Sytuacja bez wyjścia

  • Autor wątku Autor wątku paula26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
P

paula26

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2006
Odpowiedzi
9
a może coś się uda?

W punktach żeby było jaśniej.
1.Mąż pracuje od dwóch lat w Niemczech.Posiadamy dwoje dzieci.
2.Planowaliśmy osiedlenie się tam na stałe.Dzieci małe zaaklimatyzują się szybko.Język znam komunikatywnie
3.Sprzedałam mieszkanie,po wcześniejszym uzgodnieniu z małżonkiem.Spłaciłam pozostałą część kredytu.
4.Od 15 lipca miało być wynajęte mieszkanie dla nas.Część mebli i ubrań pojechała.
5.Przez całkowity przypadek dowiedziałam się że mąż od 2 miesięcy mieszka z pewną panią i nie zamierza nas ściągać do Niemiec.
6.Jestem w sytuacji patowej mam jeszcze dwa tygodnie na opuszczenie lokalu.Nie mam gdzie się podziać.Rodzice moi zmarli kilka lat temu.Do jego rodziców nie wyjadę bo nie mam tam szans na pracę.
7.Dom samotnej matki w Polsce odpada bo nie spełniam kryteriów.
8.Myślałam nad pojechaniem do niego w ciemno z dzieciakami,znam adres gdzie mieszkają.
9.Formalnie jest moim mężem i ojcem dzieci.
10.Jakie mam prawa i czy w ogóle mam jakieś będąc tam w Niemczech?


Jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Zostawić mu dzieci na progu i się zawinąć
Wprowadzić się do nich?
Ma ktoś jakieś pomysły??
 
Przede wszystkim - zapomnieć o emocjach (co pewnie nie będzie proste, ale innego wyjścia nie masz) i zastanowić sie nad rozwiązaniem najbardziej optymalnym dla Ciebie i dzieci. A do takich rozwiązań na pewno nie należy wyjazd z dziećmi w ciemno do męża. Porozmawiaj (jeżeli jeszcze tego nie zrobilas) z Twoim mężem, jakie ma plany na przyszłość i jeżeli wyrazi "chęć" do rozwodu to załóż Mu sprawę rozwodowa. Na wyjeździe do Niemiec życie sie nie kończy, jeżeli nie znasz języka i/lub nie posiadasz odpowiedniego wykształcenia/doświadczenia to prawdopodobieństwo, ze sama poradzisz Sobie w Niemczech jest znikome. A fundowanie dzieciom takich atrakcji i używanie Ich jako karty przetargowej w celu skomplikowania życia męża na pewno nie wyjdzie Im na dobre.
 
Rozmawiałam-z tego wynikło że on się boi iż ja będę siedzieć w domu i ciągnąć kasę od niego.
Składałam aplikację do pracy w Niemczech w charakterze opiekunki.Przeszłam wstępne rozmowy i w poniedziałek mam mieć określony termin wyjazdu.
Rozwód a na cholerę mi rozwód i tak się na niego nie zgodzę,a jeśli już to będę przeciągać ile wlezie-słowa mojego szanownego małżonka.
 
Paula - ale jak Ty to Sobie wyobrazasz? Wyjedziesz do Niemiec z dziećmi i będziesz mieszkała razem ze Swoim mężem i Jego...hmmm...znajoma? :-) Czy zamierzasz sama wynająć mieszkanie i mieszkać sama z dziećmi? Masz w Niemczech jakaś rodzine / znajomych? Znasz język niemiecki? Zdajesz Sobie sprawę, jakie są koszta utrzymania w Niemczech?
 
JagaHH15 napisał:
Zdajesz Sobie sprawę, jakie są koszta utrzymania w Niemczech?

Tak, porównywalne do kosztów w Polsce...

paula26 napisał:
Rozwód a na cholerę mi rozwód i tak się na niego nie zgodzę,a jeśli już to będę przeciągać ile wlezie-słowa mojego szanownego małżonka.
*

Czy masz jakieś dowody na jego zdradę? Coś co pomoże Ci przy rozwodzie z orzeczeniem o jego winie...

Jeżeli chodzi o Twój wyjazd z dziećmi do Niemiec...
Masz możliwość aby dzieci zostały pod opieką np. babci - oczywiście musiałabyś tą osobę ustanowić jako prawnego opiekuna podczas Twojej nieobecności.
Wtedy wyjechać... " stanąć na nogi " i dopiero ściągnąć dzieci. Nie rób nic pochopnie bo tylko zaszkodzisz sobie i dzieciom.
Kolejna kwestia... złóż wniosek o alimenty na dzieci...
 
LeoLeo - "Tak, porównywalne do kosztów w Polsce..." Uważasz, ze koszty utrzymania w Niemczech są podobne do tych w Polsce? Wynajmowales mieszkania w obu krajach? Nie zauważyłes żadnej subtelnej różnicy?
 
JagaHH15 napisał:
Wynajmowales mieszkania w obu krajach?

Wynajmowałaś

Oczywiście...wynajmuję do tej pory mieszkanie w Niemczech...Chcesz przykładów?
Wrocław kawalerka : 1400 zł
Niemcy ( Bayern ) mieszkanko 2 pokojowe 38 metrów : 320 Euro

Media?Prąd? Nie odczuwam różnicy...
Jeżeli chodzi o mieszkanie koszty ponoszę podobne do tych w Polsce.

Będąc w Niemczech robię tam zakupy i przywożę do Polski... dlaczego? Bo ceny są podobne.

Robiąc podstawowe zakupy w Niemczech...utrzymując taki poziom jak w Polsce... raczej zaskoczenia przy kasie nie odczuwam.

Benzyna? Niemcy 1,55 Euro Polska 5,65 zł

Zarobki też chcesz porównywać?

Niestety w Polsce wszystko drożeje tylko zarobki nie wzrastają...
Chyba nie tego konkretnie problemu dotyczy temat autorki...więc dyskusja jest zbędna.
 
Ostatnia edycja:
Wszystko pięknie, tylko jak duza jest ta Twoja miejscowosc w Niemczech? :-) Skoro porownujesz koszt wynajmu mieszkania w Niemczech do jednego z najwiekszych miast w Polsce (ja rownież jestem z Wwia) to moze wypadałoby uwzględnić w Twoim porównaniu kilka z większych miast niemieckich? (i nie mam tu na mysli ich przedmiesc). Najprostsze przykłady: Berlin - przeciętne całkowite koszty wynajmu mieszkania: 12€ (660€ za mieszkanie 55m2) / Frankfurt: 18€ (990€) / Monachium: ponad 20€ (1100€). Ja wynajmuje mieszkanie w HH (moje porównanie wydaje mi sie bardziej trafne do Wwia) i calkowity koszt wynajmu mojego mieszkania (2-pokojowego, 68m2) wynosi 1050€. Owszem, mozna zamieszkać w jakiejś małej mieścinie i dojeżdżać 2 godziny do pracy płacąc 300€ (swoją droga w HH za ta kwotę nie wynajmiesz ZADNEGO mieszkania, podobnie we Frankfurcie I Monachium), albo wyjechac do jakiejs wioski, ale wowczas znalezienie sensownej pracy będzie graniczylo z cudem :-)
 
Miejsce wyjazdu Papenburg,Emden.
Nosz kuuurrr nie było żadnych objawów podwójnego życia.Profilaktycznie sprawdzałam telefon,pocztę-hasła były zapamiętane w kompie.Nawet najbliżsi koledzy nic nie wiedzieli.Odbieram teraz telefony z przeprosinami od znajomych.
Niemiecki znam średnio w podstawowych sprawach się dogadam.
Mam niestety pecha bo moi rodzice nie żyją.
Na dom samotnej matki nie mam przesłanek.
A jak wygląda sprawa rodzinnego?Składał wniosek na dniach ma dostać wyrównanie za prawie rok czasu.Są jakieś szanse żeby tą kasę wydębić od niego prawnie?
Proszę o jakieś konkrety
 
Akurat tak się składa że mieszkanie które wynajmuje w Niemczech jest w porównywalnej odległości do centrum jak mieszkanie które mam w Polsce. A kwoty które Ty podałaś...raczej jest to kwestia metrażu i wyposażenia tego mieszkania - teraz należałoby zacząć porównywać standardy naszych mieszkań? Bzdura....
Jak byłam w trakcie poszukiwania mieszkania w Niemczech...z kwotami które Ty podałaś raczej rzadko się spotykałam - kwestia też tego kto i jakich standardów szuka....
Pewnie... można znaleźć mieszkanie w Niemczech nawet za 2000 Euro ale po co?

Można zamieszkać na obrzeżach większego miasta w Niemczech i płacić 400 Euro za mieszkanie a do pracy dojeżdżać nawet kilkanaście kilometrów - a w niczym Cię to nie ogranicza.


JagaHH15 napisał:
Owszem, mozna zamieszkać w jakiejś małej mieścinie i dojeżdżać 2 godziny do pracy płacąc 300€

2 godziny do pracy? Przy ich obłożeniu na autostrady? Mając do pracy nawet 30 km ile czasu zajmie Ci pokonanie tej trasy autem? A ile Ci zajmie przejechanie Wrocławia z jednego końca na drugi? :) Wspomnę tu o korkach... Spalanie auta itd.

JagaHH15 napisał:
albo wyjechac do jakiejs wioski, ale wowczas znalezienie sensownej pracy będzie graniczylo z cudem

I w tej kwestii także się wcale z Tobą nie zgodzę :) Na takiej wiosce - jak to określiłaś dużo łatwiej zaczepić się w jakiejś pracy niż nawet znaleźć " sensowną " pracę we Wrocławiu. I tu porównanie... Praca w fabryce we Wrocławiu a praca w fabryce w Niemieckiej wiosce.... Zarobki?

Teraz porównaj małą wioskę/mieścinę w Niemczech a w Polsce...
Mieszkając na obrzeżach dużego miasta w Niemczech...niczego tam nie brakuje...sklepy,poczta,banki,przychodnia itp.
Uważam że w Niemczech można znaleźć mieszkanie za przyzwoitą kwotę zachowując przy tym możliwość pracy w niedalekiej odległości.


A tak poza tym porównujesz tylko mieszkanie...szkoda że nie porównałaś reszty kosztów.
Tak samo możesz kupić ser żółty w Niemczech 8 euro/kg jak też możesz kupić takowy ser w Polsce 34 zł/kg - no tak...ale zaraz padnie pytanie z Twojej strony...w mieście czy na wiosce? :D
To są głupie porównania...ale idąc Twoim tokiem ...to można tak w nieskończoność porównywać.

A to o czym Ty piszesz...jest dla mnie zupełnie nieznane. Mam znajomych w Niemczech którzy tam pracują i żyją już długi długi czas i żaden nie płaci za mieszkanie takich kwot...jakimi Ty tu operowałaś.
Ale jeżeli ktoś szuka czegoś drogiego...to znajdzie-proste :)

I darujmy sobie dalszą dyskusję.
 
Ostatnia edycja:
"Akurat tak się składa że mieszkanie które wynajmuje w Niemczech jest w porównywalnej odległości do centrum jak mieszkanie które mam w Polsce A kwoty które Ty podałaś...raczej jest to kwestia metrażu i wyposażenia tego mieszkania - teraz należałoby zacząć porównywać standardy naszych mieszkań? Bzdura.... "

Bzdura jest to, co Ty piszesz. Zapoznaj sie z pierwszymi lepszymi statystykami wynajmu mieszkań w Niemczech, bo nie masz o nich bladego pojęcia. Ceny podane przeze mnie w poprzednim poście to ŚREDNIE ceny wynajmu mieszkań w tych miastach - rozumiesz założenie średniej? I skoro porownujesz koszt wynajmu mieszkan we Wroclawiu (jako przykład większego miasta polskiego) i w Niemczech to weź pod uwagę KOSZT WYNAJMU mieszkania w WIĘKSZYM MIEŚCIE NIEMIECKIM. I nie jest to kwestia matrazu (bo podane przeze mnie ceny to koszt mieszkania 55m2 - więc raczej nic spektakularnego), a kwestia wyposażenia nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ na wyposażeniu tych mieszkan (o ile masz szczęście, lub takie są wymagania w danym mieście) jest...kuchnia (i to zazwyczaj w podstawowym standardzie). I uwierz mi, z tego względu, ze mieszkam w Niemczech ładnych pare lat i wynajmowalam kilka mieszkan - w żadnym z powyższych miast nie wynajmiesz mieszkania 2-pokojowego w "średniej" jakości dzielnicy za 300€. Najtańsze mieszkanie, jakie wynajmowalam (53 m2 / Hamburg - Harburg - "standard" dzielnicy możesz Sobie sprawdzić w Google / na "wyposażeniu" kuchni - zmywak + 15 letnia kuchenka / za ściana same rodziny na HARZ4) kosztowało mnie 550€.

"Można zamieszkać na obrzeżach większego miasta w Niemczech i płacić 400 Euro za mieszkanie a do pracy dojeżdżać nawet kilkanaście kilometrów - a w niczym Cię to nie ogranicza." - poza faktem wstawania godzinę wcześniej do pracy i spędzania 1-2 godzin w aucie / metrze na dojazdy do pracy - oczywiście, kwestia wyboru :-)

"2 godziny do pracy? Przy ich obłożeniu na autostrady? Mając do pracy nawet 30 km ile czasu zajmie Ci pokonanie tej trasy autem? A ile Ci zajmie przejechanie Wrocławia z jednego końca na drugi? Wspomnę tu o korkach... Spalanie auta itd." - dokładnie tyle, ile napisałam :-) Nie bierzesz pod uwagę jednego faktu - większość osób, mieszkających w tych małych miescinkach na obrzeżach miast dojeżdża rano do pracy DO MIASTA, a wieczorem z tej pracy wraca - efekt - korki, korki i jeszcze raz korki. Nie wspominając o sytuacji stluczki na drodze do pracy :-) Moja najwieksza odległość pomiędzy biurem a mieszkaniem - 21 km - codzienny dojazd do pracy - min. 45 min, max. 1h20min.

"I w tej kwestii także się wcale z Tobą nie zgodzę Na takiej wiosce - jak to określiłaś dużo łatwiej zaczepić się w jakiejś pracy niż nawet znaleźć " sensowną " pracę we Wrocławiu. I tu porównanie... Praca w fabryce we Wrocławiu a praca w fabryce w Niemieckiej wiosce.... Zarobki?"

Bzdura kompletna. Ile takich "fabryk" masz do wyboru w niemieckiej wiosce? Co w przypadku chęci zmiany pracy? Przeprowadzka? :-) Przy okazji - moje porównanie dotyczyło mozliwosci znalezienia pracy w DUŻYM niemieckim mieście (przy wyzszych kosztach wynajmu mieszkan) i MAŁEJ niemieckiej mieścinie (przy kosztach wynajmu zbliżonych do Twoich).
 
Ostatnia edycja:
Do Twojej wiadomości...Jest taka funkcja jak zaznaczenie cytowanego tekstu...co znacznie ułatwia czytanie postu. Bo w Twoim tekście jest najzwyczajniejszy " bajzel " i ciężko się połapać :)

JagaHH15 napisał:
Zapoznaj sie z pierwszymi lepszymi statystykami wynajmu mieszkań w Niemczech, bo nie masz o nich bladego pojęcia. Ceny podane przeze mnie w poprzednim poście to ŚREDNIE ceny wynajmu mieszkań w tych miastach - rozumiesz założenie średniej?

Ale po co mi szukanie jakiś statystyk?! Piszę o tym jak jest realnie - na swoim przykładzie.
Co mi po tym że Ty znajdziesz coś w Google i sypiesz tu jakimiś statystykami. Statystki jedno...a realia drugie.

JagaHH15 napisał:
I skoro porownujesz koszt wynajmu mieszkan we Wroclawiu (jako przykład większego miasta polskiego) i w Niemczech to weź pod uwagę KOSZT WYNAJMU mieszkania w WIĘKSZYM MIEŚCIE NIEMIECKIM.

Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Przeczytaj w poście #10 gdzie mam mieszkanie...OBRZEŻA Wrocławia - i takie też porównanie padło z mojej strony w tym poście...

JagaHH15 napisał:
poza faktem wstawania godzinę wcześniej do pracy i spędzania 1-2 godzin w aucie / metrze na dojazdy do pracy - oczywiście, kwestia wyboru

Dziwi mnie to bardzo...Gdyż mój znajomy który mieszka 5 km od mojego mieszkania i do pracy ma jakieś 45 km - dojazd zajmuje mu ok. 30 minut autostradą.

JagaHH15 napisał:
I uwierz mi, z tego względu, ze mieszkam w Niemczech ładnych pare lat i wynajmowalam kilka mieszkan - w żadnym z powyższych miast nie wynajmiesz mieszkania 2-pokojowego w "średniej" jakości dzielnicy za 300€. Najtańsze mieszkanie, jakie wynajmowalam (53 m2 / Hamburg - Harburg - "standard" dzielnicy możesz Sobie sprawdzić w Google / na "wyposażeniu" kuchni - zmywak + 15 letnia kuchenka / za ściana same rodziny na HARZ4) kosztowało mnie 550€.

Po raz kolejny tłumaczę że mieszkanie posiadam na obrzeżach Wrocławia a w Niemczech na obrzeżach porównywalnego wielkością do miasta Wrocławia. I takie też porównanie padło z mojej strony. Przeczytaj najpierw uważnie posty a nie piszesz głupoty.

JagaHH15 napisał:
Bzdura kompletna. Ile takich "fabryk" masz do wyboru w niemieckiej wiosce? Co w przypadku chęci zmiany pracy? Przeprowadzka?

I tu Cię zaskoczę... bo w promieniu ok. 50 km od mieszkania mam 5 fabryk nie wspomnę już o innych miejscach gdzie mogę znaleźć zatrudnienie.

JagaHH15 napisał:
Przy okazji - moje porównanie dotyczyło mozliwosci znalezienia pracy w DUŻYM niemieckim mieście (przy wyzszych kosztach wynajmu mieszkan) i MAŁEJ niemieckiej mieścinie (przy kosztach wynajmu zbliżonych do Twoich).

Czy Ty w ogóle czytasz co piszesz? Ja o jednym Ty o drugim... Ja nie będę porównywać dużych miast z małymi i tych mniejszych z wioskami...itd. Bo najzwyczajniej w świecie porównuję poziom życia na swoim przykładzie - którego po raz kolejny nie będę przytaczać.

PS. Nadal porównujesz tylko mieszkanie...a na mieszkaniu się świat nie kończy.
Prawda jest taka...
Gdy ktoś jest bezrobotny w Polsce lub najzwyczajniej sytuacja życiowa zmusza go do wyjazdu... więc mając okazję i chęć wyjazdu do Niemiec...skorzysta z tej okazji...i gdy będzie trzeba to zamieszka nawet w " dziurze zabitej dechami " i podejmie się jakiejś pracy aby tylko przynosiła dochody - i dla kogoś takiego to czy mieszka w dużym mieście czy na wiosce nie jest istotną sprawą.

Reasumując...
Ważne że ma możliwość zarobienia pieniążków nie porównywalnych do możliwości zarobkowych w Polsce...przy czym koszty utrzymania ma porównywalne jak w Polsce (koszty wynajęcia mieszkania,jedzenie,media) - I tego dotyczyła dyskusja...a nie jakiś śmiesznych statystyk.

Jeżeli masz ochotę dalej polemizować na ten temat to utwórz sobie nowy temat.

I wybacz...ale zaprzestanę tej zbędnej dyskusji z szacunku do autorki tematu gdyż nie tego dotyczy jej problem - a temat jest " zaśmiecany ".

Pozdrawiam :)
 
Ostatnia edycja:
paula26 napisał:
Od 15 lipca miało być wynajęte mieszkanie dla nas.Część mebli i ubrań pojechała.

Jest wynajęte? gdzie te rzeczy są przechowywane?
 
Przepraszam,ale myślałam że to będzie jakaś sensowna rozmowa o moich problemach.No tak chciałam być w centrum zainteresowania:(
Pojechały ubrania zimowe dzieciaków i wędki.Z nerwów zapomniałam się zapytać.Z tego co wiem to on zarabia ponad 1400eu.Koszt wynajęcia mieszkania jak sprawdzałam w ogłoszeniach to ok 300-400eu ze wszystkim.
Jest jakieś wyjście,czy szukać filaru pod mostem?
 
LeoLeo napisał:
Do Twojej wiadomości...Jest taka funkcja jak zaznaczenie cytowanego tekstu...co znacznie ułatwia czytanie postu. Bo w Twoim tekście jest najzwyczajniejszy " bajzel " i ciężko się połapać :)

Dzięki za radę - z miła chęcią skorzystam.



Ale po co mi szukanie jakiś statystyk?! Piszę o tym jak jest realnie - na swoim przykładzie.

Hahaha, i fakt, ze Twoja sytuacja wyglada tak, a nie inaczej dla reszty populacji ma być wystarczający do podejmowania decyzji ("bo takie są REALIA"). Dziewczyno - po to są statystyki, aby rozważyć ŚREDNIA (przy okazji - trochę wiedzy matematycznej przydałoby sie po Twojej stronie). Twoje egocentryczne podejście (jest tak bo JA tak mam) nie wnosi do tematu NIC poza Twoja subiektywna opinia (różna tak bardzo od STATYSTYK). Prosty przykład - statystyki mówią, ze w Monachium 50% potencjalnych najemców ma problemy ze znalezieniem mieszkania, Ty znajdujesz je w ciagu 3 dni - jakie są REALIA, którymi powinni sie kierować osoby zamierzajace szukać tam mieszkania? Czy Twoje PRYWATNE zdanie oparte na PRYWATNYM doświadczeniu ma większe znaczenie niż statystyki? N I E.

Co mi po tym że Ty znajdziesz coś w Google i sypiesz tu jakimiś statystykami. Statystki jedno...a realia drugie.

Tobie - pewnie żadnego pożytku to nie przyniesie, innym panującym osiedlenie sie w Niemczech - być moze tak, być moze nie, ale to już nie Tobie o tym decydować.

Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Przeczytaj w poście #10 gdzie mam mieszkanie...OBRZEŻA Wrocławia - i takie też porównanie padło z mojej strony w tym poście...

Odnosilam sie do Twojej opinii na temat wynajmu kawalerki we Wwiu za 1400zl, a nie do Twojego mieszkania na obrzeżach Wwia. Rynek mieszkaniowy we Wwiu znam bardzo dobrze - w najlepszych dzielnicach WWia wynajmiesz bez problemu mieszkanie 2-pokojowe w cenie 1500-2000 (nowe budownictwo).

Dziwi mnie to bardzo...Gdyż mój znajomy który mieszka 5 km od mojego mieszkania i do pracy ma jakieś 45 km - dojazd zajmuje mu ok. 30 minut autostradą.

Przeczytaj uważnie moja wypowiedz na temat Twojego subiektywnego podejścia do tematu. Ja, moj znajomy z mojego miasta itd.

Po raz kolejny tłumaczę że mieszkanie posiadam na obrzeżach Wrocławia a w Niemczech na obrzeżach porównywalnego wielkością do miasta Wrocławia. I takie też porównanie padło z mojej strony. Przeczytaj najpierw uważnie posty a nie piszesz głupoty.

A ja pisałam o wynajmie mieszkania WE Wrocławiu i W większych miastach w Niemczech - kłania sie czytanie ze zrozumieniem. Nie każdy CHCE mieszkać na obrzeżach (z wiadomych powodów).

I tu Cię zaskoczę... bo w promieniu ok. 50 km od mieszkania mam 5 fabryk nie wspomnę już o innych miejscach gdzie mogę znaleźć zatrudnienie.

I znowu, JA mam, fabryki w MOIM mieście...a ile masz firm, biur, urzędów, w których mogłabys (pod warunkiem odpowiedniego wykształcenia) znaleźć zatrudnienie (i tym razem ja Cię zaskocze - ambicje niektórych emigrantów nie ograniczają sie do pracy w fabrykach).

Czy Ty w ogóle czytasz co piszesz? Ja o jednym Ty o drugim... Ja nie będę porównywać dużych miast z małymi i tych mniejszych z wioskami...itd. Bo najzwyczajniej w świecie porównuję poziom życia na swoim przykładzie - którego po raz kolejny nie będę przytaczać.

...SWOIM przykładzie...

PS. Nadal porównujesz tylko mieszkanie...a na mieszkaniu się świat nie kończy.
Prawda jest taka...
Gdy ktoś jest bezrobotny w Polsce lub najzwyczajniej sytuacja życiowa zmusza go do wyjazdu... więc mając okazję i chęć wyjazdu do Niemiec...skorzysta z tej okazji...i gdy będzie trzeba to zamieszka nawet w " dziurze zabitej dechami " i podejmie się jakiejś pracy aby tylko przynosiła dochody - i dla kogoś takiego nie ważne jest czy mieszka w dużym mieście czy na wiosce.

Owszem, pod warunkiem, ze jego "jakaś" praca w "dziurze zabytej dechami" będzie przynosiła "dochody".

Reasumując...
Ważne że ma możliwość zarobienia pieniążków nie porównywalnych do możliwości zarobkowych w Polsce...przy czym koszty utrzymania ma porównywalne jak w Polsce (koszty wynajęcia mieszkania,jedzenie,media) - I tego dotyczyła dyskusja...a nie jakiś śmiesznych statystyk.

Nie rozumiesz idei robienia statystyk, więc rzeczywiście nie ma sensu ich przytaczać. A mozliwosci zarobkowe w Niemczech "NIEPORÓWNYWALNE" do tych w Polsce na pewno nie maja osoby wykonujące "jakaś" prace w dziurze zabytej dechami, ale zazwyczaj osoby pracujące w DUŻYCH miastach na odpowiednich stanowiskach.

I wybacz...ale zaprzestanę tej zbędnej dyskusji z szacunku do autorki tematu gdyż nie tego dotyczy jej problem - a temat jest " zaśmiecany ".

Zgadzam sie w 100%, większych bzdur dawno nie czytałam.

Pozdrawiam :)

Rownież pozdrawiam.
 
paula26 napisał:
Przepraszam,ale myślałam że to będzie jakaś sensowna rozmowa o moich problemach.No tak chciałam być w centrum zainteresowania:(
Pojechały ubrania zimowe dzieciaków i wędki.Z nerwów zapomniałam się zapytać.Z tego co wiem to on zarabia ponad 1400eu.Koszt wynajęcia mieszkania jak sprawdzałam w ogłoszeniach to ok 300-400eu ze wszystkim.
Jest jakieś wyjście,czy szukać filaru pod mostem?

Paula - zrób tak, jak Ci napisano. Bez pracy mieszkania nie wynajmiesz, więc przed wyjazdem (albo krótko po, pod warunkiem, ze będziesz miała gdzie sie zatrzymać) musisz mieć załatwiona prace. Jak znajdziesz prace to wyjedz bez dzieci, zobacz, jakie bedą koszta utrzymania (w Niemczech jest OBOWIĄZKOWE ubezpieczenie zdrowotne) i zadecyduj, czy warto tam zostać. Z dziećmi pod mostem mieszkać nie możesz, bo tym zaraz zainteresują sie odpowiednie służby (niedawno głośna była sprawa Polaków w Berlinie, którzy chcieli z dzieckiem mieszkać w aucie). Masz tam kogoś, na kogo pomoc będziesz mogła liczyć? Bo załatwiania urzędowych spraw po przyjeździe jest mnóstwo.
 
Mam osobę tam w Papenburgu która pomaga Polakom w załatwianiu spraw urzędowych.
Najgorzej jest z tym cholernym meldunkiem.Mozna komuś zapłacić żeby wynajął mieszkanie na siebie i ile by to kosztowało?
A przepraszam komu mam dzieci zostawić?Moich kochanych wapniaków już nie ma.Teściowa mieszka w Rzeszowie.
Pisałam dzisiaj maile do Caritasu i jeszcze jakiejś organizacji rządowej d/s przemocy w rodzinie.
Porozsyłałam maile do różnych osób w sprawie pracy.No ale muszę czekać.
 
JagaHH15 napisał:
[....](w Niemczech jest OBOWIĄZKOWE ubezpieczenie zdrowotne) i zadecyduj, czy warto tam zostać.

Dlaczego piszesz takie głupoty:?::!: Jak nie masz odpowiedniej wiedzy, to lepiej sie koleżanko nie wypowiadaj, bo wprowadzasz zamęt. Po przyjeździe do niemiec i zameldoawniu sie ubezpieczenie zdrowotne nie jest od razu wymagane:!: Twoja wiedza jest najwidoczniej tak jasna jak
JagaHH15 napisał:
[...] rodziny na HARZ4
Co to jest HARZ4:?: bo ja nie znam takiego określenia, znam Hartz IV Widocznie pomimo kilkuletniego pobytu na terenie niemiec, nie nauczyłas sie podstaw niemieckiej pisowni i gramatyki, podobnie jak sąsiedzi obok na "HARZ4".
 
Ostatnia edycja:
Nastepny nawiedzony, ktory nie slyszal o tym, ze ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech jest obowiazkowe....
 
Krzysztof B. napisał:
Dlaczego piszesz takie głupoty:?::!: Jak nie masz odpowiedniej wiedzy, to lepiej sie koleżanko nie wypowiadaj, bo wprowadzasz zamęt. Po przyjeździe do niemiec i zameldoawniu sie ubezpieczenie zdrowotne nie jest od razu wymagane:!:

W Niemczech JEST OBOWIĄZKOWE ubezpieczenie zdrowotne! Do 3 miesięcy po zameldowaniu MUSISZ wykupić ubezpieczenie niemieckie. Jeżeli o tym nie wiesz, to nie włączaj sie do dyskusji.

Twoja wiedza jest najwidoczniej tak jasna jak

Nie Tobie oceniać poziom mojej wiedzy mały czlowieczku.

Co to jest HARZ4:?: bo ja nie znam takiego określenia, znam Hartz IV Widocznie pomimo kilkuletniego pobytu na terenie niemiec, nie nauczyłas sie podstaw niemieckiej pisowni i gramatyki, podobnie jak sąsiedzi obok na "HARZ4".

Moje posty pisze zazwyczaj używając tel. i błędy, które wkradaja sie przy okazji wynikają z automatycznej korekty mojego słownika. Jeżeli Ty jesteś w stanie ocenić poziom mojej pisowni i GRAMATYKI na podstawie 1 słowa to musisz być bardzo zakompleksionym ludzikiem.

Do Twojej informacji - w Niemczech, od prawie 4 lat, pracuje na stanowisku KIEROWNIKA dzialu jakosci w jednej z najwiekszych firm w Hamburgu - zapewniam Cię, ze moja wiedza na temat niemieckich przepisów / niemieckiego języka jest na odpowiednim dla tego typu stanowisk poziomie.

Przy okazji - zdajesz Sobie sprawę z tego, ze Twoja wypowiedz nie miała ŻADNEJ merytorycznej wartości (poza nieudana próba zaleczenia Twoich kompleksów) dla autorki tematu?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra