ULTIMO - dogadajmy się :D w TV

  • Autor wątku Autor wątku jerry23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jerry23

Stały bywalec
Dołączył
02.2005
Odpowiedzi
2 050
ultimo wzięło przykład z kruka i zainwestowało w reklamy tv. własnie widziałem na polsacie (gadka faceta z laską co się robi jak się ma długi - spacer z pieskiem w godzinach nieurzędowych o 4 rano, kod na pukanie, nieodbieranie telefonów itd :) ) - myślałem że to nowa reklamówka kruka a tu zaskoczenie - warto porozmawiać z doradcą ultimo. ULTIMO, dogadajmy się :)
widzieliście?
 
jerry23 napisał:
Tak. Bardzo fajne reklamy. I społecznie pożyteczne. Może pod wpływem tych i podobnych reklam, osłabi się funkcjonowanie debilnego mitu o korzystnych skutkach nieodbierania telefonów.
 
Robilee napisał:
debilnego mitu o korzystnych skutkach nieodbierania telefonów.
polemizowałbym :) - zależy kto dzwoni i po co.
nieodbieranie poleconych z sądu - tu na pewno nie ma korzystnych skutków i takie działanie uznać należy za jak najbardziej debilne.
 
jerry23 napisał:
polemizowałbym
Z czym tu polemizować? Przecież, gdy nie podoba się przebieg rozmowy, można przerwać połączenie. Za to trzeba być skończonym debilem, by nie odbierać telefonu, bo nie zna się numeru. Można przez takie nieodbieranie (i zwykle tak bywa) zamiast dobrych warunków spłaty zadłużenia, mieć np. licytację mieszkania. Bo się naczytało w internecie poradników kretynów dla głupców i się nie odbiera telefonów.
Jerry, wystarczy mieć śladowe pokłady inteligencji, by wiedzieć, że lepiej mieć informację (i decydować co się z nią zrobi) niż jej unikać (list parzy?, nieznany numer tel. wciąga do piekła?).
 
Ostatnia edycja:
Takie zamiatanie problemu do śmieci listy itp. kończy się tym o czym ostatnio głośno w mediach ktoś poręczył 700 zł a miał oddać kilkadziesiąt tysięcy.

Lepiej jednak wiedzieć, ale mentalność dłużnika jest taka, że nie chce wiedzieć i znać ew. linii obrony.
 
rafal_26 napisał:
ale mentalność dłużnika jest taka
Ta "mentalność" jest tworzona m.in. poprzez rozpowszechnianie absurdalnych mitów, głównie w internecie. Niestety kiedyś również na tym forum. Chyba trochę osobiście przyczyniłem się, że tu już zanikają.
 
Robilee napisał:
Jerry, wystarczy mieć śladowe pokłady inteligencji, by wiedzieć, że lepiej mieć informację (i decydować co się z nią zrobi) niż jej unikać (list parzy?, nieznany numer tel. wciąga do piekła?).
oczywiście że masz rację - lepiej mieć i wręcz należy mieć informację. na wojnie informacja to podstawowa rzecz, wręcz wazniejsza niż batalion czołgów.

ja mówię o sytuacji, kiedy zawodnik widzi kto dzwoni, wie po co i wie że rozmowa niczego nie zmieni bo jest to tylko kolejny telefon namolnego kolesia, który nie rozumie słowa mówionego o tym, iż sprawę wyjaśni sąd.

w żadnym przypadku nie twierdzę, że nie należy w ogóle odbierać. chcesz wyjść obronną ręka, to koniecznie trzeba mieć informacje. bo co z tego że schowasz głowę w piasek, ale dupsko masz na wierzchu i cię wyr....ją :)
 
Ostatnia edycja:
jerry23 napisał:
ja mówię o sytuacji, kiedy zawodnik widzi kto dzwoni, wie po co i wie że rozmowa niczego nie zmieni
No tak, znów się nie zrozumieliśmy. A ja mówię o nieodbieraniu przez przygłupów telefonów z nieznanych numerów lub od wierzyciela z zasady (oczywiście dotyczy to też listów). Wszak o tym była fajna reklama Ultimo.
 
Robilee napisał:
No tak, znów się nie zrozumieliśmy
ponieważ ty chyba zawsze z automatu zakładasz swoją teorię :)

reklama fajna, pouczająca - tylko trzeba umieć wyciągnąć wnioski :) ultimo dba w przekazie, by wniosek był korzystny dla nich (sprawdziłbym czy nie ukryli w filmiku techniki "międzyklatkowej"...) czyli że zawodnik chwyci za telefon i zadzwoni do nich.
a właściwy wniosek jest trochę inny ;)
 
