Straszenie Policją

  • Autor wątku Autor wątku ewelink752
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewelink752

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
7
Witam , wczoraj sprzedałam telefon, w telefonie był zepsuty głośnik, co powiedział mi pewien znajomy, więc stwierdziłam że duzo juz do telefonu dołozyłam i postanowilam go sprzedać przez OLX . Na aukcji napisałam o tym ze w telefonie nie działa głośnik. Telefon sprzedałam, po czym dzisiaj zadzwonił do mnie facet ze byl z tel w serwisie i ze w telefonie jest zepsuta jakaś tam płyta i że ma orzeczenie i że tel chce go zwrócić. Powiedział mi ze jako Polak w Polskim prawie ma 5 dn za zwrot (nie spisywaliśmy umowy ) straszy mnie policją, że wniósł sprawę, że nie powiedziałam ze tel jest uszkodzony. Oznajmiłam mu ze zwrotu nie przymuje, bo nie spisywaliśmy żadnej umowy, a o stanie faktycznym jakim ja wiedziałam powiedziałam. Mam się czegoś bać , mogą być jakieś konsekwencje tego ? Dodam że telefon poszedł za 350 zł. Pozdrawiam i czekam na szybkie odpowiedzi
 
Przeniesiemy do "prawo cywilne - prawa konsumenta", ale z tego co piszesz, policją to on rzeczywiście moze jedynie straszyć.
 
ewelink752 napisał:
Mam się czegoś bać , mogą być jakieś konsekwencje tego ?

Gość może uprzykrzyć ci życie.

Powinnas poczytać wcześniejsze wątki na forum poświecone temu tematowi. Jest ich całkiem sporo.
 
Przyjmując, że to co napisałaś jest prawdą...

ewelink752 napisał:
Powiedział mi ze jako Polak w Polskim prawie ma 5 dn za zwrot
Chyba Chińczyk w chińskim :D
Kulturalnie mu przekaż by "spadał na drzewo banany prostować".
Orzeczenie to może i ma, ale chyba od lekarza rodzinnego.
 
ewelink752 napisał:
Powiedział mi ze jako Polak w Polskim prawie ma 5 dn za zwrot

To częściowa prawda, pod warunkiem, że cofniemy się o 20 lat :)

Nie masz się czego obawiać, a najmniej policji. Kupujący ma oczywiście prawo telefon reklamować na podstawie przepisów o rękojmi za wady w terminie 2 lat od sprzedaży (mogłaś to uprawnienie wyłączyć)
 
To całe szczęście, facet wypisuje co po chwile do mnie smsy z grozbami, że jeżeli sie nie zgodze na zwrot zgłosi sprawe na policje, a dosłownie pare minut wczesniej napisal mi że to właśnie zrobił. Nie spisywałam z nim żadnej umowy ani nic, jakis swir ,- dziękuje za odpowiedz :)
 
Zawarłaś umowę sprzedaży, "spisywanie" nie jest konieczne.
 
tak ale nie zataiłam faktu , że telefon jest uszkodzony
 
Powrót
Góra