tez o tym wiem. Ale pierwszym razem jak Pan przyjechał mierzyć mieszkanie ( sprawdzać zasięg) to wszędzie było można przebywać, na strychu w piwnicy garażu bo zasięg był. Przyjechali założyli opaskę i po kilku godzinach dzwonią do mnie ze złamałem zakaz i byłem poza zasięgiem nadajnika 18 min. a w tedy byłem po nocce i spałem w salonie nie daleko tego nadajnika. i wiadomo ze wpierają ze nie było mnie w domu bo tego nie widzieli a ja mam świadków ze spałem, ale to zawsze można kogoś namówić żeby tak mówił. dobra wszystko wyjaśnione przestawili nadajnik w inne miejsce i było git lecz już przed pokój nie łapało. Na drugi dzień Kurator do mnie przyjeżdża i krzyczy na mnie ze mam już ponad 18 wykroczeń przez 3 dni gdzie inni przez prawie rok czasu maja po 1 wykroczeniu, ze sad może przez te sekundy może mnie do wiezienia wsadzić. A ja nic nie wiedziałem gdzie mogę się poruszać, przebywać, niby te urządzenie cały dom łapało to przebywałem w garażu (moje miejsce do majsterkowania.) a wiadomo ze po pół roku można starać się o zdjęcie opaski, to nie wychodzę poza obszar domu bo dużo mnie to ogranicza z moja pasają, a chce się tego pozbyć jak najszybciej. Minęło kilka dni i znowu dzwonią do mnie z centrali (a byłem jeszcze po nocce to spałem jak zabity) ze nie było mnie w domu 52 minuty w zasięgu nadajnika. A spałem obok nadajnika nie całe może 6 metrów od niego (tylko ze znajdował się w kuchni a ja w salonie spałem) I dalej ta sama Gatka. dobra wyjaśnione i znowu przestawili nadajnik do salonu gdzie najczęściej śpię obok nadajnika, żeby znowu nie było ze gdzieś uciekłem czy coś, ale za to już nie mogę wchodzić do piwnicy, garażu, kotłowni nawet żeby rozpalić w piecu a jestem jedynym mężczyzna w domu gdzie kobiety tego nie potrafią zrobić i jest to teraz dla nas bardzo duży kłopot.. A jak wspomniałem wcześniej, u mnie na wsi jest bardzo, bardzo słaby zasięg z Plusa . czy to może być przez to ze "niby" przebywam poza zasięgiem? pierwszym razem jak były robione pomiary to wszystko było ok. Czy może opaska szwankuje i traci zasięg? wyczytałem na internecie ze takich przypadków jest sporo.. Proszę o poradę..