Sprzedałem sprawny produkt na allegro, kupujący otrzymał go niesprawny.

  • Autor wątku Autor wątku MoMonitor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MoMonitor

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
5
Witajcie, sprzedałem na allegro używanego laptopa. Był sprawny i był dokładnie sprowadzony jeszcze raz przed wysyłką, wysłałem go kurierem do kupującego który po otwarci stwierdził, że coś jest nie tak z DVD ROM bo głośno chodzi i on uważa, że coś jest pęknięte, nie wiem kiedy to mogło się wydarzyć czy w trakcie przesyłki czy kupujący to zrobił, ale jest uszkodzone.

Teraz pytanie, zaproponowałem kupującemu, że może mi zwrócić laptopa oddam pieniądze za niego + koszt przesyłki w jedną stronę, kupujący się nie zgodził i stwierdził, że on idzie do serwisu który stwierdzi kiedy powstała wada (jak będzie coś złamane to po kurzy na elemencie) i idzie ze sprawą do sądu.

Czy mam w ogóle jakieś prawo obrony i co mi grozi, bo nie jestem w stanie udowodnić, że ten dvd rom chodził poprawnie przed, nie nagrałem go przed wysyłką jak pakuje itd.
Czy jak on pójdzie do serwisu i zainkasują za naprawę czy w ogóle za zajrzenie do laptopa, będę musiał za to zapłacić?
Koszty przesyłek muszę zwrócić w obie strony?
Pozdrawiam
 
Poinformuj go że oczekujesz na laptopa wraz z pisemną reklamacją.

Przepis prawny:
Art. 560.
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o ob-
niżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie
i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na
wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli
rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprze-
dawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad
lub usunięcia wady.


1) "jeśli ma wadę" a zatem musisz to najpierw stwierdzić a na odległość nie możesz tego zrobić.
2) jeśli naprawi na własną rękę, to "nie będzie miał wady" więc jego roszczenie będzie bezzasadne
3) w pierwszej kolejności ty decydujesz czy obniżyć, czy zwrócić czy jednak naprawić. Ty a nie kupujący.
 
Kupujący nie chce mi odesłać, straszy tylko sądem i tym, że zaniesie do serwisu który stwierdzi czy uszkodzenie nastąpiło przed zakupem czy po zakupie. Dlatego się pytam co taki naciągacz (wg. mnie, bo na tą chwilę tak się zachowuje) może osiągnąć.
 
To na co mu pozwolisz i/oraz jaki wyrok wyda sąd.
 
Witaj nomnes dziękuje za powyższe odpowiedzi.
Czy mógłbyś lub ktokolwiek mógłby mi odpowiedzieć na jeszcze jedną kwestie, kupujący zaniósł laptopa do jakiegoś serwisu który na jego polecenie stwierdził, że faktycznie jest coś tam uszkodzone i teraz kupujący domaga się zwrotu kosztów za tą opinie, narazie nadal nie chce odesłać laptopa i straszy sądami więc nie widziałem laptopa do dzisiaj. Założył sprawę na allegro i to ich się pyta.
 
Jeżeli allegro dostanie kopie kontaktów (e-mail, sms, nie wiem w jaki sposób z nimi rozmawiałeś, oby tylko nie rozmowa przez telefon, bo to już raczej sprawa sądowa, żeby wyciągnąć, chyba, że masz nagrane), to przyzna rację Tobie, jasno i wyraźnie jest napisane w artykule zacytowanym przez @nomnes co należy robić w takiej sytuacji, jeżeli grozi Ci sądem to niech grozi, nawet jakby rzeczywiście sprawa trafiła do sądu to on nic nie wskóra, zaproponowałeś rozsądną opcje bo takie miałeś prawo i obowiązek, zaproponować jak najlepsze rozwiązanie dla obu stron, jeżeli dzieciak chce się bawić w sądy to niech się bawi, strata czasu będzie, ale sąd wlepi mu niezłe koszty sądowe, bo sprawy na pewno nie wygra.
 
Do Allegro odpisywać, że kupujący nie złożył reklamacji, w sporze z kupującym i w rozmowach pisać, aby przesłał Panu laptopa na swój koszt wraz z reklamacją i czekał na odpowiedź. Do serwisu nie musiał go zanosić, nie ma Pan żadnego obowiązku za nic płacić, to był jego wybór.
 
Dziękuje za odpowiedzi. Mam maile, mam smsy w których piszę, żeby odesłał mi na reklamację, jeśli faktycznie będzie niezgodny z opisem zwrócę koszty za laptopa + wysyłek. No nic w takim razie czekam co wymyśli, bo coś kombinuje.
 
Mam jeszcze jedno pytanie czy mnie również obowiązuje 14 dniowy termin rozpatrzenia reklamacji ? Ponieważ kupujący teraz nalega, że on wyśle przesyłkę za pobraniem, czyli w sumie nie będę miał możliwości zajrzenia do przesyłki. Są na to jakieś artykuły kodeksu cywilnego w których dokładnie są określone terminy na rozpatrzenie/zwrot pieniędzy ?
 
Ma Pan 14 dni(kalendarzowych) od dnia otrzymania reklamacji na poinformowanie kupującego o jej odrzuceniu lub uznaniu. Nie przyjmować przesyłki za pobraniem. Kupujący ma wysłać na swój koszt.
 
harven napisał:
Ma Pan 14 dni(kalendarzowych) od dnia otrzymania reklamacji na poinformowanie kupującego o jej odrzuceniu lub uznaniu. Nie przyjmować przesyłki za pobraniem. Kupujący ma wysłać na swój koszt.

Możesz wskazać podstawę na potwierdzenie tych 14 dni?
 
kalos napisał:
Możesz wskazać podstawę na potwierdzenie tych 14 dni?
Podstawy prawnej nie jestem w stanie wskazać, bo o ile się nie mylę w KC pojawia się określenie "niezwłocznie". Jednak w sporze Allegro, w którym byłem stroną (ja jako sprzedawca) pracownik serwisu zwrócił na to uwagę i uznał, że termin 14 dni to termin, jak to ujął "bezpieczny".
 
Powrót
Góra