Testament- ostatnia wola ojca

  • Autor wątku Autor wątku lesnisz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lesnisz

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
11
Ojciec czekał na drugiego syna, a mojego brata, i nie doczekal się, chciał mu oznajmić osobiscie, że dziedziczę po nim domek z działką, ponieważ tylko ja opiekowałem się ojcem w chorobie i w starosci. Brat mój się wcale nie interesował, Przyjeżdzał raz do roku. Brat opuścił ojca w chorobie. Kontkowałem się z nim, prosiłęm zeby przyjechał, że ojciec czeka, nie odpowiadał, był głuchy, a teraz odżył.
W ostatniej chwili swojego życia , ojciec napisał ostatnią wolę, jak postępuje. Byłem w chwlili rozpaczy, ojca kochałem, nie było mi w głowie, zeby kogoś poprosić obcego jako świadka, ale sąsiad słyszał jak za życia ojciec mu powiedział, ze dom w którym mieszkam od urodzenia, jest dla mnie. Pomagałem ojcu finansowo, chociaż było mi samemu b. ciężko, ale ojciec miał niska emeryturę, a jak doszła choroba, to już całkiem było źle, W czasie choroby trwałem przy nim.
A teraz brat podważa zapis ojca, chce połowy domku, chociaz ma piękną willę, Nie stać mnie by go spłacić, bo stawkę coraz podwyższa.
Jest o wiele w lepszej sytuacji materialnej, niż ja, proszę o pomoc, co mam robić.
 
Nie ma znaczenia czy mu pomagales i jak go bardzo kochalesa.Testament jest do podwazenia po smierci.Nie obejdzie sie bez sprawy na ktorej bedziesz musial sie bronic swiadkami i udowadniac swoje racje.Prawnie jemu nalezy sie zachowek po ojcu czyli polowa.Nic nie piszesz w jakiej formie jest spozadzony testament.
 
przeprowdzic postepowanie o nabyciu spadku
- jesli ojciec wydziedziczyl brata (zgodnie z przeslankami z art 1008 kc) to nie dziedziczy on po ojcu i nie ma prawa do zachowku,
- jesli jednak wydziedziczenie nie mialo miejsca a jedynie wszystko zostalo zapisane Panu, brat bedzie mial prawo do zachowku (czyli wartości polowy tego co dziedziczylby gdyby bylo to dziedziczenie wedlug ustawy)
 
[cytat="1zabka11"]Nie ma znaczenia czy mu pomagales i jak go bardzo kochalesa.Testament jest do podwazenia po smierci.Nie obejdzie sie bez sprawy na ktorej bedziesz musial sie bronic swiadkami i udowadniac swoje racje.Prawnie jemu nalezy sie zachowek po ojcu czyli polowa.Nic nie piszesz w jakiej formie jest spozadzony testament.[/cytat]



Ojciec kazał mi napisać, a on podpisał. Płakał, że starszy syn go opuścił, teraz to już wim , jak trzeba było załatwic te formalności, byłem zbyt przygnębiony chorobą ojca i jego odejsciem, był mi najbliższy
 
uuu... czyli nie ma waznego estamentu - zeby byl wazny - caly musi byc sporzadzony wlasnorecznie - ale i tak trzeba go przedstawic w postepowaniu o nabyciu spadku.
 
[cytat="clerisy"]przeprowdzic postepowanie o nabyciu spadku
- jesli ojciec wydziedziczyl brata (zgodnie z przeslankami z art 1008 kc) to nie dziedziczy on po ojcu i nie ma prawa do zachowku,
- jesli jednak wydziedziczenie nie mialo miejsca a jedynie wszystko zostalo zapisane Panu, brat bedzie mial prawo do zachowku (czyli wartości polowy tego co dziedziczylby gdyby bylo to dziedziczenie wedlug ustawy)[/cytat]


Myślałem ,że brat to rozważy po ludzku, ze weżmie pod uwagę swoja nieobecność, wiedział ze ojciec choruje na nowotwór, że potrzebuje i od niego pomocy.
 
Testament musi byc w calosci wlasnoreczny (art. 949 §1 kodeksu cywilnego), nie wystarczy, ze spadkodawca go podpisze. Niestety, testament podpisany przez Pana ojca jest niewazny.
 
[cytat="clerisy"]uuu... czyli nie ma waznego estamentu - zeby byl wazny - caly musi byc sporzadzony wlasnorecznie - ale i tak trzeba go przedstawic w postepowaniu o nabyciu spadku.[/cytat]


tak, wiem o tym ale teraz, proszę wziaśc pod uwagę, ze ojciec chciał odejsc z tego świata w zgodzie, i czekał na syna, mógł to wczesneij zrobić..nei zrobił bo czekał na niego. A ja znowu chciałem żeby ojciec bez zadnego nacisku z mojej strony sam postanowił, i daltego tak wyszło.
 
[cytat="lesnisz"][cytat="clerisy"]uuu... czyli nie ma waznego estamentu - zeby byl wazny - caly musi byc sporzadzony wlasnorecznie - ale i tak trzeba go przedstawic w postepowaniu o nabyciu spadku.[/cytat]


tak, wiem o tym ale teraz, proszę wziaśc pod uwagę, ze ojciec chciał odejsc z tego świata w zgodzie, i czekał na syna, mógł to wczesneij zrobić..nei zrobił bo czekał na niego. A ja znowu chciałem żeby ojciec bez zadnego nacisku z mojej strony sam postanowił, i daltego tak wyszło.[/cytat]


czy mam szansę, brata podac o Niegodnisc względem ojca, ojciec potrzewbował pomocy, on odmówił
 
[cytat="lesnisz"]Ojciec czekał na drugiego syna, a mojego brata, i nie doczekal się, chciał mu oznajmić osobiscie, że dziedziczę po nim domek z działką, ponieważ tylko ja opiekowałem się ojcem w chorobie i w starosci. Brat mój się wcale nie interesował, Przyjeżdzał raz do roku. Brat opuścił ojca w chorobie. Kontkowałem się z nim, prosiłęm zeby przyjechał, że ojciec czeka, nie odpowiadał, był głuchy, a teraz odżył.
W ostatniej chwili swojego życia , ojciec napisał ostatnią wolę, jak postępuje. Byłem w chwlili rozpaczy, ojca kochałem, nie było mi w głowie, zeby kogoś poprosić obcego jako świadka, ale sąsiad słyszał jak za życia ojciec mu powiedział, ze dom w którym mieszkam od urodzenia, jest dla mnie. Pomagałem ojcu finansowo, chociaż było mi samemu b. ciężko, ale ojciec miał niska emeryturę, a jak doszła choroba, to już całkiem było źle, W czasie choroby trwałem przy nim.
A teraz brat podważa zapis ojca, chce połowy domku, chociaz ma piękną willę, Nie stać mnie by go spłacić, bo stawkę coraz podwyższa.
Jest o wiele w lepszej sytuacji materialnej, niż ja, proszę o pomoc, co mam robić.[/cytat]

Czy Sąd moze podzielić i przyznać mojemu bratu mniej niz połowę, jako że niegodnie przystępuje do tego spadku, odmawiał ojcu wszelkiej pomocy, a dobrze mu się działo. kiedy ojciec potrzebował, opuścił go, a teraz pażernie przystepuje do podziału. To niesprawiedliwe.
 
stan majątkowy spadkobiercow nie ma wplywu na wysokosc udzialow w spadku

a z uznaniem za niegodnego jest tak:

Art. 928. § 1. Spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:
1) dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;
2) podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;
3) umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.
§ 2. Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jak by nie dożył otwarcia spadku.

Art. 929. Uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes. Z żądaniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku.

Art. 930. § 1. Spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył.
§ 2. Jeżeli w chwili przebaczenia spadkodawca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem.
 
[cytat="clerisy"]stan majątkowy spadkobiercow nie ma wplywu na wysokosc udzialow w spadku

a z uznaniem za niegodnego jest tak:

Art. 928. § 1. Spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:
1) dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;
2) podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;
3) umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.
§ 2. Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jak by nie dożył otwarcia spadku.

Art. 929. Uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes. Z żądaniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku.

Art. 930. § 1. Spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył.
§ 2. Jeżeli w chwili przebaczenia spadkodawca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem.[/cytat]

a godny mój brat??? jeśli starego ojca porzucił? co by było gdybym i ja sie tak zachował? Woziłem ojca do szpitala 60 km, najmowałem samochód, a on ma auto i mieszka jak pan w tym mieście gdzie ten szpital sie znajduje, a mógłby wziaść staruszka nawet na okres zimy, a on? nawet nie zapytał.
bo biznes sie liczy , a nie stary ojciec,
i to mnie wkurza. Może sąd przydzielić mu mniej niż połowę spadku?
dziekuję za podpwiedź,
 
sad nie rozpatruje kto jest jakim czlowiekiem a jedynie czy:
- jest testament
- nastapilo wydziedziczenie
- ktos zostal uznany za niegodnego
- sa spadkobiercy, ktorzy zrzekli sie dziedziczenia

jaki jest krag spadkobiercow i kto w jakiej czesci dziedziczy

- jeśli nie ma testamentu - wtedy zgodnie z ustawa

instytucje testamentu, wydziedziczenia i uznania za niegodnego sa po to, zeby umozliwic spadkodawcy dysponowanie swoim majatkiem i nie przekazywanie go osobom ktore spadkodawce krzywdzily...

