Trennung, Scheidung, Kosten

  • Autor wątku Autor wątku nika44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nika44

Stały bywalec
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
1 103
Moje pytanie dotyczy właściwie różnicy między rozwodem w DE a w PL.

Obydwoje obywatele polscy i obydwoje mieszkają jeszcze w jednym mieszkaniu w DE.

1.Czy mozliwe jest, żeby wzięli rozwód w Pl? Powód: Jedno z nich nie mówi po niemiecku. Jesli tak, to czy konieczne jest zgloszenie Trennung u adwokata?
W Polsce bowiem nie ma obowiązku zgłaszania separacji.

2. Co jeśli konieczne jest, zeby Trennung został w DE zgłoszony? Czy pociąga to za sobą konieczność przeprowadzenia rozwodu w De, czy tez możliwy byłby eventualny rozwód w PL?

3. Jakie są koszty zgłoszenia Trennung?
 
Przesłanki rozwodu wg. prawa niemieckiego uregulowane są w § 565 BGB, czyli w niem. kodeksie cywilnym. Warunkiem rozwodu jest separacja trwająca conajmniej jeden rok. Można jednak żądać rozwodu przed upływem roku separacji, jeśli dalsze trwanie małżeństwa oznaczałoby dla żądającego rozwodu małżonka tzw. "unzumutbare Härte" (w wolnym tłumaczeniu: uciążliwość/trudność nie do przyjęcia); np. ciągłe dręczenie, bicie, zdrady itp. Separacja możliwa jest także w jednym mieszkaniu małżonków, bo oznacza ona brak więzi uczuciowej, więzi gospodarczej (wspólnej kasy, wspólnych zakupów, wspólnego gospodarstwa domowego itp.) i współżycia intymnego (o to pyta sąd przesłuchując małżonków na rozprawie), a taka faktyczna rozdzielność możliwa jest nawet w jednopokojowym mieszkaniu. Jeśli oboje chcą rozwodu i zgodnie potwierdzą istnienie conajmniej rocznej separacji, tak rozumianej, to sąd przyjmuje to bez zastrzeżeń i nie wymaga żadnych dowodów. Prawo w Niemczech nie przewiduje żadnego zgłoszenia separacji u adwokata. Postępuje się tak wówczas, jeśli druga strona, tzn. drugi małżonek zaprzeczałby, że separacja nastąpiła. Wówczas list od adwokata o oświadczeniem separacji do drugiego małżonka jest dowodem na to, że separacja się rozpoczęła. Ale - jak napisałem wyżej - nie jest to konieczne. jeśli oboje małżonkowie chcą rozwodu. A więc podstawowym pytaniem jest, czy oboje zgodnie chcą rozwodu. Jeśli tak, to nie ma większego problemu; żadnego zgłoszenia separacji nie potrzeba. Powtarzam: To zgłoszenie separacji jest właściwie pisemnym, adwokackim zawiadomieniem drugiego małżonka o tym, że drugi małżonek (ten który poprosił adwokata o takie pismo do drugiego małżonka) zaczyna żyć w separacji od drugiego małżonka. Ten list jest pomyślany jako dowód na wypadek, gdyby drugi małżonek nie zgadzał się na rozwód i twierdził przed sądem, że żadnej separacji nie było albo że separacja trwała krócej. Bo wyobraźmy sobie, że jedno z małżonków składa do sądu wniosek o rozwód i pisze w uzasadnieniu, że strony żyją o roku w separacji, a druga strona mówi w sądzie, że to w ogóle nieprawda, że strony nadal żyją razem i nie ma żadnej separacji. Wówczas strona podająca o rozwód musi tę separację w sądzie udowodnić, a to nie zawsze jest łatwe, zwłaszcza, jeśli żyją nadal w jednym mieszkaniu. Dlatego właśnie takim dowodem jest wcześniejsze pismo adwokata o separacji. Wtedy strona podająca o rozwód może położyć sędziemu na stół pismo i powiedzieć: "Przecież moj adwokat oznajmił mu w moim imieniu, że od tego i tego dnia żyjemy w separacji. I na tym właśnie polega to tzw. "zgłoszenie Trennung-u" i taki jest jego praktyczny sens i cel.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Panu za fachowe wyjaśnienie znaczenia tego terminu.

Interesowałoby mnie jeszcze, czy jeśli takowa separacja zostanie zgłoszona u adwokata, to konieczne jest przeprowadzenie rozwodu przed niemieckim sądem, czy też mozna by było to zrobić w Polsce? Obydwoje obywatele polscy mieszkający od kilku lat w De.

I jaki jest koszt zgłoszenia tej separacji u adwokata w De?

Jest okreslone, ze separacja musi trwać minimum rok, a czy jest jakaś odgórna granica, ile maksymalnie? Pytam, ponieważ nie jest jasne, czy do rozwodu w ogóle dojdzie i kiedy, gdyż jedna ze stron nie akceptuje tej sytuacji.
 
Znam kogos kto zglosil separacje w Ratuszu....Kolezanka jest w separacji juz 14 lat....
 
Skoro oboje z małżonków mają obywatelstwo polskie, to wniosek o rozwód może być złożony także w polskim sądzie. Przesłanki rozwodu wg. polskiego prawa wynikają z art. 56 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego; jest tzw. "trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego". Oczywiście, wg. prawa polskiego sąd może odmówić rozwodu, jeśli na przeszkodzie stoi dobro małoletnich dzieci albo jeśli rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu, a drugi małżonek nie zgadza się na rozwód; czego w Niemczech nie ma. Te polskie przesłanki rozwodowe są w sumie bardziej wygorystyczne. Jeśli chodzi o separację, to polskie prawo (inaczej niż niemieckie) przewiduje także wniosek o orzeczenie separacji (art. 61 (1) KRO, co jest nieznane w niem. prawie. Warunkiem jest zupełny rozkład pożycia; nie musi być trwały. W Niemczech nie orzeka się separacji, i tak jak już wcześniej pisałem, to "zgłoszenie separacji" jest niczym innnym jak zabezpieczeniem sobie dowodu na to, że separacja rzeczywiście nastąpiła, i jest to po prostu oświadczenie drugiemu małżonkowi, że od takiego a takiego dnia małżonkowie żyją w separacji. Takie oświadczenie może napisać adwokat w imieniu jednego małżonka i wysłać drugiemu małżonkowi. Ma to tylko skutek dowodowy, w razie gdyby drugi małżonek wypierał się i twierdził, że żadnej separacji nie było. Uczciwy adwokat nie powinien wziąć za napisanie takiego pisma więcej niż 100,- Euro, bo to nie jest jakieś skomplikowane pismo. Taki sam dowodowy skutek może mieć pismo jednego małżonka do drugiego małżonka: "Szanowny małżonku, oświadczam Ci, że od dziś żyjemy w separacji, to znaczy: nie mamy wspólnego gospodarstwa domowego, żadnych wspólnych pieniędzy, zakupy robimy osobno za swoje pieniądze, pierzesz, prasujesz i gotujesz sobie sam, nie śpimy wspólnie i oświadczam, że Cię już nie kocham."; listem poleconym za zwrotnym poświadczeniem odbioru. Taki prywatny list jednego małżonka do drugiego ma taką samą wartość dowodową, jak list od adwokata, który napisze mniej więcej to samo innymi słowami. Efekt jest ten sam: drugi małżonek nie będzie się wypierał, że o separacji nic nie wiedział. I Jedno trzeba przy tym wszyskim pamiętać: Nawet jeśli adwokat albo sam małżonek napisze takie pismo o separacji i wyśle do drugiego małżonka, a później się jakoś pogodzą i znowu zaczną żyć razem jakiś czas, to ten drugi małżonek może mimo tego pisma udowadniać (np. świadkami), że mimo tego pisma separacji nie ma. A to dlatego, że separacja to stan faktyczny, czyli rzeczywistość, a nie jakiś papierowo-urzędowy stan formalny. A zatem sąd (obojętnie, czy niemiecki, czy polski) nie zadowoli się wysłanym przez adwokata, czy osobiście, pismem o sepracji, lecz będzie pytał o prawdę, czyli o rzeczywistość, czy i od kiedy jest separacja i na czym ona polegała lub polega.
 
Ostatnia edycja:
Wielkie dzięki za rzeczową odpowiedź, a także za podsunięcie pomysłu na zaoszczędzenie parudziesięciu euro!
 
I bardzo słusznie, bo list z konkretną informacją do małżonka, że "od dziś żyjemy w separacji", wcale nie musi być adwokacki. Trzeba tylko udowodnić (w razie potrzeby), że ten drugi małżonek taki list dostał. A zatem trzeba zachować kopię tego listu, żeby sędzia mógł sobie go przeczytać, no i dowód nadania, a najlepiej zwrotkę od poczty (Rückschein), jako dowód, że ten list otrzymał. Ale co to pomoże, jeśli drugi małżonek powie do sądu: "Tak, tak, dostałem od niej taki list, w którym mi napisała, że od dziś żyje ze mną w separacji. Ale za trzy dni po tym liście przyszła do mnie, pogodziliśmy się i znowu żyliśmi sobie w najlepsze jak małżeństwo pod każdym względem, i mam na to świadków.". W takiej sytuacji ten małżonek, który wysłał list o separacji (sam albo przez adwokata) jest o tyle w lepszej sytuacji, że sąd każe udowodnić to ponowne zejście się temu małżonkowi, który list od separacji otrzymał, i który twierdzi, że po otrzymaniu listu się pogodzili i znowu zaczęli żyć razem.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra