Sprzedający gra na zwłokę z reklamacją

  • Autor wątku Autor wątku Sombres
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sombres

Użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
72
Kupiłem na Allegro telefon, który Sprzedający oferował jako "nowy", tylko że z wysyłką z Chin. Samej aukcji już w serwisie nie ma, gdyż została przez Allegro usunięta. Telefon szedł niemożliwie długo (a Sprzedający podał niewłaściwy numer paczki, więc nie wiedziałem co się z paczką dzieje, ale mniejsza z tym). Jak się okazało, Sprzedający tak naprawdę zamówił tę paczkę u innej firmy, ale na moje dane osobowe, nie informując mnie o tym w żaden sposób. I tu pierwsze pytanie: czy takie coś jest dozwolone? Paczka została zatrzymana na cle, cło opłaciłem. Telefon w końcu przyszedł, ale jak się okazało, nie był to telefon nowy, a co najwyżej odnawiany, co widać po wymienionych, nieoryginalnych elementach. Od razu wysłałem do Sprzedającego maila z reklamacją (zwrot kosztów, towar niezgodny z umową) i pytaniem, czy zwrócą mi również koszt opłaty celnej. Dostałem odpowiedź, abym przesłał zdjęcia usterek (i nic więcej, żadnej odpowiedzi na moje pytania). Zdjęcia przesłałem i... kontakt się urwał. Zwróciłem się z tym problemem do Allegro i udało im się zmusić Sprzedającego do odezwu, jednak Sprzedający... znowu poprosił o zdjęcia, tylko że w nowym mailu. Więc ponownie wysłałem zdjęcia i dostałem odpowiedź... abym wysłał jeszcze więcej zdjęć. Kolokwialnie pisząc: Gość leci sobie w kulki. Telefon podobno jest objęty gwarancją (chińską), aczkolwiek nie wiem na czym ta gwarancja polega, niemniej nie powołuję się na gwarancję a na rękojmię oraz na niezgodność towaru z opisem. Chciałbym zatem poprosić Was o radę i zadać kilka pytań:
- czy sprzedawca jest zobowiązany do zwrócenia mi wszystkich kosztów zakupu, tj. koszt telefonu, wysyłki oraz opłaty celnej?
- jak mogę zmusić sprzedawcę do zwrócenia mi moich pieniędzy?
 
Przeważnie wysyłka z chin realizowana jest przez pocztę chińską dotowaną przez rząd bądź jedną firmę kurierską. Sam zamawiałem kurierem i to kurier w imieniu odbiorcy (nie sprzedawcy od którego towar kupiłeś) płacił cło na granicy a ja płaciłem opłatę kurierowi(pewnie coś sobie doliczyli) więc w mojej ocenie jeśli faktycznie przedmiot miał być nowy a nie odnawiany to jeśli nawet odzyskasz pieniądze to raczej tylko za towar i możliwe że wysyłkę ale raczej na pewno nie za cło to pobiera Państwo.
 
Tylko że w tym przypadku sprzedawca zamówił towar na mnie (nie informując mnie o tym), to ja uiszczałem opłatę za cło i to do mnie urząd celny się zgłosił. Zaś sama transakcja była między mną a sprzedawcą.
 
Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na moje pytania? Albo chociaż na to: kto tu tak właściwie jest sprzedawcą względem mnie? Chiny czy ten pośrednik?
 
Bo chciałem, by towar wreszcie doszedł, dość się już naczekałem, a cena nawet po uwzględnieniu cła wciąż była niższa od używek w wątpliwym stanie. Jakie ma to znaczenie?
 
"po dwóch miesiącach telefon w końcu do mnie dotarł i niestety nie jestem zadowolony. Tylna klapka od telefonu nie dociska tak jak powinna, a w niektórych miejscach nie dociska wcale, przez co najważniejsza cecha tego telefonu - wodoszczelność - tutaj nie istnieje. Brak też wszystkich "zaczepów" w plastiku. Co więcej, uszczelka nie jest oryginalna (była zdecydowanie wymieniana) i jest gorszej jakości. To wszystko oznacza, że kłamali Państwo opisując telefon na aukcji jako "nowy" - telefon nie jest "nowy" jak Państwo sugerowali, a co najwyżej odnawiany.
Jako że jak podejrzewam na wymianę/naprawę musiałbym czekać kolejne parę miesięcy (a czekać znowu wybitnie nie chcę), to zapytam po prostu: czy gdybym zdecydował się na zwrot telefonu, to czy otrzymałbym zwrot wszystkich poniesionych wydatków (tj. telefonu, wysyłek oraz opłaty celnej)? I jaki byłby adres do zwrotu?"
 
Tak. Sam mail był zatytułowany jako "Reklamacja".
 
To nie jest ani prawidłowe zgłoszenie reklamacyjne, ani odstąpienie od umowy zawartej na odległość.
Zdecyduj się, co chcesz osiągnąć i dokonaj prawidłowej czynności prawnej.
 
Okej, a jak w takim razie rozumieć zapis art. 560 KC, który mówi o "nadmiernej niedogodności dla kupującego"? Gdzie jest granica pomiędzy naprawą wady, a czasem oczekiwania na tę naprawę? Kto o niej decyduje?
 
Niemniej, potrzebuję to wiedzieć.
 
Wreszcie dostałem odpowiedź od sprzedawcy... sprzedawca chce, abym na własny koszt odesłał towar na własny koszt do Chin, i dopiero gdy Chiny ten towar dostaną, to ja dostanę swój zwrot pieniędzy. To jakiś żart. Towar oferował mi sprzedawca, dlaczego nagle mam w ogóle z Chinami mieć cokolwiek wspólnego? A jak przesyłka zaginie? Ponawiam pytanie: co zrobić, aby wymusić na sprzedawcy zwrot pieniędzy, albo chociaż obniżenie ceny?
 
Jak ustalić adres do zwrotu jeżeli nie otrzymałem paragonu?
 
Powrót
Góra