jesli nie ma wydziedziczenia, ani mozliwosci uznania za niegodnego i brak jest waznego testamentu - wchodzi w gre dziedziczenie na podstawie ustawy

jesli jestescie jedynymi spadkobiercami (tj. ojciec zmarl nie pozostając w zwiazku malzenskim, nie ma innych dzieci, nie pozostawil testamentu w ktorym powolal do dziedziczenia kogos innego itd...) wtedy zostaniecie spadkobiercami w 1/2 czesci na podstawie ustawy
 
Przeczytalam Twoj komentarz i jak najabrdziej rozumiem Twoj zal,bol.Ale musisz zrozumiec iz prawo jest prawem i to jakie Ty masz odczucia i checi nie ma najmniejszego znaczenia.
testament o ktorym piszesz rowniez jest nie wazny bo sa to jakies zapiski,ktore podpisal Twoj ojciec i nikt nie bedzie sie bawil w udowadnianie co kiedy,gdzie mialo miejsce.Sa takie przypadki ze ludzie wymuszaja na rodzicach podpisanie roznych dokumentow. Chore osoby podpisuja bo jak sam wspominasz chca juz miec spokoj i tak na prawde jest im wszystko jedno.Dla sadu wiarygodne sa tylko i wylacznie dokumenty notarialne.Sad jest sadem i nie moze bawic sie w przepychanki rodzinne.W kazdym razie bratu nalezy sie zachowek.
 
[cytat="1zabka11"]Przeczytalam Twoj komentarz i jak najabrdziej rozumiem Twoj zal,bol.Ale musisz zrozumiec iz prawo jest prawem i to jakie Ty masz odczucia i checi nie ma najmniejszego znaczenia.
testament o ktorym piszesz rowniez jest nie wazny bo sa to jakies zapiski,ktore podpisal Twoj ojciec i nikt nie bedzie sie bawil w udowadnianie co kiedy,gdzie mialo miejsce.Sa takie przypadki ze ludzie wymuszaja na rodzicach podpisanie roznych dokumentow. Chore osoby podpisuja bo jak sam wspominasz chca juz miec spokoj i tak na prawde jest im wszystko jedno.Dla sadu wiarygodne sa tylko i wylacznie dokumenty notarialne.Sad jest sadem i nie moze bawic sie w przepychanki rodzinne.W kazdym razie bratu nalezy sie zachowek.[/cytat]


Ciężkie moje życie, dom po ojcu nadaje sie do przeniesienia,Mogę żądać, by mój brat wziął ten dom ale do rozbiórki, i np. sprzedałby sobie , bo nei mam kasy by mu zapłacić, a dalsze takie jego postępowanie zrujnuje moje zdrowie. I będę bez domu jakiś czas, zbudują szopę, ocieplę i będe mieszkał w spokoju i radości. Jedyny sposób na pazernego brata.
 
Testament ostatnie wola ojca...cd.

Ciężkie moje życie. Skoro bratu należy się połowa, czy mam prawo żadać coś takiego. Pomyślalem sobie, że dom po ojcu nadaje się do przeniesienia, Czy mogę mogę żądać, by mój brat wziął ten dom ale do rozbiórki, i np. sprzedałby sobie , bo nie mam kasy by mu zapłacić, a dalsze takie jego postępowanie zrujnuje moje zdrowie. I umrę tak jak mój ojciec, Będę bez domu jakiś czas, ale zbudują szopę, ocieplę i będę mieszkał w spokoju i wradości. Jedyny sposób na pazernego brata. Wartość domu i działki są równorzędne. Jak tą sprawę przedstawić? bo nic mi do głowy nei przychodzi. dziękuję
 
Re: Testament ostatnie wola ojca...cd.

