S
sztosik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2012
- Odpowiedzi
- 9
Dzień Dobry
Dzisiaj odebrałem Nakaz Zapłaty w Postępowaniu Upominawczym.
Chodzi o czesne z byłej uczelni (UE Katowice). Problem stary jak świat- chcą pieniędzy za dni między złożeniem rezygnacji ze studiów, a wejściem jej w życie (pismo złożone 15-go, weszło w życie ostatniego dnia miesiąca). Mają prawo zgodnie z umową o naukę.
Ja chcę się bronić dwojako-
1) Uczelnia sama nie wywiązała się z umowy o naukę (nie zapewniła podstawowych narzędzi kształcenia, jakim są komputery i oprogramowanie na Wydziale Informatyki), a podpierając się tą samą umową chcą pieniędzy. Znalazłem też inne kruczki w ich umowie, regulaminie i informatorze studenckim, które również bezlitośnie obnażają Uniwersytet.
2) Kwota, którą mam zapłacić jest wzięta "z sufitu"- miesiąc czesnego kosztował 400 zł, a mi każą płacić 600 zł za pół miesiąca (okres świąteczny, w którym nie było żadnych zajęć). Oczywiście wyliczeń brak- tylko przysłali gołą kwotę do zapłaty bez żadnego uzasadnienia.
I teraz moje pytanie:
W sprzeciwie muszę napisać, czy zaskarżam nakaz zapłaty w całości, czy częściowo. Co zrobić? Nakaz wg mnie jest nielegalny w całości (punkt 1), ale też kwota jest "podejrzana" (punkt 2). Co robić ?
pozdrawiam
Dzisiaj odebrałem Nakaz Zapłaty w Postępowaniu Upominawczym.
Chodzi o czesne z byłej uczelni (UE Katowice). Problem stary jak świat- chcą pieniędzy za dni między złożeniem rezygnacji ze studiów, a wejściem jej w życie (pismo złożone 15-go, weszło w życie ostatniego dnia miesiąca). Mają prawo zgodnie z umową o naukę.
Ja chcę się bronić dwojako-
1) Uczelnia sama nie wywiązała się z umowy o naukę (nie zapewniła podstawowych narzędzi kształcenia, jakim są komputery i oprogramowanie na Wydziale Informatyki), a podpierając się tą samą umową chcą pieniędzy. Znalazłem też inne kruczki w ich umowie, regulaminie i informatorze studenckim, które również bezlitośnie obnażają Uniwersytet.
2) Kwota, którą mam zapłacić jest wzięta "z sufitu"- miesiąc czesnego kosztował 400 zł, a mi każą płacić 600 zł za pół miesiąca (okres świąteczny, w którym nie było żadnych zajęć). Oczywiście wyliczeń brak- tylko przysłali gołą kwotę do zapłaty bez żadnego uzasadnienia.
I teraz moje pytanie:
W sprzeciwie muszę napisać, czy zaskarżam nakaz zapłaty w całości, czy częściowo. Co zrobić? Nakaz wg mnie jest nielegalny w całości (punkt 1), ale też kwota jest "podejrzana" (punkt 2). Co robić ?
pozdrawiam