A
agnija87
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 44
Spadkodawca zmarł w 1998, nie składano żadnych oświadczeń.
3 spadkobierców to: mąż i 2 dzieci.
W 2018 złożono wniosek o stwierdzenie nabycia spadku.
W 2019 jeden ze spadkobierców na wniosek Sądu został całkowicie ubezwłasnowolniony, następnie w październiku 2019 Sąd wydał postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po 1/3 części każdy z dobrodziejstwem inwentarza. Sąd został poinformowany, że nie było żadnych długów.
Jeszcze w tym samy miesiącu spadkobierca, który został ubezwłasnowolniony zmarł o czym został poinformowany komornik Sądowy i Sąd, który zwolnił opiekuna prawnego. US wycenił spadek i opłacono podatek od spadku i darowizn mimo, że grupa 0 (stary spadek). Wnioskowaliśmy do komornika o wycofanie się ze spisu inwentarza. Komornik zwrócił wniosek na początku 2020 roku w myśl art 130. §2 kpc. w związku z art. 13 § 2 kpc. Powiedział, że nie będzie podejmował spisu. Teraz po roku przysłał pismo o terminie spisu inwentarza za 3 tygodnie, argumentując to faktem, że Sąd tego wymaga. Komornik w korespondencji pisze raz, że wnioskującym o spis inwentarza jest spadkobierca a teraz, że Sąd. Ponadto komornik twierdzi, że koszta spisu inwentarza pokrywa Sąd. Sąd natomiast twierdzi, że koszty pokrywają spadkobiercy. Spadkobiercy są zgodni, spadek nie ma długów a spis inwentarza jest zupełnie nam niepotrzebny i naraża spadkobierców na znaczne koszty (spadek to nieruchomości więc pewnie rzeczoznawca itd.).
Pytania:
1. Czy fakt, że spadek otwarto z chwilą śmierci w 1998 i nie składano żadnych oświadczeń w terminie 6 miesięcy nie powinien nieść za sobą przyjęcia wprost? Więc dobrodziejstwo inwentarza w 2019 to błąd?
2. Czy Komornik i Sąd mogą nalegać na spis inwentarza w świetle powyższych argumentów? Kto ponosi koszty spisu?
3. Czy Sąd wnioskował o spis inwentarza za spadkobierce? Spadkobierca chciał po prostu uregulować spadek po żonie, był świadom ,że nie ma długów.
3 spadkobierców to: mąż i 2 dzieci.
W 2018 złożono wniosek o stwierdzenie nabycia spadku.
W 2019 jeden ze spadkobierców na wniosek Sądu został całkowicie ubezwłasnowolniony, następnie w październiku 2019 Sąd wydał postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po 1/3 części każdy z dobrodziejstwem inwentarza. Sąd został poinformowany, że nie było żadnych długów.
Jeszcze w tym samy miesiącu spadkobierca, który został ubezwłasnowolniony zmarł o czym został poinformowany komornik Sądowy i Sąd, który zwolnił opiekuna prawnego. US wycenił spadek i opłacono podatek od spadku i darowizn mimo, że grupa 0 (stary spadek). Wnioskowaliśmy do komornika o wycofanie się ze spisu inwentarza. Komornik zwrócił wniosek na początku 2020 roku w myśl art 130. §2 kpc. w związku z art. 13 § 2 kpc. Powiedział, że nie będzie podejmował spisu. Teraz po roku przysłał pismo o terminie spisu inwentarza za 3 tygodnie, argumentując to faktem, że Sąd tego wymaga. Komornik w korespondencji pisze raz, że wnioskującym o spis inwentarza jest spadkobierca a teraz, że Sąd. Ponadto komornik twierdzi, że koszta spisu inwentarza pokrywa Sąd. Sąd natomiast twierdzi, że koszty pokrywają spadkobiercy. Spadkobiercy są zgodni, spadek nie ma długów a spis inwentarza jest zupełnie nam niepotrzebny i naraża spadkobierców na znaczne koszty (spadek to nieruchomości więc pewnie rzeczoznawca itd.).
Pytania:
1. Czy fakt, że spadek otwarto z chwilą śmierci w 1998 i nie składano żadnych oświadczeń w terminie 6 miesięcy nie powinien nieść za sobą przyjęcia wprost? Więc dobrodziejstwo inwentarza w 2019 to błąd?
2. Czy Komornik i Sąd mogą nalegać na spis inwentarza w świetle powyższych argumentów? Kto ponosi koszty spisu?
3. Czy Sąd wnioskował o spis inwentarza za spadkobierce? Spadkobierca chciał po prostu uregulować spadek po żonie, był świadom ,że nie ma długów.