Tytuł egzekucyjny na koncie bankowym

  • Autor wątku Autor wątku morrte23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

morrte23

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
14
Witam.
W latach 2000-2003 mieszkałem i studiowałem w Trójmieście. Mieszkałem na stancji na której nie byłem zameldowany. Od 2004 roku mieszkam i pracuję w Warszawie. Dziś w komornik z Gdańska zablokował moje wynagrodzenie. Zadzwoniłem do w/w komornika aby dowiedzieć się o co chodzi i tam kobieta poiformowała mnie że wobec mnie toczyło sie postępowanie sądowe/komornicze w wyniku którego komornik ma tytuł wykonawczy na moim koncie bankowym. Kobieta poiformował mnie również że wszystkie pisma dotyczące sprawy były wysyłane na adres gdański pod którym miszkałem zaledwie rok i nie byłem tam zameldowany. Tak więc o całej sprawie dowiedziałem się w chwili gdy chciałem dokonać przelewu internetowego i okazało się że moje wynagrodzenie zostało zablokowane. Wspomniała też że wyrok zapadł w e-sądzie. Czy mogę coś zrobić w w/w sprawie? Odwołać się od wyroku? Podnieść zarzut wadliwego doręczenia? Takie korespondencje powinny być wysyłane na adres stałego zameldowania a nie na adres korespondencyjny z przed 10 lat.
 
1. Postaraj się o wgląd do akt, jak bedziesz wiedzieć czego dotyczy zajęcie, znajdziesz odpowiedzi na pytania, ewntualnie możesz podpytać. Pamiętaj, masz 7 dni od dnia w którym dowiedziałes się o wydanym nakazie zapłaty, potem bedzie już pozamiatane. Co do rachunku, też znajdziesz na forum wskazówki, jest kwota wolna od zajęcia, wysokość 3 średnich krajowych.
 
Dzięki za odpowiedź. Rozumiem że wglądu do akt mogę doknać u komornika który moją sprawę prowadzi czyli w Gdańsku. Wczoraj poprosiłem o przesłanie wszystkich dokumentów na mój warszawski adres bo nawet nie wiem czego dotyczy tytuł. Mam nadzieję że 7 dni będzie liczyło się od dnia doręczenia w/w dokumentów na adres warszawski? Jeżeli nie to nie mam szans na jakiekolwiek ruchy.
 
ale tam u komornika ....., trzeba się zarejestrowac na portalu esądu, poniżej link:
https://www.e-sad.gov.pl/rejestracjaWybor.aspx
profil podstawowy, tam uzyskasz podgląd w akta sprawy i zobaczysz na jaki adres był wysłany nakaz zapłąty z pozwem.
Co do terminu 7 dni, to spokojnie - jeżeli okaże się, że doreczenie poszło na nieaktualny adres, nie będzie problemów z uchyleniem nakazu zapłąty.
Pozdrawiam na święta .....
 
Dzięki. Troszkę podnisłeś mnie na duchu. Mam jeszcze jedno pytanie: zastanawiałe sie z jakiego tytułu jest to zajęcie i nie mam bladego pojęcia. Przypomniałem sobie że będąc na II roku studiów zgubiłem dowód osobisty. Nie zgłosiłem tego na policję. Co jeżeli okaże się że ktoś na ten dokument wzioł kredyt albo coś na raty??? Chociaż to mało prawdopodobne bo był to stary dowód w którym nie było odresu mojej stancji. Jeszcze raz dzięki i wzajemnie wesołych świąt. Pozdrawiam.
 
Z tym tygodniem (nie ma w kpc 7 dni!! sic) to bywa różnie.

Nie wiem dlaczego przedmówcy nie czytają moich postów, a są stałymi bywalcami.

