I
Inspektor-
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 87
mogę swoje stanowisko? wstępnie i zupełnie na czuja - Poznaniak, sorry, nie piszesz prawdy.
siedzisz w aucie na marichuanie i nie wiesz o tym? tata dostał marichuanę od kogoś? to trzeba wskazac od kogo, ustalać to, skoro pacjent to jakiegoś lekarza, można dojść do tego co to za osoba, może ktoś przy tym był i to widizał, może komuś tata o tym opoiwadał....
wątpliwe trochę zresztą, z tym tajemniczym przekazaniem Twemu tacie marichuany. Poza tym skąd ta policja akurat tam i akurat tego szukała? ktoś cię nadał, tak myślę. Może nawet ktoś, kto ci te prochy dostarczył. ktos kto wiedział, że masz i co masz. Poza tym jeszcze jedno - nie rozumiem, jak można przyznać się do pzrestępstwa, którego się nie popełniło i jeszcze powymyślać szczegóły na swoją niekorzyść. bardzo mało wiarygodne i nie do obronienia w zasadzie.
A tym kolorom to daj spokój, bo nic na tym nie wygrasz, tylko uvzepiłeś się troche jak pijany płotu. Już to ktoś wyżej napisał, że kolor kolorowi nierówny ,a brązowemu do zielonego nie tak daleko.
nie piszesz szczerze.
takie jest moje zdanie.
:what:
siedzisz w aucie na marichuanie i nie wiesz o tym? tata dostał marichuanę od kogoś? to trzeba wskazac od kogo, ustalać to, skoro pacjent to jakiegoś lekarza, można dojść do tego co to za osoba, może ktoś przy tym był i to widizał, może komuś tata o tym opoiwadał....
wątpliwe trochę zresztą, z tym tajemniczym przekazaniem Twemu tacie marichuany. Poza tym skąd ta policja akurat tam i akurat tego szukała? ktoś cię nadał, tak myślę. Może nawet ktoś, kto ci te prochy dostarczył. ktos kto wiedział, że masz i co masz. Poza tym jeszcze jedno - nie rozumiem, jak można przyznać się do pzrestępstwa, którego się nie popełniło i jeszcze powymyślać szczegóły na swoją niekorzyść. bardzo mało wiarygodne i nie do obronienia w zasadzie.
A tym kolorom to daj spokój, bo nic na tym nie wygrasz, tylko uvzepiłeś się troche jak pijany płotu. Już to ktoś wyżej napisał, że kolor kolorowi nierówny ,a brązowemu do zielonego nie tak daleko.
nie piszesz szczerze.
takie jest moje zdanie.
:what: