Straż Gminna czerwone światło-Romanów

  • Autor wątku Autor wątku matkus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
matkus napisał:
Mianowicie, przed światłami jest ustawione ograniczenie predkości do 80km/h, ale załadowana cięzarówka nie jest w stanie wyhamować nawet z 70km/h (starałem sie) w tak krótkim czasie od zapalenia sie żółtego światła, więc przejeżdżamy na ŻÓŁTYM ale że jest to pojazd dwu członowy, naczepa już wchodzi na czerwonym świetle.
W którym miejscu jest napisane że wjeżdżają na czerwonym bo nie widzę? Który moment uważamy za wjazd za sygnalizator? Moment gdy przód pojazdu mija sygnalizator czy gdy koniec pojazdu go minie? Moim zdaniem wjazd za sygnalizator to moment gdy przód pojazdu mija linię warunkowego zatrzymania i wtedy, w omawianym przypadku, paliło się światło żółte, nie doszło tu do wykroczenia.
 
stom napisał:
Który moment uważamy za wjazd za sygnalizator? Moment gdy przód pojazdu mija sygnalizator czy gdy koniec pojazdu go minie?
Tutaj można dyskutować. Pytanie pomocnicze: czy powinien być ukarany kierujący, który przejechał częścią pojazdu za sygnalizator, po czym grzecznie się cofnął i czekał na zielone.

stom napisał:
Moim zdaniem wjazd za sygnalizator to moment gdy przód pojazdu mija linię warunkowego zatrzymania
Tutaj już dyskusji nie ma. Co ma przejechanie za linię warunkowego zatrzymania do wjechania za sygnalizator?

stom napisał:
w omawianym przypadku, paliło się światło żółte, nie doszło tu do wykroczenia.
Ten ciąg przyczynowo skutkowy również należy uznać za nieprawidłowy, gdyż, jak wszyscy wiemy, wjechanie za sygnalizator przy świetle żółtym jest dokładnie takim samym wykroczeniem, jak wjechanie przy świetle czerwonym.
 
Przecież obwinionemu przysługuje prawo odmowy przyjęcia MK. Sąd rozstrzygnie problem autora.
 
Ripper napisał:
jak wszyscy wiemy, wjechanie za sygnalizator przy świetle żółtym jest dokładnie takim samym wykroczeniem, jak wjechanie przy świetle czerwonym.

Bzdura.
§ 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:

1) sygnał zielony – zezwolenie na wjazd za sygnalizator,

2) sygnał żółty – zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony,

I z takim przypadkiem mamy do czynienia.
 
Większośc forumowiczów nie wie, że cieżarowy pojazd nie za3mie się w miejscu, jak osobowy. Co niektorzy nie rozróżniają tych 2 pojazdow, a przejezdzaja codziennie na "późnym" żóltym czy zgrozo:o na czerwonym.
 
Luislo napisał:
Większośc forumowiczów nie wie, że cieżarowy pojazd nie za3mie się w miejscu, jak osobowy.

Jak widać po tym temacie kierowcy tych pojazdów też nie wiedzą, że nie zatrzymają się w miejscu. I zbliżając się do skrzyżowania gnają tyle ile na znakach dozwolono.

Luislo napisał:

A co to jest?
 
Ripper napisał:
Staram się nie ingerować w treść dyskusji, ale za takie bzdety będę dawał ostrzeżenia.

JA bym go od razu zbanował i problem by się sam rozwiązał :lol:

forg napisał:
Jak widać po tym temacie kierowcy tych pojazdów też nie wiedzą, że nie zatrzymają się w miejscu. I zbliżając się do skrzyżowania gnają tyle ile na znakach dozwolono.

Gną bo im na to przepisy prawa i warunki na drodze pozwalają. Nikt rozsądny nie jest w stanie przewidzieć, że organizator ruchu na danym skrzyżowaniu zrobi mu pułapkę i przy ograniczeniu do 70km/h ustawi sygnalizator na 3 sekundy. W dwie sekundy nawet z 70km/h nawet osobowego nie zatrzymasz. Zacznijcie w końcu myśleć to nic nie kosztuje, a nie na siłę udowadniać bzdury wymyślone przez innych urzędników.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jancio54 napisał:
Gną bo im na to przepisy prawa i warunki na drodze pozwalają.

Wniosek - specjalnie dla bezmyślnych i nieposiadających wyobraźni kierowców ciężkich zestawów należy przed każdym skrzyżowaniem stawiać takie ograniczenia prędkości, które zapewnią bezpieczne zatrzymanie pojazdu w sytuacji zmiany świateł. To, że kierowcy innych pojazdów ucierpią nie powinno nikogo interesować.
 
Frog - zastanawiam się, czy będziesz zadowolony jak na takim skrzyżowaniu przy zielonym dla Ciebie, wjedzie ci w bok kilkunastotonowa ciężarówka, bo jej kierowca będzie bezmyślny i pozbawiony wyobraźni.
W sumie poszkodowany powinien być być zadowolony z działań gminy na tym skrzyżowaniu (albo jego rodzina )- jest duże szanse na udowodnienie kto wjechał na czerwonym.

Jak myślisz, co bardziej poprawia bezpieczeństwo - zmiana cykli światła czy ustawienie fotopstryczka?
Bo co jest lepsze dla budżetu gminy - wiadomo.

Ja tam wolę, jak swoją inteligencją i pomyślunkiem wykaże się inżynier projektujący takie skrzyżowanie i odpowiednie służby, aby nawet bezmózgi kierowca miał szansę nikomu nie zrobić krzywdy. Nawet najlepszemu, najinteligentniejszemu kierowcy zdarzają się gorsze dni, chwila nieuwagi itp. Kierowca jest tylko człowiekiem i możne popełnić błąd. A infrastruktura powinna być tak skonstruowana, aby minimalizować możliwość ich popełniania oraz ograniczać ewentualne skutki.
 
Jancio54 napisał:
Nikt rozsądny nie jest w stanie przewidzieć, że organizator ruchu na danym skrzyżowaniu zrobi mu pułapkę i przy ograniczeniu do 70km/h ustawi sygnalizator na 3 sekundy

Nikt rozsądny nie będzie tego przewidywał, bo czas nadawania żółtego sygnału jest stały w normalnym cyklu, i należy go po prostu znać.

Jancio54 napisał:
W dwie sekundy nawet z 70km/h nawet osobowego nie zatrzymasz.

Oczywiście, że zatrzymasz. Problem tkwi natomiast w drodze hamowania dużych pojazdów i można trochę kierwców tych pojazdów zrozumieć. Nie ma znaczenia czy będą jechali wolniej czy szybciej. W tym drugim przypadku ryzykują wjazd na czerwonym bo nie wyhamują, ale w pierwszym ryzykują wjechanie zgodnie z prawem na żółtym tylko zbyt wolno, żeby zjechać zgodnie z przepisami w cyklu.
 
kub86 napisał:
Problem tkwi natomiast w drodze hamowania dużych pojazdów i można trochę kierwców tych pojazdów zrozumieć.

Nie, nie można. Skoro wiem, że moja droga hamowania jest długa to jadę tak, by móc się zatrzymać. Skoro widzę, że sygnalizator nadaje od jakiegoś czasu zielone światło to co robię? Spodziewam się zmiany i zwalniam czy wręcz przeciwnie? Przyspieszam by zdążyć, bo będzie zmiana?? Raczej to drugie - bo przecież "tirowiec" musi gnać bo "czas to pieniądz".

Nie przerzucajcie winy z kierowcy ciężarówki na długość nadawania żółtego sygnału.
 
Chcesz doprowadzić do absurdu, że trzeba zwolnić do 10 km/h czy 20 km/h przed światłami bo może akurat zmieni się światło ?
 
rafano napisał:
Chcesz doprowadzić do absurdu, że trzeba zwolnić do 10 km/h czy 20 km/h przed światłami

A gdzie ja o tym napisałem?
Nie będę pisał po raz trzeci bo mi się nie chce.

A może odpowiesz na moje pytanie? Co ma zrobić "tirowiec", który widzi długo nadawany zielony sygnał? I drugie pytanie, bardzo podobne: "co robi zwykle tirowiec który widzi długo nadawany zielony sygnał?"
 
kub86 napisał:
Nikt rozsądny nie będzie tego przewidywał, bo czas nadawania żółtego sygnału jest stały w normalnym cyklu, i należy go po prostu znać.