jerry23 napisał:
ultimo dba w przekazie, by wniosek był korzystny dla nich
Pewnie. Tylko, że w tym przypadku, przekaz jest korzystny dla wszystkich.
jerry23 napisał:
czyli że zawodnik chwyci za telefon i zadzwoni do nich.
Co nie byłoby głupie.
jerry23 napisał:
ponieważ ty chyba zawsze z automatu zakładasz swoją teorię
A może po prostu trzymam się tematu?
Można chyba jasno i otwarcie stwierdzić, że należy odbierać telefony, listy itp. Oraz to, że odbieranie telefonów, listów itp. nie może nikomu zaszkodzić (połączenie można przerwać, list wyrzucić), zaś postawa odwrotna zaszkodzić na pewno może. Można wygłosić taką prawdę ogólną jerry? Czy koniecznie musimy skupić się na jakiś historyjkach, że jak sołtys piętnasty raz dzwoni i każe Ci traktor przestawić, bo zastawia remizę, a ty wcale nie masz traktora, to wtedy możesz nie odebrać połączenia? Trzeba o tym? Ktoś tego nie wie?
Czy u nas w ogłupionym społeczeństwie istnieje mit, że masz obowiązek zawsze i z każdym rozmawiać ile ten zechce, czy może jednak funkcjonuje idiotyczna i szkodliwa legenda o zbawiennym unikaniu telefonów, listów itp.
Ja w swojej pracy spotkałem się z przypadkami, gdy głupi klient narobił sobie niepowetowanych szkód wskutek wiary w debilne poradniki (weź teraz negocjuj z komornikiem, bo przygłup wierzył w absurd: "nigdy nie rozmawia się z firmami windykacyjnymi" (nawet na tym forum funkcjonował kiedyś taki chory poradnik), kiedy wcześniej można było pozbyć się kłopotu za psie pieniądze.
A Ty spotkałeś się z przypadkiem, że komuś stała się krzywda, bo podniósł słuchawkę telefonu? Ok. nie rozmawiajmy o przypadkach ludzi, którzy jak trafią na sprzedawcę czegokolwiek, to kupią wszystko, tylko dlatego że dali mu szansę się odezwać. To już kwestia rozważenia ubezwłasnowolnienia delikwentów.
 
nie sposób się z tobą nie zgodzić robilee :) ty jednak nie odróżniłeś w moich postach sytuacji "kiedy nie ma sensu" a nie, że "nie należy".

ps. oczywiście porada że "nigdy nie rozmawia się z firmami windykacyjnymi" jest błędna i może być bardzo szkodliwa. wszystko zależy od okoliczności - czy lepiej się dogadać, czy rzeczywiście nie ma sensu rozmawiać

czyli zasadniczo się z tobą zgadzam, jednakże zaznaczam iż wszystko zależy od indywidualnej sytuacji
 
jerry, czy masz jakieś doświadczenie poza osobistym w sprawach o których próbujesz radzić ludziom na forum?

Pewnie nie masz, ale widać chcesz się uczyć, pamiętaj, że jeszcze wiele przed Tobą.

Rozmawianie akurat z ultimo może być zdradliwe o czym świadczą pozwy wnoszone ostatnio do sądów z powołaniem się na ugodę telefoniczną...

Świadomość prawa i sytuacji faktycznej jest najważniejsza, a kwestia rozmowy czy jej braku musi ustąpić WIEDZY.
 
jerry23 napisał:
jednakże zaznaczam iż wszystko zależy od indywidualnej sytuacji
To oczywiście prawda. Przy czym nie ma sensu nikomu mówić, że może sobie odpuścić rozmowę która do niczego nie prowadzi (to każdy wie, a jak nie wie, to też mu się krzywda nie stanie), za to warto przy każdej okazji zwracać uwagę, że ogólnie rzecz biorąc, warto rozmawiać. Rozmawianie nigdy nie szkodzi. Postawa odwrotna, często tak.
 
rafal_26 napisał:
jerry, czy masz jakieś doświadczenie poza osobistym w sprawach o których próbujesz radzić ludziom na forum?
rafal, nie zrozumiałeś chyba sensu moich postów

rafal_26 napisał:
Rozmawianie akurat z ultimo może być zdradliwe o czym świadczą pozwy wnoszone ostatnio do sądów z powołaniem się na ugodę telefoniczną...
wytłumacz to robilee...
 
rafal_26 napisał:
jerry, czy masz jakieś doświadczenie poza osobistym
To akurat ja, nie jerry doradzam rozmawianie. Również z Ultimo.
rafal_26 napisał:
o czym świadczą pozwy wnoszone ostatnio do sądów z powołaniem się na ugodę telefoniczną...
O czym to ma świadczyć? Nie należy rozmawiać, czy może, że należy realizować ugody które się zawarło (w dowolnej formie).
 
Robilee napisał:
czy może, że należy realizować ugody które się zawarło (w dowolnej formie).
sęk w tym, że to nie ugody zawarte (w dowolnej formie) zgodnie z wolą rozmówcy, tylko jakieś rozmowy, o których ultimo twierdzi że to ugody
 
jerry23 napisał:
tylko jakieś rozmowy, o których ultimo twierdzi że to ugody
To po co przedstawiają sądowi? Sąd przeczyta stenogram z rozmowy, która nie jest ugodą i powie ... aha, aha, to ugoda. Tak to wygląda?
 
oj robilee, naiwne pytania zadajesz... przecież oczywiste że to po prostu ciśnięcie na zawodników. a nuż któryś pęknie i się naprawdę sądu wystraszy...
 
Stara maksyma - wszystko z umiarem. Bywają rozmowy zbędne i niezbędne i przekierowujące Poproszę na piśmie...
Ultimo stosowało kij - zostało ukarane, nie raz.
Pora na marchewkę, ocieplenie wizerunku. Wszak w kilku transzach nabyli .......pózne 90te i wczesne 2tysięczne..portfel się nie domyka.
Ustawodawca spłatał figla.
 
Powrót
Góra