ULTIMO dług sprzed 18 lat

  • Autor wątku Autor wątku lukpuk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja Malinowski napisał:
Na brak zakazu nie ma przepisów (dozwolone co nie zabronione).

Malinowski, to całkiem nie tak, nie kieruj się tą zasadą, bo wcześniej czy później zderzysz się ze ścianą. Nie powinieneś tu udzielać rad, wprowadzasz ludzi w błąd.

Udzieliłeś błędnej odpowiedzi.
 
Podpowiem Ci tylko tyle, że każdy z nas (dokładnie każdy) ma prawo mieć pełne szuflady zdjęć (cudzych) i jeszcze więcej kserokopii zdjęć i nie zdjęć.
Jak najbardziej. Ale nie możemy ich ot tak przekazać osobie, która od nas kupuje dług. Bank także.

Cesja wierzytelności to określona czynność, która obejmuje zbycie wierzytelności wraz z prawami i obowiązkami wierzyciela (pełnymi) - jak sama nazwa wskazuje. Przetwarzanie danych osobowych takim prawem wierzyciela jest. Przetwarzanie wizerunku - nie. Banki robią to na innej podstawie.

Nie porównuj stosunków dwóch osób prawnych w ramach określonej umowy tu: cesji wierzytelności, do osoby fizycznej trzymającej szuflady zdjęć, proszę Cię... I to jeszcze gdy stroną jest bank. Co nie zabronione to dozwolone? Powiedz to urzędnikowi. Komornikowi. Policjantowi. Każdemu, kto jest funkcjonariuszem publicznym na służbie. Ma działać na podstawie i w granicach prawa - a nie jak obywatel - może robić co chce, byle nie było to prawnie zabronione. Analogicznie bank, który działa na podstawie ustawy prawo bankowe.

Dlatego w wypadku przekazania owego wizerunku przez bank pytanie o podstawę prawną takiego zachowania jest zasadne, skoro istnieje podstawa prawna do tego, by bank ten wizerunek uzyskał (właśnie z prawa bankowego), a bank działa w tenże sposób.

Ja nie neguję tego, że firma windykacyjna może posiadać takie ksero. może, ok. Pytanie - czy bank może przekazać? Nie może - bo cesja wierzytelności tego nie obejmuje. I kropka. Oczywiście, to, że banki powszechnie mają w nosie prawo bankowe, Art. 54 pr. bankowego dla nich nie istnieje kompletnie to wiedza powiedziałbym powszechna - tak samo jak łamanie umów przez banki. Widoczna i na forum i praktycznie wszędzie w Internecie (przychodzi zajęcie komornicze, bank "blokuje rachunek" w całości - kwotę wolną można wypłacić tylko w kasie banku mimo, że takiego ograniczenia art. 54 nie przewiduje, a także mimo, że umowa o prowadzenie rachunku stanowi, że bank tylko w określonych sytuacjach, a nie jest nią egzekucja komornicza, ma prawo blokować dostęp do np. bankowości elektronicznej).

Dlatego nadal stoję na stanowisku, że pomimo, ze bank ma prawo do pełnej kserokopii dowodu na podstawie Art. 112b Ustawy Prawo Bankowe, o tyle już umowa cesji wierzytelności obejmuje to co obejmuje - niestety, bez zdjęcia. Art. 112b pr. bank nie jest bowiem elementem stosunku na linii wierzyciel-dłużnik (gdzie bank jest wierzycielem), a elementem międzynarodowej polityki KYC, wdrożonej przez wszystkie państwa uczestniczące w systemie IBAN - a więc i banki działające w tym systemie. I służy innym celom niż procedowanie wierzytelności.

I tak, bank, w przeciwieństwie do Ciebie, mnie, czy firmy windykacyjnej musi mieć podstawę prawną do przekazania owego nieszczęsnego zdjęcia. Byłbyś łaskaw wreszcie ją podać, czy dalej będziesz wymijać na zasadzie
"Firma windykacyjna ma prawo posiadać" - no ma, i co z tego?
"Ty też możesz posiadać" mogę, i co z tego?

Bank nie może przekazać w ramach cesji. Taka jest teza. A nie taka, że firma Ultimo nie może posiadać. Bank ma prawo posiadać - ma podstawę, art. 112b pr. bank. A jaką ma by przekazać?

Tak tylko przypomnę, że bank, w przeciwieństwie do kowalskiego, czy nawet firmy windykacyjnej, działa w granicach i na podstawie prawa bankowego w ramach działalności bankowej. Gospodarka wierzytelnościami jest oczywiście elementem działalności bankowej - tak samo jak i cesja tejże. I to prawo bankowe przewiduje. Tu jest OK. Krótko mówiąc jakoś tak magicznie bank na każde swoje działanie (w ramach działalności bankowej) podstawę prawną mieć musi. Więc po raz kolejny pytam Cie o jej podanie w zakresie zdjęcia z dowodu osobistego w sytuacji wykonywania przez bank na podstawie (patrz, a na to mają! Gwarantuję, że na całą działalność bankową mają) Art. 82 pr. bank, no ewentualnie jak na sekurykukuryku, to 92c pr. bank. czyli potocznie "cesja wierzytelności", gdzie enumeratywnie określono co jest elementem tejże cesji.

To nie jest cesja na polu kowalski-nowak. Nie jest to też cesja na lini kowalski-osoba prawna (Fundusz). To jest działanie banku. I nie możesz sobie odwalać tutaj analogii do szuflady pełnej zdjęć u Kowalskiego, bo ową szufladę to może sobie Ultimo mieć, a bank i tak nie może Ultimo przekazać takiej kserówki nie ocenzurowanej o zdjęcie.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Co nie zabronione to dozwolone? Powiedz to urzędnikowi.
Wiedziałem, że to padnie! Prawdę mówiąc, spodziewałem się tej błyskotliwej riposty bardziej od Alladyna. Twój staż na forum prawnym wciąż wprowadza mnie w błąd. W prawie administracyjnym obowiązuje faktycznie zasada odwrotna do wszystkich pozostałych gałęzi prawa (każda czynność musi mieć podstawę prawną). Taki wyjątek. Właśnie od tej ciekawostki niemal zawsze zaczyna profesor pierwszy wykład z prawa administracyjnego na początku studiów.
A Ty (niemal 10000 postów na forum prawnym) mówisz o zasadach dotyczących funkcjonariuszy publicznych i urzędników, gdy dyskutujemy o PRAWIE CYWILNYM. Wstyd!!!
Syphar napisał:
Nie porównuj stosunków dwóch osób prawnych
Syphar napisał:
do osoby fizycznej
W prawie cywilnym, to po prostu prywatne podmioty.
Odpuszczę Wam już ten temat. Nigdy nie zależało mi by akurat Was przekonać (jest mi obojętne, czy będziecie mądrzy, czy nie, wszak Was nie znam), chciałem jedynie sprostować wypisywane tu brednie dla pożytku osób chcących czerpać wiedzę z tego forum. Dość chyba wyjaśniłem, czytelnicy niech na własną odpowiedzialność wybiorą, która opinia jest prawdziwa. Pozdrowienia dla całej Waszej wesołej gromadki. Zapewne spotkamy się w innych wątkach.
 
W prawie administracyjnym obowiązuje faktycznie zasada odwrotna do wszystkich pozostałych gałęzi prawa (każda czynność musi mieć podstawę prawną). Taki wyjątek.
Nie jedyny. Prawo bankowe stanowi takiż sam. W przeciwnym razie połowa ustawy do kosza!!!! Bo przecież po co zezwalać ekstra bankowi np. na cesję, skoro każdy wierzyciel może jej dokonać? Właśnie...

A tu masz z interpretacji przez dr. Białka wyroku sygn. akt II SA. 2869/2000:
Bank w odróżnieniu od wypożyczalni samochodów czy hoteli, które niekiedy kserują dowody osobiste, jest instytucją zaufania publicznego, która zgodnie z prawem bankowym i ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy jest obowiązana nie tylko do weryfikowania danych z dokumentów tożsamości, lecz także do udokumentowania tego procesu – tłumaczy. W efekcie każdy skopiowany dokument objęty jest tajemnicą bankową, której złamanie może grozić nawet odpowiedzialnością karną.

No to jak z tym jest, hm?

Bo owa zasada odwrotna nie obowiązuje wyłącznie prawa administracyjnego. To akurat wierutna bzdura. Ona dotyczy wszystkich instytucji zaufania publicznego. W tym - rzeczywiście - całej administracji. Ale już policja np. nie jest organem administracyjnym, a jak najbardziej instytucją zaufania publicznego. Ba!

Komornik też nie pracuje na KPA. Tylko na KPC. Ale jako znów "zaufania publicznego" też działa na podstawie i w granicach prawa.

Więc odwrócę pytanie - uważasz, że bank nie jest instytucją zaufania publicznego, wbrew wyrokom? Bankom kserować wolno, wypożyczalniom samochodów nie wolno. Dlaczego? Ano na pewnej podstawie. A na jakiej wolno im przekazać? Nie wiem i się od Ciebie tego nie dowiem z pewnością. Za to dowiem się, że bank jest normalnym przedsiębiorcą takim samym jak pan czesiu, co handluje na targu marchewką.

I nie, nie dyskutujemy tu o prostej sprawie w prawie cywilnym, takiej, jak cesja wierzytelności na linii fundusz-fundusz. Gdyby to była taka sprawa, to byłaby prosta jak konstrukcja cepa.

Mało tego - przepis art. 112b enumeratywnie określa, że wszelkie dane bank gromadzi w celu prowadzenia działalności bankowej. Więc nie rób z tego zwykłej sprawy cywilnej, tylko wskaż proszę wreszcie podstawę przekazania nieszczęsnej kserówki. Art. 5.1 pr. bankowego dokładnie wymienia co jest działalnością bankową. I cesja wierzytelności nią jest, w wypadku, kiedy jest dokonywana przez bank. A tu jest dokonywana przez bank.

Więc znajdź w tym prawie bankowym podstawę przekazania nieszczęsnej kserówki z fotką twarzy.
 
Ostatnia edycja:
Syphar, daj sobie spokój z dyskusją z Malinowskim, bo to do niczego nie prowadzi, tylko do kolejnych bardziej pokrętnych Jego filozofii. Pan Malinowski już zastąpił kserokopię dowodu osobistego szufladą pełną zdjęć. Widać nie widzi różnicy.

Firma windykacyjna mogłaby trzymać taką kserokopię dokumentu tożsamości tylko za zgodą dłużnika, w którą szczerze wątpię. Bez tej zgody nie ma pawa. Malinowski może działać wg swojej filozofii, bo jest bardziej folizofem niż prawnikiem.
 
Tylko podsumuję: Na podstawie Art. 5 ustawy Prawo Bankowe, cesja wierzytelności dokonywana przez podmiot będący bankiem jest czynnością bankową.

Art. 1 ustawy prawo bankowe stanowi
Ustawa określa zasady prowadzenia działalności bankowej, tworzenia i organizacji banków, oddziałów i przedstawicielstw banków zagranicznych, atakże oddziałów instytucji kredytowych oraz zasady sprawowania nadzoru bankowego, postępowania naprawczego, likwidacji i upadłości banków.

I niestety o ile miałbyś @Ja_Malinowski 100% racji w wypadku każdej innej instytucji, to weź no to prawo bankowe do ręki i wskaż mi uprawnienie banku do przekazania tej nieszczęsnej kserówki, bo to, że cesja wierzytelności, jeśli jej stroną jest bank, stanowi działalność bankową, wiemy z art. 5. Każda inna cesja, dokonywana przez każdy inny podmiot, nie stanowi działalności bankowej i faktycznie, wtedy rozmawiamy po prostu o
PRAWIE CYWILNYM

I faktycznie. Wstyd, żeby windykator prawa bankowego nie znał.
 
Syphar napisał:
Wywołujesz mnie, wiedząc, że zapowiedziałem odejście z tego wątku. Cóż, słaba ta moja wola.
Syphar napisał:
uprawnienie banku do przekazania tej nieszczęsnej kserówki
Jakie uprawnienie? Poza działalnością finansową ustawowo zastrzeżoną dla banków, bank uczestniczy w obrocie gospodarczym na normalnych zasadach prawa cywilnego. Jeśli więc bankowi wolno dokonać cesji (nie zawsze wolno), to wiążą się z tym takie same prawa i obowiązki, jak w przypadku każdego innego cedenta.
Syphar napisał:
po co zezwalać ekstra bankowi np. na cesję
Bo prawo zabrania. Chyba, że dłużnik wyraził zgodę. Co Ci się nie zgadza z zasadą, co nie jest zakazane, to jest dozwolone? W przypadku banku dokonywanie cesji bez zgody dłużnika jest zabronione. Proste.
Syphar napisał:
wskaż mi uprawnienie banku
Widzisz Syphar do czego prowadzi niezbyt przemyślane pisanie wszystkiego co akurat do głowy strzeli? Znajdą się tacy, co takie brednie połykają z zachwytem. Nieźle kolego edukujesz!
Alladyn_A napisał:
bo jest bardziej folizofem niż prawnikiem.
O? Ty mnie chyba jednak lubisz!
 
Ostatnia edycja:
Jeśli więc bankowi wolno dokonać cesji (nie zawsze wolno), to wiążą się z tym takie same prawa i obowiązki, jak w przypadku każdego innego cedenta.
A nieprawda. Jeśli akurat cesja jest dokonywana w ramach działalności bankowej, to nie takie same, jak w wypadku każdego innego cedenta. A akurat tutaj jest. I bank dokonuje jej na podstawie Art 92c prawa bankowego, jak najbardziej w ramach działalności bankowej.

W zakresie poza działalnością bankową, pełna zgoda - to normalny obrót gospodarczy. Ba! Bank może dokonać nawet cesji poza działalnością bankową, jeśli wierzytelność nie powstała wskutek działalności bankowej (a takie coś jest przecież możliwe). Ale akurat cesja wierzytelności na linii bank-fundusz, na 99,9% wynika z działalności bankowej (kredyt, pożyczka, prowadzenie rachunku czy inne), jeżeli dokonywana jest przez bank, to stanowi działalność ustawowo zastrzeżoną dla banków, zgodnie z art. 5 ustawy
Czynnościami bankowymi są:
Tu elementy nieistotne, ale ust. 2 pkt 5 tegoż artykułu
Czynnościami bankowymi są również następujące czynności, o
ile są one wykonywane przez banki
:
1)udzielanie pożyczek pieniężnych;
2)operacje czekowe i wekslowe oraz operacje, których przedmiotem są
warranty;
3)świadczenie usług płatniczych oraz wydawanie pieniądza elektronicznego;
4)terminowe operacje finansowe;
5)nabywanie i zbywanie wierzytelności pieniężnych;
6)przechowywanie przedmiotów i papierów wartościowych oraz udostępnianie skrytek sejfowych;
7)prowadzenie skupu isprzedaży wartości dewizowych;
8)udzielanie ipotwierdzanie poręczeń;
9)wykonywanie czynności zleconych, związanych z emisją papierów
wartościowych;


A jak sam przyznajesz na każdą czynność bankową, ustawowo zastrzeżoną dla banków, bank musi posiadać stosowną podstawę. W przypadku banku posiadanie owej kserówki możliwe jest na podstawie art. 112 nieszczęsnego prawa bankowego. Cesja - również, ale zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt. 5 tegoż prawa bankowego, jeżeli dokonywana jest przez bank, to stanowi jak najbardziej czynność bankową.

A czynności bankowych można dokonywać wyłącznie na podstawie ustawy Prawo Bankowe. Więc po raz setny wskaż wreszcie co z tym przekazaniem kserówki przy okazji cesji, bo jak wygląda cesja stanowiąca czynność bankową (nie każda cesja, nawet dokonana przez bank, taką czynność stanowi. Tyle, że cesji nie stanowiących, w wypadku banków, nie spotkałem.) jest ładnie opisane w art. 92c.

Długo jeszcze będziesz się upierał, że cesja z tematu to normalny obrót gospodarczy, a nie działalnośc bankowa?

