termin w PUP

  • Autor wątku Autor wątku yomar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yomar

Użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
141
witam
znajomy miał sie stawić w PUP w terminie 13.06
jak liczyć 7 dni na usprawiedliwienie nieobecności??
teoretycznie powinien doręczyć oświadczenie do 20.06 ale w międzyczasie "wypadało" Boże Ciało czyli dzień wolny od pracy.
pozdrawiam
 
Do 20.06 włącznie miał czas na usprawiedliwienie nieobecności. Bez znaczenia jest fakt, że w tym okresie przypadł dzień świąteczny, gdyż te 7 dni to nie dni robocze tylko kalendarzowe.
 
bardzo dziękuję za odpowiedź ale mam jeszcze parę wątpliwości
w skrócie-urząd pracy podlega pod starostę,starostwo jest jednostką administracji państwowej więc kieruje się prawem administracyjnym a więc terminami obowiązującymi sa terminy administracyjne więc

Kodeks postępowania administracyjnego
Dz.U.2013.0.267 t.j. - Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
rozwiązując test
Obserwuj akt
Rozdział 10. Terminy
Art. 57. Obliczanie terminów
§ 1. Jeżeli początkiem terminu określonego w dniach jest pewne zdarzenie, przy obliczaniu tego terminu nie uwzględnia się dnia, w którym zdarzenie nastąpiło. Upływ ostatniego z wyznaczonej liczby dni uważa się za koniec terminu.

W opisanym przypadku zdarzenie nie nastąpiło ale tak czy inaczej zgodnie z tym co zrozumiałam termin powinno sięliczyć od dnia następnego czyli 14.06. koniec wypada w sobote a więc mozna napisać oświadczenie do poniedziałku 23.06.
tak to rozumiem ale jestem laikiem więc prosze o pomoc
 
Terminy z KPA nie mają w tej kwestii zastosowania, ponieważ stawiennictwo bezrobotnego w PUP jasno reguluje ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy..., a tam mowa jest nie o okresie stawiennictwa, a o terminie usprawiedliwienia nieobecności w przypadku niezgłoszenia się w terminie wyznaczonym przez PUP. Bezrobotny zatem ma obowiązek zgłosić się w konkretnym terminie, a 7dni ma tylko na usprawiedliwienie w przypadku nieobecności w danym dniu.
Cytuję: "Starosta (...) pozbawia statusu bezrobotnego, który: (...)nie stawił się w powiatowym urzędzie pracy w wyznaczonym terminie i nie powiadomił w okresie do 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa" - art. 33 ust 4 ww. ustawy. Jak widzisz nie ma tutaj mowy o dniach kalendarzowych.
Tak czy siak termin już minął. Niestety, znajomy musi mieć świadomość, że skutkiem będzie pozbawienie statusu bezrobotnego.
 
Ostatnia edycja:
ok ,zawsze pozostaje wniosek o przywrócenie terminu:)bardzo
dziękuję
 
witam
zamieszczam ta wiadomość ponieważ wiele osób nie ma pojęcia o mozliwości wystosowania do PUP wniosku o przywrócenie terminu na usprawiedliwienie nieobecności i tym samym uważa że należy sie poddać decyzji PUP
W opisanym przeze mnie przypadku udało się :termin został przywrócony a usprawiedliwienie przyjęte.Pozdrawiam
 
jesli utraciłam status bezrobotnej w urzędzie pracyw łodzkiem działającym na terenie meldunku czasowego, oznacza że jestem wyrejestrowana. Czy mogę zarejestrować sie w urzędzie gdzie mam meldunek stały?meldunek stały mam w kuj-pomorskim
 
Z jakiego powodu i na jaki okres utraciłaś status bezrobotnego?
 
Witam mam pytanie odnośnie częstotliwości wyznaczania terminu wizyt? Mnie panna męczy cotygodniowymi wizytami,a że jest panną stażystką,to wiadomo musi sie dziewczę wykazać. To rozumiem tylko,że ja akurat mam to gdzieś,ponieważ mam dwojkę małych dzieci,mąż wyjechał za granicę do pracy,bo byśmy tu umarli z głodu i jakoś nikt wcześniej nie chciał nas wspierać. Nie mam co zrobić z dziećmi w czasie wakacji,corka dostala sie do przedszkola a panna gnębi mnie wyszukiwamiem teraz pracy. Na nic prośby o wyznaczenie terminu na wrzesien,kiedy córka pojdzie do przedszkola a syn do szkoly. Sugerowala mi ubezp.w opiece,zusie albo u meza. No ludzie nie mam na nia sily. Czy moge cos zrobic,żeby przełożyc termin prawnie wizyty? Chce pojechac na kilka dni do meza i nie wiem co robic. Prosze o pomoc!
 
Podstawowe pytanie brzmi:czy w tej chwili jesteś zdolna i gotowa podjąć pracę? Nie od września. Załóżmy, że pojawia się dla Ciebie oferta pracy "od zaraz" i otrzymujesz skierowanie - jesteś ją w stanie podjąć?
 
Ostatnia edycja:
Panna Nadgorliwa kazala mi napisac oswiadczenie, ze jestem gotowa podjac prace w pelnym wymiarze czasu pracy jesli chce byc "na bezrobociu" , bo to nie jest pomoc charytatywna i nie moge sie tylko odhaczac. Ja o tym wiem,chodzi mi tylko o odrobine zrozumienia. Potrzebuje pracy ale od wrzesnia,zostal miesiac a Ona mi żyć nie daje. Nosimy sie z zamiarem wyjechania do męża,mam dzieckow wieku szkolnym i przedszkolnym. Chcialam pojechac do meza na kilka dni poniewaz trzeba,zalatwic tam dla syna szkołę.
 
A przepraszam nie do konca odp.na pytanie;) Nie mam mozliwosci podjecia teraz pracy,bo nie mam co zrobic z dziećmi. Moj tata ma wziąć sobie 4 dni urlopu,zeby zostac z dzieciakami jesli mialabym pojechac do meza. Przez to oswiadczenie,ktore mi kazala napisac jestem teraz w kropce,ale musze miec ubezp. Na kwote 350 w Zus mnie poprostu nie stac.
 
O ile nie jest Pani w stanie podjąć pracy to po co rejestrowała się Pani w PUP, które z racji istnienia pomaga w poszukiwaniu i znajdywaniu pracy?
 
Odpowiem tak: Panna Nadgorliwa kazała mi napisać oświadczenie,ze jestem gotowa podjąć pracę w pelnym wymiarze czasu pracy,po mimo,że prosilam o wyznaczenie terminu na wrzesień jak córka pojdzie do przedszkola. To nie instytucja charytatywna jak sie okreslila i jesli chce miec tylko ubezp.,to mam zglosic sie do pomocy spolecznej badz do zusu. Niestety nie stac mnie na comiesieczne skladki w zusie,ktore wynosza 350 zl. I takim oto sposobem jestem w kropce. Wiem że Ona ma racje,bo " takich jak ja" pewnie sa tysiące. Mnie tylko zalezy,zebym mogla pojechac na 4 dni do meza,poniewaz nosimy sie z zamiarem wyjazdu z tego chorego kraju,a tam musze zalatwic szkole dla syna. Jak nie przyjde na wizyte,to mnie wykresla,a ja nie umiem kombinowac i chce aby wszystko bylo legalnie,ze sie tak wyrażę. Ale z tymi cotygodniowymi wizytami w Urzedzie,to ja nic nie zrobie jesli nie mam jakis podstaw prawnych jak je odroczyc czy cos.
 
Rejestrowalam sie ponieważ nie moge byc bez ubpieczenia jak mam dwoje dzieci,to chyba jasne. Jak bylam na tym samym pokoju tylko u innej babki to jakos mogla to zrozumiec i dawala mi wizyty np.raz w m-cu i jakos ofert nie bylo. Mozna? Mozna! Poszla kobitka na urlop i trafilam na mloda dziewczyne,ktora musi sie wykazac,bo jest stażystką. Mam co tydzien wizyte i zeri zrozumienia. Nie pobieram zadnych zasilkow,ani innej pomocy od panstwa. Chce tylko móc pojechac do meza i spadac stad,bo ten kraj nic mi nie dal oprocz batalalii z urzędasami. Prosze o pomoc czy moge cos z tym zrobic?
 
Musisz zrozumieć, że PUP to nie ubezpieczyciel, a rejestracja jako bezrobotny wyłącznie w tym celu, to niestety oszustwo. Nie jesteś bowiem w tej chwili gotowa do podjęcia pracy (chociażby ze względu na opiekę nad dziećmi), a jednocześnie korzystasz z opłacanego przez PUP (z pieniędzy reszty społeczeństwa) ubezpieczenia, które przysługuje bezrobotnym faktycznie szukającym pracy. A to nie jest legalne.
Obowiązkiem urzędnika jest dbanie o racjonalność gospodarowania środkami publicznymi, czyli o to, aby środki publiczne nie były marnotrawione np. w wyniku opłacania składek "bezrobotnym", którzy pracy aktualnie nie szukają. Zdaje się, że Twoja dobra Pani z PUP o tym zapomniała, skoro wykazywała taką elastyczność, natomiast Panna Nadgorliwa, jak ją określasz, najwidoczniej od razu rozpoznała cel Twojej rejestracji, dlatego zintensyfikowała proces aktywizacji, zmuszając Cię tym samym do większej niż dotychczas aktywności zawodowej.

Odnosząc się jednak do głównego pytania jedynym właściwym wyjściem w tej sytuacji jest wyrejestrowanie się z PUP i zarejestrowanie się ponownie jak już będziesz gotowa do pracy, czyli jak sama twierdzisz we wrześniu.
Jeśli chodzi o bezpłatne porady lekarskie, to spokojnie możesz z nich korzystać jeszcze przez 30 dni od dnia wyrejestrowania, zatem praktycznie przez sierpień.
 
Ostatnia edycja:
Istnieje także możliwość, aby została Pani z dziećmi "wxiągnięta do ubezpieczenia" przez swoich rodziców lub rodzeństwo (dziadków i wujostwo Pani dzieci). Taka możliwość również istnieje, chociaż dzieje się to wyłącznie w przypadku, kiedy bliższa rodzina nie może wpisać Panią do ubezpieczenia.
 
Czyli nie mam wyjscia i musze byc co tydzien w urzedzie.Nigdy nie mialam w zamysle nikogo oszukiwac,poprostu zastanawiam sie dlaczego Panna Nadgorliwa wyznacza mi terminy co tydzien,skoro ofert pracy zero? Stąd bylo moje zapytanie czy mozna jakos to prawnie ominąc? Ale dziekuje za wszystkie odp.A co do ubezp.przez rodzinę,to jezeli sie nie mylę jeśli nie prowadze wspolnego gospodarstwa np.z rodzicami,to Oni nie moga mnie ubezp. A ja jestem mężatką i z nimi nie mieszkam a co za tym idzie nie prowadzimy wspolnego gosp. wiec tu chyba tez klops. Dziekuje i pozdrawiam
 
nie mam siły! napisał:
Czyli nie mam wyjscia i musze byc co tydzien w urzedzie.
Masz wyjście... wyrejestrować się, bo nie spełniasz podstawowego warunku - nie jesteś gotowa podjąć pracę. Zaoszczędzisz i nerwów sobie i pracy urzędnikom...
Zarejestruj się ponownie we wrześniu i wtedy szukaj pracy, stażu, szkolenia... czegokolwiek. Powodzenia.
nie mam siły! napisał:
poprostu zastanawiam sie dlaczego Panna Nadgorliwa wyznacza mi terminy co tydzien,skoro ofert pracy zero?
Bo od razu wyłapała, że twoja rejestracja jako osoba bezrobotna jest fikcyjna... szybciej niż jej poprzedniczka...
 
Ostatnia edycja:
nie mam siły! napisał:
A co do ubezp.przez rodzinę,to jezeli sie nie mylę jeśli nie prowadze wspolnego gospodarstwa np.z rodzicami,to Oni nie moga mnie ubezp.

Racja. Jednakże może Pani (powinna Pani) wyrejestrować się z PUP. Zgodnie z z art. 2 ust.1 pkt 3 Ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych świadczeń zdrowotnych Pani dzieciom udzielać się będzie niezależnie od tego, czy są wpisani do ubezpieczenia czy nie. Panią może ubezpieczyć mąż i (o ile pracuje w kraju UE) postarać się dla Pani o odpowiednik EKUZ, który w nagłych wypadkach pozwoli Pani skorzystać z darmowej opieki lekarskiej.

Taki stan może potrwać do września, kiedy dziecko pójdzie do szkoły/ przedszkola, a Pani będzie mogła podjąć pracę. Wtedy ponownie zarejestruje się Pani w PUP i po kłopocie. NIe ma możliwości, żeby legalnie miała Pani status bezrobotnego, ponieważ zgodnie z Ustawą z dnia 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia.... nie spełnia Pani warunków do bycia osobą bezrobotną. (W myśl tej ustawy bezrobotnym jest osobą"niezatrudnioną i niewykonującą innej pracy zarobkowej, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie lub w danej służbie albo innej pracy zarobkowej albo jeżeli jest osobą niepełnosprawną, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia co najmniej w połowie tego wymiaru czasu pracy, nieuczącą się w szkole, z wyjątkiem uczącej się w szkole dla dorosłych lub przystępującej do egzaminu eksternistycznego z zakresu programu nauczania tej szkoły lub w szkole wyższej, gdzie studiuje na studiach niestacjonarnych, zarejestrowaną we właściwym dla miejsca zameldowania stałego lub czasowego powiatowym urzędzie pracy oraz poszukującą zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej").
 
Powrót
Góra