Interwencja mi odpisała:
"W ostatnich dniach do Interwencji nadeszło tyle maili w sprawie strony dobre-programy.pl, że pozwalamy sobie odpowiedzieć na nie zbiorowo - niemal nie sposób napisać do każdego z Państwa z osobna, za co z góry przepraszamy.
Kilkakrotnie prosiliśmy różnych prawników o jasną odpowiedź co zrobić w sytuacji, która Państwa spotkała. Niestety, jak należało się spodziewać żaden prawnik nie chciał zaryzykować jasnej odpowiedzi w rodzaju: Tak, trzeba zapłacić, lub: Nie, nie płacić. Pewne światło na sprawę może rzucić wypowiedź mecenasa Piotra Mellera, którą zawarliśmy w materiale pod tym adresem:
•• dobre-programy.pl - opinia prawnika - wezwanie do zapłaty - dobre-programy.pl
Pytanie o to, czy płacić pozostaje więc siłą rzeczy otwarte. Naszym prywatnym (podkreślam - prywatnym) zdaniem należałoby się wstrzymać z płaceniem kwoty, której strona dobre-programy.pl żąda od użytkowników, którzy w niedostateczny sposób zostali poinformowani o sposobie korzystania z serwisu.
Na razie Interwencje nie dostały sygnału od żadnego internauty, który stanąłby przed sądem z powództwa dobrych-programów.pl i został zmuszony wyrokiem do zapłacenia żądanej kwoty. Myślę też, że każdy z Państwa powinien przekazać sprawę do UOKiK-u, który (jak wiemy z praktyki) reaguje tym bardziej energicznie, im więcej dostanie zgłoszeń w danej sprawie.
Nie jesteśmy też do końca pewni, czy właściciel serwisu dobre-programy.pl pomimo wysłanych do Państwa ponagleń i ostrzeżeń rzeczywiście skieruje te sprawy na drogę prawną - przy tej ilości pozwów sąd z pewnością zainteresowałby się bliżej działalnością dobrych-programów, a mamy dziwne przekonanie, że właścicielom witryny niespecjalnie na tym zależy...

"