Udzielanie informacji przez telefon lub email.

  • Autor wątku Autor wątku Colza
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Colza

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
25
Czy urzędnik może odmówić udzielenia informacji przez telefon lub przesłania skanów z akt emailem (na adres podany na wniosku) na temat toczącego się postępowania administracyjnego? A konkretnie na temat podjętego rozstrzygnięcia w sprawie lub też projektu (niepodpisanego jeszcze) rozstrzygnięcia.
Normalnie podczas wizyty w urzędzie miałbym prawo do zapoznania się z projektem rozstrzygnięcia czy do odbioru gotowego już rozstrzygnięcia, ale jak wygląda sprawa przez telefon lub email?
 
A jakieś uzasadnienie?
 
Udzielanie informacji przez telefon (brak możliwości identyfikacji dzwoniącego) oraz wysyłanie akt otwartym kanałem narusza co najmniej Politykę bezpieczeństwa danych osobowych/informacji Urzędu oraz przepisy o ochronie danych osobowych.
 
Identyfikacja po nr telefonu to nie problem. Nr telefonu i email był wpisany na wniosku, więc w przypadku braku identyfikacji numeru w urzędzie i wątpliwości zawsze można oddzwonić na numer podany we wniosku.
Co do drugiego argumentu (otwartości kanału) to trudno mi się odnieść, bo nie mam takiej wiedzy, ale maile są raczej szyfrowane.

P.S. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że cała korespondencja urzędowa wewnętrzna czy z innymi urzędami/podmiotami za pomoca email, faks jest przesyłana "odseparowanymi" kanałami.
 
Ostatnia edycja:
Wszystko zależy czy jest się stroną postępowania czy nie i w jakim trybie zwraca się o informacje. Strona ma zawsze czynny dostęp do akt sprawy, ale tylko w siedzibie urzędu, natomiast osoba niebędąca stroną może mieć ograniczony dostęp tylko w ramach informacji publicznej, a ta może zostać przesłana e-mailem.
 
Chodzi o stronę postępowania. Bardzo zależało mi na czasie i próbowałem dowiedzieć się w jakim kierunku zmierza rozstrzygnięcie w mojej sprawie, niestety konsekwentnie odmawiano mi udzielenia takiej informacji przez telefon, nawet po zapadnięciu (rzekomym, bo po miesięcznym zwodzeniu pewności nie mam) rozstrzygnięcia odmówiono mi ujawnienia jego treści telefonicznie bądź mailem i kazano czekać na dostarczenie pocztą. Próbowano zasłaniać się przepisami ale przy pytaniu o wskazanie konkretnych przepisów Pani się zaczęła mieszać i nie potrafiła ich wskazać.
Chciałem normalnie, ale mam nauczkę na przyszłość, że od samego początki należy zasypywać urząd ponagleniami i skargami.
 
Słusznie nie udzielono informacji przez telefon i e-mail. Kpa jasno wskazuje w jaki sposób strona może realizować swój dostęp do akt sprawy. Poza tym projekt pisma czy decyzji jest wewnętrznym dokumentem urzędowym i nie musi być wcale udostępniany, bo nie ma charakteru oficjalnego.
 
Bezpodstawne zasypywanie urzędu ponagleniami i skargami może nieść za sobą konsekwencje prawne. Colza, czy ty chciałbyś aby ktokolwiek z nas anonimowo miał dostęp do akt postępowania administracyjnego dotyczącego twojej osoby?
 
Akurat w tym przypadku ponaglenia nie byłyby bezpodstawne ale to trochę OT.

A gdzie ja napisałem że chodzi o anonimowy dostęp do takich informacji?

Numer telefonu i email był wpisany we wniosku przezemnie podpisanym, więc przy odrobinie dobrej woli i logicznego myślenia (ze numer i email który podałem nie są do anonimowej osoby) można było z tego skorzystać i udzielić mi informacji o którą prosiłem.
Rozumiem obawę urzednika przed ujawnieniem treści osobie niepowołanej ale w tym przypadku takie zachowanie odczytuje jako brak dobrej woli i zwykłą złośliwość.
 
załóż konto na e-puap i nie będzie problemu
 
Tak dla przypomnienia z Kodeksu postępowania administracyjnego:

Art. 73.
§ 1. Strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów. Prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania.
§ 1a. Czynności określone w § 1 są dokonywane w lokalu organu administracji publicznej w obecności pracownika tego organu.
§ 2. Strona może żądać uwierzytelnienia odpisów lub kopii akt sprawy lub wydania jej z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów, o ile jest to uzasadnione ważnym interesem strony.
§ 3. Organ administracji publicznej może zapewnić stronie dokonanie czynności, o których mowa w § 1, w swoim systemie teleinformatycznym, po uwierzytelnieniu strony w sposób określony w art. 20a ust. 1 albo 2 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.
 
Tens napisał:
Słusznie nie udzielono informacji przez telefon i e-mail. Kpa jasno wskazuje w jaki sposób strona może realizować swój dostęp do akt sprawy. Poza tym projekt pisma czy decyzji jest wewnętrznym dokumentem urzędowym i nie musi być wcale udostępniany, bo nie ma charakteru oficjalnego.

Poradnik zamieszczony w tym dziale zawiera wyrok NSA, który prezentuje całkiem odmienny pogląd.

Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie podziela stanowisko, że informację publiczną stanowi całość akt postępowania prowadzonego przez organ administracji publicznej – w tym zarówno dokumenty wytworzone, jak i posiadane przez organ w związku z konkretną sprawą. (...)Co do zasady zatem, udostępnieniu podlegać będzie wszystko, co znajduje się w aktach postępowania, niezależnie od tego, czy będzie to dokument urzędowy, czy prywatny. Bez znaczenia pozostaje również to, czy dokument znajdujący się w aktach ma charakter "wewnętrzny", czy "roboczy".
https://forumprawne.org/postepowanie-administracyjne/300550-dostep-do-informacji-publicznej.html

Ostatnio powołując się na m.in. na ten wyrok dostałem dokument, który wcześniej rzecznik pewnej instytucji opisywał jako wewnętrzny i odmawiał jego udostępnienia.
 
Jeśli projekt pisma lub decyzji znajduje się w aktach sprawy to owszem. Nie można jednak wymuszać na referencie sprawy udostępnienia tego dokumentu, jeśli w aktach go nie ma (co nie znaczy, że nie istnieje).
 
@TENS rzeczywiście KPA określa sposób dostępu do akt, szkoda tylko, że treść art. 35 KPA dotyczącego terminu załatwienia sprawy urzędowi nie była tak doskonale znana i szkoda, że z taką determinacją i uporem z jakimi odmawiali mi udzielenia informacji poprostu nie załatwili mojej sprawy... :)

W tej sytuacji chyba jedynym rozsądnym wyjściem jest pójście za radą @Agnieszka3M, bo wchodzenie w "dostępy do informacji publicznej" i kolejne pisma chyba nie mają sensu.
 
co do zasady rozstrzygnięcia w indywidualnych sprawach nie są informacją publiczną,
 
Agnieszka3M napisał:
co do zasady rozstrzygnięcia w indywidualnych sprawach nie są informacją publiczną,

Stanowia, gdy to informacja przetworzona



II SAB/Łd 50/15 - Wyrok WSA w Łodzi z 2015-06-09

Stanowisko organu w odpowiedzi na skarge

żądanie skarżącej dotyczy w istocie udostępnienia informacji o rozstrzygnięciach w sprawach indywidualnych
Ocena WSA

Lektura akt administracyjnych niniejszej sprawy uzasadnia stwierdzenie, iż żądana przez stronę skarżącą informacja jest informacją publiczną w rozumieniu ustawy. Stosownie do treści art. 1 ust. 1 ustawy każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Zgodnie natomiast z art. 3 ust. 1 pkt 1-3 ustawy prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskiwania informacji publicznej, w tym uzyskiwania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego; wglądu do dokumentów urzędowych oraz dostępu do posiedzeń kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów.
a potem NSA oddalil skarge kasacyjna

I OSK 2610/15 - Wyrok NSA z 2017-02-21
Trzeba na wstępie wskazać, że wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie wnioskodawczyni nie domagała się udostępnienia akt administracyjnych, czy też ich części. Wniosła o przekazanie kopii zanonimizowanych decyzji administracyjnych wydanych w konkretnych sprawach. Decyzja administracyjna jest dokumentem urzędowym, o którym mowa w art. 6 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej i podlega udostępnieniu zarówno co do treści jak i postaci.
 
informacja czy Pan Kowalski ma np. świadczenie 500+ nie jest informacją publiczną nawet gdy zostanie ona przetworzona.
informacje dot. wydanych decyzji w sprawie 500+ mieszkańcom gminy X mogą być informacją publiczną
 
Biorąc pod uwagę, że rozważamy wersję zanonimizowaną w przypadku informacji publicznej, to...

Agnieszka3M napisał:
nie jest informacją publiczną nawet gdy zostanie ona przetworzona.

...możesz ten pogląd podeprzeć orzeczeniem WSA?

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/28CA8BF5E5
Skarżący zwrócił się do ww. organu o udostępnienie informacji publicznej w postaci listy osób, którym przyznano komputery w realizowanym przez Gminę M. projekcie ze środków z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w ramach działania 8.3 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013. Organy obu instancji zasadnie przyjęły, że żądanie to dotyczy udostępnienia informacji publicznej. Ocenę taką uznać należy za prawidłową. Nie ulega bowiem wątpliwości, że informacja, której udostępniania dochodzi skarżący, dotyczy sprawy publicznej, tj. danych podmiotów (oprócz osób fizycznych w projekcie biorą udział również jednostki podległe gminie), które ze środków publicznych otrzymały do nieodpłatnego użytkowania sprzęt komputerowy wraz z oprogramowaniem oraz dostępem do internetu.
(...)
Uznając, że w danych okolicznościach faktycznych ochrona wynikająca z prawa do prywatności nie powinna obejmować imienia i nazwiska określonej osoby, zasadnym jest zwrócenie uwagi na utrwalony w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego pogląd, że podstawowe dane osobowe człowieka (nazwisko i imię) są jego dobrem osobistym, ale jednocześnie są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, iż istnieje publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (towarzyskim, urzędowym, handlowym itp.). Dopóki więc dane osobowe człowieka są używane zgodnie z regułami społecznymi, nie można mówić ani o bezprawności działań innych osób, ani o zagrożeniu dóbr osobistych tymi działaniami.
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Biorąc pod uwagę, że rozważamy wersję zanonimizowaną w przypadku informacji publicznej, to...
nie bardzo rozumiem, występuję o udzielenie informacji publicznej tzn. kopii decyzji przyznającej 500+ dla Pana Kowalskiego a Urząd mi ją udostępnia po jej anomizacji i udajemy że nie nie wiemy że chodzi o Kowalskiego?
 
Powrót
Góra