PS. To miałem na myśli od samego początku i dlatego czepiłem się zdjęcia :) A nie ochronę wizerunku.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
co z tym przekazaniem kserówki
Kserówka to tylko papier. Chodzi nam jednak nie o ten papier, tylko jakie dane na nim się znajdują. Oczywiście dane osobowe dłużnika. Czy więc bank ma prawo, dokonując cesji wierzytelności, przekazać dane osobowe dłużnika? Tak, oczywiście ma. I Ty chyba to rozumiesz dobrze. Wątpliwości miałeś co do odbitego na tej kserówce zdjęcia. Nie ma z tym problemu. Przekazanie akt zawierających zdjęcia, nie jest rozpowszechnianiem wizerunku. Rozumiesz? Nasz wizerunek (utrwalony choćby na fotografii) podlega ochronie (zakaz rozpowszechniania bez zgody), nie jest natomiast objęty tajemnicą. Wolno Ci więc pokazać zdjęcie koleżanki bratu (kolegom, sekretarce, kontrahentowi, prezesowi banku, prezesowi Ultimo itp.), nie wolno Ci natomiast (bez jej zgody) umieścić tego zdjęcia np. na tablicy ogłoszeń, na wystawie sklepu, w gazecie, na portalu itp. Jeszcze raz, rozumiesz? Ochrona tak, tajemnica nie. A Co wolno Tobie, wolno i bankowi (chyba, że akurat bankowi prawo danej rzeczy zabrania, przekazania fotki cesjonariuszowi, nie zabrania). Nie wywołuj mnie już (nie zadawaj mi żadnego pytania). Jeśli zechcesz coś tu jeszcze napisać (choćby zarzucić mi skrajną ignorancję), nie będę polemizował. Zmęczył mnie ten wątek.
 
Ostatnia edycja:
Ja Malinowski napisał:
O? Ty mnie chyba jednak lubisz!

...nie musisz w to wąpić, oczywiscie, że Cię lubie, ale jak razem widzimy mamy odmienne spojrzenie na przytaczane tu casusy. Gdybym był dłużnikiem Twojej firmy windykacyjnej i dowiedziałbym się, że posiadasz ksero mojego dowodu osobistego, wezwałbym Cię do jego wydania. Jeślibyś tego nie zrobił wezwałbym GIODO do kontroli mojego przypadku.
 
Oczywiście dane osobowe dłużnika.
Oraz zdjęcie dłużnika.

Czy więc bank ma prawo, dokonując cesji wierzytelności, przekazać dane osobowe dłużnika? Tak, oczywiście ma.
Oczywiście. Dane osobowe dłużnika stanowią bowiem niejako integralną część wierzytelności. Zdjęcie dłużnika - nie.

Nasz wizerunek (utrwalony choćby na fotografii) podlega ochronie (zakaz rozpowszechniania bez zgody), nie jest natomiast objęty tajemnicą.
Jest. Tajemnicą bankową, jeśli utrwalony jest przez bank i dokonano tego na podstawie prawa bankowego. A dokonano. Na podstawie art. 112 prawa bankowego. W każdym innym przypadku zgoda - nie jest.

Mnie to dużo wolno. Ale bankowi, w chwili, gdy dokonuje czynności bankowej wolno tylko to, co mu wolno na podstawie prawa bankowego. A przekazywać zdjęcia nie wolno, stanowi ono bowiem tajemnicę bankową i nie jest spod niej wyłączone faktem cesji, okonywanej przez bank zresztą również na podstawie Art. 92c. prawa bankowego.

Ochrona tak, tajemnica nie.
Vide ta tajemnica bankowa tj. Art. 104 pr. bank., która obejmuje wszystkie informacje uzyskane podczas działalności bankowej, spod której, na mocy tegoż samego art, wyłączone są oprócz oczywistych (typu sprawy karne itp na podstawie przepisów odrębnych), także, jak najbardziej, dane osobowe dłużnika, ale tylko w poniższym, cytowanym zakresie:
4) udzielenie informacji objętych tajemnicą bankową jest niezbędne do zawarcia i wykonywania umów sprzedaży wierzytelności zaklasyfikowanych zgodnie z odrębnymi przepisami do kategorii straconych;

A teraz powiedz mi, dlaczego niby akurat zdjęcie dłużnika, objęte przecież jak najbardziej tajemnicą bankową, jest niezbędne do zawarcia i wykonywania umowy sprzedaży wierzytelności? Jak chcesz to uzasadnić?

nie będę polemizował. Zmęczył mnie ten wątek.
Spodziewałem się tego. Ale tak, zarzucam skrajną, w tym przypadku, ignorancję. Od uważania cesji na linii bank-fundusz za zwykłą umowę cywilną, poprzez ochronę wizerunku (o której się nawet nie zająknąłem!), aż do tym razem już wierutnych bzdur co do tego co ja sobie mogę. A mogę. Tyle, że bank nie może, jeśli - jak wyżej. Bo tajemnica bankowa nie pozwala. Pozwala jednak przekazać dane osobowe niezbędne do cesji oraz jej wykonania - ale z tym też nie polemizowałem.

Gdybym był dłużnikiem Twojej firmy windykacyjnej i dowiedziałbym się, że posiadasz ksero mojego dowodu osobistego, wezwałbym Cię do jego wydania. Jeślibyś tego nie zrobił wezwałbym GIODO do kontroli mojego przypadku.
I strzeliłbyś sobie w stopę. Powinieneś powiadomić KNF o złamaniu tajemnicy bankowej Art. 104 przez bank, poprzez przekazanie zdjęcia, pomimo, iż zgodnie z Art 104 ust 2 pkt 6 miał prawo przekazać wyłącznie dane niezbędne do prawidłowego wykonania cesji, a zdjęcie ponad wszelką wątpliwość nie stanowi takowej danej. Co innego numer dowodu, czy PESEL. Choć i z numerem dowodu szło by polemizować - dłużnika identyfikuje się po PESEL-u. Ale to byłaby polemika już na krawędzi. A zdjęcie jest jaskrawym naruszeniem.

A @Ja_Malinowski ma rację co do jednego: jeśli już firma windykacyjna takie ksero w ramach umowy cesji dostała, to ma prawo nim dysponować. I kropka. Bank nie miał prawa go przekazać - i też kropka. Ale to do KNF, a nie do GIODO. To, że banki nagminnie łamią prawo bankowe, alarmują nawet sami komornicy. Klienci. W sumie wszyscy.

W tej sytuacji prawo złamał bank. Nie Ultimo. Nie firma windykacyjna. Ona dysponuje legalnie posiadanym kserem dowodu. Tak, jest możliwe posiadać legalnie coś, czego się legalnie nie nabyło. Dotyczy to właśnie danych - między innymi.

I niestety wszyscy, włącznie z Tobą popełniają błąd. Widząc naruszenie art. 54 prawa bankowego (kwota wolna) przychodzą i drą się, że "zły komornik mi zablokował całe konto bankowe" - nie. To bank złamał art. 54, bo to on wykonuje zajęcia. "Zły windykator ma ksero mojego dowodu! Oskarżę windykatora!". Nie. To bank złamał art. 104 prawa bankowego. To on dokonał cesji.

Ale banków się jakoś ani Ty, ani Tobie podobni, nie czepiacie. Do "batalii" przeciw firmom windykacyjnym włączacie się łatwo. Banki to za wysokie progi? Faktycznie winnego nie karać, po co. Ukarać windykatora, który akurat działa w tym wypadku legalnie, bo do mnie dzwoni i mnie irytuje!

To też nie jest droga.
 
Ostatnia edycja:
Alladyn_A napisał:
dowiedziałbym się, że posiadasz ksero mojego dowodu osobistego, wezwałbym Cię do jego wydania.
A ja bym to wezwanie powiesił na tablicy korkowej do pośmiania się z kolegami windykatorami (takie nasze branżowe zabawy).
Alladyn_A napisał:
wezwałbym GIODO do kontroli mojego przypadku.
I wpadliby o 6 rano w kominiarkach ...
A potem "pod celą":
- za co siedzisz?
- za posiadanie.
- oj, ile tego było,
- 4 kserówki dowodów osobistych,
- o k...a!
 
Ja Malinowski napisał:
A I wpadliby o 6 rano w kominiarkach ...
A potem "pod celą":
- za co siedzisz?
- za posiadanie.
- oj, ile tego było,
- 4 kserówki dowodów osobistych,
- o k...a!

cudownie pokazałeś jak w Polsce działają prywatne firmy i gdzie mają prawo, instytucje państwowe i ich wykładnie, wierzę, że tak jest jak napisałeś, inaczej nie byłoby w ogóle tego wątku
 
Alladyn_A napisał:
i gdzie mają prawo
Czekaj, czekaj. Już nawet kol. Syphar, który nie zgadza się ze mną w innym aspekcie, tłumaczy Ci, że można mieć kserówkę dowodu dłużnika w aktach. Wiem, że masz alergię, na to co piszę ja. Jednak uwierz tu Sypharowi. Skorzystasz na tym (lepiej nie błądzić, niż błądzić).
 
A ja bym to wezwanie powiesił na tablicy korkowej do pośmiania się z kolegami windykatorami (takie nasze branżowe zabawy).
Akurat słusznie. Bo to wina banku, nie Wasza.

I to im należałoby się dobrać. Art 54, tajemnica bankowa widzę też leży, aliorbank blokuje przelewy powyżej 50 tys dla kolegi (tj. nie blokuje, ale 3 dni "weryfikuje" mnie, klienta, zanim dokona ów przelewu), sporo by się znalazło. Bardzo sporo. A KNF nie robi nic. Za obecnej władzy zresztą też.

Wizerunek utrwalony na zdjęciu jest tajemnicą bankową?
Tak. Ktoś, kto układał Art. 104 prawa bankowego nie przewidział rozwoju techniki cyfrowej i rozszerzenia pojęcia "informacja" na zdjęcie. I wpisał:

Bank, osoby w nim zatrudnione oraz osoby, za których pośrednictwem bank wykonuje czynności bankowe, są obowiązane zachować tajemnicę bankową, która obejmuje wszystkie informacje dotyczące czynności bankowej, uzyskane w czasie negocjacji, w trakcie zawierania i realizacji umowy, na podstawie której bank tę czynność wykonuje.

Nie mam żadnych wątpliwości, że zdjęcie, a już w szczególności jego zapis cyfrowy, stanowi informację, tak jak każdy inny zapis cyfrowy, ale i ksero. Co wielokrotnie potwierdzono w doktrynie w innych zakresach - między innymi przy problemach komorników z zajmowaniem komputerów, gdzie ostatecznie stanęło na tym, że komornik zajmuje sprzęt, a nie dane, dane dłużnik ma prawo skopiować.

A skoro stanowi informację i zostało pozyskane w ramach wykonywania czynności bankowej - to stanowi tajemnicę bankową.

Bubel? A pewnie. Nie pierwszy i nie ostatni w polskim prawie. No ale - obowiązujący. Więc Ty sobie jako windykator to nawet tą kserówkę na biurku postaw, ale bank nie ma prawa Ci jej przekazać, jak kupujesz wierzytelność. Jasne?
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
A skoro stanowi informację
Czekaj, na pewno jest jakieś zastrzeżenie o informacjach powszechnie dostępnych, które tajemnicy nie stanowią. Wydaje mi się, że wygląd gęby, jest informacją dostępną dla każdego i nie trzeba prowadzić negocjacji by taką informację pozyskać.
 
lukpuk napisał:
Witam.
"Jest Pani nam winna te pieniądze, bo mamy ksero Pani dowodu" (najprawdopodobniej ksero dowodu sprzed 18 lat gdy otwierała z mężem konto). Kabaret.

Ja wracam do wątku pytającego. Malinowski wie swoje, ja całkowicie się z nim nie zgadzam. Jeśli Ultimo ujawniło, że ma ksero dowodu osobistego to strzeliło sobie w ... przynajmniej w paznokieć. Wezwij ich do wydania tego ksera, jeśli powieszą na tablicy korkowej i będą sie wyśmiewać przy porannej kawie, tu masz link do Departamentu skarg:

http://www.giodo.gov.pl/430/id_art/153/j/pl

Oczywiście sprawa jest bardziej złożona, a to tylko uwertura.
 
Ostatnia edycja:
Alladyn_A napisał:
do wydania tego ksera
Wydania ksera? To już chociaż ... do zniszczenia ksera. Tak, by nie robić z siebie ostatniego głupka, tylko zwykłego błazna.
 
Powrót
Góra