Stopki warezowe/torrentowe etc.

  • Autor wątku Autor wątku Pown3d
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pown3d

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
4
Witajcie.
Ostatnio czytałem o portalu odsiebie który został zamknięty przez policje.

Otóż nurtuje mnie pytanie o stopki na takich stronach, czy to aby nie przypadkiem tylko puste słowa?

Przykładowe stopki:

Na tej stronie nie są umieszczone żadne pliki, a jedynie informacje na ich temat (opis, długość, kodek, typ, rodzaj kompresji, suma kontrolna itp.).
Pamiętaj, że pliki objęte prawem autorskim wolno zgrywać z sieci jedynie, jeżeli posiada się w domu ich oryginalną wersję, a ściągniętą kopię będzie się traktować jako zapasową.

Wszystkie materiały zawarte na stronie są własnością użytkowników

Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały zawarte na stronie

Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Administrator portalu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają lub za to co czynią na stronie. Niektóre pliki sa objęte prawem autorskim i można je ściagać z sieci tylko, gdy posiada się ich oryginał na własność, a pobrane pliki będzie się

Czy jeżeli plik nie znajduje się na serwerze, to udostępnianie do niego linków nie jest przestępstwem ?
Wg. mnie to jest głupota.

Wydaje mi się że to nie ma znaczenia co ktoś napisze w stopce, skoro udostępnia miejsce w którym ktoś daje linki, to powinien też ponosić konsekwencje.

I tutaj pytanie do was.
Czy umieszczanie tak bzdurnych tekstów w stopkach daje cokolwiek?

Pozdrawiam.
 
Witam, proszę poszukać w tym dziale i w Dziale Nowe technologie o forach warezowych - opcja 'Szukaj'. Takie klimaty były komentowane już wielokrotnie... W skrócie można by powiedzieć, że cytowane tu zapisy wymyślili ludzie, którzy chcieli mieć spokojny sen, nie kwapiąc się ani przez moment zainteresować się, chociażby pobieżnie, tyczących ich prawem... jak ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną i ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych... :(
 
Pown3d napisał:
Wydaje mi się że to nie ma znaczenia co ktoś napisze w stopce, skoro udostępnia miejsce w którym ktoś daje linki, to powinien też ponosić konsekwencje.
Zarówno ustawodawstwo poszczególnych państw, jak i zainteresowane organizacje międzynarodowe starają się z różnym skutkiem walczyć z tym zjawiskiem.
Jako przykład można podać słynną sprawę The Pirate bay.
Z jednej strony wydaje się to słuszne - naruszane są bowiem na skalę masową prawa autorskie.
Z drugiej strony, jak pyta wiele osób, dlaczego w takim razie nikt nie zaskarżył jeszcze Google i innych silników, które wyszukując treści w internecie, produkują strony linkujące do dokładnie tych samych chronionych i nielegalnie udostępnionych treści.
Sprawa jest bardzo złożona i chyba na dzień dzisiejszy nikt nie ma żadnego racjonalnego pomysłu na rozwiązanie tego problemu.
 
czyli takie stopki to tylko brednie, które nie mają w ogóle mocy prawnej?
 
eee tam, od razu brednie - po prostu jakieś zapisy, mniej lub bardziej odległe od rzeczywistości... a moc prawną mają ustawy, rozporządzenia czy orzeczenia S/N...ot co...
 
źle ująłem zdanie i tyle.

dzięki za odpowiedź i bez napinek :)

5.
 
Pown3d napisał:
czyli takie stopki to tylko brednie, które nie mają w ogóle mocy prawnej?
Majaki chorego umysłu. Coś przeczytali coś usłyszeli coś zażyli i zaczęli pisać.

Jeżeli miało by to jakiekolwiek poparcie w prawie zostały by podane dokładne paragrafy.
 
Ripper napisał:
Zarówno ustawodawstwo poszczególnych państw, jak i zainteresowane organizacje międzynarodowe starają się z różnym skutkiem walczyć z tym zjawiskiem.
Jako przykład można podać słynną sprawę The Pirate bay.
.
Media bardzo nagłaśniają temat przegranej The Piratebay - zapewne zmotywowane faktem, że koncerny medialne są dobrymi klientami jako reklamodawcy. Mniej się pisze o Hiszpanii gdzie zapadło w tym temacie ( stron z torrentami ) kilka wyroków korzystnych dla portali linkujących pliki torrent:
P2P legalne w Hiszpanii - p2p, Hiszpania, sąd, wyrok, Sharemule.com - Media2.pl
Tu ciekawe uzasadnienie:
http://www.nowemedia.org.pl/nuke/modules.php?name=News&file=article&sid=444
I "kwiatek" z Ameryki (choć trochę offtopowy):
Udostępnianie plików to jeszcze nie przestępstwo - Biznes, Finanse i Prawo - Dziennik Internautów (DI) - internet w życiu i biznesie

dominus31 napisał:
Majaki chorego umysłu....coś zażyli..
Z tymi komentarzami w stylu "Majaki chorego umysłu" to ja bym ostrożniej, bo jeszcze w Polsce nie było procesu dot. stron z torrentami i może się okazać, że majaczy ktoś inny. Casus portalu napisy.org wskazuje, że sprawy nie są takie proste jak się wydaje-zwłaszcza przedstawicielom koncernów medialnych ochoczo fundujących złote blachy.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak pisałem, daleko jeszcze do jakiegokolwiek konkretnego prawnego rozwiązania udostępniania i wymiany plików w Internecie.
Na szczęście wygląda na to, że żadne skrajne scenariusze proponowane przez z jednej strony organizacje takie, jak RIAA, a z drugiej strony przez sieciowych anarchistów, którzy chcieliby, aby wszystko było wolno, się nie powiodą.
Trudno się cieszyć z tego, że prawa twórców są łamane na masową skalę.
Trudno też jednak popierać styl działania organizacji takich, jak RIAA, MPAA czy rodzime ZAIKSy, ZPAVy, które najchętniej ze wszystkich wymieniających się plikami zrobiliby przestępcę i całkowicie znieśli jakikolwiek użytek dozwolony utworów.
 
he, he, a może wystarczyłoby dodać obowiązkowy meta tag (coś a la <title>) pod tytułem <Copyright> - i wiele problemów rozwiązałoby się samo... :D
 
Powrót
Góra