Tajemnica korespondencji

  • Autor wątku Autor wątku Guest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Podepnę się pod temat, bo w sumie bardzo podobny, jednak tutaj nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi..


Ponadto zastrzegamy sobie poufność niniejszej korespondencji i nie wyrażamy zgody na publikacje w/w informacji we fragmentach jak i całości.
Ot taki dopisek znalazł się w mailu do mnie. Cały mail dotyczy żądań zmian na mojej stronie oraz w moim programie. Nie wdawając się w szczegóły, zrobię to czego nadawca chce, jednak ponieważ doprowadzi to do zmniejszenia funkcjonalności mojego programu wypada wyjaśnić użytkownikom dlaczego tak jest..
Tak więc czy mogę opublikować tego maila? Czy też (co mi bardziej odpowiada) streścić go i opublikować streszczenie na stronie? Oczywiście nie mam zamiaru tutaj zmieniać faktów z tego maila, kontekst zostanie zachowany (pominięte zostaną głównie kwestie techniczne oraz mniej ważne zagadnienia)..
 
Możesz uniemożliwić to technicznie (PDF, zabezpieczony CD, DVD lub blue-ray),
albo napisać program i nadać licencje FREE-WARRE czy jakoś tak.(FREE-WARRE zabrania przerabiania i publikowania fragmentów (jedna całości zezwala))
 
Ostatnia edycja:
Prawo karne działa w ten sposób,że albo coś zakazuje albo nakazuje pod groźbą kary.Jeśli czegoś nie reguluje to jest z tego punktu widzenia prawnie obojętne.Jest zakaz zapoznawania się (w szczególny sposób) z cudzą korespondencją szeroko rozumianą-art.267kk.Z chwilą gdy otrzymujesz korespondencję jest Twoja.W kodeksie karnym ani innych ustawach nie ma nic o ujawnianiu własnej korespondencji.Zatem możesz ujawniać. Jest pewien problem jeśli w korespondencji są pomówienia,oszczerstwa,zniewagi i plotki.Tu trzeba zachować ostrożność gdyż ujawnianie(powielanie) tego może być ocenione jako karne zniesławienie albo cywilnoprawne naruszenie dóbr osobistych.
 
Tajemnica korespondencji, podobnie jak inne postaci wolności człowieka, objęta jest ochroną konstytucji (art.87 ust.2). Kodeks cywilny zalicza ją do dóbr osobistych jednostki (art.23 k.c.), a ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych reglamentuje dopuszczalność rozpowszechniania cudzej korespondencji (art.82 i 83). Wreszcie kodeks karny przewiduje sankcje za naruszenie tajemnicy korespondencji (art.172 k.k.).

Korespondencja prowadzona może być w dowolnej formie (pismo, nagranie, itp.) dowolną drogą (poczta, posłaniec, telefon, e-mail itp.), byle tylko spełniony był warunek poufności, tj. przeznaczenie zindywidualizowanej przesyłki dla konkretnej osoby. Ochrona adresata powstaje z chwilą wysłania listu i obejmuje tylko osoby fizyczne (...)

Całość artykułu:
Wortal Info-PR
 
kaska44: ale przeciez tutaj chodzi o rozpowszechnianie tekstu przez ADRESATA, a nie osobę trzecią.
 
Witam!

Mam pytanie w sprawie korespondencji.
Sprawa dotyczy korespondencji z firmą ubezpieczeniową, która na moje pisma (w których zaznaczyłem swój adres) wysyła odpowiedzi na adres osoby, która prowadziła mój samochód podczas kolizji. Co mogę zrobić w tej sprawie? (pisałem juz do tej firmy z prośbą o wysyłanie odpowiedzi na mój adres ale bezskutecznie).

Z góry dziękuję za odpowiedz.
 
Pozwolę się podłączyć pod ten temat (nie chcę zakładać nowego) z takim pytaniem:
Czy rodzic ma prawo do wglądu w korespondencję (zarówno tradycyjną jak i elektroniczną) otrzymywaną przez niepełnoletnie dziecko?
 
Ostatnia edycja:
Ja mam jeszcze fajniej.mieszkam w prywatnej kamienicy,parter zajmuje współwłaścicielka.Nie ma skrzynki na listy,wszystko dostarcza listonosz do niej a ta wykłada to potem na parapet okienny i każdy może sobie zabrac co chce.Tak zginęły mi katalogi i wezwanie na badanie do kliniki.Miałam nawet taką sytuację,że przejęła paczkę do mnie od kuriera ściemniając mu,że ma moje pełnomocnictwo i podpisała sie moim imieniem i nazwiskiem.Oczywiście po paczkę musiałam iść do niej.Kiedy interweniowałam u listonosza,ten oznajmił,że tak tu było zawsze a ponadto nie ma gdzie wkładać korespondencji z powodu braku skrzynki.Sami nie mozemy jej założyć!!Załatwiłam z nim tak,że zbiera moją korespondencję i przychodzi do mnie raz na kilka dni,ale mam przerąbane,bo współwłaścicielka jest na maksa wkurzona,na mój widok dostaje grymasów więc chyba długo tu nie pomieszkam.Jak z tego wynika przepisy przepisami a życie swoje.Polska to jednak dziwny kraj!Co mam zrobić-iść z babą do sądu?
 
Ja mam trochę inne pytanie. Kiedy ODBIORCA korespondencji już ją upublicznił czy osoby trzecie mogą ją rozpowszechniać?
 
Pewna osoba (adresat) upubliczniła część naszej wspólnej korespondencji, w której zawarłem swoje osobiste odczucia itd. W ten sposób mnie ośmieszyła, wyrywając to z kontekstu.

Czy bez mojej zgody mogła to uczynić?
 
Tak. Adresat jest dysponentem tajemnicy korespondencji i wyłącznie on decyduje o jej rozpowszechnieniu. Zgoda nadawcy nie jest potrzebna.
 
A co, jeżeli publikując fragment listu adresat ujawnił moją chorobę?
 
Bez wątpienia jest to naruszenie dobra osobistego, natomiast moim zdaniem naruszenie to nie jest bezprawne, a zatem nie można żądać ochrony prawnej.
 
Ochrony prawnej? Czyli, że adresat nie może zostać podciągnięty pod żaden paragraf i jest bezkarny? Dobrze rozumiem?
 
Rafał M napisał:
Bez wątpienia jest to naruszenie dobra osobistego, natomiast moim zdaniem naruszenie to nie jest bezprawne, a zatem nie można żądać ochrony prawnej.
Skoro naruszenie to chyba jednoznacznym jest, że bezprawne?
 
Rafał M napisał:
Może dla Ciebie jest to jednoznaczne.
Przeczytaj art. 24 k.c.

Znam treść tego artykułu, ale kieruję się drogą wykładni językowej. Naruszenie dóbr osobistych to naruszenie praw podmiotowych -> czyli naruszenie prawa.
Czy zatem naruszenie prawna może nie być bezprawne?
 
Naruszenie dóbr osobistych może nie być bezprawne. Domniemywa się bezprawność naruszenia, ale domniemanie to można obalić.
Przepis prawny:
Art. 24 § 1 k.c. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
 
Racja, co do skutku takie naruszenie może nie być bezprawne.
 
Powrót
Góra