Studiowanie drugi raz tego samego od początku

  • Autor wątku Autor wątku xcentryk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xcentryk

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
5
Temat może banalny, bo kto chciałby studiować ponownie od początku to samo (po ukończeniu i obronie), ale może spotkaliście się z takim przypadkiem? Czy jest to ujęte w jakimś prawie? Przewertowałem zasady rekrutacji i regulamin mojej uczelni i wydaje się, że sytuacja jest tak absurdalna, że nikt jej nie wziął pod uwagę. Mimo tego po udanej rekrutacji (tak udanej, zostałem przyjęty na te same studia po ich ukończeniu), Pani z dziekanatu przedzwoniła do mnie i poinformowała, że nie mogę tak studiować i zostanę skreślony. Co o tym sądzicie? Są jakieś szanse na to, że Pani jednak nie może mnie skreślić? Albo szansa na to, że przesuną mnie na jakiś inny kierunek z niższej preferencji o ile są tam jeszcze wolne miejsca? Dzięki z góry za odpowiedzi.
 
Nie ma w zasadzie przepisu który by tego zabraniał. Chyba, że uczelnia ma to w swoim regulaminie. A pewnie nikt tego w przepisach nie zaznaczył, właśnie z tego względu, że pomysł jest absurdalny. W związku z tym, że większość przedmiotów nawet przy różnych specjalnościach jest taka sama, to automatycznie są one przepisywane, gdyż raz osiągniętych efektów kształcenia się nie powtarza. Część uczelni w regulaminie ma zaznaczone, że ukończenie kierunku uniemożliwia ponowną rejestrację na ten sam kierunek. MNiSW stoi na stanowisku, że nie można studiować dwa razy tego samego. ale przepisu nie ma.
 
O ile jeszcze że ktoś idzie ponownie na ten sam kierunek studiów można zrozumieć,bowiem na drugim stopniu sporo przedmiotów różni się od siebie,to studiowanie tego samego kierunku,na tej samej uczelni oraz wydziale od pierwszego stopnia jest absurdalne na dodatek poco.Bo jeszcze można zrozumieć studiowanie kierunku podobnego albo na innym wydziale.Drugi raz zaliczać te same przedmioty,przecież często na całych studiach pierwszego stopnia przedmiotów wybieralnych jest może kilka w całym cyklu.
 
Oczywiście masz dużo racji, totalnie bez sensu jest powtarzanie I stopnia.
Ale w przypadku II-go, o ile wewnętrzne regulacje uczelni tego nie zabraniają może to być sposób na poprawienie wyników ze studiów. Przy obecnym sposobie obliczania oceny na dyplomie, wystarczy trafić na wrednego promotora, który niezbyt wysoko oceni pracę (recenzent to często podwładny promotora, więc wystawi ile on każe) i mimo wysokiej średniej ze studiów masz 3+ na dyplomie. Wystarczy się ponownie się z rekrutować, napisać nową pracę ocenioną na 2x5, zaliczyć 1 czy 2 różnice programowe i już mieć ładną ocenę na dyplomie. Dla ambitnych "bułka z masłem" :)
 
Dlatego właśnie napisałem że może i drugi stopień bym powtórzył,ale pierwszego nie.Nawet rozbieżności na specjalnościach drugiego stopnia są na tyle,że można odnieść wrażenie że to dwa różne kierunki.Ocena na dyplomie owszem,czy same oceny na studiach to jest już jakiś pomysł,jednakże zapewne większość studentów już chyba by wolała sobie odpuścić niż dla poprawiania ocen jeszcze raz studiować ten sam kierunek.
 
Przy czym należy zauważyć, że są różne sposoby wyliczania oceny na dyplomie. Zawsze brane są pod uwagę: ocena z całych studiów, ocena z pracy dyplomowej i za egzamin dyplomowy. Tylko proporcje są różne. W szanowanych uczelniach ocena za pracę ma najmniejsze znaczenie. W prywatnych fabrykach magistrów to właśnie praca i egzamin grają pierwsze skrzypce, bo dwie oceny 5 zazwyczaj wystarczą na conajmniej 4 na dyplomie.
 
Sytuacja którą podałem powyżej nie wymaga od studenta zbytniej obecności na zajęciach. Wręcz wystarczy złożyć odpowiednie papiery, dogadać się z promotorem i przyjść na obronę. I tak większość spraw załatwia się mailowo :)
 
Może,ale nie wiem czy w praktyce tak wygląda.Czy uczelnia bardziej nie podchodzi do tego Panie nie zawracaj Pan wiadomo czego.Wiadomo gdyby gość rekrutował się od razu na drugi stopień,przenieśli by go na ostatni semestr,to pewnie by mu się opłacało samo napisanie jeszcze raz pracy magisterskiej i obrona.Ale w sytuacji gdzie student miał głównie kiepskie oceny np 3,3.5,góra 4 a chce mieć głównie 4.5 czy 5 ciężko mi sobie wyobrazić,kilka lat studiować to samo żeby mieć lepsze oceny.Wiele osób przecież rezygnuje że studiowania drugiego kierunku,mimo że przecież zawsze to dumnie brzmi skończyłem dwa kierunku oraz mam większe pole manewru podczas szukania pracy po studiach.
 
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Tak, chodziło mi o drugi stopień. Dodam, iż prawdopodobnie nie będę tego studiować drugi raz, ale dobrze jest mieć status studenta przez następne pół roku. Tak wiem, skomplikowałem sobie trochę życie, że wybrałem ten sam kierunek po raz drugi, ale w dużej mierze nie był to mój wybór, więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Dlatego teraz zastanawia mnie jaki mam obecnie status i czy mogą mnie ot tak skreślić. W regulaminie rekrutacji oraz w regulaminie studiów nie znalazłem słowa na ten temat.

Wygląda na to, że w systemie jestem studentem (indeks elektroniczny aktywny), jednakże kilka dni temu Pani z Dziekanatu powiadomiła mnie, że nie mogę studiować jeszcze raz tego samego. W systemie rekrutacji wciąż mam decyzję pozytywną. Wiem też, że mogę odwoływać się od decyzji komisji rekrutacyjnej w przeciągu 14 dni (to też pewnie będzie ewenement, że odwołuję się od pozytywnej decyzji). Odwołania mogą odnosić się jedynie do błędów komisji/systemu. Myślicie, że jak nakreślę sprawę, że to błąd systemu rekrutacji spowodował zakwalifikowanie mnie na studia, które wcześniej już ukończyłem to pozwoli mi na zachowanie statusu studenta? Jeśli chociaż nie będę na tym samym kierunku to może przesuną mnie na któryś z innych kierunków rekrutacji uzupełniającej, które wybrałem (było ich kilkanaście, więc jest duża szansa, że na którymś z nich wciąż są jakieś miejsca). Powinienem do nich napisać, czy czekać aż się ze mną skontaktują? Dzięki z góry za odpowiedzi.
 
w sumie ja podziwiam tych co po skończeniu jednego kierunku studiów idą od początku na następny od początku.Ma taki gość z 25 lat i idzie na studia i kończy mając jakieś 30.A jeśli chodzi jeszcze o tą kwestię to na jednej uczelni była kiedyś taka informacja żeby kandydaci na studia nie rekrutowali się na ten sam kierunek co ukończony,nawet na inną specjalność.Nie wiem czy jest to rozporządzenie na całą Polskę czy tylko na tej uczelni.Wydaje mi się że w sytuacji gdy taki student chciałby w każdym razie na tej uczelni studiować inną specjalność,miałby ewentualnie dobrać sobie przedmioty z innej specjalności.
 
xcentryk napisał:
Myślicie, że jak nakreślę sprawę, że to błąd systemu rekrutacji spowodował zakwalifikowanie mnie na studia, które wcześniej już ukończyłem to pozwoli mi na zachowanie statusu studenta? (...) Powinienem do nich napisać, czy czekać aż się ze mną skontaktują? Dzięki z góry za odpowiedzi.
Status studenta możesz zachować nawet przez rok. Jest wiele kierunków z rocznym rozliczeniem i skreślenia następują dopiero w wakacje. Takie jest prawo, że student nie musi się na uczelni pojawiać a status zachować.
Od niczego się nie odwołuj, bo niby od czego? Składałeś podanie o przyjęcie i dostałeś pozytywną decyzję.
Teraz niech uczelnia się głowi jak uzasadnić decyzję o skreśleniu Ciebie - a uzasadnić muszą! Napisanie, że już raz ten kierunek skończyłeś nie wystarczy. W Polsce można studiować aż do śmierci i jeżeli komuś się tego prawa odmawia, musi być ku temu podstawa.
 
Studiować drugi raz ten sam kierunek na pewno można, natomiast ja mam trochę inne pytanie.
Czy po skończeniu danego kierunku można wznowić studia na ostatni semestr- powtózenie seminarium dyplomwoego na ostatnim semestrze celem napisania nowej pracy dyplomowej i obrony jej?
\albo wznowić studia i wybrać nową specjalność celem zrobienia drugiej specjalności?
 
Pablo_11 napisał:
Status studenta możesz zachować nawet przez rok. Jest wiele kierunków z rocznym rozliczeniem i skreślenia następują dopiero w wakacje. Takie jest prawo, że student nie musi się na uczelni pojawiać a status zachować.
Od niczego się nie odwołuj, bo niby od czego? Składałeś podanie o przyjęcie i dostałeś pozytywną decyzję.
Teraz niech uczelnia się głowi jak uzasadnić decyzję o skreśleniu Ciebie - a uzasadnić muszą! Napisanie, że już raz ten kierunek skończyłeś nie wystarczy. W Polsce można studiować aż do śmierci i jeżeli komuś się tego prawa odmawia, musi być ku temu podstawa.

