termin wydania ponownej decyzji

  • Autor wątku Autor wątku Guest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
WYDAJE SIE ZE NIE odkładnie CZYTASZ MOJE WYJAŚNIENIA WE wcześniejszej MOJEJ WYPOWIEDZI TO ZAGADNIENIE opisałam odkładnie
SORKI ;- jeśli NIE potrafię wyjaśnić CI RZECZY które REGUJUJA USTAWY I Są PROSTE DO ZROZUMIENIA
 
Nie obrażę się. :)

Ja znam odpowiedzi na zadane przez siebie pytania. A zadałem je po to, żeby naprowadzić Panią na wnioski.

Jednak odnoszę wrażenie, że woli Pani, żeby nie odzierać Jej z nadziei. Tak więc uszanuję Pani wolę.
 
Witam chcesz mi powiedzieć że nasze prawo i ustawy są tylko zapisem
i powinnam się pogodzić z brakiem ich stosowania w życiu ,że przed wejściem do Unii trzeba było zdać egzamin teoretyczny a po wejściu do Unii wo gule się ten dokument nie akceptuje w naszym kraju ,że większe prawa od polaków mają cudzoziemcy :?: że lepiej to gorzej. :?: :!: czy tak postrzegasz prawo w naszym kraju :?: pozdrawiam i czuję się bardzo zawiedziona ;- sądzę ,ze tylko przestrzeganie prawa ma w tym przypadku olbrzymie znaczenie i ufność do państwa - ojczyzny
 
Miałem już nie pisać na ten temat, bo właściwie wszystko zostało powiedziane.
Ale skoro się Pani doprasza ...

Otóż ma Pani swoją koncepcję jak uzyskać polskie prawo jazdy na podstawie pewnego zagranicznego dokumentu, bez zdobywania niezbędnych kwalifikacji zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Ta koncepcja posiada jedną zasadniczą wadę, ale o tym póżniej.
Można by właściwie powiedzieć: cóż, każdemu wolno próbować.

Podczas realizacji tej koncepcji doszło jednak do nieprzewidzianych komplikacji. Otóż urząd dostrzegł wzmiankowaną wadę, a przynajmniej powziął uzasadnione podejrzenie co do faktu jej istnienia i postanowił sprawdzić jaki jest stan faktyczny. Spowodowało to, że załatwienie sprawy się przeciąga, a poza tym nie ma w ogóle gwarancji, że zostanie ona załatwiona po Pani myśli.
Można zatem zrozumieć Pani zdenerwowanie.
Ale reakcja w postaci uderzania w bogoojczyżniane, zaprawione patosem tony oraz ogłaszanie wszem i wobec istnienia ogólnokrajowego spisku powszechnego, to już chyba lekka przesada.
[cytat="Stanisławakono"]chcesz mi powiedzieć że nasze prawo i ustawy są tylko zapisem i powinnam się pogodzić z brakiem ich stosowania w życiu [/cytat]
Od dłuższego czasu usiłuję Pani powiedzieć, że nie zdobyła Pani wymaganych kwalifikacji i w związku z tym nie posiada dokumentu wymaganego do wydania polskiego prawa jazdy. Co prawda L Driving Licence prawie się nie różni od Driving Licence, ale, jak wiadomo, "prawie" robi wielką różnicę.
 
dzięki ale dla mnie kolor czarny jest czarnym a biały białym ;- a nie szarym ?
nie uznaję naginania prawa z którego wynika że nie chodzi o zapis ,a zyski grupy ludzi stojących za takim tłumaczeniem tym bardziej ,że te tłumaczenie nie pochodzi o Ministra Infrastruktury , a od cwaniaków mający w tym swój dochodowy interes świadczy o tym pochodzenie tego dokumentu i forma jego przekazywania zapis w tytule< od kolegi z Gryfina do wykorzystania Adam > ma swoje znaczenie minister taki dokument nie przekazuje w taki sposób urzędom !!!
nie jest istotne czy ja taki dokument otrzymam czy nie;- bo na tym brytyjskim prowadzę samodzielnie pojazd a policjanci nie maja zastrzeżeń;- istotne jest łamanie w sposób pszczelny polskiego prawa przez urzędników państwowych utrzymywanych z naszych podatków pozdrawiam
Będę tak długo dochodziła swoich praw ;-aż wyczerpię wszystkie możliwości a wydaje mi się że jestem na dobrej drodze .
 
Powrót
Góra