telefon z firmy windykacyjnej

  • Autor wątku Autor wątku cytrusx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cytrusx

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
12
Witam, dziś koło godziny 20 na numer mojej mamy dzwoni telefon, nie zdążyła odebrać, numer wyglądał normalnie, poprosiła mnie o telefon by oddzwonić. Po drugiej stronie przedstawia się pan z firmy windykacyjnej, mama zdezorientowana powiedziała, że pomyłka. Sprawdziliśmy numer - faktycznie, telefon z tej firmy. Mama nie ma żadnych zobowiązań, jedyny trop może prowadzić do firmy telekomunikacyjnej, która ostatnio miała spore problemy i przestała świadczyć usługi. Nam umowa skończyła się 1 września, zostało wysłane wypowiedzenie, ale z firmą zupełny brak kontaktu, jedynie rachunku za wrzesień już nie było. Natomiast co ciekawe, firma (o czym dowiedziałem się z forum internetowego) w lipcu tego roku podobno zmieniła numer konta na rachunku, a my mieliśmy zlecenie stałe, więc chyba wszystko szło na stary ich rachunek (błąd z naszej strony, że tego nie wychwyciliśmy lub firmy, że nie poinformowała o tym fakcie?).
Co robić, czy odbierać telefony od firmy windykacyjnej, próbować się dowiedzieć o co chodzi (oczywiście nie podając danych żadnych, jeśli zgodzą się w takiej sytuacji udzielić jakichkolwiek informacji)? Listownie nic nie przyszło, więc co w takiej sytuacji robić? Dziś dzwonili pierwszy raz.
 
Ostatnia edycja:
Zakładając, że to jednak przez tą zmianę rachunku firmy telekomunikacyjnej i że będzie trzeba to zapłacić, to i tak nie próbować się dowiedzieć niczego przez telefon? Wyślą prędzej czy później list? I czy mogą sprawę skierować do komornika jeśli nie będzie się odbierało telefonów i nie wyślą żadnego listu?
 
Dobrze czyli zakładając, że jednak chodzi o tę sprawę zmiany rachunku firmy telekomunikacyjnej, że przelewy z 3 miesięcy szły na stary rachunek i rzekomo nie otrzymali pieniędzy, to mimo wszystko nie próbować rozmawiać przez telefon z 'windykami'? Chyba nagrali się na pocztę, odsłuchać?
 
Dziś ponownie dzwonił ten sam numer - najzabawniejsze jest to, że posiadają mamy stare nazwisko (mama wróciła do panieńskiego), chcieli za wszelką cenę wyciągnąć inne dane, kobita po drugiej stronie słuchawki uparcie twierdziła, że dzwoni w sprawie finansowej domagając się podania danych. Ostatnie zobowiązania mamy miały miejsce jakieś 6 lat temu, wtedy wszystko uregulowała i tyle, więc pewnie odkopali coś starego. Ciekawe, czy przyszło coś na stary adres, ale nic nam o tym nie wiadomo (a raczej byśmy wiedzieli, bo mamy tam znajomych). Nawet jeśli przyszłoby coś na stary adres, wezwanie do sądu, cokolwiek, a chodziłoby o coś przedawnionego, to co w takiej sytuacji? Pani z firmy windykacyjnej twierdzi, że wysłali coś w czerwcu, ale nam nic o tym nie wiadomo. Co robić?
PS. mama przez telefon na pytanie, czy rozmawia z Panią X odpowiedziała, że z Panią Y (czyli podała aktualne, panieńskie nazwisko, to błąd? Mogą to jakoś wykorzystać? Żadnych innych danych nie podawała).
 
Ostatnia edycja:
cytrusx napisał:
Dziś ponownie dzwonił ten sam numer - najzabawniejsze jest to, że posiadają mamy stare nazwisko (mama wróciła do panieńskiego), chcieli za wszelką cenę wyciągnąć inne dane, kobita po drugiej stronie słuchawki uparcie twierdziła, że dzwoni w sprawie finansowej domagając się podania danych. Ostatnie zobowiązania mamy miały miejsce jakieś 6 lat temu, wtedy wszystko uregulowała i tyle, więc pewnie odkopali coś starego. Ciekawe, czy przyszło coś na stary adres, ale nic nam o tym nie wiadomo (a raczej byśmy wiedzieli, bo mamy tam znajomych). Nawet jeśli przyszłoby coś na stary adres, wezwanie do sądu, cokolwiek, a chodziłoby o coś przedawnionego, to co w takiej sytuacji? Pani z firmy windykacyjnej twierdzi, że wysłali coś w czerwcu, ale nam nic o tym nie wiadomo. Co robić?
PS. mama przez telefon na pytanie, czy rozmawia z Panią X odpowiedziała, że z Panią Y (czyli podała aktualne, panieńskie nazwisko, to błąd? Mogą to jakoś wykorzystać? Żadnych innych danych nie podawała).

