw. z ...".
Jest o co walczyć, jak napisałem wcześniej, w tym aby przerwać marazm gdzie jest smycz, to wszystko jest git maszyna. Piesek ugryzł swojego pana, czyli smycz nie pomogła bo piesek znalazł się w niekorzystnej sytuacji. Powinien być zastosowany kolejny środek !!. Jego zachowanie było przecież i dla ciebie i funfla tez zagrażające życiu etc., bo musieliście odciągnąć swoje psy gdzie tamten szczekał itd. Jak poprzednio - nigdzie nie jest napisane że ma być zastosowany TYLKO jeden środek i dany wł. psiaka ma ochronkę na wszelkie zachowania swojego pupila.

Piszę o tym w miarę rozwlekle, bo nie wiem, czy miałeś już z tym do czynienia na innych płaszczyznach.
 
Ok, pora się brać z tą sprawą do roboty. W sądzie byłem raz skarżąc byłego pracodawcę o premie i wygrałem. Mniej więcej już wiem co i jak będę robił. Teraz mam zasadnicze pytanie - czy w sprawie wykroczeń to działa tak samo jak normalna sprawa sądowa - czyli policja składa wniosek do sądu, ja odpowiadam na pozew wnosząc własne dowody i spawa się toczy przed sądem? Czy też jest jakaś inna kolejność i procedury?
 
Ogólnie pisząc, to cywilka ma nijako jeden etap tj. tylko sądowy i tam instancje. I dlatego wszystko skupia się na sali sądowej. Ty natomiast masz to udogodnienie że zanim temat trafi na salę sądową to jest jeszcze etap czynności wyjaśniających prowadzony przez uprawniony organ, tutaj policję - i to trzeba wykorzystać na swój sposób, a nie czekać na stricte salę sądową. Pamiętaj że sędzia otrzymuje zgromadzony materiał z etapu czynności wyjaśniających. Jak poprzednio napisałem, to jak twój znajomy nie był przesłuchany jako świadek, to siup wniosek dowodowy o przesłuchanie, ale niech się przygotuje. Ty natomiast rozważ już na tym etapie wniosek o przeprowadzenie czynności zwanej konfrontacją. Mało ludzi z niej korzysta w tym nawet prowadzący czynności wyjaśniające, a jest to bardzo ciekawa forma przesłuchania dwóch osób na rozbieżności słów jakie są w ich protokołach i może wnieść do tematu inne spojrzenie. I inne wnioski. Musisz sobie ze znajomym ułożyć co teraz, a co w sądzie a może jednak wszystko na etapie czynn. wyj. , ale warto mieć świadomość co trafia do sędziego zanim rozpocznie są sprawa, czyli na podstawie czego sędzia kształtuje sobie obraz sprawy. Jak sam się przekonałeś - szablonowe myślenie tj. SMYCZ i nie ma tematu w druga stronę, a piesek tej drugiej strony sprowokował to co sprowokował i nawet ugryzł swojego pana,a tobie i znajomemu zarzucono że to wasze osy były groźne, bo ... BRAK SMYCZY !!!. Psiaki nie są niczemu winne, tak reagują. A z pewnością twój znajomy nie dostał kolejnego mandatu za to że "przed" tą sytuacją jego piesek biegał wolno i to razem z twoim !!!. Ty też z pewnością nie masz drugiego zarzutu w tym kierunku !!. A to już jest punkt zaczepienia tj. że do czasu przybicia trzeciego pieska agresora wszystko było w jak najlepszy porządku itd. tj PANOWALIŚCIE NAD PIESKAMI, a to ten trzeci psiak i takie a nie inne zachowanie psiaka, a dalej jego właściciela, spowodowało to co się wydarzyło !!. I dlatego tutaj macie obaj pole do gry oraz udowodnienia, że sama smycz w określonej sytuacji -TEJ KONKRETNEJ, to był zdecydowanie nie wystarczający środek zastosowany przez tego człowieka, a tutaj tylko wobec was poszły konsekwencje !!. Jak wiesz, to w wielu sytuacjach jest myślenie z przysłowiowymi klapkami na oczach. Odwróć to myślenie, abyś nie był kolejną "ofiarą" rutyny, szablonowego myślenia tego lub innego organu. Przemyśl i nijako zgromadź już na etapie czynności wyjaśniających w aktach sprawy odpowiednie czynności, aby później jak te akta trafią do sądu, to tam sędzia będzie już wiedział zdecydowanie więcej aniżeli tylko to co wykona prowadzący ten temat.
Jak poprzednio - poczytaj sobie m.in. ustawę kpw zaglądając do ustawy kpk w miejscu gdzie kpw się do niej odnosi. Masz tam treści o etapie sądowym, ale i ogólny zbiór rodzajów czynności dowodowych. W jednym z wcześniejszych tekstów wrzuciłem ci twoje uprawnienia etc. Najistotniejsze - Ty nie masz obowiązku udowadniania swojej niewinności, "siej na lewo i prawo" wątpliwości, ale z wyczuciem i np. poprzez wnioski dowodowe, ale i odpowiednio sformułowane twoje wypowiedzi jako wyjaśnienia; Nie wykluczą - ma to iść na twoją korzyść.
I cały czas z tyłu głowy - etap cywilny o odszkodowanie a najpierw udowodnienie że to konkretny pisak ugryzł. Czy on będzie czy nie, to nie ma znaczenia, ale należy założyć, że będzie, a "drzwiami" do niego jest ta sprawa.
I na koniec taka treść której ci nie wrzucałem, a może znasz. Tutaj właśnie jest mowa o smyczy, czyli należy wyciągnąć wniosek, że smycz to nie ZWYKŁY ŚRODEK, a NAKAZANY przez ustawę!!. I coś czuję że o tej treści nie wiedział prowadzący ;) . A tobie w zarzucie jaki wskazano naruszony rodzaj środka, bo nie wrzuciłeś treści ??. ZWYKŁY czy NAKAZANY środek pominąłeś i twój znajomy ??. i masz/cie na 99% tylko wskazany art. 77 kw.
Ustawa (...)

Art. 10a.
3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.
4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście.

Art. 37.
1. Kto narusza nakazy albo zakazy określone w (...) art. 10a ust. 1–3, (...) podlega karze aresztu albo grzywny.
oraz
Ustawa (...)

Art. 3.
2. Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności:
13) określają wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych;

Art. 4.
1. Rada gminy, po zasięgnięciu opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, uchwala regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, zwany dalej „regulaminem”; regulamin jest aktem prawa miejscowego.
2. Regulamin określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące:
6) obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku;

Art. 10.
2. Kto nie wykonuje obowiązków wymienionych w art. 5 ust. 1 lub 1a
– podlega karze grzywny.
2a. Karze określonej w ust. 2 podlega także ten, kto nie wykonuje obowiązków określonych w regulaminie.
3. Postępowanie w sprawach, o których mowa w ust. 1–2d, toczy się według przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.
i tutaj odszukaj na necie na stronie swojego urzędu tę Uchwałę aby poczytać.

I to chyba tyle, co mógłbym od siebie, a co ewentualnie tobie by się przydało.
 
Po wglądzie w akta sprawy ze zdumieniem stwierdziłem brak jakiejkolwiek informacji, że zgłaszającego drapnął w gębę własny pies, więc zawnioskowałem o przesłuchanie poszkodowanego oraz policjanta (w końcu to on sam tę informację "sprzedał") oraz w związku z odmiennościami zeznań poszkodowanego w stosunku do naszych (inne miejsce zdarzenia, mój kundel uznany za dużego psa myśliwskiego, zeznanie gościa, że psy od razu napadły jego pieska, że myśmy się oddalili, a on został) zawnioskowałem o konfrontację ze względu na rozbieżności w zeznaniach stron.
 
A zarzut to: "nie zachował środków ostrożności przy trzymaniu swojego psa, który swoim zachowaniem stworzył zagrożenie bezpieczeństwa dla zdrowia XXX tj. o czyn z art. 77 §2 kodeksu wykroczeń"
 
Podsumowanie dla zainteresowanych - Sąd zmienił kwalifikację na art 77 §1, wymierzył wysokość kary na tyle samo, czyli 500 zł, kosztami sądowymi obciążył skarb państwa.
Z racji tego że nie pozwolono mi drążyć tematu zachowań tamtego psa (choćby pod kątem jego zachowań wobec drugiego psa właściciela) oraz nieujęcia przez policjanta faktu poszarpania gościa przez własnego psa w aktach sprawy nie widzę sensu odwoływania się.
 
Powrót
Góra