No dobra, tylko co w przypadku jak będę chciał dostać naklejkę na legitymację? Pisałem dziś e-mail do komisji rekrutacyjnej i poinformowano mnie, że mam się skontaktować z dziekanem. Czyli pewnie chce wiedzieć, czemu tak się zarekrutowałem. Trochę bez sensu według mnie, no ale co mi innego pozostaje. W dziekanacie mi pewnie naklejki nie przykleją dopóki nie pogadam z dziekanem. Jak mi powie, że nie mogę studiować (choć wedle mojej wiedzy nie ma takiego prawa) to wtedy zostaje mi już tylko odwołanie do komisji rekrutacyjnej, że ich system dał dupy, bo mnie wcześniej nie odrzucił i nie przydzielił do kolejnej preferencji, i albo niech mnie teraz zakwalifikują do kolejnej preferencji albo niech mi chociaż zwrócą opłatę rekrutacyjną.
 
Jak można wznowić ukończone (z pozytywnym skutkiem) studia?
Tak jak napisałem powyżej. Jeżeli Regulamin uczelni tego nie zabrania, z rekrutować się ponownie na ten sam kierunek, decyzją Dziekana przepisać wszystkie możliwe oceny, uzupełnić ewentualne różnice programowe, napisać i obronić pracę.
xcentryk napisał:
No dobra, tylko co w przypadku jak będę chciał dostać naklejkę na legitymację? Pisałem dziś e-mail do komisji rekrutacyjnej i poinformowano mnie, że mam się skontaktować z dziekanem.
Prawidłowa odpowiedź. To dziekanat przedłuża legitymacje. Dopóki nie będzie wydana prawomocna decyzja o skreśleniu, zachowujesz prawa studenta, aczkolwiek pewnie będą z tym zwlekać. Dziekan również nie wydaje decyzji o skreśleniu w formie pogadanki. Mogą bardzo nie chcieć mieć Ciebie w gronie studentów, ale od strony prawnej obowiązuje wciąż decyzja przyjmująca na studia.
 
Ostatnia edycja:
nie wiem czy wznowić, kiedyś obiło mi się o uszy, że można powtórzyć seminarium dyplomowe z powodu niezadawalających wyników w nauce (niesatysfakcjonującej oceny z pracy/egz dyplomowego) i się nad tym zastnawiam, czy to faktycznie możliwe.
 
Pierwsze słyszę, ale nie znam Regulaminów wszystkich uczelni.
Ciężko będzie znaleźć podstawę do unieważnienia egzaminu dyplomowego. Szczególnie z powodu niezadowolenia z pozytywnej oceny. Trzeba poczytać Regulamin.
 
Pablo_11 napisał:
Ciężko będzie znaleźć podstawę do unieważnienia egzaminu dyplomowego. Szczególnie z powodu niezadowolenia z pozytywnej oceny. Trzeba poczytać Regulamin.

A nie można tak po prostu napisać drugiej pracy i ją ponownie obronić?
art 99 Prawo o szkolnictwie wyższym
1. Uczelnia publiczna może pobierać opłaty za świadczone usługi edukacyjne związane z:""
2) powtarzaniem określonych zajęć na studiach stacjonarnych oraz stacjonarnych studiach doktoranckich z powodu niezadowalających wyników w nauce;'

tylko nie wiem,czy niesatysfakcjonująca ocena = niezadawalające wyniki w nauce.
 
Chcesz po prostu zapłacić i ponownie się obronić, tak?
Otóż, wówczas Dziekanat musi przygotować dla Ciebie odpowiednią umowę, skonsultować ją z działem prawnym i mocno się nagłowić "czy tak można". A wystarczy, że na Twoje podanie odpiszą, że Dziekan nie wyraził zgody i masz pozamiatane. A odmówią z dziką rozkoszą, nikt nie lubi dodatkowej roboty.
 
Pablo_11 napisał:
Chcesz po prostu zapłacić i ponownie się obronić, tak?
Tak zamierzam, z tego powodu, że wtedy mogłabym to powtózyć teraz w semestrze letnim.- powtórzyć ostatni semestr seminarium, napisać pracę,obronić się i tyle. nie wiem nawet zabardzo jakie podanie w tym zakresie napisać i jak je umotywować.
A by się ponownie zarekrutować musiałabym poczekać do pazdziernika., zaliczyć różnice programowe, bo nie ma już specjalizacji,którą studiowalam, dużo więcej czasu na to stracę.
 
Ostatnia edycja:
Pisz podanie do Dziekana, życzę powodzenia :)
Daj znać jaka była odpowiedź.
 
Powrót
Góra