Sprzedany dług

  • Autor wątku Autor wątku pielucha
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pielucha

Użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
53
Mam bardzo tragiczną sytuację.Moja żona zmarła w lipcu 2015 roku.Miała kredyt w skok Piast. Kredyt był ubezpieczony, ale nie chcieli zwrócić ubezpieczenia. Sprawa w Sądzie, ale to trwa. W między czasie podpisałem, że to ja będę spłacał i płacę do tej pory regularnie. Pieniądze są przelewane do SKOK PIAST. Dziś się dowiaduję, że Skok sprzedał dług do jakiejś firmy windykacyjnej, ale nie podali kiedy i di kogo. Firma windykacyjna się nie odezwała, ponieważ skok pieniądze, które wpłacałem przekazywali do firmy windykacyjnej.
Czy skok ma prawo rozporządzać moimi pieniędzmi?
Co mam teraz zrobić?
Czy Skok ma obowiązek mnie poinformować, kiedy i do kogo sprzedał kredyt?
Czy mimo regularnej spłaty mają prawo sprzedac kredyt?
Proszę o pomoc. Dziękuję
 
pielucha napisał:
1. Czy skok ma prawo rozporządzać moimi pieniędzmi?
2. Co mam teraz zrobić?
3. Czy Skok ma obowiązek mnie poinformować, kiedy i do kogo sprzedał kredyt?
4. Czy mimo regularnej spłaty mają prawo sprzedac kredyt?

Odpowiedzi:
1. Jeśli SKOK sprzedał dług, to nie ma prawa rozporządzać Twoimi pieniędzmi.
2. Podam Ci najlepszą z opcji, jeśli wiesz, że SKOK przekazuje pieniądze nic nie rób, spłacaj dalej do SKOKU.
3. Teoretycznie tak, praktycznie tego nie robią, tzw. niestaranność, czyli termin nic nie warty.
4. Pomimo regularnej wpłaty mają takie prawo. Człowiek z długiem ma status niewolnika, cokolwiek ktoś sobie myśli.

Napisz, skąd się dowiedziałeś, że SKOK dług spzedał. Napisz Jaką kwotę jesteś dłużny (tu jest anonimowość, więc śmiało, bo kwoty mają znaczenie do dalszego działania), ile pozostało do spłaty w dniu sprzedaży długu? Pamiętaj, że nowy włąściciel będzie próbował o wiele mocniej Cię skubać niż SKOK.
Fachowcy Ci powiedzą, czy ten dług jest wymagalny.
 
Dowiedziałem sie w placówce skok dzisiaj przez przypadek. Kwota została do spłaty 17 tys złotych. Nie powiedzieli, kiedy dług został spłacony.
A dlaczego mam im dalej spłacać?
 
pielucha napisał:
Czy skok ma prawo rozporządzać moimi pieniędzmi?
Ma obowiązek przekazywać wpłaty nowemu wierzycielowi.
pielucha napisał:
Co mam teraz zrobić?
Płacić SKOKowi dopóki nie ujawni się nowy wierzyciel.
pielucha napisał:
Czy Skok ma obowiązek mnie poinformować, kiedy i do kogo sprzedał kredyt?
Nie.
pielucha napisał:
Czy mimo regularnej spłaty mają prawo sprzedac kredyt?
Tak.
 
Właściwie dla Ciebie nic się nie zmienia. Dopóki oficjalnie nic nie wiesz o cesji, dopóty spłacaj jak spłacasz.
 
Zmienia się dużo. Własnie otrzymałem odpowiedź od prawnika. Mam nie płacic, czekać aż firma się odezwie. Bank zgłosić do Prokuratury o dysponowaniem bez mojej zgody moim majątkiem, co podlega karze. Od momentu sprzedaży, bank powinien pieniądze odsyłać. Mam wysłać do Banku pismo z wezwaniem do zapłaty kwoty, którą przekazali firmie windykacyjnej oraz o informację, kiedy dług został sprzedany.
 
pielucha napisał:
...A dlaczego mam im dalej spłacać?

Dlatego, że SKOK to nie jest firma windykacyjna, oddawanie długu na warunkach ustalonych ze SKOK jest dla Ciebie korzystniejsze.
Po migracji do FW, ta - na dzień dobry powita Cię wyższymi odsetkami, i wszelkimi dodatkowymi z "sufitu" wziętymi opłatami.
 
Tak? Ciekawe czy ten prawnik później radośnie zapłaci za Ciebie koszty sądowe i tak dalej. Ugoda jest najkorzystniejsza dla Ciebie. Oczywiście. Możesz nie płacić. Wówczas przez pewien czas będziesz mieć spokój, a potem Cię dorwą. A ponieważ miałeś podpisaną ugodę, to przedawnienie będzie biegło od jej zerwania. Podpisując ugodę uznałeś dług w takiej wysokości jaka widnieje w ugodzie. A ogólna zasada jest taka że przy sprzedaży wierzytelności zachowuje się wszelkie ugody w mocy. Powodzenia w prokuraturze.
 
pielucha napisał:
... Własnie otrzymałem odpowiedź od prawnika. Mam nie płacic, czekać aż firma się odezwie. Bank zgłosić do Prokuratury...

Zmień prawnika, nie ma doświadczenia w tych sprawach. Oczywiscie prawnik powiedział Ci jak wygląda to w prawie, ale to jego rozwiązanie, to jest początek Twoich kłopotów. Prokuratura tematem się nie zajmie, bo SKOK mógł dług sprzedać, a ta nowa firma na swoich warunkach zatruje Ci życie.
Spłacaj do SKOKU, tym bardziej, że suma nie jest mała, po spłacie zadbasz o odpowiednie zaświadczenia, że dług został spłacony.
 
W zasadzie nie ma obowiązku informować dłużnika. Umowa cesji dla niego nic nie zmienia. Inna sytuacja by była gdyby to była egzekucja komornicza, wówczas można mówić o nadużyciu. Ale tak? Cesjonariusz wchodzi w prawa i obowiązki. Nie ma podstaw do czepiania się. Na dobrą sprawę nawet ugody nie trzeba zmieniać.
 
Ja nie podpisałem ugody, ja spłacałem za żonę, która zmarła. Będę walczył, ponieważ kredyt był ubezpieczony, nie zapłacili, a teraz ja nic już im nie zapłacę.
 
Ale tu nie ma tytułu egzekucyjnego. Wypowiedzenie umowy nastąpiło z dniem śmierci żony. Wypowiedzenie umowy nawet nie dostarczono.
 
Teraz wychodzi, co w praktyce oznacza to tzw. "ubezpieczenie", płacisz za nie ciężkie pieniądze, ale ono chroni tylko pożyczkodawcę. Jeśli nie miałeś rozdzielności majątkowej z żoną to ubezpieczyciel się wykręci.
Nie myśl, że nie będziesz spłacał, bo "myśl" to jest potężne narzędzie i pewnie tak postąpisz, a wtedy będzie taki dzień, że ten dług jednak wróci do Ciebie, ale już w dużo większej kwocie.
 
Możesz się zdecydować:
W między czasie podpisałem, że to ja będę spłacał i płacę do tej pory regularnie
Jeżeli operujesz takimi "faktami" to nigdy nie uzyskasz porady. Prawidłowej.
 
Przepraszam, ja uznałem to za ugodę, ponieważ ustnie zobowiązałem się że będę spłacał. Jeśli chodzi o ubezpieczenie, to jakie ma znaczenie rozdzielczość. Zona miała w warunkach ( nieszczęśliwy wypadek, udar mózgu, zawał serca), a zmarła na udar mózgu. Muszą wypłacić, kwestia czasu.
 
pielucha napisał:
... Jeśli chodzi o ubezpieczenie, to jakie ma znaczenie rozdzielczość. Zona miała w warunkach ( nieszczęśliwy wypadek, udar mózgu, zawał serca), a zmarła na udar mózgu. Muszą wypłacić, kwestia czasu.
Niech się wypowie ktoś, kto siedzi w temacie. Ja też uważam, że ubezpieczyciel powinien zapłacić, ale doświadczenie uczy mnie, że nie wiem czy zapłaci.
 
Skoro nic nie podpisywałeś, to faktycznie nie płać. To wierzyciel musi teraz ustalić spadkobiercę. Zmienia to postać rzeczy. Jak tylko dostaniesz zawiadomienie o cesji to będziesz wiedział na czym stoisz. Z tym że z tymi wpłatami to pewien problem... wpłacałeś jako kto? A uzasadnienie odmowy wypłaty ubezpieczenia jakie było?
 
Wpłacałem ze swojego konta, przelewałem na umowę żony. Jeśli chodzi o wypłtę ubezpieczenia, napisali że się nie należy, nie uzasadnili. @ miesiące przed śmiercią rozpoznali u żony raka wątroby. W karcie zgonu było napisane: przyczyna: udar mózgu podpajęczynówkowy, wtórna rak wątroby
 
dwa miesiace przed śmiercią rozpoznali raka watroby. Kredyt spłacała od 2012 roku.W chwili zawierania umowy kredytowej była zdrowa.
 
Powrót
Góra