Więc:

1. zadzwoń do komornika i poproś o wskazanie sygnatury sprawy, której to orzeczenie dotyczy;
2. jeśli to e-sąd zadzwoń i zapytaj się czego sprawa dotyczy oraz gdzie doręczono korespondencję;
3. znajdź temat o presco (o którym w milionie postów piszemy), wyślij do e-sądu 3 wskazane w poście 100 pisma; ZGODNIE ze wskazówkami;

4. w sprzeciwie podnieś to co tutaj, że nie zawarłeś żadnej umowy i skradziono Ci dokumenty;


Tylko postępuj ZGODNIE ze wskazówkami.
 
podstawą jest w tej chwili wgląd w akta, potem .....się zobaczy, nie sądzę, aby /o ile chodzi o lata 2005/2006/ były jakiekolwiek problemy.
 
rafal_26 napisał:
Z tym tygodniem (nie ma w kpc 7 dni!! sic) to bywa różnie.

.
Kurcze, jaka jest różnica między 7 dniami, a tygodniem ?
Szukam, ale nie mogę nigdzie znaleść, a dla mnie, laika, tydzień i 7 dni, to jedno i to samo :) Będę wdzięczny za wyjaśnienie.
 
Na studiach pani profesor powiedziałaby Ci, że różnica jest... chociażby w nazwie.

Natomiast w kpc w przeciwieństwie do kpk terminy są oznaczone miesiąc, tydzień, rok. O ile pomiędzy tygodniem, a 7 dniami nie ma różnicy (jednak są "inteligenci", którzy myślą, że 7 dni, to 7 dni "roboczych"), o tyle pomiędzy miesiącem, a 30 dniami różnica jest istotna...

W pozostałym zakresie odp. masz w innym temacie.
 
Witam. Dowiedziałem się w paru rzeczy w swojej sprawie:
1. Zostałem pozwany przez Fundusz Inwestycyjny który odkupił mój dług od PTK Centertel. Faktycznie, zawarłem w 2002 roku umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych z ówczesną IDEĄ. Jeśli dobrze pamiętam umowa na 24 miesiące.
2. Nakaz + pozew zostaływ wysłane 26.10.2011 na adres korespondencyjny w gdańsku (stancja na której mieszkałem do 03.2003). Pani z e-sądu poinformowała mnie że korespondencja awizowana wróciła do sądu czyli wg ustawy została potraktowana jako odebrana.
Czekam jeszcze na autoryzację konta na e-sąd aby mieć wgląd do akt.
Co mogę zrobić w tej sprawie??? Mogę podnieść zarzut wadliwego doręczenia a potem przedawnienia???
 
Ostatnia edycja:
rafal_26 napisał:
Na studiach pani profesor powiedziałaby Ci, że różnica jest... chociażby w nazwie.
Do tego studia niepotrzebne, w przedszkolu dziecko potrafi rozróżnić słowa, nawet wcześniej:D
Co do dalszej odpowiedzi, dzięki, właśnie o to mi chodziło. Choć jak napiszesz tydzień, to i tak większość potraktuje to jako 7 dni i zada pytanie, czy dni "roboczych", lub samo sobie dopowie, że "roboczych".
 
Mądrość i logika ludzi nie zna granic, szczególnie wszelkiej maści "przedsiębiorców", jednak jeszcze nie spotkałem się z rozumieniem, że tydzień - to 7 dni roboczych.

Zastanawia mnie skąd u Polaków wzięła się ta żelazna logika procesowa. Przecież w szkole ich nikt nie uczył (óczył ;D)
 
Witam.
Dziś wg wskazówek Rafala wysłałem 3 pisma do Lublina:
1.wniosek o przywrócenie terminu - w którym powołałem się na nieaktualny adres i załączyłem kopię umowy najmu lokalu w którym mieszkam obecnie i mieszkałem w czasie gdy listonosz pukał do drzwi w gdańsku i ksero dowodu osobistego gdzie widnieje również inny adres zameldowania.
2.Sprzeciw z zarzutem przedawnienia.
3.Zażalenie na postanowienie o klauzuli wykonalności - w którym rózwnież powołałem się na brak możliwości uczestniczenia w korespondencji pomiędzy mną, sądem, i powodem.

Dodatkowo wysłałem prośbę o przesłanie akt sprawy w której jestem pozwanym i wniosek o aktualizację adresu.

Co teraz? Rozumiem że mam grzecznie czekać na odpowiedź z Lublina. Co zrobić z Panem Komornikiem z Gdańska który chce położyć łapki na moich pieniążkach?

Pozdrawiam Michał.

ps. jeśli chodzi o dostęp do akt sprawy w poprzez internet to niestety ale padłem ofiarą swojej zbyt dużej wiary w potęgę technologii. Z tego wzgledu że nie otrzymałem żadnej korespondencji i kodu dostępu do e-akt dziś rano wybrałem się SR dla Warszawy Pragi Północ z dowodem osobistym w dłoni aby takowy wgląd poczynić. W czytelni akt okazało sie że nie ma możliwości wglądu do akt przez internet. Panie zrobiły wielkie oczy i poinformowały mnie że przegladać można tylko akta fizycznie dostępne i że muszę się wybrać do Lublina.
Założenie konta na e-sad też niewiele pomaga bo po pierwsze bez kodu dostępu nie bedziemy mieli wgladu w akta po drugie w moim przypadku czekanie na autoryzację konta trwa już tydzień, po trzecie aby uzyskać kod trzeba napisać pismo do SR Lublin Zachód z wnioskiem o przesłanie kodu dostępu. Jednym słowem trzeba się śpieszyć.
 
Ostatnia edycja:
Szkoda, że nie wiedziałeś, aby pouczyć panie o treści regulaminu sądowego.
 
morrte23 napisał:
grzecznie czekać na odpowiedź z Lublina. Co zrobić z Panem Komornikiem z Gdańska który chce położyć łapki na moich pieniążkach?

Jednym słowem trzeba się śpieszyć.
Śpiesz się powoli ;)

Komornika zawiadomić i trzeba pamiętać o odbieraniu korespondencji z sądu.



Ps
rafal_26 napisał:
regulaminu sądowego.
A nie regulaminu czytelni ?
 
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI
Regulamin urzędowania sądów powszechnych
z dnia 23 lutego 2007 r.

§ 272 b ust. 5. Jeżeli pozwany, który nie wniósł pisma drogą elektroniczną, składa w wybranym przez siebie sądzie rejonowym wniosek o udostępnienie akt, sąd prowadzący elektroniczne postępowanie upominawcze umożliwia drogą elektroniczną dostęp do akt sądowi wskazanemu przez pozwanego. Sąd wskazany przez pozwanego udostępnia mu akta.
 
...
REGULAMIN
1. Z dniem 02 grudnia 2009r. przeglądanie akt przez osoby do tego uprawnione odbywa się w czytelni akt, znajdującej się w sali nr 41 na parterze budynku Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie przy ul. Terespolskiej 15 a.

2.Czytelnia akt w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie jest czynna w poniedziałki w godzinach 8.30 – 18.00 oraz od wtorku do piątku w godzinach 8.30 – 15.30 z zastrzeżeniem przerw ustalonych przez kierownika.

3.W czytelni akt udostępniane są akta spraw wszystkich wydziałów Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie.

4.Akta do czytelni akt mogą być zamawiane przez osoby zainteresowane osobiście w Czytelni, Biurze Obsługi Interesanta, jak również telefonicznie pod numerem telefonu 5091846 lub przesyłając wniosek drogą elektroniczną na e-mail czytelnia@srpragapolnoc.pl

5.Składając zamówienie, należy podać sygnaturę sprawy, nr wydziału oraz nazwiska (firmy) stron w niej uczestniczących, a w przypadku sprawy wielotomowej również numer tomu.