[cytat="nace"]Ciężkie moje życie. Skoro bratu należy się połowa, czy mam prawo żadać coś takiego. Pomyślalem sobie, że dom po ojcu nadaje się do przeniesienia, Czy mogę mogę żądać, by mój brat wziął ten dom ale do rozbiórki, i np. sprzedałby sobie , bo nie mam kasy by mu zapłacić, a dalsze takie jego postępowanie zrujnuje moje zdrowie. I umrę tak jak mój ojciec, Będę bez domu jakiś czas, ale zbudują szopę, ocieplę i będę mieszkał w spokoju i wradości. Jedyny sposób na pazernego brata. Wartość domu i działki są równorzędne. Jak tą sprawę przedstawić? bo nic mi do głowy nei przychodzi. dziękuję[/cytat]

wolę mieszkać w szopie niz na jego gębę patrzeć
 
Zachowek po ojcu nalezy sie w rownych czesciach dla stron.
Jezeli sa jakies problemy z podzialem o tym powinien zadecydowad sad.A w takiej sytuacji uwazam iz najbardziej rozsadnym wyjsciem jest sprzedaz posiadlosci i podzial uzyskanych pieniedzy.Kolejnym wyjsciem jest proces sadowy ktory bedziec trwal i trwal a Ty nadal bedziesz zamieszkiwal w rodzinnym domu.
Po kilkunastu latach precesu pojawi sie wyrok a twoja sytuacja moze sie juz zmienic na lepsza i budowa szopy bedzie niepotrzebna. Tylko jest pytanie co zrobi brat? Bo moze on przyspieszyc cala procedure jezeli faktycznie bardzo mu zalezy na pieniazkach. Na chwile obecna proponuje ochlonac z emocji i poszukac rozadnego rozwiazania.
Jezeli brat zgodzi sie na podzial dom/grunt (a zakladam ze bedzie walczyl o grunt) to przeciez na jakis czas mozesz wynajac mieszkanie i strac sie o kredyt hipoteczny na budowe domu.Tylko nie pisz iz w Twojej okolicy niema pracy albo cos w tym stylu bo taki tok myslenia jest nie do przyjecia. Czasy "mi sie nalezy" sa juz na nami.
 
[cytat="1zabka11"]Zachowek po ojcu nalezy sie w rownych czesciach dla stron.
Jezeli sa jakies problemy z podzialem o tym powinien zadecydowad sad.A w takiej sytuacji uwazam iz najbardziej rozsadnym wyjsciem jest sprzedaz posiadlosci i podzial uzyskanych pieniedzy.Kolejnym wyjsciem jest proces sadowy ktory bedziec trwal i trwal a Ty nadal bedziesz zamieszkiwal w rodzinnym domu.
Po kilkunastu latach precesu pojawi sie wyrok a twoja sytuacja moze sie juz zmienic na lepsza i budowa szopy bedzie niepotrzebna. Tylko jest pytanie co zrobi brat? Bo moze on przyspieszyc cala procedure jezeli faktycznie bardzo mu zalezy na pieniazkach. Na chwile obecna proponuje ochlonac z emocji i poszukac rozadnego rozwiazania.
Jezeli brat zgodzi sie na podzial dom/grunt (a zakladam ze bedzie walczyl o grunt) to przeciez na jakis czas mozesz wynajac mieszkanie i strac sie o kredyt hipoteczny na budowe domu.Tylko nie pisz iz w Twojej okolicy niema pracy albo cos w tym stylu bo taki tok myslenia jest nie do przyjecia. Czasy "mi sie nalezy" sa juz na nami.[/cytat]

No cóż w mojej okolicy nie ma pracy, Jest to najbardzeij opuszczona kraina Polski, tylko sokół gniazdo zakłada, bo i komina fabrycznego nie zobaczysz, ani innego zakładu, jedynie ptactwo oczekuje na pożniwne pozostałosci, by znów uciec do krainy szczęsia czyli samotności. A co do mnie to mam dobrą nauczkę, a gruntu nie sprzedam, choćbym miał mieszkać w wozie Drzymały, bo coś takiego istnieje, jak milość do ziemi, może dzisiaj i głupie przesłanie, ale dla mnie....wszystkim. I on o tym dobrze wie i to wykorzysta. Pożyczki nie wezmę bo i wiek nie ku temu, ani nijak spłacić, to tak jakby sobie brać żonę modną na krasałości wiejskie, gdzie woda w studni i łazienka miska.
Pozdrawiam i dziekuję za pomoc,
 
Testament czyli ostania wola ojca- cd

chętnie posłucham wsakzówek, dziękuję
 
Powrót
Góra