jerry23 napisał:
ultimo dba w przekazie, by wniosek był korzystny dla nich
Pewnie. Tylko, że w tym przypadku, przekaz jest korzystny dla wszystkich.
jerry23 napisał:
czyli że zawodnik chwyci za telefon i zadzwoni do nich.
Co nie byłoby głupie.
jerry23 napisał:
ponieważ ty chyba zawsze z automatu zakładasz swoją teorię
A może po prostu trzymam się tematu?
Można chyba jasno i otwarcie stwierdzić, że należy odbierać telefony, listy itp. Oraz to, że odbieranie telefonów, listów itp. nie może nikomu zaszkodzić (połączenie można przerwać, list wyrzucić), zaś postawa odwrotna zaszkodzić na pewno może. Można wygłosić taką prawdę ogólną jerry? Czy koniecznie musimy skupić się na jakiś historyjkach, że jak sołtys piętnasty raz dzwoni i każe Ci traktor przestawić, bo zastawia remizę, a ty wcale nie masz traktora, to wtedy możesz nie odebrać połączenia? Trzeba o tym? Ktoś tego nie wie?
Czy u nas w ogłupionym społeczeństwie istnieje mit, że masz obowiązek zawsze i z każdym rozmawiać ile ten zechce, czy może jednak funkcjonuje idiotyczna i szkodliwa legenda o zbawiennym unikaniu telefonów, listów itp.
Ja w swojej pracy spotkałem się z przypadkami, gdy głupi klient narobił sobie niepowetowanych szkód wskutek wiary w debilne poradniki (weź teraz negocjuj z komornikiem, bo przygłup wierzył w absurd: "nigdy nie rozmawia się z firmami windykacyjnymi" (nawet na tym forum funkcjonował kiedyś taki chory poradnik), kiedy wcześniej można było pozbyć się kłopotu za psie pieniądze.
A Ty spotkałeś się z przypadkiem, że komuś stała się krzywda, bo podniósł słuchawkę telefonu? Ok. nie rozmawiajmy o przypadkach ludzi, którzy jak trafią na sprzedawcę czegokolwiek, to kupią wszystko, tylko dlatego że dali mu szansę się odezwać. To już kwestia rozważenia ubezwłasnowolnienia delikwentów.