6.Akta przekazywane są do czytelni po stwierdzeniu przez kierownika odpowiedniego sekretariatu czy osoba zamawiająca ma prawo wglądu do akt i czy akta mogą być udostępnione interesantowi. Powyższe ustalane jest wstępnie przez pracownika czytelni telefonicznie, następnie sporządzana jest przez niego notatka będąca zamówieniem akt. Po weryfikacji danych Kierownik sekretariatu wydaje akta do Czytelni co jest równoznaczne z udostępnieniem akt interesantowi do wglądu. W przypadku stwierdzenia braku uprawnienia interesanta do wglądu do akt kierownik sekretariatu nie przekazuje akt do czytelni i zawiadamia o tym pracownika czytelni, który informuje interesanta o konieczności uzyskania zgody Przewodniczącego Wydziału na wgląd do akt.

7.Przed skorzystaniem z czytelni akt osoby korzystające mają obowiązek:
- pozostawić w szatni okrycia wierzchnie,
- okazać osobie obsługującej czytelnię akt dowód tożsamości,
- złożyć czytelny podpis w wykazie osób przeglądających akta znajdującym się na wewnętrznej stronie obwoluty akt (wpis ten jest jednocześnie zobowiązaniem do przestrzegania regulaminu czytelni).

8.Akta spraw znajdujących się w wydziale lub archiwum udostępniane są w miarę możliwości niezwłocznie. Akta spraw, których udostępnienie w danej chwili nie jest możliwe, udostępniane są w terminie ustalonym przez osobę obsługującą czytelnię akt z właściwym wydziałem.

9.Osoby zainteresowane przeglądaniem akt w czytelni mają prawo do zamówienia więcej niż jednych akt, jeśli istnieje taka potrzeba. Mogą jednak zapoznawać się jednorazowo tylko z jednymi aktami z jednego wydziału. W celu przejrzenia kolejnych akt interesant obowiązany jest zwrócić akta dotychczas przeglądane, wówczas mogą zostać wydane mu kolejne akta.

10.W czytelni można korzystać z własnych materiałów i sprzętu po wyrażeniu zgody przez osobę obsługującą czytelnię akt.

11.Wydanie kserokopii dokumentów z akt sądowych możliwe jest po złożeniu zamówienia, wniesieniu stosownej opłaty. W kwestiach budzących wątpliwości, czy wydanie kserokopii z akt sądowych jest dopuszczalne, decyzje podejmuje Przewodniczący Wydziału.

12.Wykonanie fotokopii dokumentów znajdujących się w aktach możliwe jest bez dodatkowej opłaty, pod nadzorem pracownika obsługującego czytelnię. W kwestiach budzących wątpliwości decyzje podejmuje Przewodniczący Wydziału.

13.Poza wyjątkami przewidzianymi powyżej, zabronione jest dokonywanie jakichkolwiek czynności w stosunku do akt poza ich przeglądaniem, a w szczególności ich niszczenie, uszkadzanie, czynienie w nich adnotacji (podkreśleń, zakreśleń, notatek) oraz wynoszenie akt poza czytelnię.

14.Osoby, którym zostały udostępnione akta, mają obowiązek poszanowania udostępnionych akt. Wszelkie zauważone uszkodzenia akt powinny być zgłoszone osobie obsługującej czytelnię akt.

15.Osoby czytające akta zobowiązane są do zachowania ciszy i niezakłócania pracy innych osób. Na terenie czytelni akt zakazane jest korzystanie z telefonów komórkowych oraz spożywanie posiłków i napojów.

16.Osoby czytające akta maja obowiązek stosowania się do niniejszego regulaminu oraz zaleceń i uwag osoby obsługującej czytelnię.
 
Oczywiście. Teraz kwestia mocy prawnej obu aktów prawa.

Regulamin jest rozporządzeniem, a regulamin czytelni jest zarządzeniem prezesa SR. Co oczywiste nie może być sprzeczny z prawem powszechnie obowiązującym, nawet jak pan prezes doda sobie, że każdy ma obowiązek stosować się do jego zaleceń.

W razie wątpliwości wystarczy mail do biura MS i będzie "po regulaminie".

Oczywiście, o ile dojdziemy do wniosku, że jest sprzeczny. Moim zdaniem jest "niezupełny".
 
Powrót
Góra