Telefony, karty telefoniczne

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jaka irionia? Częstotliwość i czas rozmów telefonicznych zalezy od typu ZK w którym skazany przebywa. Swobodnie powiedzmy korzystać z aparatu telefonicznego mozna w zakładach otwartych i półotwartych. W zamkniętych jest przeważnie jakiś grafik i ograniczony czas rozmowy (np. w Rzeszowie co 6 dni po 5 minut a w Pińczowie codziennie po 15 minut).
 
Ptasior napisał:
Jaka irionia? Częstotliwość i czas rozmów telefonicznych zalezy od typu ZK w którym skazany przebywa. Swobodnie powiedzmy korzystać z aparatu telefonicznego mozna w zakładach otwartych i półotwartych. W zamkniętych jest przeważnie jakiś grafik i ograniczony czas rozmowy (np. w Rzeszowie co 6 dni po 5 minut a w Pińczowie codziennie po 15 minut).

doprawdy takie informacje ma na pewno osoba "początkująca " w owym temacie .

w półotwartych ( regulaminowo) też jest 10 minut na rozmowę ( nie mam pewności czy we wszystkich -choć wszędzie obowiązują te same zasady ) , ale z tego co wnioskuję to mało kto tego przestrzega .
 
w półotwartych ( regulaminowo) też jest 10 minut na rozmowę ( nie mam pewności czy we wszystkich -choć wszędzie obowiązują te same zasady )
Co Ty powiesz? Czas i częstotliwość rozmów telefonicznych określa regulamin wewnętrzny a on jest inny w każdym ZK. Ja siedziałem w Łupkowie i nikt z SW nie określał kiedy i ile mam rozmawiać. Kumpel siedzi w Dębicy i też jak dzwoni to rozmawiamy długo. W zakładach półotwartych cele są non-stop otwarte a telefony znajdują się na korytarzu oddziału albo na zewnątrz. Więc jak to jest z tym regulaminem jak np. na zewnątrz jest 10 apaartów, są 3 oddziały w dzień oczywiście cały czas otwarte? Kto będzie pilnował kto ile razy dzwoni i po ile? A to Twoje "regulaminowo" ustalają sobie sami osadzeni, bo przecież każdy chce zadzwonić i pogadać. Więc nie wprowadzaj w błąd jak nie wiesz.
nie mam pewności
To jak będziesz miała pewność to wtedy się wypowiedz a nie "gdybaj".
 
Ostatnia edycja:
Ptasior napisał:
Co Ty powiesz? Czas i częstotliwość rozmów telefonicznych określa regulamin wewnętrzny a on jest inny w każdym ZK. Ja siedziałem w Łupkowie i nikt z SW nie określał kiedy i ile mam rozmawiać. Kumpel siedzi w Dębicy i też jak dzwoni to rozmawiamy długo. W zakładach półotwartych cele są non-stop otwarte a telefony znajdują się na korytarzu oddziału albo na zewnątrz. Więc jak to jest z tym regulaminem jak np. na zewnątrz jest 10 apaartów, są 3 oddziały w dzień oczywiście cały czas otwarte? Kto będzie pilnował kto ile razy dzwoni i po ile? A to Twoje "regulaminowo" ustalają sobie sami osadzeni, bo przecież każdy chce zadzwonić i pogadać. Więc nie wprowadzaj w błąd jak nie wiesz.To jak będziesz miała pewność to wtedy się wypowiedz a nie "gdybaj".

słuchaj nie będę wchodzić z tobą w niepotrzebną dyskusję bo jest to forum gdzie każdy może zadać pytanie i wypowiedzieć swoje zdanie .
I z tego co można tutaj zauważyć to większość wypowiada się w postach poprzez własne doświadczenie .


wypowiadam się po tym co usłyszałam od wychowawcy z Z.k. w Żytkowicach typu półotwartego :
"że regulaminowe osadzeni mają na rozmowę 10 minut."
a od samych osadzonych wiem iż oddziałowy spisuje ich na kartkę ,który raz dzwonią bo później jest dużo " spięć "między chłopakami bo większość nie przestrzega tej zasady.

Jeżeli chodzi o regulamin tego samego typu Zakładów ,
to z tego co się dowiedziałam od osób z tego forum - regulamin jest wszędzie taki sam .
 
narzyczona napisał:
Jeżeli chodzi o regulamin tego samego typu Zakładów ,
to z tego co się dowiedziałam od osób z tego forum - regulamin jest wszędzie taki sam .

Nieprawda, nie jest.
 
narzyczona napisał:
Jeżeli chodzi o regulamin tego samego typu Zakładów ,
to z tego co się dowiedziałam od osób z tego forum - regulamin jest wszędzie taki sam .

hej,ale niepotrzebnie sie unosisz,Ptasior ma racje,regulamin jest w AS i ZK rozny,choc czesto jest podobnie.Kazda placowka ma swoj okreslony regulamin.Moj jest we Wroclawiu Swiebodzkiej i ma na zamku,rozmowy co 3 dzien regulaminowo 5 minut,choc zdazy sie,ze troszke przeciagnie jak straznik przymknie oko...na Kleczkowskiej we Wrocku jest mozliwosc co 2 dzien rozmawiac....a znajoma mowila,ze jej jest w Czarnem i dzwoni raz na tydzien tylko.....mowie tu o zamknietych oddzialach.
 
słuchaj nie będę wchodzić z tobą w niepotrzebną dyskusję bo jest to forum gdzie każdy może zadać pytanie i wypowiedzieć swoje zdanie
No tak, ale nie informować błędnie osoby zainteresowane o częstotliwości i czasie rozmów telefonicznych w zakładach półotwartych i otwartych, bo dajesz przykład z jednego ZK.
I z tego co można tutaj zauważyć to większość wypowiada się w postach poprzez własne doświadczenie .
A Ty jakie masz doświadczenie z ZK? A ja Ci napisałem
Ja siedziałem w Łupkowie i nikt z SW nie określał kiedy i ile mam rozmawiać.
I co to nie jest moje doświadczenie? Wymysł?
Jeżeli chodzi o regulamin tego samego typu Zakładów ,
to z tego co się dowiedziałam od osób z tego forum - regulamin jest wszędzie taki sam .
Za forgiem: niestety nie:) Jeszcze przykładowo w ZK Tarnów Mościce jest (albo było) 4 automaty na zewnątrz oddziałów. Na spacer wychodzi 2 setki skazanych (oddziały otwarte przez cały dzień). I co? Funkcjonariusz stoi cały dzień przy telefonach i pilnuje kto dzwoni? Zresztą nie szukajmy daleko. Ja byłem w Łupkowie, 3 oddziały i na każdym był jeden aparat. Także oddziały otwarte praktycznie cały dzień. Ja byłem na 3 i jak była duża kolejka do telefonu to szedłem na 2 lub 1 i nikt za mną nie szedł mówiąć: panie telefon ma pan o 10:40 a nie teraz. Pisałem o diametralnej różnicy korzystania z telefonu w 2 ZK typu zamkniętego. A co gdzies tam usłyszałaś narzyczona nie jest poparte żadnymi dowodami.
Też słyszałem od wielu osób, a nawet, że wychowawca roznosił pisma, że SDE jest do dwóch lat, co jest wielką bujdą na resorach. Powtarzam, bo słyszałem:grin:Sorry forg...
 
Ostatnia edycja:
Hej, chciałabym się dowiedzieć, jak wygląda hmm nazwijmy to 'przebieg' rozmów telefonicznych w zk na zamku. Chodzi mi o to, czy do skazanych w celi przychodzi oddziałowy czy wychowawca i mówi im, że teraz ich "kolej" i mogą pójść zadzwonić, czy mogą to zrobić tylko w czasie, gdy są na spacerze czy jak to wygląda? Z góry dzięki.
 
nobasek napisał:
Hej, chciałabym się dowiedzieć, jak wygląda hmm nazwijmy to 'przebieg' rozmów telefonicznych w zk na zamku.

W Polsce nie ma zakładów karnych w zamkach. Jest z cała pewnością jeden w byłym klasztorze - ale w zamku? Chyba nie.

A jeśli chodzi o zk typu zamkniętego to sposób realizacji rozmów telefonicznych ustalany jest w porządku wewnętrznym - odrębnym dla każdej jednostki.
 
Hej może ktoś mi podpowie, zakupiłam numer stacjonarny ale na kartę, początek jest jak w stacjonarnym 022..., a zaleta jest to że nosze ten numer ze sobą w torebce, jednak mój luby podobno nie może się na niego dodzwonić, nie wiem czemu :( czy ktoś ma może podobny problem?
 
anek86 napisał:
...... początek jest jak w stacjonarnym 022..., a zaleta jest to że nosze ten numer ze sobą w torebce, jednak mój luby podobno nie może się na niego dodzwonić, nie wiem czemu :( czy ktoś ma może podobny problem?


-ale nosisz w torebce i co??Co jest zaletą ,ze nr 022 ....nosisz w torebce...???:O

anek86 napisał:
...... ....nosze ten numer ze sobą w torebce, jednak mój luby podobno nie może się na niego dodzwonić, nie wiem czemu :( czy ktoś ma może podobny problem?

Moze dlatego sie nie moze dodzwonic, bo mu nie wysalas numeru,a nosisz go w torebce; D hehehehe...
 
Ostatnia edycja:
-ale nosisz w torebce i co??Co jest zaletą ,ze nr 022 ....nosisz w torebce...???:O
Uwaga! Wyjasniam! Nr stacjonarny nosi ze sobą a nie jest uwiązana w domu:) Spróbuj zadzwonić z innego telefonu na ten numer to zobaczysz. Na marginesie w Polsce przed numerem juz się nie wybiera zera.
 
no wlasnie,ja to caly czas tak rozumiem:) ,ze nie jest uwiązana....bo to numer stacjonarny...czyli telefon ma kabel,ale....nosi go w torebce, bez kabla...bo ucieła....i nie moze sie dodzwonic...:P
 
Ostatnia edycja:
Jest to NOMADIC na kartę: numer stacjonarny, ale w telefonie mobilnym wygląda jak zwykła komórka, jedyny kabel jaki ma to do ładowarki sieciowej. Jak Mój zadzwoni, to nie ważne gdzie jestem - ograniczeniem jest tylko zasięg operatora, ja mieszkam w Warszawie to nie mam problemu.

Zdecydowałam się na tą usługę bo cenowo to dużo taniej wychodzi, np operator Z-tele ma 7gr za minute połączenia na stacjonarny, a na komórkę jest 39gr, Grosik na stacjonarne 19gr, na komórkę 79gr. Jak można taniej i wygodniej to czemu nie :)

Mojego przewieźli ze Służewca do Grodziska, i tam nie ma problemu z odbieraniem połączeń więc możliwe, że to zależy od aparatu jaki znajduje się w danym ZK. Najważniejsze, że działa.

Dla wiadomości ingab - taaaaaaak kupiłam specjalnie dla niego cały zestaw z aparatem, żeby taniej mógł dzwonić i nie podałam numeru, niech się domyśli lub z fusów wywróży :cool: ironizując niewiele wskórasz, ciężko skorzystać z Google i poczytać? Lepiej zamieszczać bzdetne posty i zaśmiecać forum?

Przepraszam, że tak późno odpisuje, ale mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości.

więcej o NOMADIC: http://www.sferia.pl/ind_nomadic_karta,NOMADIC_na_karte_-_oferta_indywidualna.html
 
Ostatnia edycja:
Hej Mam pytanie jak wygladaja rozmowy telefoniczne w ZK w Warszawie na Białołęce? Z góry Dzieki
 
-hmm,zalezy Paulina o czym bedziecie rozmawiali;) ...On ma jedna słuchawkę,Ty drugą,lub Ty masz tzw komórkę. Mówisz do głosnika...,on też ,słyszysz go w swoim aparacie...Tak wygladają rozmowy...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra