Staż okres próbny

  • Autor wątku Autor wątku barthez26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
barthez26

barthez26

Użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
183
Witam,

W dniu dzisiejszym otrzymałem skierowanie z PUP na staż. Poszedłem do pracodawcy i ten przedstawił mi warunki. Jutro mam iść żeby podpisał mi papier i pokaże mi pierwszy system na którym pracują. Powiedział również że pierwszy tydzień będzie okresem próbnym i jak im nie będę pasować podziękują mi. Czy tak mogą zrobić ? Czy otrzymam stypendium stażowe? Czy bym musiał oddawać za badania ?
 
barthez26 napisał:
Powiedział również że pierwszy tydzień będzie okresem próbnym i jak im nie będę pasować podziękują mi. Czy tak mogą zrobić ? Czy
Nie mogą.
"Testować" mogą na stażu a nie przed. Zaproponowany tzw. tydzień próbny to nic innego jak praca na czarno. Proszę się nie godzić i poinformować PUP o złożonej "propozycji".
Tutaj nie chcą stażysty, tylko pracownika, któremu nie będą musieli płacić. A to jest niedopuszczalne.
barthez26 napisał:
Czy otrzymam stypendium stażowe?
Nie.
barthez26 napisał:
Czy bym musiał oddawać za badania ?
Komu?
 
Ostatnia edycja:
Szczerze to: niby miałbym papiery tzn skierowanie podpisane więc legal teoretycznie. Wg. pracodawcy byłbym na stażu ale jak bym im nie pasował po tygodniu to poprostu rezygnują ze mnie. I mogę od nowa składać o staż. Informowałem PUP o tygodniu próbnym i wg nich jest wszystko ok bo tam są specjalistyczne programy i jak bym nie ogarniał mogą mi podziękować. A zwracać kasę PUP-owi
 
barthez26 napisał:
Informowałem PUP o tygodniu próbnym i wg nich jest wszystko ok bo tam są specjalistyczne programy i jak bym nie ogarniał mogą mi podziękować.
To jest oficjalne stanowisko PUP? Tzn. ma Pan to na piśmie?
Nie ma czegoś takiego jak "okres próbny" przed stażem. Na stażu ma Pan się uczyć, więc pracodawca nie ma prawa testować Pana wcześniej.
Jest Pan pewien, że to jest stanowisko PUP, a nie np. Pani z okienka?
 
Ostatnia edycja:
Rozmawiałem telefonicznie z kobietą która dawała mi skierowanie. Chyba lekko namieszałem i chyba wiem gdzie. Podpisują papier, idę na badania i jak wsjo ok to do firmy już. Pierwszy tydzień stażu obserwują mnie co i jak, jak im nie pasuje to kończą współprace.
 
Ale tu nie ma mowy o tygodniu próbnym przed stazem , tylko w trakcie stażu. Czy pracodawca ma prawo zrezygnować z Ciebie po tygodniu, to zależy od treści umowy, jaka podpisał z UP.
@Kosssz. W przypadku stażu z UP pracodawca nie płaci stażyście. Stażysta otrzymuje stypendium z UP.
Moim zdaniem, skoro to pracodawca zrezygnuje ze stażysty, to nie ma podstaw do odmowy wypłaty stypendium za przepracowany tydzien
 
Nie chcę zakładać nowego tematu i śmiecić na forum. Jeśli pracodawca przyjął mnie na staż, mam podpisane skierowanie przez niego lecz nie mam jeszcze badań ( termin w medycynie pracy dopiero we wtorek ) a dostałem propozycję w innej firmie ( większa perspektywa na zatrudnienie ) . W obecnej miałbym 3 miesiące lub nawet po tygodniu już pożegnanie to co miałbym zrobić żeby być przy lepszej propozycji? W razie pytań piszcie
 
Propozycję czy już gwarancję zatrudnienia?
Na tym etapie jedynie propozycja ze strony potencjalnego nowego pracodawcy to za mało by móc zrezygnować z podjęcia stażu bez żadnych konsekwencji...
 
Ostatnia edycja:
Propozycja. A gdybym miał zaświadczenie o tym że zostanę przyjęty na ten lepszy staż?
 
A mowa o propozycji pracy czy stażu?
To istotne, bo mocno wątpliwe, aby PUP usprawiedliwił Pana rezygnację na rzecz innego stażu... za który de facto będzie płacone nadal przez PUP. No i nie wiadomo na jakim etapie jest ten nowy staż tzn. czy pracodawca otrzymał zgodę PUP na jego finansowanie.
Inaczej rzecz się ma przy propozycji pracy....
 
Ostatnia edycja:
Kolejny staż. Co rok u tego pracodawcy są stażyści. Wiem że gdybym miał ofertę pracy byłoby inaczej tylko chyba wtedy pracodawca daje mi zaświadczenie
 
barthez26 napisał:
Co rok u tego pracodawcy są stażyści.
To akurat jest bez znaczenia, bo nawet nie wiadomo czy ten pracodawca w ogóle wystąpił do PUP o sfinansowanie stażu... a teraz kiedy pieniędzy jest coraz mniej może być z tym duży kłopot.
Powiam tak: może Pan spróbować z rezygnacją, ale nikt nie przewidzi, a tym nardziej nie zagwarantuje decyzji Pana PUP.
 
Ostatnia edycja:
Jedyna szansa to nie przejść badań a z tym może być ciężko
 
Idziesz na staż tam gdzie Cię skierował PUP, a po podjęciu zatrudnienia przerywasz staż i tyle
 
Ale przecież pytający nie podejmuje zatrudnienia...
Chce zrezygnować z jednego stażu na rzecz innego.
 
Kosssz napisał:
Ale pytający nie podejmuje zatrudnienia...
Chce zrezygnować z jednego stażu na rzecz innego.

Dokładnie, mam rozmowę o pracę lecz to nic pewnego.
 
Moim zdaniem dobrze by było się zorientować u potencjalnego pracodawcy jak dalece zaangażował się w organizację stażu (np. czy dopiero złożył wniosek do PUP czy też jest on już rozpatrzony pozytywnie). Pozwoli to ocenić i Panu i nam szanse na powodzenie Pana zamysłu. I trzeba to zrobić bardzo szybko, bo bezpodstawna rezygnacja skutkować będzie utratą statusu bezrobotnego na okres 120, 180 lub 270 dni... a wtedy "nowy" staż będzie wykluczony.
 
Z tego co wiem już jego wniosek leżał pozytywnie rozpatrzony w PUP z wyznaczoną datą rozpoczęcia stażu z końcem miesiąca. Więc możliwe że moje szanse są znikome. A gdybym badań nie przeszedł to bym nie poszedł na ten staż ? Oraz czy medycyna pracy w przypadku przyszłych ofert w razie co może to brać pod uwagę?
 
barthez26 napisał:
A gdybym badań nie przeszedł to bym nie poszedł na ten staż ?
Pracodawca nie może a napewno nie powinien Pana dopuścić do pracy bez orzeczenia lekarza o zdolności do pracy.
O zdolności do pracy orzeka lekarz, także nie ma Pan wpływu na jego opinię.
barthez26 napisał:
Z tego co wiem już jego wniosek leżał pozytywnie rozpatrzony w PUP z wyznaczoną datą rozpoczęcia stażu z końcem miesiąca. Więc możliwe że moje szanse są znikome.
Wręcz przeciwnie.
 
Z tego co się dowiedziałem. Jak sam zrezygnuję teraz ze stażu to jestem wyrejestrowany na okres 120 dni więc byłaby wtedy tragedia. Pracodawca sam musi ze mnie zrezygnować wtedy nie będę na stażu u niego i nie poniosę żadnych konsekwencji.
 
Powrót
Góra