Spożywanie alkoholu w samochodzie

  • Autor wątku Autor wątku maniek15
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
cashmoney napisał:
Wnętrze samochodu nie jest miejscem publicznym, tylko prywatnym, ludzie obcy nie mają dostępu do wnętrza samochodu.
Jak sobie własny leżak przyniosę na Rynek i się na nim wyłożę, to też będę mógł piwko na nim doić?
cashmoney napisał:
Po drugie wydaje mi się że ustawa ta miała dać Policji narzędzie do walki z pijusami przesiadującymi godzinami na murkach a nie zezwalać na polowania typu pije piwo - zawijamy, mandat, grzywna, niech wie kto tu rządzi.
Przepis jest po to, żeby ludzie kupowali piwo w pubach za 8PLN zamiast w sklepach za 2,5.
A policjant ma wystarczająco dużo spraw na głowie - jest od tego by prawo egzekwować wedle jego litery, a nie zastanawiać się nad intencją ustawodawcy.

cashmoney napisał:
A po trzecie to już kilkukrotnie podczas policyjnej kontroli gdy spożywałem alkohol w miejscu publicznym nie dostałem za to mandatu - bo niby za co mam dostać mandat? Za to że pije piwo? Trzeba znać granice dobrego smaku a nie uczepić sie zakazu jak małpa.
Wybór policjanta - może przymandacić albo pouczyć.
Mi też się nigdy nie zdarzyło zapłacić za to mandatu. Zawsze było uprzejme zwrócenie uwagi i grzeczny nakaz zaprzestania. Policjant też człowiek i potraktowany z kulturą, najczęściej tym samym odpowiada.
 
Miałam sytuację w której zatrzymano mnie na kontrolę, ponieważ przekroczyłam prędkość. Ja oczywiście nic nie piłam, ale trzech kolegów w samochodzie owszem. Policjanci zapytali się czy koledzy coś piją. Potwierdziłam, ale nic się nie czepiali że tak powiem:)
 
Może kontrola miała miejsce na drodze, a nie na ulicy? ;)
 
To mnie teraz zagiąłeś:) Czym się różni jedno od drugiego?:cool:
 
Ulica to tam gdzie nazwa jest np.ul.Kowalskiego, (al. czy aleje można też przypiąć bo będzie to ul.Aleja Kowalskiego :)). Natomiast droga krajowa E1 nie jest ulicą.
 
No proszę, jakich można się tu ciekawych rzeczy dowiedzieć:D Opisywane wydarzenie miało miejsce na ulicy:) chociaż żeby nie skłamać to parę km dalej przechodzi już w DK1 hehehe

To na drodze można pić, a na ulicy nie?
 
destructor,co za bzdura.w aucie czy to cabrio czy nie można pić-spożywać alkohol-to nie miejsce określone w ustawie O W W T I P D A.
 
kwiatróży napisał:
To na drodze można pić, a na ulicy nie?
Ustawa zabrania pić na ulicach, na drogach nie zabrania. Mogą natomiast tego zabraniać lokalne uchwały gminne - także uprawiając browarne podróże należy się zapoznać z lokalnymi przepisami gmin, przez które się przejeżdża. :D

azaz19 napisał:
destructor,co za bzdura.w aucie czy to cabrio czy nie można pić-spożywać alkohol-to nie miejsce określone w ustawie O W W T I P D A.
Powtórzę się, ale widzę, że jesteś znawcą tematu, więc pewnie mi wyjaśnisz:
Jak sobie własny leżak przyniosę na Rynek i się na nim wyłożę, to też będę mógł piwko na nim doić? Przecież mój leżak nie jest miejscem określonym w ustawie.
 
Ostatnia edycja:
kwiatróży napisał:
No proszę, jakich można się tu ciekawych rzeczy dowiedzieć:D Opisywane wydarzenie miało miejsce na ulicy:) chociaż żeby nie skłamać to parę km dalej przechodzi już w DK1 hehehe

To na drodze można pić, a na ulicy nie?
Takie opinie widziałem tu i ówdzie, pisane przez policjantów i generelnie można tak to właśnie ropatrywać. A to wszystko dzięki badaczom pisma w naszym kraju. :)
 
ustawie O W W T I P D A
Rzeczywiście w tej ustawie może to jest dozwolone :D
Ciekaw jestem skąd czerpiesz te swoje mądrości we wszystkich postach. Bo na pewno nie z doświadczenia i nie z przepisów prawnych.
 
Wozić pijanych pasażerów to niby wolno, ale jak będzie wypadek to mogą stracić prawko o ile je posiadają. Przypadek był taki u moich znajomych. Ona prowadziła samochód (była trzeźwa) on siedział na miejscu pasażera z przodu (kilka godzin temu wypił parę piw). Doszło do wypadku, w którym ucierpieli ludzie. Zdziwiłem się, że pasażerowi również zabrali prawko tylko za to, że jako osoba nietrzeźwa siedziała z przodu (podobno powinna siedzieć z tyłu) Okolicznością łagodzącą było to, że stężenie alkoholu we krwi miał malejące. Szok
 
ale jak będzie wypadek to mogą stracić prawko o ile je posiadają
Na jakiej podstawie prawnej ?
Zdziwiłem się, że pasażerowi również zabrali prawko tylko za to, że jako osoba nietrzeźwa siedziała z przodu (podobno powinna siedzieć z tyłu)
Takowy przepis również nie istnieje.


Wątpię, czy ktokolwiek uwierzy w opisaną przez Ciebie historię, chyba, że posiadasz kopię wyroku z uzasadnieniem.
Być może posiadali dowody na to,że pasażer wcześniej prowadził pojazd i na tej podstawie został orzeczony wobec niego zakaz, bo za samo "bycie pijanym" pasażerem z pewnością nie.
 
destructor,na prezydenta z tą bujną wyobrażnią.
 
chodziło mi o ustawę o wychowaniu w trzezwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi(ze skrótem trochę się zagalopowałem).auto nie jest miejscem publicznym.
 
auto nie jest miejscem publicznym.
Jeeezzzuuu...!!! W ustawie nie ma mowy o miejscach publicznych. Są natomiast wymienione miejsca w których spożywanie alkoholu jest zabronione. Jeśli takim miejscem jest np. Starówka, to analogicznie - czy stoisz w tym miejscu na nogach, czy jesteś na leżaku, na macie, na kocu, na ręczniku, na hulajnodze, w samochodzie - zakaz obowiązuje.
 
i jak postawie np.przyczepę gastronomiczną z browarem to też,proszę cię...
czy widziałaś aby ktokolwiek został ukarany za spożywanie siedząc w aucie?
 
Jak postawisz przyczepę gastronomiczną z browarem to masz odpowiednie zezwolenie na to i alkohol można tam spożywać, na co pozwala UWTPA. Coś jeszcze?
 
miało to być rozumiane inaczej.bo przykłady z leżakami są kiepskie.to załóżmy że mam przyczepę z zapiekankami i mój znajomy pije piwo w środku to też go ukażą,bo przyczepa stoi na ulicy?
 
czy widziałaś aby ktokolwiek został ukarany za spożywanie siedząc w aucie?
Niejednokrotnie :).
Zapraszam do mojego miasta, zaparkuj np. koło ratusza i pij piwo w samochodzie. Gwarantuję Ci, że pierwszy patrol SM wystawi Ci mandat. Może gdybyś pięknie się uśmiechnął i powiedział,że przepraszasz i nie wiedziałeś, skończyłoby się na pouczeniu, ale biorąc pod uwagę Twoją pewność siebie i znając "moich" Strażników Miejskich mandat wypisaliby w trymiga, a gdybyś go nie przyjął - sprawa w Sądzie :)
 
Powrót
Góra