sytuacja prawna bezpaństwowca...

  • Autor wątku Autor wątku adamix8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adamix8

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
15
chciałbym zrezygnować z obywatelstwa polskiego i chciałem zapytac jakie nieprzyjemności mogą mnie za to spotkać.

Moje motywy są ideowe (nie chce byc obywatelem socjalistycznej unii Europejskiej) oraz praktyczne ( nie chce płacic na zus tylko na prywatnego ubezpieczyciela, nie chce mojego dziecka posyłać do państwowych szkół itd itd).

1) Słyszałem że bez obywatelstwa polskiego nie moge tu przebywać więcej jak 180 dni? Czy to prawda?

2) Jakie mogą mnie spotkać nieprzyjemności z państwem polskim?

3) Czy moge starać się o paszport nonsenowski ?

Nadmienie tylko że prowadzę działalność gospodarczą.
 
Ad. 3 Mam wrażenie, że wszyscy, którzy wspominają o paszporcie nansenowskim opierają się na informacjach z Wikipedii.

Paszport nansenowski już od dawna nie istnieje, niestety.

Wg oficjalnego FAQ na stronach ONZ (niestety zgubiłem link, ale do wyszukania przez ich wyszukiwarkę), instytucja ta nie wydaje żadnych paszportów międzynarodowych dla osób innych niż swoi pracownicy.

Jeżeli ktoś miałby inne informacje to będę wdzięczny za podzielenie się nimi, gdyż sam jestem zainteresowany pozbyciem się polskiego obywatelstwa.
 
Bardzo interesuje mnie ten temat - czlwoiek bez panstwowosci i bez tozsamosci w zadnym panstwie.

Nie wiem czy uda ci sie zrzec z obywatelstwa, moze byc ciezko.

W Polsce bedziesz mogl przebywac, bo gdzie cie maja wydalic? Na ksiezyc? Zostawia cie w spokoju ale co to za zycie bedziesz miec.

Oto czego nie zrobisz bez bez waznego paszportu:

Oprocz tego, ze nie przekroczysz granic (oczywiste), nie otworzysz konta w banku i nie skozystasz nigdy z zadnej uslugi finansowej (pozyczki, inwestycje etc), nie popracujesz legalnie w zadnej zarejestrowanej firmie, nie bedziesz mogl prowadzic samochodu na publiczych drogach, nie kwalifikujesz sie do kupna zadnej nieruchomosci, nie zarejestrujesz firmy, nie skorzystasz ze sluzby zdrowia w razie choroby, nie dostaniesz malzenstwa, nie kupisz telefonu komorkowego na umowe, nie podlaczysz sobie internetu, nie zatrzymasz sie w niektorych hotelach (tych, ktore wymagaja dowod), nie odbierzesz awizo ani paczki z poczty, nie dostaniesz zadnych zasilkow i tak dalej...

A bycie bezpanstwowcem wcale nie ratuje cie od problemow z prawem - to zabiera przywileje ale nie obowiazki.

Ale polskie obywatelstwo zawsze mozna pozniej odzyskac, wiec mozesz sprobowac a w razie duzych klopotow po prostu aplikowac o obywatelstwo jeszcze raz.
 
Na zrzeczenie obywatelstwa trzeba uzyskać zgodę Prezydenta RP. Do wniosku dołącza się "dokument stwierdzający posiadanie obywatelstwa innego państwa lub przyrzeczenie jego nadania, wydany przez właściwy organ państwa, którego jest obywatelem lub o którego obywatelstwo występuje" (zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 marca 2000 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o nadanie lub wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego oraz wzorów zaświadczeń i wniosków). Wynika to z art. 7 konwencji haskiej z 1930, której Polska jest sygnatariuszem i co za tym idzie, nie ma prawnej możliwości by obywatel naszego państwa zrzekł się obywatelstwa i został apatrydą.
 
@Thebest - częściowo bredzisz... Konwencja haska nie zabranai w żaden sposób stronom by te, zezwalaly / dopuszczały do bezpaństwowości.

a Rozporządzenie Prezydenta (załaczniki tj, Promesa lub posiadanei innego obywatelstwa) są przesłanka do tego by uznac, że prezydent stworzyl bubel prawny odbierajacu obywatelom prawo do zrzeczenia sie obywatelstwa (1rt 34.2 konstytucji) a pzrewidział jedynei możliwośc jego zmiany.

Czyli mamy przepis spzreczny z konstytucją.
 
Mimo, że w dyskusji brałem udział ponad dwa lata temu to czuję się zobligowany do odpowiedzi na te nowatorskie teorie.

Konwencja haska nie zabranai w żaden sposób stronom by te, zezwalaly / dopuszczały do bezpaństwowości.

Zobaczmy zatem, jak wygląda stanowisko doktryny na ten temat.

Zapobieganiu bezpaństwowości służą: (...) konwencja haska z roku 1930, przewidująca, że zwolnienie z obywatelstwa nie powoduje utraty obywatelstwa jeśli zainteresowana osoba nie posiada lub nie nabyła innego.

R. Bierzanek, J. Symonides, Prawo międzynarodowe publiczne

Czyli mamy przepis spzreczny z konstytucją.

Skoro tak, to czemu jeszcze tego nie zainteresowałeś tym stosownej instytucji tj. RPO?
 
RPO - Próbuję od kilku lat - zlewają temat i powołują się na konwencje ONZ, której Polska nie jest stroną.

(mam stertę dokumentów, które w tej sprawie kierowałem i do Prezydentów - już chyba 3 z kolei, oraz do RPO)

Zastanawiam się nad złożeniem skargi na działanie RPO, który dodatkowo twierdzi, że nie podlega pod k.p.a. => Tutaj

Wracając do idei:
Wszystkie te konwencje, prawa człowieka i obywatela, owszem mówią o konieczności zapobiegania bezpaństwowości i obligują ich sygnatariuszy, do udzielania obywatelstwa na wniosek zainteresowanych.

Nigdzie, podkreślam nigdzie... nie ma mowy o tym by posiadanie obywatelstwa było wymogiem w stosunku do gatunku "homo sapiens sapiens".

I Prezydent i RPO byli przeze mnie proszeni wielokrotnie o podanie podstawy prawnej.
Efekt od kilku lat niezmienny - Brak odpowiedzi na stawiane pytania, brak decyzji na mój wniosek o zrzeczenie się obywatelstwa.
Oraz pomimo obowiązku obu urzędów do obrony praw obywateli, obrony konstytucji i posiadania w ramach swoich kompetencji możliwości kierowania spraw do Trybunału Konstytucyjnego, oba urzędu pomimo moich wniosków nie podejmują się przekazania sprawy do trybunału.

RPO => Tutaj
Prezydent => Tutaj
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra