Sprawdzenie czyim się jest dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku sk8boy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sk8boy

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2005
Odpowiedzi
26
Mam znajomego Marka który ma taki problem:

Marek ma brata bliźniaka Mateusza. Od jakiegoś czasu zaczyna go nurtować pytanie czy brat bliźniak to naprawdę brat ? i do tego bliźniak ? Oboje z wyglądu są jak woda i ogień, mają wszystko różne. Od pewnego czasu zaczyna dostrzegać różne rzeczy które są ukrywane przed nimi - nie chce tutaj się rozpisywać dlatego piszę w skrócie...Co najgorsze rodzice nie chcą o tym rozmawiać, bagatelizują wszystko etc...
Teraz moje pytanie:
Czy Marek może wyciągnąć swój zupełny akt urodzenia ? Jaki ma podać powód ?
Bo raczej nie powie że nie jest pewny ojca, matki, brata...

Jest podejrzenie że dokumenty urodzeniowe zostały sfałdowane - tzn Marek i Mateusz mają różne matki, ale w szpitalu poprzez zaprzyjaźnionego lekarza zostało to specjalnie zrobione na bliźniaków....

Marek chce się dowiedzieć prawdy po "cichu", nie stać go na prywatnego detektywa czy badania DNA, ale proszę powiedzcie jakie dokumenty mogą rzucić światło na tą sprawę ?
 
hm... spisek na dużą skalę...
albo jest jeszcze jedno wyjście...
Wikipedia podaje:
Bliźnięta dwujajowe - Przychodzą na świat w wyniku zapłodnienia dwóch komórek jajowych, jednocześnie wyprodukowanych przez jajniki. Mają osobne worki owodniowe oraz łożyska (kosmówki). Ponieważ ich materiał genetyczny jest różny, mogą mieć różną płeć, a ich podobieństwo jest takie samo jak zwykłego rodzeństwa. Znane są też przypadki, że bliźnięta dwujajowe miały różnych ojców. Do tej pory potwierdzono siedem takich przypadków na świecie, w tym jeden w Polsce
 
Możliwe...nie tylko to co podałem wchodzi w grę...
W każdym bądź razie rodzice Marka coś zatajają - i na pewno nie to, że np jeden z rodziców siedział w więzieniu. Wg Marka to chodzi o nich...Oni są już dorośli mają po 22 lat...więc myślę że by im powiedzieli gdyby nie chodziło o nich...

To co podałeś nadal nie rozwiązuje problemu, nie rzuca światła na to, gdyż do sprawdzenia tego co mówi wiki trzeba badania DNA...
 
Ja też mam siostrę bliźniaczkę i jesteśmy jak woda i ogień i na pewno jesteśmy siostrami. Zamiast szukać podstaw prawnych przeanalizuj genetykę bo to ona wytłumaczy ci, dlaczego jesteście różni.
 
To byłby ewenement na skalę swiatową gdyby się okazało, że bliżniacy zostali uznani przez różnych ojców. Zresztą nie było to możliwe 22 lata temu, bo przepisy o stosowaniu badan DNA w prawie rodzinnym obowiazują od 13 czerwca 2009. Więc w dokumentach żadnej sensacji pewnie nie da się wyszukać.
Ale może zuzzkaa da się wciągnąć w taki ciekawy kazus: Czy w obecnym stanie prawnym bliżniacy mogą być uznani przez różnych ojców.
 
rubbermaid napisał:
Ale może zuzzkaa da się wciągnąć w taki ciekawy kazus: Czy w obecnym stanie prawnym bliżniacy mogą być uznani przez różnych ojców.

Na moje oko odpowiedź brzmi:
1. jeśli uznanie ma nastąpić przed sporządzeniem aktów urodzeń lub jednocześnie ze sporządzeniem albo ma dotyczyć dzieci poczętych a nie urodzonych to raczej nie - zależy co wyjdzie po badaniach w sądzie.
2. Jeśli nastomiast po sporządzeniu aktów urodzeń to może do takiej sytuacji dojść.


1. kierownik podczas przyjmowania oświadczenia o uznaniu jeśli ma jakiekolwiek wątpliwości co do pochodzenia dziecka od mężczyzny - odmawia przyjęcia uznania (art. 7 ust. 3a asc: jeśli kierownik usc odmówił przyjęcia oświadczeń koniecznych do uznania ojcostwa, nie później niż w terminie 7 dni na piśmie powiadamia mężczyznę, który twierdzi, że jest ojcem dziecka i matkę dziecka o przyczynach odmowy i możliwości uznania ojcostwa przed sądem opiekuńczym, odpis pisma przesyła do usc właściwego do sporządzenia aktu urodzenia dziecka)

Raczej nie jest możliwe żeby przy bliźniakach jedno urodziło się w Krakowie a drugie w Gdańsku hehehhe a zatem standardowo miejsce urodzenia i sporzadzenia aktu urodzen bedzie to samo. kierownik w zgloszeniu urodzenia ma ze to sa blizniaki itd. i jesli wlasnie przy sporzadzaniu albo przed sporzadzeniem aktu urodzenia ze zgloszeniem urodzenia sie dziecka stawia sie matka z dwoma facetami a kierownik p[rzeciez wie ze sa to blizniaki to moze miec watpliwosci i takiego uznania odmowic. wtedy faceci ida do sadu a tam to juz badania. To samo przy uznawaniu dzieci poczetych zaswiadczenie od lekarza tez bedzie zawieralo ze sa blizniaki - wiec kierownik uznania tez moze odmowic Bo "ma watpliwosci".

2. Tu juz jest inaczej bo np. dzieci urodzily sie w krakowie powiedzmy w 2000 roku. Uznac dziecko mozna w kazdym usc. Za kilka lat, pfff nawet nie lat za miesiac czy kilka dni po sporzadzeniu aktu urodzenia matka idzie z facetem (z odpisem zupelnym aktu urodzenia jedngo dziecka) do usc w warszawie i tam dziecko zostaje uznane. Nastepnie z odpisem zupelnym aktu urodzenia drugiego dziecka i innym facetem idzie do innego usc i ten facet tez dziecko uznaje. Protokoly uznania trafiaja do usc miejsca sporzadzenia aktow i tam kierownik moze sie zorientowac ze blizniaki zostaly uznane przez roznych ojcow, ale kierownik nie ma legitymacji do wystepowania o uniewaznienie uznania.
Zreszta to nie musi byc uznanie w dwoch roznych usc moze nawet w tym samym w jakims odstepie czasu, albo nawet bez odstepu czasu a np. jedno dziecko jest uznane przed kierownikiem usc a drugie przed zastepca - przeciez sie pracownicy nie inforumja jakie oswiadczenia i od kogo w tym momencie przyjmuja. A w odpisie zupelnym czy w ogole akcie nie ma informacji o tym czy porod byl pojedynczy czy podwójny czy inny. Taka informacja jest tylko w zgloszeniu urodzenia dziecka - patrz pkt. 1 .
I skoro kierownik nie bedzie wiedzial ze ma do czynienia z blizniakiem ktorego drugi blizniak byl uznany przez innego faceta to nie odmowi przyjecia uznania (no chyba ze z powodu innych przeslanek).

To tak na szybko w 5 sekund. Jak cos lepszego wymysle to napisze :) Ale rubber naprawde dobre pytanie, jak znajde czas to poszukam w komentarzu krio czy cos na ten temat jest bo przyznam, ze nie przypominam sobie abym cos w ogole na temat takiej sytuacji czytala.
 
A w standardowym przypadku uznawania bliźniąt składa się jedno oświadczenie dla obojga, czy zawsze dwa różne?
I kolejna kwestia. W podanym drugim wariancie w zasadzie mogłoby dojść do sytuacji, że i jednojajowi mogliby zostac uznani przez różnych ojców i nosić różne nazwiska. To by dopiero była gratka dla jakiegoś Big Brothera.
 
Ostatnia edycja:
O swój zupełny akt urodzenia każdy może poprosić w USC. Nie trzeba podawać nawet podstawy prawnej. Zupełny akt urodzenia kosztuje 33 zł. Na to Marka chyba stać.
 
O zupełny może, ale jeśli był sporządzony nowy akt urodzenia to pierwotny akt nie podlega ujawnieniu i nie wydaje się z niego odpisów.
 
rubbermaid napisał:
A w standardowym przypadku uznawania bliźniąt składa się jedno oświadczenie dla obojga, czy zawsze dwa różne?
I kolejna kwestia. W podanym drugim wariancie w zasadzie mogłoby dojść do sytuacji, że i jednojajowi mogliby zostac uznani przez różnych ojców i nosić różne nazwiska. To by dopiero była gratka dla jakiegoś Big Brothera.

1. Dwa różne. Do każdego dziecka osobny protokół uznania (jest inna godzina urodzenia, inne imiona, inny numer aktu urodzenia itd.w protokole są dokładne dane identyfikujące dziecko w stosunku, do którego uznawane jest ojcostwo). Ale przyznam się , że zabiłeś mi ćwieka bo jakby mi przyszła teraz babka z uznaniem bliźniaków poczętych a nie urodzonych to nie wiem co bym zrobiła hehehhe tu potrzebuję konsultacji z nadzorem :(((

2. Jak najbardziej, wydaje mi się, że jeszcze takiej sytuacji w Polsce nie było bo gdyby była to na pewno byłoby o niej głośno a usc miałoby jakieś wytyczne, co do postępowania w takich przypadkach. Po prostu nikt przy zdrowych zmysłach nie próbował takich rzeczy - choć przecież jak wiemy takie sytuacje nie tylko prawnie, ale i genetycznie sa możliwe - przecież zdarza się, że dwujajowe bliźniaki faktycznie mają różnych ojców, zależy jak akurat plemniki się uwiną:evil:
 
Ostatnia edycja:
Chciałbym widzieć minę kierownika jak przyjdzie do niego facet i stwierdzi, że on chce uznać tylko jednego z bliźniaków, bo na drugiego to go akurat teraz nie stać...
 
no i zobacz na co nam czasem przychodzi patrzeć :D

w takiej sytuacji przeciez kierownik nie moze zmusic faceta do uznania drugiego dziecka i nie ta tez podstawy do odmowy przyjecia uznania pierwszego (chyba ze jakies inne przeslanki) :D
 
zuuzkaa napisał:
jakby mi przyszła teraz babka z uznaniem bliźniaków poczętych a nie urodzonych to nie wiem co bym zrobiła hehehhe
Uznanie dziecka poczętego może chyba być dokonane wyłącznie sądownie, bo kierownik zawsze będzie miał wątpliwość. Sprzeczność przepisów...
 
rubbermaid napisał:
Uznanie dziecka poczętego może chyba być dokonane wyłącznie sądownie, bo kierownik zawsze będzie miał wątpliwość. Sprzeczność przepisów...

uznanie dziecka poczetego odbywa sie u kierownika usc. jesli mi przychodzi facet z kobieta i twierdza, ze on jest ojcem opbydwojga dzieci to na jakiej podstawie mialabym im odmowic przyjecia uznania i wysalc ich do sadu? Jaka mam watpliwosc skoro twierdza ze dzieci sa jego ? to, że dziecko jest poczęte a nie urodzone samo w sobie nie jest wątpliwością a ja materacem nie byłam, więc jak twierdzą że on jest ojcem to ja nie mam podstawy odmówic.

konsultacje z nadzorem mialam na mysli to ze nie wiem czy dalabym dwa protokoly uznania czy jeden. bo jak zrobie jeden to z niego daje sie odpis zupelny aktu (to nie jest normalny odpis tylko wszystko w akcie jest wykreslone a jest sama tresc uznania) i ma on normalny numer w ksiedze urodzen. Wiec z jednego takiego odpisu kolejny kierownik ktory juz bedzie sporzadzal akt urodzenia uwazam ze nie bedzie mogl skorzystac dla 2 dzieci. bo np. urodzenie jednego dziecka sporzadzil na podstawie odpisu nr 1 to drugie powinien sporzadzic na podstawie innego odpisu i wpina je do zbiorowek. wiec sklanialabym sie do 2 protokolow uzniania.

Ale jak ktos inny stwierdzi, ze z drugiej strony w tresci protokolu mozna wpisac ze uznaje sie ojcostwo dzieci...i co wtedy ? czy ten 1 protokol ale dotyczacy dzieci w liczbie mnogiej nie starczy ? hmmmm....uważam, że nie bo krio mówi o uznaniu ojcostwa DZIECKA poczętego - a więc jasno i wyraźnie w liczbie pojedynczej. No to już sama znalazłam odpowiedź - też dwa protokoły. Konsultacja jednak nie potrzebna:) hehhehhe
 
Ostatnia edycja:
A jakie dokumenty trzeba dostarczyć, żeby twierdzić, że kobieta jest w ciąży i chce się złożyć oświadczenie o uznaniu dziecka poczętego?
Czy będzie wiadomo czy to jest lub nie jest ciąża mnoga?
Co jeśli facet jest śmiertelnie chory, zostały mu ostatnie godziny zycia, chce zapisać majątek na potomka i przybiegną do USC zaraz po upojnej nocy?
 
Ostatnia edycja:
rubbermaid w tym roku w kwietniu a Londynie urodziły się bliźniaki mające różnych ojców. Rzadko ale jest to możliwe.
 
Prawdopodobnie w Chinach lub Indiach nie ma dnia, żeby jakiś kierownik ichniego USC miał taki dylemat. Tyle że być może tam się nie robi z tego medialnej sensacji.

Albo nie mają FP ;)
 
rubbermaid napisał:
A jakie dokumenty trzeba dostarczyć, żeby twierdzić, że kobieta jest w ciąży i chce się złożyć oświadczenie o uznaniu dziecka poczętego?
Czy będzie wiadomo czy to jest lub nie jest ciąża mnoga?
Co jeśli facet jest śmiertelnie chory, zostały mu ostatnie godziny zycia, chce zapisać majątek na potomka i przybiegną do USC zaraz po upojnej nocy?

1. zaswiadczenie od lekarza o ciazy - lekarz sam okresla czy jest pojedyncza czy mnoga (wie ile jest plodow) kierownik nie ma tu nic do rzedpowiedzenia. + odpis aktu urodzenia matki jesli panna lub aktu malzenstwa z adnotacja o rozwodzie (jesli dziecko urodzilo sie po terminie 300 dni od uprawomocnienia sie rozwodu) lub odpis skrocony aktu zgonu jej meza (tez jesli nie minelo 300 dni od zgonu) odpis aktu malzenstwa niekonieczny bo jak dziecko jest z malzenstwa to uznanie w ogole nie chwodzi w gre

2. bedzie wiadomo czy pojedyncza czy mnoga bo lekarz to okresla

3. w taskich przypadkach uznanie nie musi odbyc sie przed kierownikiem usc (bo akurat w soboete wieczorem impreze, wyjechal albo sam jest w stanier wskazujacym etc) moze sie to odbyc przed innymi urzednikami - wojta. burmistrz starosat - ale to sa wyjatkowe przypadki.
 
Ostatnia edycja:
majka77 napisał:
rubbermaid w tym roku w kwietniu a Londynie urodziły się bliźniaki mające różnych ojców. Rzadko ale jest to możliwe.

alez majka nikt tu nie twierdzil ze to nie jest mozliwe. My caly czas twierdzuimy ze jest i nawet taki przypadek raz mial miejsce w Polsce (blizniaki a inni ojcowie). My tylko dywagujemy jak to by wygladalo w praktyce, papierowo i odnosnie naszych przepisow. Nie mow mi o wielkiej brytani bo jesli nie wiesz tam wpisuja do aktu urodzenia to co podaje matka - a matka moze podac co tylko chce i kogo chce bo akurat facet ma funty. sory u nas tak dobrze nie ma.

P.S. W poprzednim poscie napisalam "po terminie 300 dni" - oczywiscie literowka chodzilo o "przed terminem"
 
Powrót
Góra