K
King_222
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2021
- Odpowiedzi
- 1
Dzień Dobry,
Chciałbym zapytać czy mam szansę wygrać spór i uzyskać odszkodowanie za ujemny interes umowny za zerwanie umowy przedwstępnej cywilnej sprzedaży spółdzielczego prawa do lokalu.
Umowę przedwstępną podpisaliśmy ponad 4 miesiące temu a czas na podpisanie umowy przyrzeczonej daliśmy sobie do końca sierpnia b.r gdyż Państwo szukali domu do kupienia pod miastem.
W tym czasie ceny nieruchomości podskoczyły, zapłaciliśmy za wycenę tego mieszkania potrzebną do otrzymania kredytu, straciliśmy mnóstwo czasu, nie mówiąc o zawiedzionych nadziejach i straconych nerwach. Miałem depresję, a to mieszkanie dało mi nadzieję i "odżyłem", a w listopadzie mieliśmy podobną sytuację z innym mieszkaniem tylko tam nie doszło do podpisania żadnej umowy. Jakieś fatum chyba...
Podczas całego procesu Państwo zapewniali nas, że nie mamy się o co martwić, że zwolnią mieszkanie zgodnie z umową. Kupili jakiś dom, ale stwarzał im mnóstwo problemów, z tego co się orientuję i z niego chyba też zrezygnowali.
Myśmy już otrzymali decyzję kredytową, podpisaliśmy umowę i czekaliśmy tylko na sygnał z ich strony kiedy możemy udać się do Notariusza.
Przez cały ten okres naprowadzali nas kiedy mamy składać wnioski o kredyt itd aby zgrać się w czasie.
Zadatek w podwójnej wysokości otrzymaliśmy, ale to nie wyklucza sprawy odszkodowania z tego co wiem. Uważamy, że nie rekompensuje nam strat jakie ponieśliśmy.
Z góry dziękuje za wszelką pomoc,
Pozdrawiam
Chciałbym zapytać czy mam szansę wygrać spór i uzyskać odszkodowanie za ujemny interes umowny za zerwanie umowy przedwstępnej cywilnej sprzedaży spółdzielczego prawa do lokalu.
Umowę przedwstępną podpisaliśmy ponad 4 miesiące temu a czas na podpisanie umowy przyrzeczonej daliśmy sobie do końca sierpnia b.r gdyż Państwo szukali domu do kupienia pod miastem.
W tym czasie ceny nieruchomości podskoczyły, zapłaciliśmy za wycenę tego mieszkania potrzebną do otrzymania kredytu, straciliśmy mnóstwo czasu, nie mówiąc o zawiedzionych nadziejach i straconych nerwach. Miałem depresję, a to mieszkanie dało mi nadzieję i "odżyłem", a w listopadzie mieliśmy podobną sytuację z innym mieszkaniem tylko tam nie doszło do podpisania żadnej umowy. Jakieś fatum chyba...
Podczas całego procesu Państwo zapewniali nas, że nie mamy się o co martwić, że zwolnią mieszkanie zgodnie z umową. Kupili jakiś dom, ale stwarzał im mnóstwo problemów, z tego co się orientuję i z niego chyba też zrezygnowali.
Myśmy już otrzymali decyzję kredytową, podpisaliśmy umowę i czekaliśmy tylko na sygnał z ich strony kiedy możemy udać się do Notariusza.
Przez cały ten okres naprowadzali nas kiedy mamy składać wnioski o kredyt itd aby zgrać się w czasie.
Zadatek w podwójnej wysokości otrzymaliśmy, ale to nie wyklucza sprawy odszkodowania z tego co wiem. Uważamy, że nie rekompensuje nam strat jakie ponieśliśmy.
Z góry dziękuje za wszelką pomoc,
Pozdrawiam