System dozoru elektronicznego część IV

  • Autor wątku Autor wątku bartekewa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam. Od niespełna 3 miesięcy odbywam karę w SDE. Wyrokiem dostałem 6 m-cy. Mieszkam z narzeczoną u jej matki ktora jest alkoholiczka. Po ostatnich sporach bardzo utrudnia mi powrót do domu (np. zamyka na klucz drzwi). Zachowuje się bardzo agresywnie względem mnie, mojej lubej i naszej córki (3,5 miesiąca). Grozi że nas wyrzuci, zepsuje nadajnik, itp. Podpisała deklaracje ze zgadza się na mój pobyt do końca kary. Czy może mi jakoś zaszkodzić? Co mogę zrobić jeśli uniemożliwi mi powrót/wejście do domu? Wzywać policję? Dodam że zaniedbuje swoją 2 córkę (9lat) i to na nas spoczął obowiązek opieki nad nią.
 
Tak zdrowo rozsądkowo - na wszelki wypadek powiadomiłabym o tym swojego kuratora. Jeśli stanie się coś złego i będzie chciała ci zaszkodzić żeby wiedziała wcześniej i nie była zaskoczona.
 
KBK123 napisał:
Tak zdrowo rozsądkowo - na wszelki wypadek powiadomiłabym o tym swojego kuratora. Jeśli stanie się coś złego i będzie chciała ci zaszkodzić żeby wiedziała wcześniej i nie była zaskoczona.
Umowilem się z kuratorem za 2 dni. Ale co jak zostanę na wycieraczce? Albo jak dołączy/zepsuje nadajnik?
 
W przypadku gdy Cię nie wpuści do domu (podpisała zgodę na odbywanie kary przez Ciebie u niej w domu) natychmiast powiadom o tym Centralę a oni poinstruują Cię co robić (myślę że powiadomią policję albo Tobie to każą zrobić). Jeśli uszkodzi odbiornik to ona poniesie za to konsekwencje a nie Ty. Opowiedz wszystko kuratorowi i zobaczysz co Ci powie.
 
Z nie wpuszczeniem do domu tak samo sądziłem ale chciałem zasięgnąć rady osoby nie zamieszanej. Apropos nadajnika.. W ulotce jaką mi dali pracownicy SDE jest napisane że JA NIE MOGE DOPUŚCIĆ DO JEGO USZKODZENIA. I ja za ewentualne będę pociągnięty do odpowiedzialności. A jeśli nie bedzie mnie akurat w domu? Nie miałem jak temu zapobiec ani przeciwdziałać. Prawo powinno być po mojej stronie. Wracając do uuniemożliwienia wejścia (np. zmiana zamków) pprzyjeżdża policja a ona dalej ze nie otworzy albo udaje że jej nie ma? Ślusarz? Wywarzanie? Co wtedy?
 
Nie jestem nigdzie zameldowany. Czy obowiązku meldunkowego nie zniesiono jakoś teraz?
 
No niestety jeszcze nie zniesiono. Nie wiem co powiedzieć, bo matka Twojej narzeczonej nie ma obowiązku Cię wpuszczać skoro jesteś u niej niezameldowany. Z drugiej strony wyraziła zgodę na to abyś odbywał u niej w domu karę. Musisz spytać się kogoś bardziej zorientowanego w temacie (może zadzwoń do centrali i zapytaj).
 
Tak zrobię. Zadzwonię do centrali. Pogadam z kuratorem jeszcze - są chyba od tego żeby pomagac. Mam nadzieję że moje doświadczenie pomoże innym.
 
Art. 244a. § 1 kodeksu karnego - Kto nie stosuje się do orzeczonego w związku z zakazem wstępu na imprezę masową obowiązku przebywania w miejscu stałego pobytu lub obowiązku stawiennictwa w jednostce organizacyjnej Policji lub w miejscu określonym przez właściwego, ze względu na miejsce zamieszkania osoby skazanej albo ukaranej, komendanta powiatowego, rejonowego lub miejskiego Policji, w czasie trwania imprezy masowej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udaremnia lub utrudnia kontrolowanie, w sposób określony w przepisach o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego, orzeczonego wobec niego obowiązku, o którym mowa w § 1.
 
Viran napisał:
Prawo powinno być po mojej stronie.

Tak zapytam - jak wskazywałeś miejsce odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego to mama narzeczonej była abstynentem? Wątpię. Sam wybrałeś takie miejsce do dobycia kary.
I abstrahując od odpowiedzialności karnej "mamy" - jeśli nie będziesz mógł odbyć kary w systemie dozoru elektronicznego to czego oczekujesz? Że ktoś wynajmie dla ciebie inne mieszkanie? Nie, odbędziesz karę w więzieniu. Bo ja nie widzę innego rozwiązania. Swoją drogą ciekawe co na to tworzący prawo.
 
Długo przeglądałem forum zanim zamieściłem post. Liczyłem na odp od Ciebie, Finister. Czemu jesteś tak negatywnie nastawiony do świata? Szukasz tylko Art. którym możesz się zasłonić by skrytykować lub zdołować. Nie ważne... Sam wybrałem - racja. Czy zapytanie o radę/pomoc to coś złego? Są na szczęście inni, pomocni użytkownicy. Pozdrawiam.
 
Viran napisał:
Długo przeglądałem forum zanim zamieściłem post. Liczyłem na odp od Ciebie, Finister. Czemu jesteś tak negatywnie nastawiony do świata? Szukasz tylko Art. którym możesz się zasłonić by skrytykować lub zdołować.

Dołuje Cię informacja, że matka Twojej narzeczonej może ponieść odpowiedzialność karną za utrudnianie Ci odbywania kary w SDE w swoim domu, chociaż wcześniej wyraziła na to zgodę?

Przecież sam pisałeś, że:

Viran napisał:
Prawo powinno być po mojej stronie.

A jak wynika z przytoczonego przeze mnie artykułu prawo jest po Twojej stronie.
To czego jeszcze oczekiwałeś? Że matka Twojej narzeczonej zostanie aresztowana i wtrącona do kazamatów za utrudnianie Ci odbywania kary? Czy tak jak pisze @forg, że Państwo zasponsoruje Ci mieszkanie, żebyś mógł w spokoju odbyć karę w domu a nie w Zakładzie Karnym?
 
Przepraszam Finister. Ppomyliłem Nicki. Miałem na myśli forga. Moje niedopatrzenie. Chodziło mi o jego sarkastyczne podejście. Nie wiem czemu zasugerowałem się Twoim nickiem. Wybacz.
 
Viran napisał:
Chodziło mi o jego sarkastyczne podejście.

Ale jakie sarkastyczne? Zastanów się na spokojnie. Jak taka sytuacja ma być rozwiązana? Wskazałeś mieszkanie, do którego tak prawdopodobnie nie masz żadnych praw. Ok, matka dziewczyny zostanie ukarana. I co to zmieni? Ty nie będziesz przebywał w zasięgu urządzenia i co? Zaproponuj rozwiązanie - bo prawo przewiduje jedno rozwiązanie w tym przypadku. Więzienie. Ewentualnie widzę furtkę w tym, że natychmiast wskażesz inne miejsce na odbycie kary - tyle kto ma zapłacić za powtórne pomiary?
 
forg napisał:
tyle kto ma zapłacić za powtórne pomiary?
Skarb Państwa. I tak mniej niż odbywanie kary w ZK. Forg jak zwykle podchodzi do sprawy subiektywnie. Tylko, że jeśli jest to jedyne rozwiązanie aby Viran odbył karę w SDE to co na to podatnicy? Odbywanie kary w domu to 500 zł. a w ZK 2500 zł. Skoro "teściowa" kolegi zgodziła się na to aby on odbył tą karę u niej w domu to czemu teraz jej "odwala"?
 
Ptasior napisał:
Tylko, że jeśli jest to jedyne rozwiązanie aby Viran odbył karę w SDE to co na to podatnicy? Odbywanie kary w domu to 500 zł. a w ZK 2500 zł.

