Tatuaże za kratami

  • Autor wątku Autor wątku kaczka1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Na swoim mężczyźnie tego nie widziałam ( a oglądałam go dokładnie :-), a innych facetów nie rozbieram.
 
oj Anthony nie o taki efekt mi chodziło.... masz tą wyobraźnie :-o
 
Anthony - a Ty ten przykład podałeś jako swój z życia czy jak? I w ogóle zastanawia mnie jedno czy te ZK Anthony, które znasz to są dla enek? Bo jeśli tak to może warto zmienić typ i rodzaj ZK, żeby trochę odpocząć od pracy, która Cię tak wyniszcza.

Bardzo proszę wzajemne przepychanki uskuteczniać poprzez PW - następne strzały (obojętnie w która stronę) zostaną docenione - pozdrawiam, moderator.
 
Wiele osób robi tatuaże, a potem ich bardzo żałuje (chociażby na starym człowieku tatuaż wygląda paskudnie) - wiadomo ze nigdy nie będziemy młodzi.

Dlatego ponownie odniosę się do tego materiału - YouTube - Jebac Sad - tatuaz na czole

Chcecie inaczej spojrzeć na tatuaż? Polecam rozmowę na ten temat z byłymi więźniami... KL Auschwitz / Birkenau :)

z bytomia napisał:
i fakt, że grypsujących ciężko zresocjalizować.

zauważyłem fakt, że im bliżej terminu uprawnień do wpz, tym większa tendencja do występowania z podkultury przez więźniów... ciekawe dlaczego? :)
 
Ostatnia edycja:
communication W Auschwitz z własnej woli w kolejkę po tatuaż się nie ustawiali. Kropki, paseczki, kreseczki... :) chłopak nie przemyślał co robi swoją drogą ładnie zachował się dr Zakładu. Tatuaż powinno się "odświeżać" co 10-15 lat dla podtrzymania efektu więc nawet ktoś stary może mieć fajne tatoo, ale jak ktoś się np. dziarga tuszem kreślarskim to nawet po roku nie wygląda on fajnie.
 
Paula_2017 napisał:
communication W Auschwitz z własnej woli w kolejkę po tatuaż się nie ustawiali.

Toteż właśnie zasugerowałem że aby mieć inny punkt widzenia, należy zapytać ich,co dla nich znaczy semantyka tatuażu u więźnia :)


Paula_2017 napisał:
Tatuaż powinno się "odświeżać" co 10-15 lat dla podtrzymania efektu więc nawet ktoś stary może mieć fajne tatoo, ale jak ktoś się np. dziarga tuszem kreślarskim to nawet po roku nie wygląda on fajnie.

tatuaż da się odświeżyć, skóry niestety nie (chyba że chirurgią plastyczną, ale znowu to drogie, bolesne i nie wiecznie stosowane). Druga sprawa że (niestety) w ZK tusz kreślarski do robienia tatuaży to zapewne podstawa :)
 
Paula_2017 napisał:

Doktor Zakładu?? Kto to ;)?

Ja już swoje zdanie przedstawiłem ale powtórzę - każdy powinien móc zrobić ze swoim ciałem co chce. Pod warunkiem, że nie został oddany komuś "pod opiekę" (czyli nie został pozbawiony wolności na przykład). Drugi warunek - nigdy nie będzie żądał, by w ramach ubezpieczenia ratować jego zdrowie, które sobie zepsuł tym "robieniem".

Dla mnie tatuowanie się w więzieniu przez człowieka, który ma zonę/dziewczynę/konkubinę do tego nierzadko dziecko jest przejawem skrajnego egoizmu, niedojrzałości i ... ograniczoności. Przecież każda ingerencja we własne ciało powinna odbywać się w sterylnych warunkach. By nie załapać tej choroby, która ma poprzedni użytkownik "maszynki".
Nie jest przypadkiem, że od byłych pensjonariuszy zk/aś nie pobiera się honorowo krwi (jeśli się oczywiście do tego przyznają) - nie ważnym jest jak rzadką grupę krwi posiadają. .
 
„Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja Jestem Pan!” (Kpł 19, 28 ).
 
Tak sobie czytam o znaczeniu więziennych tatuaży. I mam pytanie, czy tatuaż-pająk na karku (byłego więźnia) ma jakąś przypisaną symbolikę. Czy interpretacja dowolna?
 
JusticeEIN tatuaż zrobiony w więzieniu niekoniecznie ma swoje znaczenie, może ten "pająk" siedział na ścianie celi i spodobał się osadzonemu tak bardzo, że postanowił go uwiecznić :D A poważnie rzecz biorąc to symboliki brak :)
 
E tam, inicjały to chyba jednak słaba sprawa. Ja bym nie chciała, żeby M. nosił moje w jakimkolwiek miejscu:). Ciekawe Co robi taki "posiadacz" jak jednak partnerka się zmienia?
Heh, odcina palec(odnośnie inicjałów pod obrączką)? Albo szuka nowej kobiety z tymi samymi inicjałami:)
 
Forg ja w to nie wierze i moj tez . jak mamy sie rozstac to napewno nie bedzie to przez tatuaz z moim imieniem. o rozstaniu nie mysllimy wrecz przeciwnie po opuszczeniu zk bierzemy slub;)
 
Ale chyba nie możemy z góry zakładac, że się rozstaniemy. :(
 
Ewa2002 napisał:
Nie wierze, że FORG wierzy w takie zabobony

W żadne zabobony nie wierzy. Śmieszy go to co czyta. Aczkolwiek ma wiedzę, że człowiekowi można wmówić wszystko. Szczególnie człowiekowi wątpiącemu.

Dlaczego nie pójść dalej? Wyciąć sobie żyletką inicjały na czole? By wszyscy widzieli?? Jak szaleć to na maksa?
 
z bytomia napisał:
JusticeEIN tatuaż zrobiony w więzieniu niekoniecznie ma swoje znaczenie, może ten "pająk" siedział na ścianie celi i spodobał się osadzonemu tak bardzo, że postanowił go uwiecznić :D A poważnie rzecz biorąc to symboliki brak :)


Tiaa, to mi się ostatnio spodobały wnętrzności preparowanego przeze mnie owada, chyba sobie też wytatuuje:D
 
forg napisał:
W żadne zabobony nie wierzy. Śmieszy go to co czyta. Aczkolwiek ma wiedzę, że człowiekowi można wmówić wszystko. Szczególnie człowiekowi wątpiącemu.

Dlaczego nie pójść dalej? Wyciąć sobie żyletką inicjały na czole? By wszyscy widzieli?? Jak szaleć to na maksa?

Forg powazny czlowieku bez przesady:lol:
 
Powrót
Góra