stary dług odnaleziony w BIK,czy samemu szukac windykatora?

  • Autor wątku Autor wątku ssofka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

ssofka

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
13
Witam mam taki problem poniewaz długi mojego męża zaciągnięte przed naszym ślubem sa wielką zagadka postanowiłam zgłosic sie o opinię do BIK ,OTRZYMAŁAM ja : wynika z niej ze maz ma zadłuzenie 8200 zł z maja 2005 w tym momencie do spłaty jest ponad 12tyś zł,w BIK zadłuzenie widnieje jako zamknięte w kwietniu 2007 -ODZYSKANE,rozumiem że dług bank sprzedał lecz my juz od dawna mieszkamy w innym województwie a tesciowa twierdzi ze nie było zadnych pism tak wiec obawiam sie ze z nienacka przyjdzie jakis wyrok egzekucyjny lub cos w tym rodzaju jeden dług własnie spłacamy w marcu przyszło pismo o zajeciu pensji przez komornika za debet wziety w 2007 r było go 650zł spłacamu 3tys.Tak wiec rozumiecie mój niepokój boje sie ze z tym kredytem bedzie tak samo .pytanie czy mamy sami na własna reke szukac windykatora co robic w tym kierunki ???może dzwonic do banku ,nie wiem? boje sie ze porusze lawine!!!!!!!!!!!:(
 
2007 - odzyskane. Czyli albo mąż spłacił, albo zostało sprzedane. Jak ktoś coś będzie chciał, to sam się zgłosi. Moim zdaniem nie ma sie czego obawiać, roszczenie przedawnione. Mój typ z doświadczenia to tak na 98% :)

Przy okazji - ten wpis jest tylko w części statystycznej, przy staraniu się o kredyt bank go nie widzi gdyż minęło 5 lat od 2007.
 
Dziękuje za odpowiedz ale jednak za ten debet musimy płacic choc był brany w 2007r komornik zaja pensje meza i chciał zajac moje konto bankowe ale wysłałam mu aneks do umowy ze konto jest tylko moje i jak narazie nie jest zablokowane dzięki bogu!!!!Niewiem co o tym wszystkim myslec a czy jesli komornik ma juz ta klauzule wykonalnosci i siada na pensje to mozna sie jeszcze odwołac o przedawnienie czy to juz po tz. ptakach?
 
To ten wpis z BIK i komornik to ta sama sprawa czy nie? Bo ja już nie rozumiem. Weź wyjaśnij czytelnie o co tutaj chodzi
 
Są to dwie odrebne sprawy najpierw przyszło zawiadomienie o zajeciu pensji za debet z 2007 roku było 650 zł teraz jest 3 tys do spłacenia zajeto pensje i chciano zajac tez moje konto bankowe (jeszcze jest nie zablokowane) to zawiadomienie spadło z nienacka przyszło do domu i do męża pracy o zajeciu komorniczym i tyle bez zadnego wcześniejszego poinformowania. .Tknięta przeczuciem wysłałam zawiadomienie do BIK i tam właśnie jest takze drugie zadłuzenie to o którym pisałam narosło do 12 tys w BIK widnieje jako ODZYSKANE -zamknięte w kwietnie 2007 ( kredyt brany w 2005 r).I tu jest problem bo obawiam się że znowu bez zadnego uprzedzenia przyjdzie komornik tym razem w sprawie tych 12 tys?
 
Pierwsza sprawa:
- jakim cudem chciano zająć twoje konto, masz coś wspólnego z tym debetem?
- na jakiej podstawie (BTE z klauzula, nakaz zapłaty) prowadzona jest egzekucja?
- czy były doręczone jakieś zawiadomienia?
- kiedy była klauzula na BTE bądź wniesione powództwo?

Druga sprawa:
- czy od tamtego czasu zmienialiście adres zamieszkania? Ja stawiam na przedawnienie roszczenia, mój typ jak wskazałem to 98% szansy
 
1-z debetem nie mam nic wspólnego tyle ze męza wypłata na to konto wpływa. 2-nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym sadu rejonowego w gliwicach z dnia 17.08.2011( tyle ze nic takiego nie przyszło pocztą). postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalnosci sądu rejonowego w gliwicach na wniosek kredyt inkaso 1 niestandaryzowany fundusz inwestycyjny-zajęcie wynagrodzenia. 3- nic nam o zawiadomieniach nie wiadomo mieszkamy juz od dawna w innym województwie. 4 -z pisma wynika ze postepowanie upominawcze 17.08.2011 a klauzula wykonalnosci 15.12.2014. to pismo z którego spisuje te informacje przyszło 26.03.2015r (zastanawiam sie czy nie zapłacic wszystkiego z góry aby miec ich z głowy) AAa i mężowi z pensji w tym miesiacu ściągneli tylko 100 zł bo pani ksiegowa mówiła ze tylko tyle mogła . 5- zmienilismy adres zamieszkania chociaz meldunek tutaj mamy dopiero od 2011
 
Ostatnia edycja:
Zatem:
1. Twoje konto nie zostałoby zajęte, nawet jakbyś nie zareagowała. Po prostu bank odpisałby komornikowi, iż to konto nie należy do dłużnika. Dłużnikiem jest wyłącznie mąż
2, 3, 4. Zatem brak prawidłowego doręczenia. Należy wnieść sprzeciw do sądu i udowodnić inny adres zamieszkania na dzień awizowania nakazu. Skoro debet z 2007, to roszczenie przedawniło się w 2009 i w chwili wniesienia pozwu skuteczny byłby zarzut przedawnienia. Proponuję działać, Kredyt Inkaso odda wszystkie pieniądze.

Co do sprawy o którą pytasz na początku - tak jak mówiłem, stawiam na fakt przedawnienia. Jak ktoś coś będzie chciał, to sam się zgłosi a dopiero wtedy podejmiesz odpowiednie kroki prawne.
 
no tak tyle ze własnie sprawdzałam te daty i tak :pod tamtym adresem mąż już nie mieszkał co najmniej dwa lata jednak nadal był tam zameldowany .MY meldunek na obecny adres mamy od września 2011 a z wniosku o zajęcie pensji wynika że nakaz zapłaty był 17.08.2011 troche się to rozmija z tym co moge udowodnic w sądzie ?a po za tym czy to już nie jest zapóżno na sprzeciw bo tu jest napisane że można sie odwołac tylko w ciągu 7 dni?Mam jeszcze takie jedno pytanko: czy w momencie wydania juz przez sąd nakazu zapłaty i sprawa sie odbyła bez udziału dłużnika (jak w przypadku mojego męża) można zgłosic przedawnienie ? bo czytałam ze można ale własnie na tej pierwszej sprawie trzeba to zrobic ,pytam tak zapobiegawczo zeby wiedziec co robic wrazie tego drugiego długu.Boje sie że znowu wszystko odbędzie się bez naszego udziału i do domu tylko przyjdzie nakaz zapłaty!!!
 
Ostatnia edycja:
Tak po za sprawą jestem Panu bardzo WDZIĘCZNA I DZIĘKUJE za pomoc!!!! Zawsze to już jaśniej w umyśle jak ktos sprawy wytłumaczy!
 
ssofka napisał:
pod tamtym adresem mąż już nie mieszkał co najmniej dwa lata jednak nadal był tam zameldowany
Meldunek nie ma znaczenia. Należy udowodnić tamten inny adres zamieszkania - umowa najmu, jakiś rachunek itp.
ssofka napisał:
a po za tym czy to już nie jest zapóżno na sprzeciw bo tu jest napisane że można sie odwołac tylko w ciągu 7 dni?
7 dni dotyczy zupełnie czegoś innego. W twojej sytuacji nie było prawidłowego doręczenia, więc nie ma żadnego terminu - on w ogóle nie wystartował.
ssofka napisał:
czy w momencie wydania juz przez sąd nakazu zapłaty i sprawa sie odbyła bez udziału dłużnika (jak w przypadku mojego męża) można zgłosic przedawnienie ? bo czytałam ze można ale własnie na tej pierwszej sprawie trzeba to zrobic
Zawsze można. Kwestia czy ten zarzut będzie skuteczny - to już wyczytać można z akt. Zresztą zgłasza się też inne zarzuty, jakie wynikają z akt.
Nadto bzdurą jest że zarzut przedawnienia trzeba zgłosić koniecznie na pierwszej rozprawie. Akurat zarzut przedawnienia można zgłosić nawet dopiero w apelacji.
 
dziekuje serdecznie..!jeśli mozna zapytac co by pan na moim piejscu zrobił w pierwszej kolejnosci ? i czy mozna w jakiś sposób przeniesc ta sprawe do sadu w naszym regionie bo nie stac nas na podróze do sądu w gliwicach to 300 km ?
 
Polecam po kolei:
1. Wniosek o doręczenie nakazu zapłaty wraz z odpisem pozwu i załączników na prawidłowy adres zamieszkania, z wykazaniem innego adresu zamieszkania na dzień awizowania nakazu, plus wniosek o zaświadczenie określone w przepisie art. 139 § 5 kpc
2. Zawieszenie egzekucji na podst. art. 820(3) § 1 kpc
3. Analiza akt pod kątem zarzutów
4. Sprzeciw (jeżeli przedawnienie jest ewidentne to nie ma sensu wnosić o przekazanie sprawy do sądu wg właściwości miejscowej)
5. Umorzenie egzekucji
 
nie no ja sie wypisuje z tej rodziny!!!!!!Dzisiaj moja teściowa która mieszka na starym meldunku mojego męza dowiedziawszy się o tym ze chce wysłac wniosek do sadu przypomniała sobie nagle o jakims piśmie które kiedys odebrał a było zaadresowane na męza i zapomniała go nam przesłac gdzies zapodziała a potem juz stwierdziła ze zapózno. NO PRZECIESZ!!!!! Ma kobieta szczescie ze jest tak daleko odemnie!!!!!Ja sie tu produkuje ....a tu takie rewelacje !!I jak ja mam wysłac ten wniosek skoro on prawdopodobnie został odebrany przez moją teściowa szukałam tez umowy najmu ale jej tez nie moge znalesc po za tym ona widniała tylko na mnie wiec jak mam udowodnic ze mąż tez tam mieszkał( zreszta wtedy jeszcze nie maż )masakra!!!!Chyba wszystkie rzeczy na ziemi i niebie mówią mi ze mam spłacic ten dług!!!!(a teściowa szuka jak znajdzie to ma dac znac czy to ten nakaz)
 
Mąż tam nie mieszkał, odbiór przez teściową nie ma znaczenia. Gdyby osobiście odebrał, to amen. Znaczenie ma udowodnienie innego adresu
 
nie mam zielonego pojecia jak mam to udowodnic umowa najmu jest na moja osobe i to jeszcze na panienskie nazwisko meldunek na obecny adres mamy jakis miesiac po tym zekomym nakazie jedyne to to ze mąz w tamtym czasie pracował w tej miejscowosci może łatwiej :mieszkał od dziecka i miał meldunek w miejscowosci A . pracował i mieszkał ze mna na wynajmie w miajscowosci B oddalonej od A o30km (w tym własnie czasie przyszedł ten nakaz )zas obecnie mieszkamy w C to ok 300 km tu mamy stały meldunek od 09.2011 .JEDYNE PAPIERY JAKIE MAM TO zajecie pensji które nam przysłali ,umowy najmu choc na mnie to juz nie mam bo świta mi ze robiłam porzadek w dokumentach i sie jej pozbyłam nie mam zielonego pojecia jak to ugryść mieszkalismy tam przez kilka lat a dotarło do mnie ze nie moge tego udowodnic po za tym ze tam pracowalismy (ale równie dobrze mozna stwierdzic ze maz dojezdzał) urodził sie tam nasz syn i tyle .Nie mam innych pomysłów nawet nie mam co przesłac pomijajac fakt ze nie mam skanu :(
 
Witam,mam problem ponieważ w 2008 roku, będąc jeszcze młodą i nie doświadczoną małolatą dałam się namówić na kredyt.Początkowo go spłacałam regularnie, ale później w skutek różnych zawirowań życiowych przestałam. Jestem bardzo zielona w tym temacie, więc zacznę od początku. Ostatnio pobrałam informację ustawową z BIK i kompletnie nie rozumiem tego. Nie wiem czy jestem jeszcze w BIK czy nie. W informacji ustawowej są takie dane:
1.ZGODA OGÓLNA KLIENTA NA PRZETWARZANIE DANYCH PO WYGAŚNIĘCIU ZOBOWIĄZANIA:
Status zgody ogólnej - zgoda nie udzielona
2. DANE DOTYCZĄCE ZOBOWIĄZAŃ KREDYTOWYCH:
Data powstania relacji - 03-12-2008
Data zakończenia relacji - 28-11-2012
Data i czas przekazania danych nt.kredytobiorcy - 13-01-2009 17:36:29
Data zakończenia relacji BIK - 01-02-2013
3. KONDYCJA ZOBOWIĄZANIA:
Data ostatniej aktualizacji danych w BIK - 01-02-2013
Data salda - 28-11-2012
Informacja o zastrzeżeniu przez instytucje współpracująca z BIK danych o - Nie zablokowany
Kwota kredytu wraz z kosztem odsetkowym -4*094
Kwota raty - 4*094
Najgorszy historyczny status płatności - Odzyskany
Historia płatności - O WWWWWWWWWWW2211000000
Przewidywana data zakończenia umowy - 12-10-2009
Szczególny status zobowiązania - Dług odsprzedany
Data pierwszej opóźnionej płatności - 30-05-2009
Łączna liczba opóźnionych płatności - 6
Data ostatniej opóźnionej płatności - 12-10-2009
Informacja o spełnieniu warunków na udostępnianie danych po wygaśnięciu zobowiązania - Warunki spełnione
4. ZMIENIONE WARUNKI UMOWY:
Data rozpoczęcia obowiązywania zmienionych warunków - 11-10-2009
5. ZGODA INDYWIDUALNA NA UDOSTĘPNIANIE DANYCH PO WYGAŚNIĘCIU ZOBOWIĄZANIA:
Zgoda indywidualna - Zgoda udzielona
Data udzielenia zgody indywidualnej - 20-05-2009
Okres udzielenia zgody (w latach) - 99

Przepraszam, że tak się rozpisuję, ale nie wiem co jest ważne, a co nie. Jeszcze kiedy wejdę na stronę BIK PASS, widnieją tam takie informacje:
Data zawarcia umowy - 03-12-2008
Data zamknięcia - 12-10-2009
Status płatności na dzień zakończenia zobowiązania - z danych przekazanych do BIK wynika, że wszystkie zaległe należności zostały odzyskane
Status płatności najgorszy w historii spłat - z danych przekazanych do BIK wynika, że wszystkie zaległe należności zostały odzyskane.

Wiem, że z BIKU znika się po pięciu latach, ale w tych informacjach jest tyle dat, że nie wiem od kiedy mam liczyć te pięć lat. Na koniec dodam, że kilka dni temu spłaciłam komornikowi wszystkie zaległości ( w sumie wyszło prawie 10tys.!!!, na ale cóż, za brak odpowiedzialności trzeba płacić). Proszę o pomoc, czy nadal jestem w BIK, a jeśli tak, to czy mogę się stąd jakoś usunąć. Chcę wziąć mały kredyt na remont mieszkania, ale boję się, że bank mi odmówi. Proszę o takie łopatologiczne wyjaśnienie:). Z góry bardzo dziękuję!
 
Krótko:
- w BIK będziesz "wisieć" do listopada 2017. Czy jakiś bank ci udzieli kredytu - wątpliwe.
- wygląda na to, że raczej nie było nakazu zapłaty, a jedynie BTE. Pewności jednak nie ma, ale stawiam 95% na BTE. W takiej sytuacji na 99% roszczenie jest przedawnione.
 
amelia2013 napisał:
Krótko:
- wygląda na to, że raczej nie było nakazu zapłaty, a jedynie BTE. Pewności jednak nie ma, ale stawiam 95% na BTE. W takiej sytuacji na 99% roszczenie jest przedawnione.

Był sądowy nakaz zapłaty. Sprawa była u komornika, któremu wszystko spłaciłam. No nic, trudno. Cieszę się i tak, że nie mam już długów. Dziękuję za odpowiedz.
 
Powrót
Góra