Sprzedaz samochodu

  • Autor wątku Autor wątku rafał90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafał90

Użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
32
Witam .ok miesiąca temu sprzedalem samochod mozna powiedzieć za śmieszne pieniadze gdyż technicznie tj zawieszeniowo samochod byl w pełni sprawny .kupującego poinformowałem przed zakupem że przeważnie każdy kto kupuje używkę robi w takim samochodzie podstawowa obsługę tj wymienia rozrzad oleje filtry .a ze w aucie rozrzad wymagał juz wymiany to go o tym poinformowałem dałem oczywiście rozrzad zakupiony przeze mnie jako gratis do samochodu no i rozrusznik .to byly 2 rzeczy które wymagały wymiany .sprzedajacy zgodził sie na to i tak tez zakupil .po pewnym czasie oddał auto do warsztatu i dzwoni do mnie że warsztat ktory wymieniał mu rozrzad okazuje sie ze ta część byla wadliwa .mówię do faceta okej możliwe że tak bylo ale przecież zostal pan poinformowany także przez warsztat że jeśli robi pan wymiane tak wrażliwych elementów jak rozrzad na swoich czesciach to pan gwarancji od nas na to nie dostanie .facet co kupil auto zgodził sie także na taką wymiane w warsztacie .silnik zostal zniszczony przez prawdopodobnie zle założony rozrzad bo nikt nie jest w stanie tego teraz udowodnić czy rozrzad byl fabrycznie uszkodzony czy warsztat podszedł do sprawy wymiany na szybko i stąd silnik uległ uszkodzeniu... kilka dni ciszy i kupujacy ode mnie auto odezwał sie ze zakupił nowy silnik bo tamten sie nie nadawał twierdząc że rozrzad to była wada ukryta przeze mnie ... gdzie w umowie nawet ma zawarte że do samochodu zostają dodane czesci ktore wymagają wymiany tj rozrzad i rozrusznik i teraz moje pytanie jest takie .co z ta cała rekojmia skoro facet wiedział co kupuje warsztat uszkodzil silnik samochod dostał w efekcie nowy silnik ale ja juz jesli bym miał samochod przyjąć spowrotem to nie mam pewności co do motoru jakie jest jego pochodzenie faktyczny przebieg czy ktoś o ten silnik dbał wymianiajac olej w czasie .mowie dbal a sprzedalem samochod z rozrządem do wymiany ,tak sprzedalem z rozrządem do wymiany gdyż mi te auto juz nie bylo potrzebne mialem nowe a majac czesci to wolałem z ceny rynkowej troche zejść za samichod niz pakowac sie w koszt wymiany gdzie kosztu samej robocizny przy sprzedaży nie odzyskam a każdy przeważnie każdy podstawy jak rozrzad płyny filtry tobi zaraz po zakupie by mieć pewność tak ? I co ja teraz mogę zrobić?samochod zostal przez nowego właściciela a dokladnie przez warsztat do którego auto oddał zniszczony wymieniony silnik i co ja mam teraz to przyjąć?
 
Moim zdaniem jeżeli silnik rozpadł się po wymianie rozrządu przed kupującego to żadna w tym twoja wina i odpowiedzialność. Ja bym spuścił gościa na drzewo i mu powiedział, że sam zepsuł
 
Teoretycznie tqk ,ale słysząc od niego groźby że pójdzie do sądu że to I tamto no to mi sie ... tym bardziej że nim auto kupil byl osobiście zacząłem moim bratem tym autem na warsztacie właśnie na tym gdzie mu silnik zniszczyli tam był wczesniej na kontroli autaborzed zakupem i właśnie tam usłyszał że jeśli rozrzad na jego czesciach to na to nie dostanie u nich gwarancji .ja rozrzadu tez z niskiej półki nie kupilem tylko mozna powiedzieć że z jednej z wyższych półek... dostał na wizycie w warsztacie z bratem pełny wydruk co jest w aucie do zrobienia poza rozrządem i rozrusznikiem. Ale z wydruku i konsultacji mechanika wyszło na to że są to blachę tematy typowo eksploatacyjne gdzie kupuje sie uzywke .no i po takiej wyzicie zgodził sie kupić auto oddac na warsztat i pozwolić sobie zajechać silnik ... żeby bylo weselej .po wymianie rozrzadu w serwisie pracownik jechał na jazdę testowa i buło okej ale wracając jak dla mnie powinien wjechać na stanowisko montażowe sprawdzic czy wszystko jest napięte jak ma być czy nic sie nie obluzowalo .z tego co sie dowiedziałem taka kontrola wtedy miejsca nie miala a odpalili po jeździe próbnej auto aby je przepatkowac i wówczas strzelil rozrzad .i nie tyle co rozrzad a jego napinacz rzekomo .ten sam rofzjq rozrzadu wymieniałem osobiście że szwagrem w jego samochodzie w warunkach domowych mieliśmy wtedy problem z takim napinaczem .. ale jakoś sie poradziło a tu w teorii warsztat co powinien sie znać zajechal silnik? ... I że ja wadę ukryłem bo on silnik musiał kupić bo po strzeleniu rozrzadu poszły zawory yloki itd poniewaz jest to tzw silnik kolizyjny i uszkodzenie jednego pociąga w i tak az posypie sie calosc a ze rozrzad jest paskiem ktory odpowiada za pracę prawidłowa silnika to stało sie jak sie stało a ja zyje w obawie i myślach co zrobic żeby czasem nie dostac nakazu z sądu przyjąć auta uszkodzonego z silnikiem niewiadomego pochodzenia itd itd :/
 
Niech idzie do sądu..sądy są dla ludzi. Pamiętaj że będzie musiał udowodnić swoje racje. To była jego decyzja żeby wymienić na częściach które dostał od ciebie. Jeśli były wadliwe to ty masz dowód zakupu i możecie reklamować u sprzedawcy. I to on będzie odpowiadał jeśli część rzeczywiście miała wadę a nie ty.
 
Rozum8em tylko ja chcąc być fer przy sprzedaży z częściami zakupionymi dałem mu również paragony na owe czesci ze w razie co może je albo zwrocic sam albo zareklamować żeby nie bylo ze daje mu cos niewiadomego pochodzenia a silnik wymienil gdyż kapitalny temontbprzekroczul by koszt samochodu mechanik gdzie rozrzad robił zasugerował ze najlepszym rozwiązaniem miala być wymiana na nowy silnik i oczywiście jak sie dowiefzial3m co się stało to zaproponowałem ze czesci zareklamujemy gdyż jeśli jest to wada fabryczna i silnik z tego powodu zostal zniszczony to będzie sie domagać od producenta naprawy szkody no ale tak czesci nie wiem co z nimi skoro silnik zmienił reklamacja przepadła gdyż żeby to zrobić dobra byla by opinia rzeczoznawcy a oni rozebrali silnik zobaczyli co sie stało i zaproponowali kupno uzywanego silnika i przełożenie i tak oto swiatlo tunelu na teklamacje zgasło a ja wysłuchuje ze wady ukryte bo musiał silnik wymialeniac itd a kupując auto to one odpaliło jechało sam z moim bratem przed zakupem byl sprawdzic te auto w warsztacie no a jest jak jest teraz znowu sie dowiedziałem że problem z umową bo któraś z um9w byla kopia nie oryginałem (nie rejestrowałem auta na siebie ) to właśnie pomogl3m mu znaleźć osobę nawet sie dogadałem i ma tylko do tej osoby zajechać i podmienić dokumenty on ma dac tej osobie kopie a dostac oryginał to znowu ze nie bo to auto to miało wady ukryte silnik musiał zmieniać teraz termin rejestracji przekroczył na co mu mówię,,człowieku na rejestrację miałeś 30 dni zostawiłeś to na sam koniec do tego przy podpisywaniu umowy byłeś tak zafascynowany ze nawet nie czytałeś umow nie sprawdzałeś dowodu nie sprawdzałeś nic a teraz jeszcze masz problem gdy ja pomogłem i znalazłem osoby a Ty masz zajechać od swojego miejsca zamieszkania 20 km i odebracboryginal i robisz problem ?rozumiem że gdyby nie bylo możliwości takiej bo nie bulo by kontaktu ale tak ?jest kontakt ludzie umowę naszykowowali a ty problematyk ?sprzedalem ci auto jezdne jeździło przyspieszalo i nigdy nie bylo problemu nagle problem zrobił sie w warsztacie gdzie ktos nieudolny zapewne wymieniał czesc?
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam za błędy. Za szybko pisałem post w telefonie :);)
 
Powrót
Góra