Ardenka – czytając Pani posty, muszę stwierdzić, iż nie ma Pani pojęcia o czym Pani pisze.
[cytat="Ardenka"]
moja wypowiedz jest obiektywna.Nigdy nie miałam do czynienia z plotkami spod celi.Miałam 8 miesiecy na poznanie faktów, konktertnych sytuacji jakie mają miejsce NIE w jednym czy 2 przypadkach lecz kilkunastu, kilkdziesieciu.Poznalam zaplecze pracy 2 Prokuratorów.Widzę jak to działa, poznałam.
Nie chodzi o rzucenie wszystkich spraw i pracę nad jednym konkretnym przypadkiem, ale o pracę nad wszystkimi sprawami rzetelną pracą [/cytat]
Twierdzi Pani, że poznała Pani zaplecze pracy dwóch prokuratorów. Zapytam więc o jakim zapleczu Pani mówi? Była Pani obecna przy przesłuchaniach prokuratora? Jeździła Pani na eksperymenty procesowe z prokuratorem? Jeździła Pani z prokuratorem na oględziny ujawnionych zwłok? Jeździła Pani z prokuratorem na sekcje zwłok? Jeździła Pani z prokuratorem na posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania? Jeździła Pani z prokuratorem oskarżać na rozprawy? Razem z Prokuratorem cenzurowała Pani listy osadzonych, przygotowywała analizy spraw, wydawała postanowienia, pisała akty oskarżenia... Dalej wymieniać??? Proszę więc nie opowiadać bajek że poznała Pani zaplecze pracy Prokuratury.
Miała Pani 8 miesięcy na poczynienie pewnych obserwacji, które akurat nie oddają rzeczywistości pracy Prokuratury. Obserwacje jakie Pani posiadła, można porównać do wiedzy o pracy Policji, na podstawie seriali telewizyjnych – może i ziarnko prawdy w tym jest, ale cała reszta to bajki.
Co się zaś tyczy rzetelnej pracy, to pragnę zauważyć, iż doba ma tylko 24 godziny. Jeśli natomiast zastosować by metodę rzetelnej pracy w wymiarze ustawowych godzin pracy, to długość każdego aresztowania należało by przedłużyć o przynajmniej drugie tyle. Reszty chyba tłumaczyć nie trzeba. :x
[cytat="Ardenka"]
Pamiętajmy jednak o "zasadzie równości broni" między stronami tj. prokuratorem i osobą aresztowaną.Aresztowany powinien byc świadomy istnienia dowodów dla niego niekorzystnych oraz miec rzeczywista możliwośc odniesienia sie do nich. [/cytat]
Takiej zasady nie ma. Proszę wskazać mi przepis, nakazujący Prokuratorowi informowanie podejrzanego, o uzyskaniu każdego dowodu lub poszlaki świadczącej przeciwko podejrzanemu.
Prokurator ujawni zgromadzony materiał, wtedy kiedy uzna to za stosowne, tj. wtedy kiedy ujawnienie tych dowodów da najlepszy efekt dla postępowania.
Nadto proszę nie powoływać się wyłącznie na relacje prokurator – aresztowany, bo relacje te obowiązują w zdecydowanie szerszym zakresie i dotyczą wszystkich podejrzanych, a często także np. świadków.
[cytat="Ardenka"] JUż chyba o tym mówilam znaczne obciążenie sprawami organów postepowania karnego, trudnosci kadrowe, finansowe, lokalowe zła organizacja dyscyplina pracy nieudolne prowadzenie postepowania przygotowawczego etc nie mogę obciążac skutkiem tymczasowo aresztowanych ludzi [/cytat]
Pani uparci przyczepiła się aresztowanych, a te same zasady jak wspomniałem dotyczą wszystkich podejrzanych.
Co się zaś tyczy problemów z jakimi boryka się cały, szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości, to muszę z całą stanowczością stwierdzić, iż Pani wypowiedź oderwana jest całkowicie od rzeczywistości. Proponuję najpierw stanąć na ziemi, a potem zacząć się wypowiadać.
Jestem ciekaw Pani zdania w jednej bardzo prostej kwestii – w pewnej dziedzinie nauki, w całej Polsce jest ustanowiony tylko JEDEN biegły sądowy. Jego dziedzina jest bardzo wąska i specjalistyczna. Wydanie jednej opinii to okres minimum 2 tygodni, ale na ten swój czas trzeba poczekać często kilka miesięcy. Jak widzi Pani w tej sytuacji przyspieszenie postępowania?
Oczywiście, przykład jaki podałem jest jednostkowy. Jednakże specjalizacji w których biegłych z całego kraju możemy policzyć na palcach rąk, jest baaaardzo dużo. I co w takim przypadku? Nie powoływać biegłych, którzy jako jedyni są w stanie odpowiedzieć na istotne dla postępowania pytania? Skazać podejrzanego tylko dlatego, że jest podejrzanym?