Oczywiście, że zatrzymasz. Problem tkwi natomiast w drodze hamowania dużych pojazdów i można trochę kierowców tych pojazdów zrozumieć. Nie ma znaczenia czy będą jechali wolniej czy szybciej. W tym drugim przypadku ryzykują wjazd na czerwonym bo nie wyhamują, ale w pierwszym ryzykują wjechanie zgodnie z prawem na żółtym tylko zbyt wolno, żeby zjechać zgodnie z przepisami w cyklu.

Co to znaczy w normalnym cyklu? Cykle bywają różne na różnych sygnalizatorach. NA jednym zółte pali się 3 s na innym 5 i dłużej.
Zadam pytanie wprost czy próbowałeś zatrzymać auto jadące z prędkością 70 km/h a nawet 80km/h bo tak jest prędkość dozwolono w pierwszym poście? Zdaje się że nie i nie próbuj bo to niebezpieczne i niewykonalne. Przy tzw. hamowaniu awaryjnym (stając dęba) w super sprawnym samochodzie to czas 4,1sekundy Hamowanie, zatrzymanie, droga hamowania, droga reakcji a to chyba nie o to chodzi w ruchu uliczny.
 
forg napisał:
Nie, nie można. Skoro wiem, że moja droga hamowania jest długa to jadę tak, by móc się zatrzymać. Skoro widzę, że sygnalizator nadaje od jakiegoś czasu zielone światło to co robię? Spodziewam się zmiany i zwalniam czy wręcz przeciwnie? Przyspieszam by zdążyć, bo będzie zmiana?? Raczej to drugie - bo przecież "tirowiec" musi gnać bo "czas to pieniądz".

Nie przerzucajcie winy z kierowcy ciężarówki na długość nadawania żółtego sygnału.

To może inaczej. Jeśli znaki na drodze szczególnie ograniczenia predkosci są dostosowane dla wszystkich użytkowników drogi w tym także ciężarówki to dlaczego sygnalizacja świetlna szczególnie przy fotoradarach już niekoniecznie. To wypisz wymaluj sytuacja z MIŚa Bareji z przechodząca babcią To już nie brak logiki zdrowego rozsądku
 
Jancio54 napisał:
Zadam pytanie wprost czy próbowałeś zatrzymać auto jadące z prędkością 70 km/h a nawet 80km/h bo tak jest prędkość dozwolono w pierwszym poście?

Będę pisał do znudzenia - prędkość dozwolona to nie prędkość NAKAZANA.

Jancio54 napisał:
To może inaczej. Jeśli znaki na drodze szczególnie ograniczenia predkosci są dostosowane dla wszystkich użytkowników drogi w tym także ciężarówki

Nie rozumiesz, że skrzyżowanie to miejsce szczególne - i nie trzeba tam dodatkowo ograniczać prędkości. Przepisy nakazują tak to skrzyżowanie przejechać, by móc zdążyć zareagować. I każdy INTELIGENTNY i ODPOWIEDZIALNY kierowca sam dostosuje prędkość pojazdu do wielu czynników - a maksymalna dozwolona na tym odcinku drogi prędkość będzie tylko malutkim, niemal najmniej ważnym czynnikiem.
 
Ostatnia edycja:
To jeszcze inaczej. Który przepis prawa mówi o tym ze światło żółte ma trwać nie dłużej niż 3 sekundy?
 
Jancio54 napisał:
Który przepis prawa mówi o tym ze światło żółte ma trwać nie dłużej niż 3 sekundy?

Zapewne ten, który stanowi o szczegółowych warunkach technicznych dla sygnałów drogowych.
 
A możesz go zacytować bo ja za nic nie potrafię znaleźć. Rozwiało by to moje rozterki inteligencji
 
Ale czego nie potrafisz znaleźć? Aktu prawnego czy nie chce Ci się czytać? Ja znalazłem akt prawny, stosowny zapis ale drugi raz już nie mam czasu "szukać".
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra