Ujawnienie danych o moim wykroczeniu

  • Autor wątku Autor wątku proton
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
qwertu70 napisał:
szkoda marnowania czasu. Od kilometra widać że coś ukrywa i tyle. BOI SIĘ PANICZNIE napisać o co chodzi. Powoli coś tam gdakaka, a co potwierdza, ze poprzednie jego wpisy i to co jest teraz to KONTYNUACJA sporu sąsiedzkiego, gdzie jedna i druga strona "chwyta sie brzytwy".

A rozwiązanie jest bajecznie proste.


a na podstawie czego stwierdzasz, że jest potrzebna pomoc drogowa ? Czy gdzieś napisałem cokolwiek o "powodzie" że pojazd nie może jechać ? Na podstawie czego wywnioskowałeś że to nie jest problem natury prawnej ?
Tak właśnie wygląda twój opis twojej tragikomicznej opowieści tj ZERO JAKICHKOLWIEK SZCZEGÓŁÓW, ale raczyłeś jednie nadmienić "inna sprawa". NIE CHCESZ SOBIE POMÓC, a wymagasz od innych aby udzielili ci jedynie słusznej odpowiedzi na postawioną sobie tezę !!! gdzie wymyślasz dobra osobiste, temat karny oraz o słynnym RODO :) ... Rodzinne Ogrody DziałkOwe ?.

Przyjmuję do wiadomości że jesteś osobą powyżej 18 roku życia, to powinieneś się zorientować co na celu miał mój wpis o tym pojeździe w kontekście twojej opowieści. I co ważne piszę to w DOBREJ WIERZE !!

Przygotowałem dla ciebie kilka treści które mogłyby być tobie pomocne, ale widać po twoim "zainteresowaniu" i już początkach naburmuszenia się, że padają pytania o związek obu sytuacji, to uznałem że na obecnym etapie najzwyczajniej SZKODA CZASU !!

To jest twój problem, to ty masz interes aby go przedstawić jak najbardziej klarownie, aby zawęzić ewentualne tzw podpowiedzi !!

Ale widać powoli tzw beton kruszeje i ujawniasz skrawki sytuacji konfliktowej. Tylko ile w tym prawdy ? Wiesz tylko ty.
Podkreślę : TO TWÓJ PROBLEM i to OD CIEBIE ZALEŻY tj co tutaj napiszesz o sytuacji/ach, a co inni tutaj wtedy napiszą, a co może być tobie w jakiejś mierze pomocne, a obecnie jak to już zauważono - ośmieszasz się, a sąsiad ciebie punktuje.

Obecnie zaczynam obserwować twoje zaangażowanie i nie bądź zdziwiony reakcji innych na twoje podejście. Opierdol ale z KULTUR, powoduje często że osoba otwiera oczy i zaczyna kumać w czym rzecz i gdzie na początkowym etapie popełniła błąd.

Sytuacje konfliktowe sąsiedzkie mają to do siebie, że jedna i druga strona siebie samych przedstawia w skowronkach, a druga jako zło wcielone. Później następuje wymyślenie iluzorycznej tezy i dążenie za wszelką cenę do jej urzeczywistnienia. Dostrzegasz to u siebie ?

To jest teraz twój czas.
Rany, przecież mi tylko chodzi o problem prawny, w tym konkretnym przypadku, można , czy nie wolno i kropka. Nie cierpię takich około prawnych opowieści, takiego prawa zwyczajowego, ale masz racje, nie wszystko mogę ze szczegółami podać.
Nie przedstawiam się w samych skowronkach, przecież zacząłem od informacji o moim wybryku. Są różni ludzie i mogą nie wszystko rozumieć co autor miał na myśli. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi .
Triton napisał:
@qwertu70 odbanowany :) Czasami admin chce się wykazać. Obserwuję forum od lat i widziałem tu co nieco.
Jeżeli chodzi o ten wątek, to masz rację co do intencji autora. Dodam tylko, że nie każde udostępnienie danych będzie incydentem RODO. Jeżeli chodzi o "urzędowy" obrót informacji między stronami sporu a "urzędem", który nie ma charakteru publicznego, to nie widzę tu bezprawności.
No i dobrze, nie ma bezprawności i koniec tematu.
 
proton napisał:
Zostałem ukarany grzywną w drodze mandatu za wybryk. Sąsiad zgłaszał ten incydent. Prawdopodobnie otrzymał z policji informację na piśmie o moim ukaraniu i teraz, jak się dowiedziałem, w zupełnie w innej sprawie, przekazał kopię pisma o moim ukaraniu w urzędzie gminy. Zastanawiam się czy moje dane podlegają w takiej sytuacji ochronie ?
Tak, Twoje dane są chronione.
Mandat karny zawiera dane o ukaraniu za wykroczenie – podlegają one szczególnej ochronie RODO (art. 10) i polskiej ustawie o ochronie danych. Sąsiad nie miał podstawy prawnej do przekazywania kopii pisma z policji do urzędu gminy w innej sprawie. To nieuprawnione przetwarzanie/u ujawnianie danych.d51df2
Możesz zgłosić naruszenie do UODO (Urząd Ochrony Danych Osobowych) lub rozważyć krok prawny wobec sąsiada.
 
Czy ktokolwiek krzyczący o RODO zadał sobie trud aby przeczytać tę pierwsze kilka artykułów. Dosłownie pierwsze pół kartki A4 opisuje kiedy ustawa ma zastosowanie.
 
Hipotetyczna (!) sytuacja, mam sąsiada który jest toksyczny i zakłóca mój spokój. Wzywam policję, sąsiad zostaje ukarany mandatem lub orzeczeniem sądowym za wykroczenie. Dostaję stosowną informację z sądu. Sąsiad nadal zakłóca spokój mieszkańców kamienicy. Podejmuję działania, aby wyeksmitować tego szkodnika z lokalu komunalnego do innego lokalu socjalnego. Informuję urząd gminy o sytuacji z sąsiadem i przekazuję już otrzymane dokumenty z sądu dotyczące ukarania sąsiada. I co ? Łamię przepisy RODO ? W żaden sposób ! Więc tak jak napisałem w moim wcześniejszym poście, nie każde udostępnienie dokumentem jest incydentem RODO.
 
Nie łamiesz i masz pełne prawo w ten sposób dzia li ac, stąd ten mój post.
 
Powrót
Góra