Transportowanie osadzonych

  • Autor wątku Autor wątku marta222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ansark napisał:
Z deszczu pod rynne! :mad: Nie moge w to uwierzyć, jak mozna tak zrobić no jak :x :?: Właśnie się dowiedziałam że dla mojego męża który miał być bliżej miejsca zamieszkania hehehehe znaleźli ZK bliżej o całe 150 km do tej pory był w Lubaniu na dolnym śląsku a teraz trafi do Potulic w Wielkopolsce a my mieszkamty w okolicach Warszawy miałam 450 km a teraz bede mieć 330km :!: w jedną strone licząć czyli tam i spowrotem 660 km ! Czy mozna znowu strac sie o przeniesienie blizej w nowym miejscu?
Tak. Można i trzeba. W chwili obecnej procedury związane z transportowaniem skazanych wyglądają następująco. Skazany ubiegający się o przetransportowanie bliżej miejsca stałego zamieszkania lub miejsca zamieszkania osób bliskich składa w tej sprawie wniosek do dyrektora jednostki, w której przebywa i najczęściej wskazuje konkretną jednostkę, w której chciałby odbywać karę. Jest bardzo ważne aby jednostka, o którą prosi była właściwa dla jego statusu (tzn powinien to być zakład karny, przeznaczony dla skazanych z podgrupą klasyfikacyjną taką jak ma starający się. Jeżeli dyrektor jednostki w której przebywa skazany wyrazi zgodę na takie przetransportowanie to jest to dopiero początek drogi. Po takiej zgodzie zgłasza się skazanego do "centrali więziennej" w Warszawie. Tam tęgie głowy analizują:1. Zasadność decyzji dyrektora 2. Ilość chętnych ubiegających się o transport do tej jednostki i ustalają termin do którego powinno nastąpić przetransportowanie. 3 Jeżeli liczba ubiegających się o konkretny zakład jest tak duża, że trudno określić okres oczekiwania na transport może stać się tak że decyzja dyrektora o wyrażeniu zgody jest zmieniana i wówczas podaje się jakiś oriętacyjny okres po którym można ponowić prośbę. Jeżeli skazany nie wskazuje konkretnej jednostki to najczęściej "ląduje " w jednostce najbliżej położonej w której w danym momencie były miejsca.
 
Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz, duzo mi to wyjaśniło i w przyszłości bedzie pomocne do ponownego starania sie o przeniesienie.
Pozdrawiam
 
ansark napisał:
Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz, duzo mi to wyjaśniło i w przyszłości bedzie pomocne do ponownego starania sie o przeniesienie.
Pozdrawiam
Bardzo proszę. Czasami mi się coś uda :)
 
Chciałam zapytać (bo jeszcze się nie moge w tym połapać) jeżeli skazany napisze prośbę o przeniesienie do konkretnego zk bliżej miejsca zam. a odpowiedzą że tam nie ma miejsc, to czy ma kiedyś znów pisać ponownie? czy sami poinformują jak będzie miejsce? z góry dziękuje...
 
Małles napisał:
Chciałam zapytać (bo jeszcze się nie moge w tym połapać) jeżeli skazany napisze prośbę o przeniesienie do konkretnego zk bliżej miejsca zam. a odpowiedzą że tam nie ma miejsc, to czy ma kiedyś znów pisać ponownie? czy sami poinformują jak będzie miejsce? z góry dziękuje...
Zasadna prośba nie powinna być załatwiona odmownie. Czym innym jest czas oczekiwania na jej realizację. Może wynosić i 6 m-cy.
 
Dzięki serdeczne. Nie wiem co oznaczało że narazie mają młyn (tak mówił jak dzwonił)ale musze mojego pogonić by napisał o przeniesienie bliżej.
 
mieszkam w katowicach i tu jestem zameldowana a moj chlopak jest zameldowany w wałczu(zachodnio-pomorskie) jestem w drugim miesiacu ciazy! zostal zatrzymany w katowicach i obecnie tu jest..istnieje mozliwosc zeby tu zostal ??
 
sillesia01 napisał:
mieszkam w katowicach i tu jestem zameldowana a moj chlopak jest zameldowany w wałczu(zachodnio-pomorskie) jestem w drugim miesiacu ciazy! zostal zatrzymany w katowicach i obecnie tu jest..istnieje mozliwosc zeby tu zostal ??
Istnieje. Powinien jednak o to zabiegac. Skoro jesteś z nim w ciąży, to w świetle prawa możesz się określać mianem konkubiny.
 
Jeśli mojemu P zostało 5 miesięcy do końca wyroku to czy jest w ogóle sens starać się o przeniesienie? Bo z tego co tu czytam to strasznie długo to wszystko trwa.
 
Dlaczego uwazacie,ze nie ma sensu?
Trwa co prawda dosyc dlugo,moj siedzi od poczatku marca 200km od domu,termin transportu dostal do 17 czerwca,do konca wyroku zostanie mu 2 miesiace.Obecnie warunki nie sa zle,natomiast nowe miejsce jego pobytu bedzie wiele gorsze ale fakt iz ma sie dzieci jazda pociagiem np.to wiele godzin a po przeniesieniu zawsze oszczedza sie na wszystkim.
Ja obecnie jezdzilam na 3 godziny widzenia laczone jednorazowo,by drugi raz jechac nie stac mnie wiec jedna godzina zawsze przepadala.
Wiele jest powodow by przeprowadzic sie z jednego ZK do takiego blizej nawet na 2 miesiace.
 
Chcieliśmy starac się o przeniesienie do Goleszy, ale popytałam tu i tam i podobno jest tam przepełnienie:(. Wiecie może czy w Piotrkowie jest ZK typu półotwartego?
 
z tego co tu przeczytałam wychowawca ma g... do gadania czy mój K jesli pójdzie na rozmowe do dyr zk nie narobi sobie wiekszych problemow? poniewaz wychowawca uwzioł sie na niego i mimo ze nie ma ani kwitów ani nic złego nie robi "a wiem to od wychowawcy po rozmowie tel. zabiera mu wszystko co mozna i przeciąga sprawe z zatrudnieniem, pozatym powiedział ze "umili" mu tam zycie
 
przeniesienie!!!!!!!!!

Cześć

Mój mąż obecnie przebywa w AŚ Warszawa-Służewiec a ma do odsiedzenia wyrok jednego roku podobno go stamtąd przeniosą bo to jest tylko tymczasowy areszt martwię się teraz bo mam dwójkę małych dzieci i nie wiem czy istnieje możliwość że go wyślą gdzieś poza Warszawę?? Co mogę zrobić żeby go tu zostawili albo osadzili gdzieś w Warszawie i z kim ewentualnie się mam skontaktować żeby pisać prośbę żeby został ze względu na dzieci czy to coś da??
 
RE: przeniesienie!!!!!!!!!

Powinien trafić do własciwego ZK najbliższego dla jego miejsca zamieszkania. Właściwy ZK to taki, w którym może przebywać osoba o jego klasyfikacji (grupie i podgrupie).
 
RE: przeniesienie!!!!!!!!!

To nie jest regula. Wedle art 100 kkw osadzony powinien przebywac w zakladzie karnym wlasciwego przeznaczenia jak najblizej miejsca zamieszkania jednak w praktyce w chwili obecnej jest to czesto niemozliwe. Wiekszosc jednostek jest przepelniona i nie zycze komus takiej wycieczki jaka sw wydz transportu zafundowal mojemu M.:mad:
 
RE: przeniesienie!!!!!!!!!

niestety zdarza sie, że ludzie jeżdżą po 600 km!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!spotkalam sie z taka sytuacją
 
Powrót
Góra