Ultimo\Przedawnienie.

  • Autor wątku Autor wątku Amidalo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuje. Ostatnie pytanie. Czy przez te niby negocjacje, i tą rozmowę mamy nie został przerwany bieg przedawnienia?
 
adson43 napisał:
Nie dzwonić tam, nawet tak jak napisał marian.pazdzioch żeby zadzwonić i powiedzieć to co napisał, powołać się, i powiedzieć do widzenia?
Ale ja odniosłem się do tego zdania:
adson43 napisał:
Zadzwoniła dziś do mnie przedstawicielka firmy Ultimo, w sprawie długu z lutego 2004 roku. Moja mama nie zgadzała się na żadne ugody, ale jutro zadzwoni do mnie jeszcze raz.
Czyli że ultimo zadzwoni jutro. Wtedy mama powie to, co wskazałem. Nic nie mówiłem aby samemu do nich dzwonić, gdyż takie dzwonienie nie ma sensu.
Sprawa wygląda na przedawnioną, wiadomość mam taką iż Ultimo ciśnie wszystkich do sądu zatem pozostaje ci pilnować poleconych - i kiedy będzie pozew to uzyskasz tu pomoc jak odpowiednio zareagowac. Mamie powiedz aby się niczym nie przejmowała, tylko babki na święta zaczęła w spokoju piec :)
 
adson43 napisał:
Czy przez te niby negocjacje, i tą rozmowę mamy nie został przerwany bieg przedawnienia?
Przecież dług był już przedawniony. To jak chcesz przerwać bieg terminu, który już się skończył?
 
marian.pazdzioch napisał:
Zapewne o Providenta chodzi? Sprawa przedawniona.



I do tego pewnie dług nie istnieje - Ultimo (chyba) nie ma żadnych dowodów potwierdzających istnienie długu.

Jakby dzwonili, to upewnić się tylko, że mają aktualny adres Twojej mamy - żeby w pozwie podali poprawny adres do doręczeń.
 
rafmik napisał:
I do tego pewnie dług nie istnieje
Skoro już bawimy się w doradzanie na forum prawnym, to wyrażajmy się poprawnie i zgodnie ze stanem faktycznym. Jeśli mówimy "dług nie istnieje", to tylko wtedy, gdy rzeczywiście żądane kwoty są nienależne. Natomiast, gdy mamy na myśli dług, którego istnienia wierzyciel nie potrafi udowodnić, to właśnie to należy stwierdzić (roszczenie nieudowodnione). Efekt jest dokładnie ten sam, więc dlaczego uczyć ludzi, że prawo to konieczność łgania (i jeszcze namawiać użytkowników, by łgali przed sądem)? To niepotrzebne, szkodliwe i obrzydliwe.
 
Ostatnia edycja:
Ostatnie. I tak jestem Wam mega wdzięczny. Ona podała datę podpisania umowy - luty 2004. Nie podała jednak kiedy ost. rata wpłynęła do Providenta. Czy coś to jej zmienia?
 
Niczego to nie zmienia. Roszczenie przedawnione, sprawa w 100% wygrana, jeśli nie zawalisz w sądzie.
 
Masz na myśli nie zawale, np. oleje pismo do sądu, i go nie napisze, że wnoszę zarzut przedawnienia z art 117 §2 kc
 
Dobrze ;-) jeszcze wrócę jak oddają mamę do sądu. Baaaardzo Wam dziękuje, uspokoiliście nas ;-)
 
Witajcie wszyscy ponownie. Odbyłem z panią z Ultimo jedną nieprzyjemną rozmowę, która potoczyła się po mojej myśli. Pani mi powiedziała że przedawnienie może zarządzić tylko sąd, a ja na to że jeśli oddają sprawę do sądu to ja na pewno podniosę zarzut przedawnienia, na to zdanie panią zamurowało ;-) Powiedziała mi jeszcze że niby moja mama zgadzała się na raty, a jak spytałem że może to udowodnić to, a ona na to że nie może tego ujawniać ;-) Aaaa i powiedziała mi że telefonować będą ciągle, a ja na to że to nękanie. Mogę z tym coś zrobić?
 
adson43 napisał:
Aaaa i powiedziała mi że telefonować będą ciągle, a ja na to że to nękanie. Mogę z tym coś zrobić?
Mówić dobranoc i rozłączać się.
 
Powrót
Góra