Dobrze. Zaburzenia mają z pewnością też to do siebie, że mają nasilenia i remisje. I nadal jestem zdania, że trzeba zawsze ocenić w sprawie stan aktualny na dany dzień.
Po drugie, jeśli w tej drugiej sprawie zastosowano areszt (choć to dotąd nie zostało w wątku doprecyzowane), to można było podnosić argument zaburzeń przed Sądem (nie wiem czy to się stało), a od decyzji o takim "zamknięciu" można się odwoływać.
Natomiast jeśli druga sprawa to nie areszt, ale wdrożenie do wykonania prawomocnej kary, to jeśli czynił to ten sam Sąd, który orzekał w pierwszej sprawie, to mając w pierwszej sprawie wykazane problemy zdrowotne skazanego, w drugiej sprawie z urzędu Sąd mógł rozważyć, czy nie odroczyć kary (w ramach tego np. powołać ponownie biegłych i ustalić aktualny stan zdrowia skazanego).
Być może zresztą Sąd jakieś czynności w tej sprawie podejmował, bo w sumie szczegółów tego, co robił Sąd nie znam.
Edit: Aha, wracając do podstawowego pytania: można wykonywać karę pozbawienia wolności wobec osoby chorej, jeśli choroba nie jest chorobą psychiczną ani inną ciężką chorobą (czyli takim stanem w którym umieszczenie w ZK może zagrażać życiu albo spowodować poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia). Dlatego jest też istotne co dokładnie zostało ustalone w pierwszej sprawie i z jakiego powodu było pierwsze odroczenie (czy tam ustalono istnienie takich chorób, które obligują do odroczenia czy tylko takich przy których odroczenie nie jest obligatoryjne ).