Uciążkiwy sąsiad na wsi

  • Autor wątku Autor wątku Kamil1943
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

Kamil1943

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
11
Potrzebna mi pomoc z zakresu prawa, mieszkam na wsi. Sąsiad mieszka zaraz za płotem. Sytuacja jest o tyle nie przyjemna zwłaszcza latem, wychodząc na podwórku co drugie słowo to przekleństwo, prowadzę gospodarstwo rolne dlatego też większość czasu spędzam na terenie podwórka. Z "zabudowań" sąsiada zwłaszcza przy większych temperaturach zalatuje smród. Jego zabudowania składają się z tuneli obitych różnymi kawałkami dykt,eternitu oraz desek drzewa. Dodatkowo z tego co się orientuje pędzi on bimber, ponieważ co piątek zalatuje przecierem i czuć zapach gotowanego wywaru. Ponieważ wielokrotnie zwracałem mu uwagę jestem z nim w konflikcie, przez co teraz sąsiad się mści świecąc w nocy latarką po oknach oraz ubliżając i rozpowiadając dziwne rzeczy na temat mojej rodziny. Sytuacja jest o tyle trudna że człowiek ten ma 72 lata. I z tego co zaobserwowałem oraz słyszałem ma problemy natury psychicznej, ponieważ wielokrotnie obserwowałem że znęca się nad zwierzętami, forma rozrywki oraz wyładowania frustracji, jest to człowiek z problemami ponieważ jest jedną z pamiątek po marszu armii czerwonej na zachód. Posiadam pola uprawne obok jego działki, przez co zaobserwowałem iż przy granicy zawsze moje uprawy są niszczone. Sytuacja prawna jego działki też jest nie jasna, ponieważ ziemia na której mieszka nie była mu zapisana, ale prawdopodobnie przez prawo zasiedlenia jest jego, mieszka na niej około 30 lat. Nie wiem co z tym zrobić ani gdzie się udać i jak rozwiązać problem. Proszę pomóżcie :(
 
Seb72 niepoważna i chyba nieprzemyślana odpowiedź (porada)
jak na standardy Forum Prawnego.
 
Ja chcialam napisac wolnoc tomku w swoim domku az do momentu jak przeczytalam, ze zneca sie nad zwierzecie. To nalezy bezwzglednie zglosic, bo cos takiego na sucho nie powinno nikomu ujsc, i na policje i do toz.
 
to akurat mala szkodliwosc czynu jest. Jak chce to sobie pedzi (pomijam kwestie legalnosci). Doniesienie na to byloby czysta zlosliwoscia autora watku, bo co mu przeszkadza ze ktos sobie popija wlasny bimber.
Gorzej ze krzywdzi zwierzeta. To jest wiekszy kaliber i to nalezy zglosic!
 
okey, a zatem "praworządnie" doradźcie jak zadręczyć starego chorego człowieka...
ja jednak do tego ręki nie przyłożę...
 
Calamity Jane napisał:
... Doniesienie na to byloby czysta zlosliwoscia autora watku, bo co mu przeszkadza ze ktos sobie popija wlasny bimber...
Czy jeżeli widzę, że ktoś popełnia czyn zabroniony ale nie na moją szkodę to mam udawać, że nie widzę?
Jak ktoś kradnie to mam odwracać głowę, żeby nie wyjść na złośliwego człowieka?
 
Shocked napisał:
Czy jeżeli widzę, że ktoś popełnia czyn zabroniony ale nie na moją szkodę to mam udawać, że nie widzę?
Jak ktoś kradnie to mam odwracać głowę, żeby nie wyjść na złośliwego człowieka?
Ja odrozniam czyny zabronione od siebie. Jak ktos sobie alkohol produkuje w domu na wlasne potrzeby (nawet ten zabroniony niby, choc nie rozumiem czemu) i sam go sobie spozywa i nie cierpi na tym nikt (nie tylko siebie mam na mysli), nikogo tym samym nie okrada, czy w inny sposob nie krzywdzi to jak maja sie Twoje porownania do "kradziezy"?
Przeciez mnie zszokowalo to, ze gosc dreczy zwierzeta i to bezwzglednie bym zglosila. Ale przy tym zupelnie mi zwisa i powiewa ten bimber. Jaki cel mialoby donioszenie na goscia, ze sobie pedzi bimber? Poza dzika satysfakcja wynikajaca z wielkiej niecheci do czlowieka i checi przysporzenia mu problemow?
 
Seb72 napisał:
a zatem "praworządnie" doradźcie jak zadręczyć starego chorego człowieka...
ja jednak do tego ręki nie przyłożę...
Oczywiście masz rację!
Staję obok Ciebie w szeregu!
Spójrzmy jednak na obie strony konfliktu.
Sarkazm i złośliwości ani nikomu nie pomogą, ani nie załagodzą sytuacji.
 
Seb72 napisał:
oczywiście macie rację towarzyszu! Partia doceni waszą rewolucyjną czujność a towarzysz stalin prześle odręcznie napisane podziękowanie na wasz adres - tak trzymać Shocked!

Chyba Ci się łezka w oku kręci za wspominanymi czasami.
Prosiłbym, by nie pisać w jednym akapicie o mnie i o zbrodniarzu, Który ma na koncie miliony istnień ludzkich.

Calamity Jane napisał:
Ja odrozniam czyny zabronione od siebie. Jak ktos sobie alkohol produkuje w domu na wlasne potrzeby (nawet ten zabroniony niby, choc nie rozumiem czemu) i sam go sobie spozywa i nie cierpi na tym nikt (nie tylko siebie mam na mysli), nikogo tym samym nie okrada, czy w inny sposob nie krzywdzi to jak maja sie Twoje porownania do "kradziezy"?

Okrada każdego z nas po kawałku. Produkcja alkoholi wysokoprocentowych przeznaczonych do konsumpcji obłożona jest akcyzą.
Wyjaśniać dalej czy powoli dostrzegasz gdzie tu kradzież?
 
Shocked napisał:
Produkcja alkoholi wysokoprocentowych przeznaczonych do konsumpcji obłożona jest akcyzą.
Wyjaśniać dalej czy powoli dostrzegasz gdzie tu kradzież?
Nie dostrzegam i nie dostrzegne :)
Ale jesli Ty nie widzisz wiekszej zbrodni w tym, ze czlowiek ten katuje zwierzeta, a uwage Twoja zwrocil bimber to w zasadzie nie ma sensu nawzajem sie przekonywac.
 
Uważam, że krzywdzenie braci mniejszych jest przestępstwem i tego nie kwestionuję.
Gdyby to ode mnie zależało, to karałbym dotkliwie finansowo za to.
Dlatego nawet nie pisałem jako kolejna osoba o tym, co oczywiste.
Jestem i pozostanę psiarzem. Mam ONka ze schroniska we Wro.

Kradzież polega na nie odprowadzaniu należnej daniny.
To tak, jakby nie płacić podatków.
Można być przeciwnikiem konkretnej daniny ale jest ona obowiązująca i niestety trzeba ją płacić.

A wracając do docinków nt donoszenia przytoczę przykład zaczerpnięty z kraju znacznie Polskę wyprzedzającego pod wieloma względami - Szwecji:
Jeżeli popełniam nawet drobne wykroczenie drogowe, którego świadkiem jest inny uczestnik ruchu, to ten zgłasza fakt policji.
czy to donosicielstwo, czy może dojrzała postawa obywatelska?
Wszak nie służy to dokuczeniu popełniającego wykroczenie ale poprawieniu bezpieczeństwa i poszanowaniu prawa.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dziękuje forumowicze za dyskusję, sytuacja jest taka, że leje zwierzęta batem, co dziwne co tydzień ma nowego psa, raczej nie rozpływają się one w powietrzu. Jestem pewien że żadne z was nie chciałoby mieć takiego sąsiada, ma jakąś fobie psychiczną. Jakieś 30-40 lat temu, moja rodzina zgłaszała patologię ponieważ wcześniej ten człowiek znęcał się nad własnymi dziećmi, bił je na potęgę, albo były takie sytuacje że w zimę wyganiał na całą noc z domu w bluzie. Tyle że wtedy nie było takiego nacisku na bezstresowe wychowanie. Teraz nie ma dzieci to bije zwierzęta. Dodatkowo zatruwa życie, mówcie co chcecie ale żyć się odechciewa, nie dość że smród non stop zalatuje i non stop przekleństwa to człowiek truje życie. Rozumiem podejście niektórych że donosicielstwo itd. tyle że większość wychodzi z takiego założenia a potem nagle szok kiedy okazuje się że matka zabija własne dzieci. Liczę na pomoc z punktu prawnego gdzie się udać i co z tym najlepiej zrobić. Jutro zarzucę zdjęcie to zobaczycie jakie cudowne widoki mam za płotem....
 
Shocked - praktyka życiowa wskazuje że jeśli ktoś wierzy w bajki o "okradaniu państwa" przez ludzi nie płacących akcyzy to istnieje wysokie prawdopodobieństwo że w imię wyimaginowanego dobra państwa wyda on sąsiada czy nawet własnego brata na śmierć. Właśnie tacy ludzie jak Ty tworzyli kiedyś system stalinowski. Twoje oburzenie na wymienianie Ciebie w gronie stalinowców jest nieuzasadnione.

Czytałem kiedyś świetne opracowanie dot. tego kto we współczesnej Polsce pisze anonimy - znaczna ich część to są (jak to grzecznie ujmuje naukowiec prowadzący badania) "anonimy wynikające z osobowości ich autorów" i co ciekawe, prawie wszyscy donoszący w sprawie niepłacenia akcyzy mają w życiorysie jakiś element wysługiwania się komunistycznemu aparatowi terroru.

To jest naukowo udowodniona prawidłowość, której nie ma sensu zaprzeczać.

Oczywiście nie wykluczam że ty mieścisz sie w 0,1% wyjątków od reguły i że jesteś "wyjątkiem potwierdzającym regułę", ale... jakby to grzecznie napisać...
sama matematyka wskazuje że jest to mało prawdopodobne...


Nie jesteśmy w stanie zweryfikować Twoich rewelacji,więc nie podpieraj się nimi.Falco
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie będę z Tobą konwersował ponieważ egzystujesz w intelektualnym brodziku.
Poziom Twojej argumentacji oscyluje około berka kucanego i z rozsądkiem nie ma nic wspólnego.

Przyrównując mnie do zbrodniarza mającego na koncie miliony ofiar sam siebie sprowadzasz do poziomu osoby z deficytem.

Przypominam, że to jest forum prawne.
[...]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Hydepark, ale jednak Panowie wyluzujcie, bo poziom magla już blisko.
 
Zgadza się, Hydepark.
Nie usprawiedliwia to jednak przyrównywania kogoś, kto w dorosłe życie wszedł już po przemianach ustrojowych do Stalina.

Dalsza część wymiany zdań to już tylko efekt sprowadzania rozmówcy do poziomu zbrodniarza wojennego, na którym ciąży piętno ludobójstwa na skalę wielomilionową.
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście można wszystkiemu zaprzeczać, a dodatkowo wyrażać nie poparte żadnym argumentem opinie o intelekcie adwersarzy, ale to nie zmienia faktów histurycznych, że Stalin nic by nie wskórał gdyby nie było milionów shockedoidów - którzy go popierali...

[...] Niektórzy twierdzą, że to nie jest totalitaryzm, tylko Demokracja, Postawa obywatelska np. w Szwajcarii ;)
Falco
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Reasumując Twoje wywody: nie widzisz nic złego w łamaniu obowiązującego prawa?
Czy może wręcz pochwalasz łamanie prawa, naruszanie norm społecznych i unikanie płacenia należnych danin?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra