Tłumaczenie darmowej książki

  • Autor wątku Autor wątku prrrszalony
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

prrrszalony

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
1
Witam. Przejrzałem forum w poszukiwaniu odpowiedzi, jednak jej nie znalazłem. Chciałem przetłumaczyć książkę, która jest rozpowszechniana za darmo w internecie ( Internet Archive: Details: Constructive anatomy ), a także kupić wydrukowaną u wydawcy (jedna kopia leży na moim biurku :) ). Mam pytanie, czy w każdym wypadku trzeba czekać 70 lat? Czy rozpowszechniane za darmo książki (w formie e booku), w przypadku, gdy autor umarł (w 1943 roku), można tłumaczyć nie czerpiąc z tego żadnych zysków?

Chciałem podzielić się z ludźmi mądrością kilku mistrzów rysunku, jednak sprawa z prawami autorskimi szybko wyhamowała moje zapędy. Będę wdzięczny za wszelką pomoc. Jeśli ktoś byłby szczególnie zainteresowany pomocą i chciał odnieść się konkretnie do tutułów, to podam kilka tytułów, które chciałem przetłumaczyć (zapewne każdy jest chroniony inaczej, czy też na inny okres czasu). Jakie grożą mi (i ludziom pomagającym mi, np korektując lub rozpowszechniając/hostując plik) konsekwencje w razie złamania prawa i przetłumaczenia tych tekstów?

Andrew Loomis - Figure drawing for all it's worth
George bridgman - Constructive Anathomy
George bridgman - Life Drawing

Pozdrawiam. Miłego dnia :)
 
Wiesz, jest kwestia praktyczna oraz teoretyczna. Z teori to powiem, że nie ma znaczenia, że plik jest rozpowszechniany za darmo, że autor zmarł tak dawno (nie minęło jeszcze niestety te 70 lat), gdyż nie ma nigdzie wyraźnej zgody na to aby taki plik tłumaczyć i rozpowszechniać w zmienionej formie.
Druga kwestia, praktyczna to fakt, czy ktoś naprawdę będzie taki zawzięty, aby szukać ewentualnych naruszycieli. Może jak zgodził się aby rozpowszechniać za darmo, to zalezy mu aby to dzieło dotarło do jak największego grona użytkowników, a co za tym idzie takie przetłumaczenie nie będzei kolidowało z tym. Nie wyraził zgody 'na zapas' bo poprostu nie wiedział, ze to trzeba zrobić... to tylko moje domysły, nie poparte przepisami prawa, z których chyba zdajesz sobię sprawę.
 
prawo autorskie i pr. pokr.
Przepis prawny:
Art. 5. Przepisy ustawy stosuje się do utworów:
1) których twórca lub współtwórca jest obywatelem polskim lub
2) które zostały opublikowane po raz pierwszy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej albo równocześnie na tym terytorium i za granicą, lub
3) które zostały opublikowane po raz pierwszy w języku polskim, lub
4) których ochrona wynika z umów międzynarodowych.


Czyli o ile pkt 50 tutaj nie miesza, to sprawe trzeba rozpatrywać z punktu widzenia prawa amerykańskiego.

Można by po prostu napisać do wydawnictwa z pytaniem.
 
Ja mam podobne pytanie do umieszczonego w wątku:

Czy jeśli dostanę zgodę na przetłumaczenie udostępnianej za darmo książki (e-booka) to, czy autor ma prawo zastrzec, że nie mogę pobierać opłat za udostępnienie przetłumaczonej wersji?

Czy jeżeli nie zastrzeże, że nie mogę pobierać opłat, to czy mogę czerpać korzyści finansowe, czy istnieje prawo mi tego zabraniające?
 
Witam,

uzgadnia pan z autorem warunki zezwolenia na realizację prawa zależnego, a co Panowie ustalicie, to już kwestia sprawności negocjacji. Oczywiście, autor może zezwolić Panu na odpłatne rozpowszechnianie, jeśli taka będzie jego wola...
 
Ale czy gdy udzieli zgody na tłumaczenie i dystrybucję, a nie zostanie zastrzeżone, że nie mogę pobierać opłat za rozpowszechnianie (mało prawdopodobna sytuacja ;) ) to czy w polskim prawie jest coś co by mi zabraniało sprzedaży mojej przetłumaczonej wersji?
 
przecież, miałby Pan licencję od autora, czyli najważniejszy dokument, który zezwalałaby na rozpowszechnianie pańskiego tłumaczenia ;)
 
Powrót
Góra