To nie jest jedyne rozwiązanie. Innym jest odbycie kary w zakładzie karnym. Oczywiście - jet to droższe rozwiązanie. Ale zatem co proponujesz? "Teściowa" twojego kolegi nie ma ochoty na obecność przestępcy w swoim domu - a co, ma taką fantazję i nie interesują jej ewentualne konsekwencje. Przestępce nie potrafi wskazać innego miejsca na odbycie kary w s.d.e. To co, mamy mu wynająć domek? Ustawa tego nie przewiduje.

Ptasior napisał:
Skoro "teściowa" kolegi zgodziła się na to aby on odbył tą karę u niej w domu to czemu teraz jej "odwala"?

Zapytaj jej.
 
forg napisał:
To nie jest mój kolega.
forg napisał:
"Teściowa" nie ma ochoty na obecność przestępcy w swoim domu - a co, ma taką fantazję i nie interesują jej ewentualne konsekwencje.
Jak zapłaci za zniszczenie odbiornika i nie będzie miała za co pić, bo komornik jej zabierze większość emerytury/renty (o ile taką ma a nie utrzymuje ją opieka społeczna) to się wtedy może zastanowi. Reasumując: to dlaczego podpisała zgodę na to aby ten "przestępca" z 6-cio miesięcznym wyrokiem odbywał karę u niej w domu? Nie spytam jej, ale może wypowie się kolega Viran. Zresztą po co ja się produkuję jak forg najchętniej wszystkich by pozamykał w więzieniach, zlikwidował system dozoru elektronicznego, zlikwidował instytucję warunkowego przedterminowego zwolnienia i pozbawił skazanych wszystkiego.
 
Ptasior napisał:
To nie jest mój kolega.

Nie wnikam, napisałeś o nim "kolega".

Ptasior napisał:
Reasumując: to dlaczego podpisała zgodę na to aby ten "przestępca" z 6-cio miesięcznym wyrokiem odbywał karę u niej w domu?

A co to ma do rzeczy?

Ptasior napisał:
Zresztą po co ja się produkuję jak forg najchętniej wszystkich by pozamykał w więzieniach, zlikwidował system dozoru elektronicznego, zlikwidował instytucję warunkowego przedterminowego zwolnienia i pozbawił skazanych wszystkiego.

Gdzie ja to napisałem? Nadal pytam ciebie co proponujesz? Co w takiej sytuacji, kiedy nagle skazany nie może odbywać kary we wskazanym uprzednio przez siebie miejscu? Ustaliliśmy już, że najrozsądniej byłoby, gdyby mógł wskazać inne miejsce i przepisy to przewidują. Ale co jak nie wskaże? Kara ma być darowana?? Inną kwestią jest moja niezgoda na to, by pan przestępca nie ponosił konsekwencji swoich wyborów - przecież to on wskazuje miejsce odbywania kary i to on powinien jako pierwszy zweryfikować, czy będzie faktycznie bez problemu mógł to zrobić. Twoje dopytywanie się dlaczego "teściowa" podpisała zgodę jest totalnie poza tematem. Może pijana była jak podpisywała? To dla problemu jest nieistotne.
 
Panowie. Problem jest bardziej skomplikowany. "Ona" nie ma pracy/renty/emerytury. Nie przysługuje jej żadne świadczenie. To ja oplacam rachunki, kupuję jedzenie etc. Nabywam tym samym praw lokatorskich. Nie naruszam prawa w żadnym aspekcie. Mało tego. Sprawuje wraz z narzeczoną opiekę nad maloletnia córka alkoholiczki. Mam dobrą opinię w pracy, u kuratora i wśród sąsiadów. Wydaje mi się ze większość przemawia na moją korzyść. "Przestępca" - stałem się takowym za głupotę młodości - graffiti. Niska szkodliwość spoleczna. Na zdrowy rozsądek - czy zasługuje na pobyt w ZK? Z o wiele bardziej zdemoralizowanymi osobnikami? Wątpię.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra