Tabliczka "Uwaga Zły Pies", a listonosz

  • Autor wątku Autor wątku PolciaList
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PolciaList

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
12
Witam serdecznie
Miałam ostanio niemiłą sytuację. Dostarczam pocztę, akurat do tego Pana jest zawsze zwykły list, nie polecony. Pan skrzynkę na listy posiada przy wejściu do domu (dystans: bramka, podwórko, schody, no i mam drzwi ze skrzynką). Problem polega tylko na tym, że Pan posiada na bramce tabliczkę "Uwaga Zły Pies". Pan twierdzi, że mam obowiązek wrzucić list do skrzynki pomimo tabliczki, bo on psa niby już nie ma od 5 lat. Stąd moje wątpliwości i pytania.
1.Czy faktycznie list powinnam wrzucać do skrzynki i nie zwracać uwagi na tabliczkę?
2.Czy w razie wypadku na schodach (skręcenie, złamanie itp) ubezpieczalnia ma pretekst "tabliczka" aby mi nie wypłacić odszkodowania?
Z tego co wyczytałam to tylko tyle, że taka tabliczka oznacza, że wchodzi się na własną odpowiedzialność.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź
 
1. Jeśli faktycznie nie ma, a przynajmniej nie ma go na podwórku, to wydaje się, że powinnaś dostarczyć list do skrzynki.
2. Tabliczka nie zwalnia z odpowiedzialności. Jeśli ty masz obowiązek doręczenia listu, a skrzynka znajduje się w środku posesji, to masz też prawo wejść na jej teren. Właściciel powinien stworzyć warunki umożliwiające bezpieczne wejście na jego teren, skoro nie ma skrzynki na furtce, tylko trzeba wejść na podwórko.
 
no tak, tylko psa dzisiaj nie ma, a jutro może być. Ogólnie to boję się psów i nie ryzykuje wchodzeniem na takie posesje, a jak jest pies, a nie ma skrzynki to zostawiam na bramce list. Tu kolejne pytanie się pojawia: czy mogę odmówić dostarczenia listu na taką posesję gdzie jest tabliczka "Uwaga Zły Pies", a skrzynka jest przy drzwiach na posesji ?
A co do odpowiedzi na 2 kwestie. tak jak napisałam, taka tabliczka oznacza, że wchodzi się na własną odpowiedzialność i czy to się tyczy wypadków z udziałem psa czy ogółu, np. upadku ze schodów i skręcenia nogi?
 
czy mogę odmówić dostarczenia listu na taką posesję gdzie jest tabliczka "Uwaga Zły Pies", a skrzynka jest przy drzwiach na posesji ?
Moim zdaniem możesz. Żaden przepis nie nakazuje ryzykować szkodą wskutek wejścia na teren, po którym biega nie pilnowane zwierzę.
 
Na jakiej podstawie twierdzisz, że taka tabliczka wyłącza odpowiedzialność właściciela psa, czyli że wchodzi się na własną odpowiedzialność?
 
jan.jakub napisał:
Po ente to awizo (ewentualnie w koszulce) zostawiałbym w bramce.

A dlaczego w koszulce? Kto ma za to zapłacić?
TO właściciel posesji powinien stworzyć warunki do bezpiecznego pozostawienia listu. Skoro wiesza tabliczkę - "uwaga, że zeżreć cię pies" - to widocznie ostrzega ludzi przed tym.
I skoro pan domaga sie wrzucenia listu do skrzynki to niech zdejmie tabliczkę - czyli przestanie ostrzegać przed zagrożeniem.
 
forg napisał:
A dlaczego w koszulce? Kto ma za to zapłacić?
.
Usunąłem post bo uważałem że trochę nie na temat. Przeoczyłem cytat z mego wpisu.
W koszulce dlatego by np. deszcz nie zniszczył. Gdybym wyjaśnił pracodawcy w czym rzecz to jestem przekonany w 100% że dałby mi kilka koszulek, a taka sytuacja jak jest opisana zdarza się raczej sporadycznie.
 
Użytkownicy forum to rozumiem, ale żeby listonosz nie znał ustawy i rozporządzeń dotyczących jego pracy? Przecież przepisy wyraźnie wskazują że dostęp ma być bezpieczny. Dlatego raczej nie spotyka się na wsi skrzynek na podwórkach gdzie biegają psy stróżujące, a raczej na bramie.
Inna sprawa czemu zadajesz takie pytanie na forum a nie swoim przełożonym którzy mogą podjąć działania jeżeli skrzynka pocztowa obywatela nie spełnia wymogów.
 
Nigdzie w ustawie Prawo pocztowe ani w rozporządzeniu o skrzynkach pocztowych nie napisano, że dostęp ma być bezpieczny. Wskazano, że skrzynki mają być w miejscu dostępnym. Na wsiach coraz częstszą praktyką jest montaż zbiorowych skrzynek odbiorczych w środku miejscowości.
 
Przepis prawny:

5.
Minister właściwy do spraw łączności w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, wymagania, jakim powinny odpowiadać oddawcze skrzynki pocztowe oraz ich usytuowanie, jak również warunki dostępu dla operatorów pocztowych, mając na uwadze zapewnienie:
1)
bezpieczeństwa obrotu pocztowego;
2)
dostępu do oddawczych skrzynek pocztowych dla operatorów pocztowych.
 
"Bezpieczeństwa obrotu pocztowego", a nie bezpieczeństwa doręczycieli. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś spojrzał do rozporządzenia i powiedział, gdzie określono jakieś specjalne względy bezpieczeństwa.
 
W rozporządzeniu masz nawet że skrzynka nie może mieć ostrych krawędzi. Jak myślisz dla czyjego bezpieczeństwa?

Przepis prawny:

- elementy konstrukcyjne dostępne przy doręczaniu i odbieraniu przesyłek listowych powinny być pozbawione ostrych krawędzi


Z resztą podstawową zasadą jest że skrzynki powinny być umieszczone w miejscu dostępnym dla adresatów i operatorów. Ogrodzony teren pilnowany przez psa dostępny dla operatora nie jest.
 
damianb548 napisał:
Nigdzie w ustawie Prawo pocztowe ani w rozporządzeniu o skrzynkach pocztowych nie napisano, że dostęp ma być bezpieczny.
Nigdy nie da się rozpisać prawa pod każdy przypadek.
Ps.
Zlezę dostawę przesyłki.
Miejsce ZOO. Klatka tygrys. Skrzynka na listy przy legowisku.

Przepis przepisem, ale rozum najważniejszy
 
Owner99 napisał:
Z resztą podstawową zasadą jest że skrzynki powinny być umieszczone w miejscu dostępnym dla adresatów i operatorów. Ogrodzony teren pilnowany przez psa dostępny dla operatora nie jest.

tylko argumentem tego Pana jest, że psa nie ma od 5 lat, on musi na deszczu latać i pocztę zbierać z płotu, a ja mam obowiązek, bo on ma skrzynkę i ubezpieczoną posesje w razie wypadku
 
Owner99 napisał:
Użytkownicy forum to rozumiem, ale żeby listonosz nie znał ustawy i rozporządzeń dotyczących jego pracy?

Nie jestem listonoszem, pracuję pod firmą, dostarczam korespondencję pewnej firmy. Nie miałam szkolenia konkretnego odnośnie dostarczania, jakie są prawa, czego mogę odmówić. Tylko miałam odnośnie danych osobowych, ale tak jak ktoś wcześniej napisał, na wioskach ciężko o skrzynki pocztowe i chciałam wiedzieć jak jest według prawa, bo listonosze temu Panu wrzucają pocztę do skrzynki i jak Pan to określił "tylko Pani ma problem z tabliczką, a Pani obowiązkiem jest wrzucić list do skrzynki, bo ją mam". Według mojego przełożonego mam prawo odmówić i są dwa wyjścia, albo Pan ściągnie tabliczkę i poczta będzie wrzucana do skrzynki, albo będzie tabliczka i poczta na płocie. Pan ogólnie w rozmowie i ze mną i z moim przełożonym był bardzo niemiły, nie szło z nim dojść do porozumienia. Ogólnie też uważam, że nie trzeba znać się na wszystkim i po to chyba jest forum prawne aby się dowiedzieć jak jest według prawa, bo sama nie wiem gdzie szukać takich informacji
 
jan.jakub napisał:
W koszulce dlatego by np. deszcz nie zniszczył. Gdybym wyjaśnił pracodawcy w czym rzecz to jestem przekonany w 100% że dałby mi kilka koszulek, a taka sytuacja jak jest opisana zdarza się raczej sporadycznie.

no okazuje się, że jest takich osób sporo, które nie mają skrzynek na listy i na jedno przejście szło by ok 70 szt., a raz w miesiącu dostaję pocztę do rozniesienia, na rok jakieś 840 koszulek. Dlaczego firma ma płacić skoro wychodzi, że skrzynkę posiadać powinien każdy?
 
To nie jest fragment, w którym mowa o bezpiecznym dostępie.
 
Ostatnia edycja:
jan.jakub napisał:
Nigdy nie da się rozpisać prawa pod każdy przypadek.
Ps.
Zlezę dostawę przesyłki.
Miejsce ZOO. Klatka tygrys. Skrzynka na listy przy legowisku.

Przepis przepisem, ale rozum najważniejszy
A jest tam pies czy jest tylko tabliczka, a właściciel twierdzi, że psa nie ma, a autorka postu również nie pisała o tym, że widziała psa.
 
damianb548 napisał:
A jest tam pies czy jest tylko tabliczka, a właściciel twierdzi, że psa nie ma, a autorka postu również nie pisała o tym, że widziała psa.
Poważnie?. Jeżeli jest linia energetyczna "nieużywana" i tabliczka "uwaga wysokie napięcie" to dotkniesz przewodów. Dlaczego nawet nie naładowanej broni nie można kierować w stronę człowieka, przecież nienaładowana. Na rzeką tabliczka "głębokie urwisko". Panie tam płytko sam widziałem jak... . Jeżeli jest ostrzeżenie to należy je traktować poważnie. Panie spokojnie ten pies nie gryzie.
 
PolciaList napisał:
Ogólnie też uważam, że nie trzeba znać się na wszystkim i po to chyba jest forum prawne aby się dowiedzieć jak jest według prawa, bo sama nie wiem gdzie szukać takich informacji

Forum prawne jest po to, by w jednym miejscu mogli wypowiadać się ludzie zainteresowani tematyką obowiązującego prawa. Tu nie ma co do zasady radców prawnych/adwokatów, którzy udzielają porad. Informacji możesz szukać w źródłach prawa lub u ludzi, którzy zawodowo lub amatorsko zajmują się informacją prawną.

Proponuję zajrzeć jeszcze na jakieś forum (nie wiem jakie) gdzie dowiesz się co najbardziej skutecznie działa na złego psa. Bo skoro wieś, skoro "obejścia" to prędzej czy później może trafi się jakiś biegający luzem pies. Choćby i na ulicy.
 
Powrót
Góra