Przez telefon nie podaje sie danych osobowych. Równie dobrze ja mógłbym do ciebie zadzwonic i powiedziec ze jestem z banku i potrzebuje weryfikacji. Jeśli coś przyszło na stary adres np. nakaz zapłaty to będzie to do odkręcenia ale dopiero jak wy się o tym dowiecie.Na tą chwilę nie rozmawiać z nimi bo to do niczego nie prowadzi, nic nie zyskacie a mozecie sobie tylko zaszkodzic.
 
Nawet jeśli wykorzystają to co? Pójdą do sądu a tam się już sprawę załatwi. Bo z nimi to się nie pogada
 
Witam, był telefon jest i list zaadresowany 31.10.2016. W kwietniu tego roku przejęli zadłużenie od innej firmy. Dług dotyczy umowy z 2004 roku, a wierzytelność pierwotnie została przez pierwszą firmę nabyta w 2010 roku.
Kilka lat temu było coś z tą firmą z którą w 2004 była podpisana umowa, wtedy dzwoniła ta sama firma windykacyjna, wszystko załatwione.
To, że raty, czy opłaty abonamentowe przedawniają się po 3 latach to wiem, jednak co wtedy, gdy była w umowie zapisana jakaś kara za np. brak zwrotu instalacji, którą podłączyła firma, czy takie coś też się przedawnia? Wtedy chyba kontaktowali się właśnie w tej sprawie i wszystko zostało uregulowane, więc nie wiadomo czy to to samo czy coś nowego..
To pismo wygląda tak, że jest kwota i pod spodem, że ''zaświadczenie zostało wydane na prośbę osoby zadłużonej'' (?). Na dole informacja o odsetkach i są do wycięcia druczki do wpłaty.
Nie wiem czy dobrze rozumuję, ale jeśli ''na prośbę osoby zadłużonej'', to wygląda mi to na tą sprawę, która została spłacona, a widnieje u nich w systemie jakimś cudem jako nieuregulowane zadłużenie.. Bo żadnego wyroku e-sądu, a druczki do spłaty za pierwszym razem chyba nie przychodzą.
Czy jest możliwe, żeby to dotyczyło tej wcześniejszej sprawy mimo spłaty? Co robić w tej sytuacji, czy dzwonić do nich, wyjaśniać, czy przejść się do firmy, z którą w tym 2004 była podpisywana umowa?
Proszę o pomoc, pozdrawiam :)
 
Ostatnia edycja:
Wiesz co sobie z tym zrób? Podpal tym w piecu. Zima jest. A Ciebie interesują TYLKO listy z sądu, w najgorszym razie od komornika. Weź nic nie wyjaśniaj, nigdzie nie pisz, nigdzie nie dzwoń. Będą chcieli to założą sprawę w sądzie. A tam okaże się że żadnego długu nie ma. Bo raz że nie udokumentują roszczenia, a dwa: dawno po obiedzie (przedawnione)
 
Dzięki za odpowiedź, tak też mi się wydawało, ale w kwestii wyjaśniania to bardziej chodzi mi o to, że list przyszedł na stary adres i poprzednie nazwisko mamy, więc jakby miało przyjść coś z sądu to w tej sytuacji chyba trochę kłopot (chyba, że się mylę).
No i jeśli to dotyczy tej poprzedniej sprawy i zadłużenie było przyjęte i spłacone (choć z tego pisma może wynikać coś innego), to też nie wiem co robić, bo naliczą sobie odsetki za przyjęte i według nich niespłacone zadłużenie i będzie nieciekawie.
 
Ostatnia edycja:
To załóżcie sobie konto w e-sądzie. Jeśli tam cokolwiek się pojawi to będziecie widzieć. Nakaz dostarczony na nieprawidłowy adres jest do obalenia. W każdej chwili.
 
Dzięki, a co w sytuacji jeśli to dotyczy tego poprzedniego zadłużenia, które było przyjęte i spłacone, ale według nich jest przyjęte ale niespłacone? (chyba zbyt późno edytowałem)
 
Jak macie jakieś potwierdzenia to w ewentualnym sprzeciwie można to podnieść. Z tym że może raczej się okazać że nie będzie takiej potrzeby,
 
Składać sprzeciw czy czekać na rozwój wydarzeń? Wszystko wygląda na to, że to dotyczy tej spłaconej sprawy, bo po obliczeniu odsetek kwota mogłaby się zgadzać i jeszcze ten dopisek ''na prośbę osoby zadłużonej'', chociaż pewności nie mamy bo data przejęcia długu od poprzedniej firmy windykacyjnej nie pasuje, bo te dwa lata czy rok temu ci sami dzwonili.
 
Ostatnia edycja:
Sprzeciw można złożyć dopiero do sądowego nakazu zapłaty. Jakakolwiek korespondencja z FW to rozmowa ślepego z głuchym. Zatem daj sobie spokój i zróbcie jak mówiłem. I czekajcie na rozwój sytuacji.
 
Dzięki za pomoc, a to konto w e-sądzie na dane aktualne czy poprzednie (jeśli w ogóle istnieje taka możliwość)?
 
Aktualne dane, muszą być zgodne z bazą PESEL
 
Powrót
Góra